Pandemia COVID-19, a odszkodowania wojenne dla Polski

Kategorie: 

Źródło: Internet

Chaos wywołany przez koronawirusa zmienił bardzo wiele. Wszystko trzeba było odłożyć na potem, by zająć się powstrzymywaniem rozwoju zakażeń. Jedną ze spraw, które COVID-19 zamiótł pod dywan jest kwestia odszkodowań wojennych dla Polski.

Specjalna sejmowa komisja od wielu miesięcy próbuje wyliczyć, ile Niemcy powinni zapłacić Polsce za hitlerowski plan podboju świata. Publikację ostatecznego raportu kilka razy już odkładano. Kiedy jednak wydawało się, że w końcu ujrzy on światło dzienne, wybuchła pandemia.

Choć temat reparacji wojennych od początku budzi ogromny sprzeciw niemieckiej opinii publicznej, mamy do nich prawa. W ONZ nie ma dokumentu, który dotyczyłby rezygnacji Polski z roszczeń, co zbadał dr Grzegorz Kostrzewa-Zorbas.

Nie ma też zgody co do konkretnej kwoty odszkodowań. Większość wyliczeń dotyczy wyłącznie strat materialnych Polski, nie są zaś wliczane straty ludzkie. Bez uwzględniania zabitych w wyniku działań wojennych, wysokość reparacji szacowana jest na około bilion dolarów, nie licząc odsetek. Kostrzewa-Zorbas postanowił jednak uwzględnić 6 milionów polskich ofiar i przyjął, że dla gospodarki jedno ludzkie życie warte jest około miliona dolarów. Łączna kwota wyniosłaby wtedy 7 bilionów dolarów, czyli jakieś 30 bilionów złotych. Do tego trzeba dodać zasadność reparacji od Rosji, które mogłyby być nawet wyższe niż te od Niemiec! Stowarzyszenie ofiar II wojny światowej podaje znacznie wyższą kwotę - ponad 15 bilionów dolarów.

Samo założenie, że jedno ludzkie życie jest warte „tylko” milion dolarów, także budzi kontrowersje. Niektóre amerykańskie agencje szacują „statystyczną wartość” człowieka nawet na 10 milionów dolarów i więcej!

Nie jest ponadto pewne czy te 6 milionów zabitych to ostateczny bilans. Jeśli porówna się ludność państwa z 1938 roku, gdy w Polsce mieszkało 35 mln osób z ludnością po wojnie, gdy zostało nas tylko 22,5 mln, to wychodzi na to, że poszkodowanych może być kilkanaście milionów. Oprócz strat wojennych trzeba też wliczyć przymusową emigrację, zmianę granic  oraz sowiecką okupację.

Pandemia COVID-19 wywołała kryzys, którego powstrzymanie może zająć lata i wymusi odłożenie na czas nieokreślony politycznych działań, mających na celu egzekwowanie należności od Niemiec, Rosji, a także Izraela.

Byłoby jednak dobrze, gdyby sprawa reparacji nie została trwale zignorowana, ona w dalszym ciągu wymaga uwagi i konsekwencji. Niezależnie od obecnych okoliczności, to nadrzędna kwestia interesu Polski.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Quark

Wszystkie kraje europejskie w

Wszystkie kraje europejskie w jakimś stopniu poszkodowane dostały odszkodowania tylko Polska najbardziej zniszczona miałaby się wspaniałomyślnie zrzec reparacji ?? Otóż NIE ! Zaraz po wojnie kolejny okupant - ZSRR  odszkodowania od "zachodu" pobrał ale w kwestii Polski ,która stała się jedynie kolejną republiką sowiecką zdecydował ,że od NRD (!) pieniędzy żadał nie będzie i tyle.

Portret użytkownika Takitam

Niezależnie od tego czy jest

Niezależnie od tego czy jest covid 19 czy go nie ma, sprawa odszkodowań wojennych dla Polski i tak by była zamieciona pod dywan. Tylko ustawa o odszkodowania za "mienie bezspadkowe" dla Izraela nie jest i nie będzie zamieciona pod dywan, nawet jeżeli ogłoszą sto pandemii na raz - i to mamy jak w banku.

Portret użytkownika euklides

A co z reparacjami od Rosji,

A co z reparacjami od Rosji, Ukrainy i innych państw sowieckich? ZSRR na czele z państwem ukraińskim dokonało zniszczeń nie mniejszych niż państwo niemieckie. Niemcy zapłacili za wojnę swoim terytorium, ZSRR terytorium zabrało...

Tak czy siak jestem gorącym przeciwnikiem reparacji na szczeblu państwowym, bo

A) zapłaci za to niewinny niemiecki podatnik, który sam mógł być ofiarą wojny. W Niemczech obecnie pracuje i płaci podatki wielu Polaków. Jest to zatem kompletny absurd.

Dirol Kasę dostaną nie ofiary tylko rząd, który wszędzie jest PRZYCZYNĄ złodziejstwa, rabunku i gangsterki.

Należy pociągnąć do odpowiedzialności POLITYKÓW. Wielu nazistów ciągle żyje sobie jak pączki w maśle. Dlaczego nie ścigać ich, dlaczego nie odebrać im ZRABOWANYCH przez nich majątków, dlaczego psychopaci nie odpowiedzą za odebrane życie.... Dlaczego na tym świecie ciągle nie ma choćby namiastki sprawiedliwości.

Przeklinam polityków - chorych na władzę piewców chaosu, zamętu, grabieży.

Skomentuj