Osoby zaszczepione na COVID-19 a wypadki samochodowe i lotnicze

Kategorie: 

Źródło: Internet

O efektach ubocznych szczepionek na COVID-19, propaganda rządowo-medialna mówi niechętnie i niewiele. Warto jednak ostrzegać tych, którzy jeszcze nie przyjęli preparatów, bo ci, którzy już je przyjęli i tak wiedzą, co wiedzą.

Zadajmy otwarte pytanie:

Co się stanie, jeżeli po upływie jakiegoś czasu, u osób, które zaszczepiły się na COVID-19, pojawią się zaburzenia neurologiczne, które będą z czasem narastały?

Po drogach całego świata jeździ ponad miliard różnego typu pojazdów mechanicznych. Po niebie latają tysiące samolotów, po torach mkną tysiące pociągów. Codziennie przemieszczają się w ten sposób setki milionów ludzi.

Jeżeli u każdego kierowcy, pilota, maszynisty i wszystkich, którzy uczestniczą w transporcie zbiorowym, a zaszczepili się na koronawirusa, zaczną pojawiać się nasilone objawy upośledzenia mózgu, to jak duże będzie to zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego wszystkich państw świata?

Jeżeli założymy, iż uda się wyszczepić co najmniej połowę ludzkości, czyli prawie 4 miliardy osób i u przynajmniej części z nich, pojawi się w czasie jazdy czy lotu problem z percepcją, to jakie to może mieć skutki dla reszty społeczeństwa?

Oczywiście, wielu uzna, że nie ma powodu zawracać sobie tymi pytaniami głowy. Doprawdy dziwi jednak to, że tak liczne jest grono osób, dla których oczywiste jest to, że na świecie wszystko jest przejrzyste i transparentne; nie ma układów, kombinowania i nie ma tajnych planów. I, że wszystko jest ok…

 

Źródło:https://www.naturalnews.com/2021-04-28-vaccidents-now-wrecking-roadways-with-stroked-out-vaccine-takers.html

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika baca

"zaburzenia neurologiczne",

"zaburzenia neurologiczne", "problemy z percepcją", czyli po prostu niedojebanie mózgowe, szczepionkowcy posiadali juz wcześniej, bo nie słyszałem żeby poza małymi wyjątkami brali kogoś na zastrzyki na siłę...
na siłe to tylko w niemieckich domach opieki wojsko przymusowo szczepiło ale tym akurat starym hitlerowcom należało się to co robili bezbronnym i bezsilnym Polakom siedemdziesiąt lat temu - rozsrzeliwali bez powodu, szczuli psami, wypędzali z domów, mordowali na miliony sposobów...
dla każdego niemca który żył w czasie II wojny powinny być dwie serie po trzy dawki astra zeneki i po cztery moderny... przypominające takie...

 

Portret użytkownika Odwazniak

Chyba już się to dzieje, bo

Chyba już się to dzieje, bo ludzie odwalają takie figury na drogach, że coś nieprawdopodobnego, przynajmniej ze dwa razy dziennie ktoś we mnie chce wjechać, kompletna bezmyślność i brak wyobraźni, również przestrzennej. W dodatku coraz ich więcej.

Portret użytkownika Quark

Artykuł opiera się na

Artykuł opiera się na "gdybaniu" .. Dowodów na taką reakcję nie ma , a jeśli się pojawią to tym lepiej ! Luźniej się zrobi na drogach , hałasu i spalin będzie mniej . A ja wreszcie będę mógł sobie bezstresowo pojeździć nie wnerwiając się na powszechne dzisiaj "łamagi" drogowe - co to dostały "prawo jazdy" chyba tylko za zrobienie "laski" egzaminatorowi. 

Portret użytkownika Maryjan_66

To to jeszcze nic. Wypadki

To to jeszcze nic. Wypadki chodzą po ludziach, zawsze chodziły, teraz po prostu być może zmienią się ich statystyki.
Poza tym obserwując współczesnych rodziców odwożących kilkaset metrów autem swoje pociechy do szkoły, przedszkola, robiac przy tym korek pod tymi instytucjami, na chodnikach i placach gdzie kiedyś były boiska i trawa wnioskuję, że został juz osiagnięty pewien poziom głupoty, strachu i wygody na koszt wszystkiego innego, i wygląda, że natura uruchamia program autdestrukcji populacji, może nie całkowitej, ale jednak. Toż to jeszcze 20 lat temu wstyd był jak rodzic sie wogóle w szkole pojawił, kolegom nie można było wtedy w oczy spojrzeć, a teraz? z plecakiem pod klasę odprowadzi i czekał będzie na pociechę pod koniec lekcji.
Problemem większym może się stać pogłębiający się podział na zaszczepionych i nie. I nie chodzi tu o paszporty.Tym co preparat przyjmą, będzie już ciężej podjąć obiektywną dyskusję z przeciwnikami tychze inijekcji, ponieważ klamka dla nich już zapadła (nie do końca, ale jednak pierwszy krok zrobiony). I co - maja dopuścić argumenty przeciw czemuś, dla czego odwrotu juz dla nich nie ma? Wśród znajomych, którzy preparat przyjęli zaobserwowałem dużo efektów ubocznych, ale zazwyczaj nie są one zgłaszane przez te osoby do odpowiednich instytucji, uzasadniają te  objawy wszystkim innym, ponieważ inaczej musieli by przyznać się do błędu lub decyzji podjętej na wątpliwych przesłankach - a to nie takie łatwe. Dobra dyskusja bedzie mozliwa tylko wtedy, gdy obydwie grupy - 'zaszczepiona' i 'niezaszczepiona' będa się czuły w swym stanie komfortowo, niemniej tu media coraz bardziej stygmatyzują 'niezaszczepionych'.
Uzasadnione obawy dotyczą tego, że preparaty te moga powodowac iż osoby po ich przyjęciu będą nosicielami nowych patogenów, więc jeśli identyfikacja to tylko w obie strony: nie tylko możliwość udowodnienia, że jest się zaszczepionym, ale tez możliwość udowodnienia, że żadnego preparatu się nie przyjęło. A skoro mają być instytucje, usługi tylko dla 'zaszczepionych', powinny tez powstac takie tylko dla 'niezaszczepionych'. Oczywiście takie dla wszystkich też. Chyba uczciwe?

Strony

Skomentuj