Pfizer zapowiada, że ludzie będą musieli szczepić się na różne warianty koronawirusa co roku

Kategorie: 

Źródło: Internet

Dyrektor generalny Pfizera, Albert Bourla, niewzruszony analizami pokazującymi, jakie spustoszenie sieją szczepionki jego firmy, ogłosił, że obecny proces „wakcynacji”, to dopiero początek.

Według Bourly, społeczeństwa muszą się pogodzić z faktem, że najprawdopodobniej osoby, które zdecydowały się na zaszczepienie specyfikiem firm Pfizer/BioNTech, będą musiały co roku „doszczepiać” się co najmniej jedną dawką szczepionki.

Pfizer ma w ciągu 100 dni zmodyfikować opracowaną szczepionkę tak, aby mogła skutecznie walczyć z coraz większą liczbą mutacji SARS-CoV-2.

Problem w tym, że tych wariantów za kilka miesięcy, może być kilkadziesiąt albo kilkaset. Czy to oznacza, że ludzie mają się szczepić na każdą koronamutację?

Wszystko wskazuje na to, że giganci farmaceutyczni „poczuli krew” i dopiero teraz zaczną rozkręcać swoje „koronabiznesy”.

Naiwne rządy będą w panice kupowały „specyfiki” od każdego, kto ogłosi, że ma „specyfiki”, a ludzie omamieni „koronapropagandą” i „koronaterrorem”, przyjmą więcej szczepionek niż połkną witamin.

To jednak nie wszystko, bowiem Pfizer planuje rozpoczęcie testów szczepionki na koronawirusa na dzieciach w wieku od lat 5. Wyniki testów mają być znane do końca roku. Zatem wkrótce już nikt nie będzie bezpieczny, bo kolejnym krokiem będzie pewnie profilaktyczne szczepienie płodów.

Cyrk trwa dalej.

 

Źródło: https://nczas.com/2021/03/03/koronabiznes-kwitnie-trzy-dawki-i-doszczepianie-co-roku-szef-pfizera-zdradzil-plany-swojej-firmy/

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

Rada Języka Polskiego

Rada Języka Polskiego oficjalnie przyjęła opinię odradzającą używania określeń „Murzyn” i „Murzynka”. Niosących – zdaniem rady – negatywne konotacje słów nie powinno się używać zwłaszcza w mediach, administracji i szkole. Czy w takim razie niektóre lektury szkolne zostaną przepisane?

W październiku 2020 roku, podczas posiedzenia plenarnego RJP, rada jednogłośnie przyjęła odpowiedź prof. Marka Łazińskiego, który stwierdził, że określenia „Murzyn” i „Murzynka” nie mają już neutralnego znaczenia. Łaziński przekonywał, by słowa „Murzyn” nie używać inaczej niż na prawach historycznego cytatu.

Zalecając unikanie w komunikacji publicznej określenia w ten sposób osoby czarnoskórej, językoznawca zaznaczył, że niegdyś rzeczownik miał charakter neutralny. Niemniej „dziś słowo „Murzyn” jest nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, ale jest już archaiczne”. Ponadto, jego zdaniem zmiany na gruncie języka polskiego powinny obrazować ogólnoświatowe trendy i wspierać wzrost poziomu „wrażliwości społecznej”.

widać rada języka jest już we władaniu sorosowców i innych enwuowców !

Czy w związku z rekomendacją RJP, niektóre szkolne lektury będzie trzeba przepisać, lub – co gorsza – całkowicie wyrzucić z dotychczasowego kanonu? Np. w lekturze przeznaczonej dla uczniów w V klasie szkoły podstawowej „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza, słowo „Murzyn” lub jego pochodna pojawia się ponad 180 razy.

Usunięcia dzieła z listy lektur w szkole podstawowej domaga się poseł Lewicy, Maciej Gdula. Jego zdaniem przygody Stasia i Nel powinny być omawiane jedynie w formie „krytycznej” w szkole średniej.

jasne zabrońmy używania słów: murzyn, czarny, komunista, lewak, pedał, zboczeniec etc., etc. i zamiast nazywać rzeczy po imieniu szukajmy wspaniałych ozdobników np: obywatel globu ziemskiego pierwotnie mieszkałaby w Afryce, wyznawca ideałów które spowodowały śmierć milionów ludzi na świecie głównie w związku radzieckim i chinach, przedstawiciel mniejszości seksualnej który znajduje przyjemność w kopulacji z innym przedstawicielem tej samej płci w tym z dzieckiem, etc., etc. Przecież to PARANOJA nazywajmy rzeczy takimi jakimi są. By pedał został gejem musiał by mieć loft na 99 pietrze, super auto typu co najmniej lambo, i oryginalne dzieła co najmniej Picassa na ścianach, reszta to zwykłe pedały. Lewactwo jak widać zaczyna i u Nas kneblować ludziom usta. Dzisiaj murzyn na cenzurowanym a jutro nie będzie można mówić że ktoś pracował na czarno, że jest czarnym charakterem, czarnowidzem, jest w czarnej d... itd. Takie określanie stanu rzeczy też może się ''postępowcom'' źle kojarzyć i taka rada będzie zalecać zmianę nazewnictwa na bardziej neutralne. Niech się lepiej do normalnej roboty wezmą zamiast zajmować się pierdołami i komplikować ludziom życie za publiczne pieniądze

Wieści Nocne - nowy program informacyjny

https://www.youtube.com/watch?v=XvrUYrGpnQc

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj