Piąty atak rekinów na ludzi w 2 tygodnie w pobliżu Nowego Jorku

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Rekiny są w tym roku dużo bardziej agresywne. Zgłoszono już piąty atak rekinów w ciągu dwóch tygodni u wybrzeży Long Island. Do ostatniego z nich doszło do niego w tą środę.

Ofiarą jest 49-letni mężczyzna z Arizony, który - jak podała policja w Suffolk - został ugryziony przez rekina krótko po 18:00 na plaży Seaview. Mężczyzna „stał po pas w wodzie, kiedy rekin podpłynął od tyłu i ugryzł go w lewy nadgarstek i pośladki” – podała policja w oświadczeniu.

 

Mężczyzna był w stanie wydostać się z wody i został przetransportowany helikopterem policji hrabstwa Suffolk do szpitala uniwersyteckiego Stony Brook z obrażeniami nie zagrażającymi życiu.

 

Atak ma miejsce prawie 12 godzin po tym, jak surfer został ugryziony przez rekina około godziny 7:45 w środę w pobliżu plaży Smith Point, poinformowali urzędnicy hrabstwa Suffolk.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Hannto

To pewnie dlatego że rekiny

To pewnie dlatego że rekiny są mięsożerne więc oczywiście lubią też przegryźć ludzi. Nie wiem czemu ludzie tak to przeżywają skoro my jemy na ten przykład takie krowe to znaczy że niektóre zwierzęta mogą nas chcieć zjeść. Ot naturalna kolej rzeczy.

Portret użytkownika Vetinari

Tyle tylko, że właśnie nie

Tyle tylko, że właśnie nie lubią. Przez dziesięciolecia testowano ich preferencje i zachowania, ludzi to może lubieć sobie przegryźć tygrys bengalski albo krokodyl nilowy, rekin powinien mając możliwość zawsze woleć najeść się ryb, a już kompletnie nie lubią podpływać tak blisko brzegów. Facet do pasa w wodzie ugryziony przez rekina jest rzeczywiście anomalią, o ile nie zostały jakoś pobudzone, np. obecnością krwi, to najprawdopodobniej podwyższona temperatura mórz w połączeniu z zatruciem pestycydami i odpadami toksycznymi + wyłowieniem większości ryb z ich żerowisk przez działalność ludzką zmusza je do poszukiwania nowych miejsc i zmiany nawyków. Czyli - niszcząc środowisko naturalne zwierząt morskich sami sprowadzamy ich "gniew" na siebie.

Skomentuj