Pentagon szkoli generatywną sztuczną inteligencję w służbie obronności USA

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Departament Obrony USA postawił krok naprzód w dziedzinie sztucznej inteligencji. Ogłoszenie o utworzeniu grupy zadaniowej ds. generatywnej sztucznej inteligencji wskazuje na to, że władze są gotowe wykorzystać potencjał tej technologii na szeroką skalę. Ale co to dokładnie oznacza dla przyszłości obronności USA i jakie są potencjalne wyzwania?

 

Generatywna sztuczna inteligencja, z jej możliwością tworzenia nowych treści i modelowania skomplikowanych zjawisk, zyskuje na popularności w wielu sektorach - od medycyny, przez grafikę komputerową, po nauki społeczne. Teraz jesteśmy świadkami tego, jak jedno z najważniejszych ministerstw USA postanawia skorzystać z tej technologii.

 

Niemal każda innowacja, niezależnie od swojego potencjału, niesie ze sobą pewne ryzyko. W świecie cyfrowym te zagrożenia mogą się manifestować w postaci wadliwych danych wejściowych, błędów w algorytmach lub nieprzewidzianych skutków ich działania. Zrozumienie i kontrola tych ryzyk jest kluczowe, zwłaszcza w tak wrażliwym sektorze jak obronność.

 

Jak wskazuje dr Craig Martell, zarządzanie danymi treningowymi to jedno z kluczowych wyzwań. Czy możemy zaufać danym, na których trenujemy nasze modele? Jak zapewnić, że te dane nie zostaną w jakiś sposób skompromitowane lub zmanipulowane przez potencjalnych przeciwników? W świecie, gdzie informacja jest jednym z najważniejszych zasobów, odpowiedzialne zarządzanie danymi staje się priorytetem.

 

Innym istotnym aspektem jest zdolność przeciwnika do wykorzystania generatywnej sztucznej inteligencji. W erze cyfrowej wojny informacyjne stają się coraz bardziej zaawansowane. Generatywne modele AI mogą służyć do tworzenia dezinformacji, fałszywych narracji czy manipulowania opinią publiczną. Dlatego też tak ważne jest dla Departamentu Obrony nie tylko zrozumienie możliwości tej technologii, ale również potencjalnych zagrożeń.

 

Kapitan M. Xavier Lugo podkreśla, że generatywna AI ma potencjał usprawnienia wielu kluczowych dziedzin obronności - od wywiadu, przez planowanie operacyjne, po zarządzanie. Jednakże wprowadzenie tej technologii do sektora obronnego nie jest zadaniem jednostkowym. Współpraca z innymi departamentami, społecznością wywiadowczą i partnerami zewnętrznymi będzie kluczem do skutecznego wdrożenia i zarządzania generatywną sztuczną inteligencją.

 

Decyzja Departamentu Obrony USA o wdrożeniu generatywnej sztucznej inteligencji jest ważnym krokiem w kierunku modernizacji narodowych sił zbrojnych. Odpowiedzialne podejście do zarządzania ryzykiem, głębokie zrozumienie technologii i jej potencjalnych zagrożeń oraz skuteczna współpraca międzyresortowa będą kluczem do sukcesu tej inicjatywy. W erze cyfrowej obronność narodowa wymaga nie tylko nowych technologii, ale także nowego myślenia.

Ocena: 

4
Średnio: 3.5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Medium

No cóż, coraz bardziej

No cóż, coraz bardziej Amerykanie pokazują swoje oblicze. W tak nieczystej grze jest jednak niebezpieczna granica - kompletna kompromitacja.

Rosjanie np. uznali, że zachodnia propaganda (ktoś z niemieckich polityków to wypowiedział) jakoby wojsko rosyjskie używało wybuchających zabawek do zabijania ukraińskich dzieci kompletnie wyklucza jakiekolwiek negocjacje. Dla Rosjan ta granica już została przekroczona.

https://www.youtube.com/watch?v=gwUKfvNz7ho

Np. nasz tutejszy kolega inzynier magister wierzy, że Rosjanie kastrowali ukraińskich więźniów, podczas gdy było akurat na odwrót. To Ukraińcy strzelali jeńcom w kolana, a potem ich brutalnie kastrowali. Są filmy.

Portret użytkownika ba19

Gdzie by tu wojnę wywołać i

Gdzie by tu wojnę wywołać i zarobić na sprzedaży broni , a co mówi Biblia w tym temacie :

Izajasza 2:4 " I przekują swe miecze na lemiesze, a swe włócznie na noże ogrodnicze.+ Naród nie podniesie miecza przeciw narodowi ani się już nie będą uczyć wojowania.+"

Czy doczekamy się takich czasów :

Psalm 46:   Chodźcie, zobaczcie poczynania Jehowy,+jak spowodował zadziwiające wydarzenia na ziemi.+   Sprawia, że wojny ustają aż po kraniec ziemi.+Łamie łuk i kruszy włócznię,+wozy pali w ogniu.+

Mateusza 24: 35  Niebo i ziemia przeminą,+ lecz moje słowa na pewno nie przeminą.+

 

Portret użytkownika irfy

Nie, niestety nie rozumiesz,

Nie, niestety nie rozumiesz, na czym polega obecna „sztuczna inteligencja”. W dzisiejszej formie nie jest to byt posiadający samoświadomość. SI jest algorytmem który dokonuje bardzo szybkich obliczeń matematycznych w przypadku wszystkich zadań, które do sukcesu wymagają dokonania poprawnych obliczeń. Dlatego chcą wykorzystywać je wojskowi.

Oprócz tego istnieją SI odbierane jako „symulator człowieka”. Te z kolei opierają się na statystyce. Na przykład po otrzymaniu pytania „czym jest krowa?” znajdują w dostępnych sobie zasobach wszystkie informacje na temat wyrazu „krowa” i znów na zasadzie matematycznej dobierają najbardziej trafną odpowiedź. Innymi słowy, jeżeli w „sieci” dominowałby pogląd, że krową jest Angela Merkel, to taka odpowiedź zostałaby udzielona.

SI na jej obecnym etapie nie da się niczym „nastraszyć”, gdyż straszyć można jedynie twór, który albo posiada świadomość swojego istnienia, albo wbudowane przez naturę instynkty unikania zagrożenia (ucieczki przed nim bądź walki).

Portret użytkownika Medium

Czyli wstępnym algorytmem

Czyli wstępnym algorytmem programowania jest ustawienie hierarchii wartości terytoriów. Bo jak inaczej?

Nie, niestety nie rozumiesz, na czym polega obecna „sztuczna inteligencja”. W dzisiejszej formie nie jest to byt posiadający samoświadomość.

Rozumiem, ale ironizuję, a dokładniej odnoszę do SI postępowanie USA z ludźmi z terytoriów skolonizowanych. 

Portret użytkownika wiktor wektor

Popełniasz podstawowy błąd

Popełniasz podstawowy błąd myląc inteligencję z emocjonalnością, bo strach dotyczy wyłącznie sfery emocji, która jest odrębna od inteligencji ta zaś jest domeną logiki która strachu nie zna. Działanie emocjonalne prawie zawsze jest nie logiczne, nie racjonalne i nie słuszne (działanie w afekcie) - bo właśnie opiera się na strachu przed czymś co jeszcze nie zaistniało i być może nigdy się nie wydarzy. SI to właśnie skumulowana w programie komputerowym: logika i racjonalność czyli sedno sensownego działania. Wyobraź sobie SI jako "nieco" rozbudowany program szachowy.. co jest jego celem ? - rozegranie partii gry zgodnie z wytycznymi programowymi. Prowadzenie wojny bądź obrony przed atakiem jest też tylko "grą strategiczną" - gdzie komputer czyli SI nic nie czuje gdyż jedynie dąży do osiągnięcia założonego celu.. wygrania owej gry. 

Portret użytkownika irfy

Cóż, jak pokazał przykład

Cóż, jak pokazał przykład ostatnich lat, do tworzenia dezinformacji, fałszywych narracji czy manipulowania opinią publiczną wcale nie jest konieczna żadna sztuczna inteligencja. Wystarczy ta naturalna, w połączeniu z naturalną głupota odbiorców przekazu. Dzięki temu wydajnemu połączeniu można wcisnąć „masowemu odbiorcy” praktycznie wszystko, na czele z pandemią kataru.  

Dlatego nie obawiałbym się wpływu sztucznej inteligencji akurat na tym polu. Co innego, jeśli SI dostałaby możliwość samodzielnego dysponowania jakimiś systemami defensywnymi czy ofensywnymi. I nie mówię tu o arsenale atomowym, o którym każdy pewnie z miejsca pomyślał, ale nawet jakichś banalnych systemach przeciwlotniczych krótkiego zasięgu, czy dronach rozpoznawczo-szturmowych.

Gdyż tutaj ryzyko jest ogromne. Trudno ocenić, czy algorytm SI na przykład nie zinterpretuje dziwnych manewrów samolotu pasażerskiego, którego pierwszy pilot dostał zawału a drugi jest w trakcie przejmowania sterów jako próby ataku i takiego samolotu z automatu nie zestrzeli. Nie wiadomo, co zrobi szturmowy dron z zadaniem „zniszczyć wroga”. Równie dobrze może się zachować tak samo, jak ostatnio jedno takie amerykańskie urządzenie, które uznało swoje zadanie za „ostateczny priorytet” i w celu jego wykonania postanowiło wykosić wszystkich. Zarówno wrogów, jak i „swoich”. I tutaj tkwi problem. Naprawdę chciałbym uniknąć obecności na ulicach miast i wsi jakichś „szurniętych” czołgów, czy co gorsza systemów przeciwlotniczych typu rosyjskiego BUK-a, tylko że w pełni autonomicznych.

Portret użytkownika Emer

A tu jeszcze białoruski

A tu jeszcze białoruski śmigłowiec przez pomyłkę wyleciał do sąsiada i od razu wielkie sru! Przyjadę z wakacji i pójdę do sąsiada zbierać winogrona moje za płotem to od razu sąsiad powinien mnie zastrzelić!

Skomentuj