Państwo kosmiczne Asgardia będzie ponad ziemskim prawem

Kategorie: 

Źródło: James Vaughan/Asgardia

Asgardia, pierwsze w historii państwo kosmiczne, już wkrótce będzie posiadało swojego pierwszego satelitę na orbicie okołoziemskiej. Choć wiele osób twierdziło, że projekt ten jest niepoważny i nie ma szans na realizację, Asgardia osiąga coraz większą popularność i wkrótce będzie posiadała własną flagę, hymn a nawet parlament.

 

Asgardia powstała w październiku 2016 roku i na dzień dzisiejszy jest czymś więcej niż tylko zwykłym projektem. W chwili obecnej ponad 209 tysięcy ludzi z całego świata postanowiło zostać obywatelami Asgardii. Pierwsze państwo kosmiczne posiada swojego przywódcę - założycielem Asgardii jest azerbejdżański biznesmen i naukowiec doktor Igor Aszurbejli.

 

Nowy twór posiada własne prawo, konstytucję oraz ministerstwa. Opracowano nawet specjalny asgardsko-gregoriański kalendarz, który posiada 13 miesięcy - między czerwcem a lipcem pojawił się miesiąc o nazwie asgard. Każdy z nich posiada 28 dni a cały rok trwa 364 dni + dodatkowy Dzień Roku. Każdy miesiąc zaczyna się od niedzieli. Podczas gdy my mamy np. 15 czerwca 2017 roku, kalendarz Asgardii pokazuje dzień 26 czerwca 1 rok.

 

Kosmiczne państwo będzie posiadać własny parlament, hymn, flagę a nawet własną walutę o nazwie SOLAR. Władze Asgardii będą ubiegać się o członkostwo w ONZ. 12 września nastąpi ważny dzień - odpalony zostanie pierwszy nanosatelita o nazwie Asgardia-1, który będzie za darmo przechowywał dane 1,5 miliona Asgardczyków. Satelita o masie 2,8 kilograma i rozmiarach 10x10x20cm zostanie wyniesiony przez rakietę Antares firmy Orbital ATK. W przyszłości Asgardczycy mają otrzymać możliwość zamieszkania na orbicie a państwo będzie chronić Ziemię przed zagrożeniami z kosmosu.

Trudno powiedzieć czy Asgardia faktycznie zostanie uznana jako nowe państwo, gdyż obecne przepisy nie zezwalają na budowę autonomicznego, suwerennego podmiotu w przestrzeni kosmicznej. Niemniej jednak wszystko wskazuje na to, że próba utworzenia nowego kraju w kosmosie zakończy się sukcesem.

 

Budowa takiego państwa wiąże się oczywiście z pewnymi obawami. Jak zaznaczają twórcy, Asgardia będzie pierwszym państwem kosmicznym z własnymi kodeksami i będzie całkowicie niezależna od praw ziemskich. Można zatem stwierdzić, że nowy kraj będzie w pewien sposób ponad prawem. Setki tysięcy ludzi, aby zostać obywatelami Asgardii, muszą podać swoje prawdziwe dane osobowe oraz przyjąć tzw. Deklarację Jedności i konstytucję. Istnieją również podejrzenia, że Asgardia stanie się nowym rajem podatkowym. Z czasem może się okazać, że Asgardia to jeden wielki przekręt a ludzie, którzy podpisali już odpowiednie dokumenty, nie będą mogli się z tego wycofać.

 

Źródła:

https://asgardia.space/en/

http://newatlas.com/asgardia-space-nation-first-satellite/50012/

http://economictimes.indiatimes.com/magazines/panache/will-it-be-a-tax-haven-above-the-law...

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)



Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

Asgardia już jest w Kanadzie

Asgardia już jest w Kanadzie ! "Skandaliczna ustawa zezwalająca instytucjom państwowym na odbieranie dzieci rodzicom, którzy w jakikolwiek sposób sprzeciwią się ideologii gender, właśnie została zaakceptowana przez kanadyjski Senat. Za jej przyjęciem zagłosowało aż 67 senatorów, jedenastu było „przeciw” i trzech się wstrzymało.  Ustawa czeka jedynie na sankcję królewską Izby Gmin, by ostatecznie mogła być wdrożona w życie.Nowe prawo przewiduje dopisanie do kanadyjskiego Kodeksu Praw Człowieka oraz do kodeksu karnego stwierdzeń: „wyrażanie seksualne” i „tożsamość płciowa”. „Transseksualizm” czy też inne formy „wyrażania seksualnego” - o których nawet na razie nie mówi się, a które za jakiś czas wymyślą sodomici – są uznane za fundamentalne prawa człowieka. Każdy kto będzie je krytykował, czy w jakikolwiek sposób im się sprzeciwiał, może zostać oskarżony o dyskryminację, nękanie i skazany w najgorszym wypadku na karę pozbawienia wolności. http://www.pch24.pl/kanada-krok-od-wdrozenia-skandalicznej-ustawy-gender--beda-odbierac-dzieci-za-normalnosc-,52356,i.html#ixzz4k944IGll

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Porto

Najważniejszą rzeczą w

Najważniejszą rzeczą w kwestiach religii, jest brak religii Smile NO RELIGION = PEACE.
Dlatego żadne nowe państwo nie powinno mieć religii, jeśli ma to być państwo spokojne i zrównoważone. Ale mam wrażenie, że Asgardia dąży w kierunku 100% nauki i rozwoju technologii kosmicznych. Byle się z tego nie zrobił jakiś system militarno-orbitalny, który uzyska potężne AI i autonomicznie, z orbity będzie się rządził, już pomijając zupełnie ludzi.

Portret użytkownika Jaśko Korkowiec

Odrazu przychodzi mi na myśl

Odrazu przychodzi mi na myśl film "Elizjum". W ogóle to wiele filmów pokazuje przyszłość. Ostatnio oglądałem "człowiek demolka (1993r) " Była tam pokazana przyszłość i jeden tekst tam mnie rozbił. Mianowicie kiedy Stallone pyta o swoją żonę, Sandra odpowiada mu, że zginęła w wielkim trzęsieniu ziemi w 2010r. Gogluje to i bach. W 2010 roku było wielkie trzęsienie ziemi na Haiti ,które zabiło 316 000 ludzi. Przypadek? Przewidziano to i powiedziano w filmie już 17 lat wcześniej...

"Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz... Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm"     Cz. Miłosz

Portret użytkownika GMTenshi

Koncepcja powstała po to by

Koncepcja powstała po to by naukowcy z różnych państw chcący współpracować ze sobą w celu rozwoju technologii kosmicznych (głównie mających chronić Ziemię przed zagrożeniami z kosmosu) oraz przedsiębiorcy, którzy chcą przekazywać swoje pieniądze na to posiadali taką możliwość bez ingerencji państw, z których obecnie pochodzą. Problemem przy podziałach obecnie istniejących jest to, że poszczególne państwa potrafią zabraniać naukowcom współpracy z przedstawicielami państw uznawanych za konkurencyjne. Asgardia jako drugie obywatelstwo da drogę do wspólnych działań a te są konieczne, z przestrzeni kosmicznej bowiem nie widać tworzonych przez nas sztucznie podziałów i gdy jakaś kometa będzie mieć kurs kolizyjny z Ziemią to nie wybierze konkretnego kraju, uderzy a skutki opłakane będą dla nas wszystkich. Czas zacząć dorastać, przestać się kłócić i współpracować ze sobą mając szersze spojrzenie na rzeczy jakie dzieją się w naszej rzeczywistości. To, że do tej pory Jowisz z racji na swoją masę chroni nas nie oznacza, że mamy 100 % zabezpieczenie. Jesteśmy gromadą istnień o kruchych życiach przemierzających przestrzeń kosmiczną na kawałku skały z cienką atmosferą, która pozwala nam istnieć, ale bez problemu przepuszczającą duże obiekty mogące doprowadzić do naszej destrukcji. Ludzie tworzący koncepcję Asgardii mają tego świadomość i za swój cel ustanowili stworzenie sieci satelitów mogących chronić przed tymi zagrożeniami. Patrzcie na to jako na sensowny projekt naukowy a nie wymysł elit chcących "leżeć w mazi i śnić o kosmosie". Wszelkie informacje wyrwane z szerszego kontekstu mogą wyglądać śmiesznie.

Portret użytkownika ajwaj

"by naukowcy z różnych państw

"by naukowcy z różnych państw chcący współpracować ze sobą w celu rozwoju technologii kosmicznych (głównie mających chronić Ziemię przed zagrożeniami z kosmosu) oraz przedsiębiorcy, którzy chcą przekazywać swoje pieniądze na to posiadali taką możliwość bez ingerencji państw, z których obecnie pochodzą."

Tak: ochrona ludzi, ochrona ludzi przed globalnym ociepleniem, walka z głodem, walka o wolność i demokrację, walka z rakiem, ochrona lasów deszczowych, ochrona zagrożonych gatunków i w ogóle.
Przekształcenie nauki w rzemiosło i wyrobnictwo, skundlenie i przekupstwo wśród lekarzy czy naukowców spowodowało, że każde zdanie o tym, że to towarzystwo chce mnie przed czymś bronić sprawia, że pies się chowa pod stół a wszystkie noże w domu same mi się ostrzą.

Portret użytkownika ajwaj

I w taki to sposób gine

I w taki to sposób gine prawdziwa nauka, zamieniana na pierdoły, jakie kiedyś służyły do straszenia dzieci.
Kiedyś strzygi, topielice, wampiry, krogulce, światowidy, rusałki, diabły chcące cyrografów, czarne psy brzęczące łańcuchami, a teraz bajki o podboju kosmosu, nowe państwa na orbicie, komórki macierzyste, modyfikacje dna - byle wydobyć pieniądze.
Moi drodzy: rozejrzyjcie się, popatrzcie na stan konta, zróbcie bilans czasu jaki poświęcacie na pracę a jaki na rodzinę, zobaczcie co jesteście w stanie zrobić gdy przez miesiąc nie będzie wypłaty,  zastanówcie się na jaką opiekę medyczną was/nas stać , popatrzcie na ustawę, że każdy jest dobrowolnym dawcą narządów i uświadomcie sobie, że nie jesteście/jesteśmy niczym innym jak bankiem narządów i siły roboczej...na państwo kosmiczne możecie/możemy popatrzeć wyłącznie z perspektywy dawcy narządów (że moja nerka po śmierci, a nawet za życia, posłuży bogaczowi który polata sobie na orbicie).
Kto jest w stanie napisać równania choćby newtona (czyli sprzed jakiś czterech wieków) uzasadniające parametry orbity? Kto ma jakiekolwiek pojęcie o równaniach maxwela (sprzed 200 lat) dzięki którym korzysta się z tel komórkowych, laserów, teklegrafii, najróżniejszych typów łączności? Kto ma pojęcie o fourierze (sprzed jakiś 200 lat) dzięki którego równaniom mamy łączność cyfrową, elementy fiz kwantowej i cały szereg najróżniejszych dziedzin wiedzy?

Ze dwie setki lat przepaści dzielą od koncepcji do urządzeń które 99% ludzi trzyma teraz w rękach (np. tel komórkowy).
Ze cztery setki lat dzielą ludzkość od przyjęcie do świadomości, że w ogóle czegoś nie są w stanie pojąć powstających już wtedy koncepcji. A jakieś 1000 lat dzieli ludzkość od powstania idei które teraz w ogóle mogliby pojąć, gdyby nie lenistwo. Powstaje pytanie: kto chciałby na stację kosmiczną zabrać stado wieśniaków o mentalności parobka sprzed 1000 lat? I po co?

Na tego typu njusy i wiążące się z tym nadzieje to można patrzeć wyłącznie jak krowa na komputer: fajne, coś miga, coś gra - można pomuczeć do rytmu i to wszystko, bo za 2 lata czeka rzeźnik (bo na stacji kosmicznej też lubią wołowinę).

Przykro mi to mówić, ale gdy kilku ludzi nadludzkim wysiłkiem (poświęcając życie, zdrowie, rodziny, pieniądze, wolność) sprawiło, że przez wszystkie kraje latami "przelewała się" fala nieograniczonego dostępu do wiedzy i rozwoju - to skorzystał z niej tylko jakiś promil ludzkości. Reszta spała i śpi jak ćpuny.
Tak więc na projekty typu "państwo kosmiczne" i wszelkie inne, to 99,99% ludzkości może patrzeć wyłącznie z pozycji karmy i dawcy narządów.

 

Portret użytkownika Ractaros96

Ludzie nie mają czasu i

Ludzie nie mają czasu i możliwości rozwoju intelektualnego. Nie zapominajmy, że większość ludzi żyje w totalnej biedzie na tej planecie. Widzę po sobie jak to wygląda, pracuję co prawda tylko 34 godziny w tygodniu i mam każdego dnia kilka godzin wolnego czasu, ale moje zainteresowania takie jak filozofia czy architektura poszły w odstawkę do odwołania, jeszcze, zanim skończyłem technikum. Teraz tylko pracuję, śpię, a przez resztę czasu korzystam z rozrywki, aby nie zniszczyć organizmu stresem. Gdzie tu jest miejsce na rozwój intelektualny? Uczenie się, to też jest bardzo ciężka praca. Jak swój wolny czas na to poświęcę, to ryzykuję problemy zdrowotne w przyszłości. Dochodzi jeszcze taka kwestia jak motywacja i determinacja, z którymi mam spore problemy, a byłem w szkole uznawany za inteligentnego młodego człowieka. Skoro ja mam takie problemy, to niewyobrażam sobie jakie mają mniej obdarzeni przez naturę ludzie. 

Warto jeszcze wspomnieć o mojej koleżance z pracy, która od kilku tygodni nie może znaleźć czasu na obejrzenie jednego filmu - JEDNEGO FILMU! Jest samotną matką wychowującą dwójkę dzieci. Korzystanie z dóbr kultury jest niezbędne, aby się rozwijać intelektualnie (nie mówiąc o własnej pracy intelektualnej). Jak pomyślę ilu jest takich ludzi, to mnie to po prostu przeraża.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika Medium

Warto jeszcze wspomnieć o

Warto jeszcze wspomnieć o mojej koleżance z pracy, która od kilku tygodni nie może znaleźć czasu na obejrzenie jednego filmu - JEDNEGO FILMU! Jest samotną matką wychowującą dwójkę dzieci.
 

Cóż, filmy to luksus w takiej sytuacji. Pewnie jak już sobie go włączy, to uśnie po kwadransie.

A teraz wyobraź sobie, jak taka samotna matka zacznie się dokształcać...

Portret użytkownika ajwaj

Pomijając niektóre rzeczy jak

Pomijając niektóre rzeczy jak wspomniane przez mnie "fale edukacyjne" na których skorzystali nieliczni, to uważam, że ta walka jest przegrana.
Pieniądze i czas mają ludzie z organizacji trzymających resztę ludzi za mordę. Mamy czterdziestoletnich emerytów z 6 000 co miesiąc, mamy całe tabuny tajnych donosicieli, tajnych współpracowniaków, urzędasów, policjantów i inne tałatajstwo które musi mieć wielką kasę, żeby ochoczo pacyfikowało niezadowoloną resztę.
Take osobniki, z założenia i definicji tępe i bezpłodne umysłowo, wałęsają się po kraju na emeryturze w wieku 40 lat, z setkami tysęcy na kontach i nie wiedzą co ze sobą zrobić. A koszty ich utrzymania ponosi reszta społeczeństwa ledwo zipiąc.
Dlatego uważam, że jedyną szansą na zmianę tego stanu rzeczy jest uruchomienie u każdego maksymalnej, wręcz szalonej uczciwości. A że wiemy, że zawsze znajdą się jakieś cwaniaki co chętnie wydymają innych - to  można się spokojnie rozsiąć i przyglądać jak nwo bez przeszkód wprowadza swoje porządki.

Portret użytkownika HusarPolska

W pewnym sensie zgoda, ale

W pewnym sensie zgoda, ale nie do końca. Nie wszystko jest takie proste. Czemu istnieje na ziemi grupa/nacja hybryd dążąca i forsująca pewne przemiany i struktury aby mialy miesce na ziemi. Jakby na to spojrzeć z dystansu to trwa wojna, ktora momentami przybiera formę fizycznego unicestwienia na masową skalę. Wojna o skolonizowanie planety Ziemi czyli globalizacja pod jasno określoną jurysdykcją jedej z narodów i narodów mu sprzyjających. Te środowiska kolonizujące poprzez swoje ośrodki dziś instytucje naukowe , edukacje i w przeszłości np Kościół , religie, trzymają, blokują, ograniczają, dozuja wiedzę i dostęp do wiedzy. Patrz np Nikola Tesla i jego  wiedzai ośiągnięcia.  Poprzez inżynierię społeczną celowo dążą do takiego stanu świadomości aby mieć  bezrozumne bydło robcze, które dostanie tv komórkę, lapotopa i będzie jak piszesz muczało do tych martwych rzeczy bezrozumie nie mając świaodmości jak to działa. Celowo ogranicza się ludzi. Poniważ są pewne narody, które przywyższają potencjałem i możliowściami kolonizujące hybrydy. Uwolnienie wiedzy i technologii spowodowałoby utratę władzy i wpływów grup i hybryd kolonizujących, a także rozwalenie się tego systemu. Bo człwiek rozumny zadaje sobie pytanie dokąd zmierza to szlaeństw świata? Dokąd zmierzamy jako narody, ludzkość tą dogą lichwy i długu ? Przecież to jest bezsens ... i tylko eksploatacja nas na poczet dobrobytu hybryd i kolonizacji.. jaki to ma sens. Wystarczy sobie zobaczyć i spojrzeć na jedną rzacz , na co nastawiony jest ten świat i dokąd dąży. Budownictwo i architektura odpowiedzą ci na pytanie gdzie żyjesz i w czym żyjesz. Bo jeżeli bylibyśmy cwyizlizacją,która dązy do rozwoju i przyszłości i widzi i wierzy w swoją przyszłość i rozwój to wznosilibyśmy najlepsze i najpiekniesze budowle, byłby dostęp do wiedzy dla każdego, pielęgnowano by prawo naturalne i kultury narodów. Droga rozwoju jednostki po naród. A jak jest ? Jest tak jakby ktoś nie miał zamiaru tu być w przyszłości i tworzył wszystko tymczasowe , jakby wiedział, że to zostanie zniszczone, całe budownictwo oparte jest na chemii , jak najtańszym kosztem i sposobem, żadnej w tym przyszłości nie ma. Niewolnicze prawo morskie i handlowe, zasady kolonialne, ograniczenia zradzające kolejne ograniczenia. Prawdopodobnie chodzi o  podtrzymanie przy życiu niewolników na ziemi, wyeksploatowanie z energii narodów, zużycie surowców mineralnych i zrobią tzw "żniwa". 

Strony

Skomentuj