Pierwsze obrazy kosmicznej sieci. Odkryto tysiące nowych galaktyk karłowatych

Kategorie: 

Źródło: Roland Bacon, David Mary, ESO i NASA

Obserwacje wczesnego Wszechświata, o w okresie od 1 do 2 miliardów lat po Wielkim Wybuchu, wskazują na istnienie wielu nieoczekiwanych galaktyk karłowatych. Włóknista struktura gazowego wodoru, w którym tworzą się galaktyki, znana jako kosmiczna sieć, jest jednym z głównych przewidywań modelu Wielkiego Wybuchu i formowania się galaktyk. Teraz, po raz pierwszy kilka z tych włókien zostało bezpośrednio zaobserwowanych za pomocą instrumentu MUSE, zainstalowanego na należącym do Europejskiej Agencji Kosmicznej Very Large Telescope.

 

Do tej pory, wszystko co wiedziano o tej sieci, ograniczało się do kilku regionów, położonych w pobliżu kwazarów, których promieniowanie, działa jak reflektory samochodowe, odsłaniające chmury gazu. Regiony te, są jednak słabo reprezentatywne dla całej sieci włókien, w których narodziła się większość galaktyk. Między innymi dlatego, Very Large Telescope został skierowany na pojedynczy obszar nieba przez ponad 140 godzin. Wybrany region stanowi część Ultra-Głębokiego Pola Hubble'a, które do tej pory było najgłębszym obrazem kosmosu, jaki kiedykolwiek uzyskano. Dzięki połączeniu VLT i instrumentu MUSE, odczyty z teleskopu Hubble'a zostały teraz zdetronizowane. Blisko 40% galaktyk odkrytych przez MUSE, nie ma swojego odpowiednika na wcześniejszych zdjęciach.


Źródło: Kosmologiczna symulacja odległego Wszechświata (Jeremy Blaizot)

Przeprowadzenie tej wyjątkowej kampanii obserwacyjnej zajęło osiem miesięcy. Następnie przez rok przetwarzano i analizowano dane, które po raz pierwszy ujawniły światło z włókien wodorowych, a także obrazy kilku włókien, tak jak wyglądały one od jednego do dwóch miliardów lat po Wielkim Wybuchu. Jest to kluczowy okres dla zrozumienia, w jaki sposób galaktyki powstały z gazu w kosmicznej sieci.


Nałożenie na siebie nowych zdjęć z jednym z ujęć wykonanych przez teleskop Hubbla. Wyraźnie widać tu położenie kosmicznej nici.

Największą niespodzianką dla zespołu było to, że symulacje pokazały, że światło z gazu pochodziło z niewidocznej dotychczas populacji miliardów galaktyk karłowatych, z których narodziły się liczne gwiazdy. Chociaż galaktyki te są zbyt słabe, aby można je było wykryć pojedynczo za pomocą obecnych instrumentów, ich istnienie będzie miało poważne konsekwencje dla przyszłych modeli formowania się galaktyk.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika Mateusz Radzik

To jest tylko symulacja, a

To jest tylko symulacja, a więc zarejestrowany wszechświat to jest 0,0001% z punktu obserwacji. A więc nie wykluczone jest, że modele matemtyczne są w błedzie, a tam gdzie nie widzimy gwiazd i galaktyk, one mogą być. Tyle, że trzeba by było tam być, aby je zarejestrować. W końcu kosmos jest niemierzalną przestrzenią, ze względu na niewiadome granice jego.

Portret użytkownika demodemo

Oj Ci naukofcy - tyle wiedzą

Oj Ci naukofcy - tyle wiedzą ile zjedzą  , nigdy tam nie byli a takie wywody wypisują , że aż papier ciarki dostaje.

Ziemi nie zbadali jeszcze choć na niej żyją a biorą się za tak odległą rzeczywistość.

Niech zbadają dogłębnie ziemię a wniej znajdą ogromną wiedzę o wszechświecie.

Portret użytkownika Quark

Żadnej "fizyki" nie trzeba tu

Żadnej "fizyki" nie trzeba tu stosować , bo tylko patrzy się na to co się działo miliardy lat temu .. a jak ? Ano tak , że wszechświat ma tak wielkie rozmiary , że nawet światło aby dotrzeć do nas z najdalszych zakątków potrzebuje właśnie owych miliardów (ziemskich) lat .. i dlatego widzimy to co tam się działo u "zarania dziejów wszechświata".

Odległości w kosmosie mierzy się w latach świetlnych , a jeden rok świetlny to odległość jaką światło (lecące z prędkością 300.000 km/s) pokonuje w 1 rok ziemski.  Dlatego też WSZYSTKO co obserwujemy na nocnym niebie (poza naszym układem słonecznym) to bardzo odległa przeszłość ! Do najbliższej gwiazdy (poza słońcem) są 4 l.św. a nasza galaktyka ma rozmiar ok. 100.000 l.św. a do najbliższej innej galaktyki jest ok. 2.5 mln. lat św.!  Zatem patrząc na nią widzimy to co się tam działo 2.500.000 lat temu ... i tak dalej.

Skomentuj