Panika wśród rodziców zaszczepionych dzieci

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Bezwarunkowa wiara w to, że lekarze, a raczej urzędnicy, których polecenia wykonują, wiedzą lepiej, co należy wstrzyknąć zdrowemu dziecku, żeby go rzekomo zabezpieczyć przed groźnymi chorobami nadal nie maleje w społeczeństwie. Wciąż jednak okazuje się, że kolejne szczepionki są wycofywane z rynku i nikt nie mówi otwarcie rodzicom, że zaordynowana przez rząd przymusowa dawka podejrzanej substancji może być trucizną. Właśnie mamy do czynienia z kolejnym takim przypadkiem.

 

Ponieważ Polska jest traktowana przez przemysł szczepionkowy, jako kraj trzeciego świata pchane są do nas wszelkie podejrzane preparaty, które zaaplikowane naszym dzieciom wywołują potem szereg problemów neurologicznych. Praktycznie nie prowadzi się spisu negatywnych odczynów poszczepiennych a cały ten biznes opiera się na tym, który przedstawiciel handlowy koncernu farmaceutycznego ma lepsze gadżety.

 

Obecnie mamy aferę ze szczepionką Euvax B i Tripacel. W obu przypadkach wycofane są tylko pewne serie tych preparatów, a to oznacza, że dzieci są nimi nadal szczepione. Euvax B ma zapobiegać wirusowemu zapaleniu wątroby a Tripacel stosowano, jako panaceum na błonice, tężec i krztusiec.

 

Jak poinformowano problem polegał na przechowywaniu szczepionek, które w jakiś sposób wpłynęło na ich skład, powodując tak zwaną niehomogeniczność. Szczepionki te były podawane dzieciom w ciągu ostatniego roku. Jak wiadomo w naszym kraju obowiązku szczepień pilnują pielęgniarki w ośrodkach zdrowia, więc to ich sumienność i naciski wywierane na rodziców mają w tym wypadku znaczenie na rozprzestrzenienie się tych jak się okazało potencjalnie niebezpiecznych środków farmaceutycznych.

 

Rodzice dzieci zaszczepionych tymi feralnymi szczepionkami mają teraz sytuację nie do pozazdroszczenia. Muszą obserwować swoje dzieci oczekując objawów uszkodzeń neurologicznych objawiających się drgawkami, kłopotami w mówieniu a w skrajnych przypadkach nawet śmiercią dziecka. Szczepionki mogą pokazać swój negatywny wpływ po bardzo długim czasie a nie tylko po kilku dniach, co wmawia się rodzicom w przychodniach zdrowia. Najbardziej dramatyczne skutki może spowodować szczepienie noworodków, które zupełnie nie są przygotowane na radzenie sobie z zagrożeniami takimi jak związki rtęci czy formaldehyd, często dodawany do preparatów szczepionkowych.

 

Nadal panuje powszechne przeświadczenie, że szczepionki są czymś dobrym, wręcz zbawieniem ludzkości, podczas gdy może być odwrotnie a przemysł szczepionkowy w najlepszym razie ma na celu stworzenie armii chorych pacjentów koncernów farmaceutycznych, a w najgorszym jest elementem spisku obliczonego na cel w postaci redukcji populacji. Oczywiście ta teoria spiskowa jest bardzo trudna do udowodnienia, ale gdy patrzy się na to, że praktycznie każda szczepionka na którymś etapie obowiązywania obowiązkowych iniekcji zostaje z jakichś powodów wycofana to może się nagle okazać, że bezpieczeństwo tych preparatów we danej chwili zależy tylko od tego ile wiemy na temat ich negatywnego wpływu na nasze zdrowie.  Niech każdy sam sobie odpowie na pytanie czy zgodzi się na taką rosyjską ruletkę w kwestii przyszłego życia i zdrowia własnego dziecka.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Dariusz

Nie szczepię dzieci, nie

Nie szczepię dzieci, nie chodzę do lekarzy co to dają augmentinu na wszystkie choroby. Od trzech lat (czyli od czasu kiedy skumałem mafię) ich "pomoc" nie jest potrzebna. Wrotycz, mniszek, syrop sosnowy własnej roboty i kilka innych ziół załatwia sprawę. A co ciekawe rzadziej chorują Smile

Portret użytkownika R.P

Wg mnie to taka selekcja

Wg mnie to taka selekcja naturalna.Kiedyś goniły i zabijały nas drapieżniki ale ginęły wtedy wartościowe jednostki (bo kto ucieknie tygrysowi) teraz giną tylko półgłówki ćwierćgłówki i inne bezgłówki świadomie wymazując swój genotyp z puli genów poprzez szczepienie własnego potomstwa.(i bardzo dobrze chwała im za to).

Portret użytkownika misiek

Byłem szczepiony, ale 

Byłem szczepiony, ale  szczepienia zaczynały się powyzej drugiego mies. życia i było w sumie tylko kilka szczepień w ciagu 2 lat, do dziś tak jest w Czechach i  wielu cywilizowanych krajach, szczepi się powyżej 6 mies. jak matka przestaje karmić piersia, póki karmi dziecko ma od niej osłonę. Prawie nigdzie nie szczepi się na żółtaczkę tylko dzieci z grup ryzyka, matka chora lub narkomanka, a jest to jedna z najbardziej uszkadzajacych szcepionek. Trzeba rzeczywiście być idiotą żeby ignorować opracowania dr. Majewskiej czy innych teraz już i polskich lekarzy, jakie skutki przynosi faszerowanie mózgów niemowlaków rtęcią i aluminium. Lekarze sami sobie powinni wstrzyknąć proporcjonalne do wagi ciała dawki neurotoksyn jakie podają niemowlakom, prosto do tępych łbów. Statystyki dot. spadku zachorowań na odrę, któa jest od b.wielu lat ujmowan w statystykach pokazują, ze szczepionkia nie ma żadnego wpływu na nią, o gruźlicy szkoda pisać, bo chorują wyszczepieni. Na blogu sisi.salon24.pl znajdziecie w starych wpisach statystyki zachorowań na odrę od ponad 100 lat. Toksyczne szczepionki mogło dostać nawet 100 000 dzieci podał ze dwa dni temu onet, współczuję rodzicom.

Portret użytkownika wojtekg

rodzic ma tylko po to wyrazić

rodzic ma tylko po to wyrazić zgodę, żeby przenieść odpowiedzialność na siebie, w razie niepożądanych skutków poszczepiennych, okazuje się, że nie jest winny lekarz, urzędnik Sanepidu, producent szczepionek, w końcu zgodziłeś się to bujaj się teraz z porażonym dzieckiem 

Portret użytkownika niki

Myślicie, że ktoś pyta matkę

Myślicie, że ktoś pyta matkę po urodzeniu dziecka czy zgadza się na szczepienie?
Ja dostalam mojego syna do karmienia z informacją, że został zaszczepiny od WZW B. Niestety zaszczepili go akutat tą parszywą szczepionką. Na szczęście dostał tylko jedną dawkę ale i tak mam pietra.

Portret użytkownika Endler

Dlatego ja swojego drugiego

Dlatego ja swojego drugiego dziecka nie szczepiłem. Totalna kompromitacja że czlowiek od pluga oderwany musi zdobywać wiedzę na temat szczepionek a ci którzy powinni coś wiedzieć powtarzają jak mantrę że to dla naszego dobra.

Portret użytkownika łysy

mam dwuletnią córkę

mam dwuletnią córkę nieszczepioną na nic... ani razu mi nie zachorowała...  jest nadwyraz inteligentna jak na swój wiek, ma niesamowity apetyt, ogromne pokłady energii, żadnych alergii, żadnych uczuleń... rodzina jest w szoku że jeszcze ani razu nie byłem z nią u lekarza Smile

Portret użytkownika Spartan

To,że twoja córka nie choruje

To,że twoja córka nie choruje jeszcze nie świadczy o tym że to dzięki temu,że jej nie szczepisz.Ty byłaś z pewnością szczepiona i rozumiem,że to ci bardzo zaszkodziło.A jak wybierzesz się z córką na egzotyczne wakacje,to też jej nie zaszczepisz? Zobaczysz z czym wróci ,wtedy rodzinka dopiero będzie w szoku 

Portret użytkownika Wojox

.Strasz, strasz, całe wieki

.Strasz, strasz, całe wieki straszono, to ogniem piekielnym, inkwizycją i innym ciemnogrodem.
Dziś ludzie dostrzegają iż ktoś robi w balona nas wszystkich. Ja od 20 lat nie byłem z wizytą u mafii farmakologicznej. Koledzy w białych kitlach tracą grunt ostatnio. Zwłasza ci od raka mają problem, coraz więcej ludzi się leczy i to nie ich metodą z lat 60 -tych (chemioterapia). 
Jak pójdzie do szkoły, niepopsuty system odpornościowy zachowa się jak HULK, jak spotka wroga...

Trzy etapy poznawania prawdy: najpierw wyśmiewana, później zaprzeczana a na końcu oczywista. Arthur Schopenhauer

Portret użytkownika Takitam

Tępi rodzice szczepili,

Tępi rodzice szczepili, szczepią i będą szczepić swoje dzieci. Mądrzy rodzice ( w tym przedstawiciele służby zdrowia) dają w łapę by był zrobiony wpis potwierdzający szczepienie. Szczepionka ląduje w koszu na śmieci. Czemuś biedny? - boś głupi. Czemuś głupi? - boś biedny...

Portret użytkownika pedros

Oczywiście, że są komplikacje

Oczywiście, że są komplikacje poszczepienne. Ale ich ilość jest znacznie mniejsza, niż liczba ofiar chorób, którym zapobiegają. Czemu od czasów, gdy stosuje się szczepienia znacznie zmniejszyła się liczba chorób zakaźnych? Praktycznie każdy użytkownik tego dezinformacyjnego portalu był szczepiony - ile choruje na autyzm albo ma jakieś powikłania poszczepienne? "Czemuś biedny? - boś głupi. Czemuś głupi? - boś biedny..."
No i pewnie nie udostępnią tego komentarza, bo zbytnio kłuje w ich zakrzywiony światopogląd. 

Strony

Skomentuj