Osoby aplikujące o wizę w USA będą musiały podać swoją nazwę użytkownika w mediach społecznościowych

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

Zgodnie z nowo wprowadzoną zasadą, zdecydowana większość osób ubiegających się o wizy w Stanach Zjednoczonych będzie musiała przekazać służbom swoje nazwy użytkowników w mediach społecznościowych wraz z adresami e-mail i numerami telefonów.

W ramach procesu aplikacyjnego osoby ubiegające się o prawie wszystkie wizy, z wyjątkiem niektórych wiz dyplomatycznych, będą musiały podać swoje numery telefonów, adresy e-mail i nazwy użytkownika w mediach społecznościowych. Departament Stanu zbierał już wcześniej informacje z mediów społecznościowych, ale tylko w przypadku tych osób, które zostały zidentyfikowane do dodatkowej analizy ze względu na historię podróżowania do obszarów kontrolowanych przez grupy terrorystyczne.

 

Oznaczało to, że do tej pory jedynie około 65 tysięcy osób musiało przekazać te informacje. Nowe przepisy obejmą łącznie około 14 milionów osób ubiegających się o wizy nieimigracyjne i około 700 tysięcy osób ubiegających się o wizy imigracyjne. Wnioskodawcy będą mogli powiedzieć urzędnikom, że nie korzystają z mediów społecznościowych, ale udowodnione kłamstwo może prowadzić do "poważnych konsekwencji".

 

Na chwilę obecną formularz zawiera tylko najpopularniejsze platformy mediów społecznościowych, ale wkrótce wnioskodawcy będą mogli wymienić wszystkie strony, z których korzystają. Jeden z urzędników nie ukrywał swojego zadowolenia z nowego procesu ubiegania się o wizy:

Jest to krytyczny krok naprzód w tworzeniu wzmocnionej weryfikacji cudzoziemców, starających się o wjazd do Stanów Zjednoczonych. Jak widzieliśmy na całym świecie w ostatnich latach, media społecznościowe mogą być ważnym forum dla działalności terrorystycznej. Będzie to niezbędne narzędzie do wykluczenia terrorystów i innych niebezpiecznych osób z możliwości uzyskania korzyści imigracyjnych i postawienia stopy na amerykańskiej ziemi.

Kiedy w zeszłym roku po raz pierwszy zaproponowano nową regułę, Amerykański Związek Wolności Obywatelskich (ACLU) nazwał ją "nieskuteczną i głęboko problematyczną". Związek uważa, że posunięcie "narusza prawa imigrantów i obywateli Stanów Zjednoczonych, ponieważ ludzie będą teraz musieli się zastanawiać, czy to, co publikują w sieci, nie zostanie źle zrozumiane przez urzędnika państwowego".

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: ZychMan
Portret użytkownika ZychMan

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl od ponad 2 lat. Specjalista z zakresu Internetu i tematyki naukowej. Nie stroni również od bieżących tematów politycznych.



Komentarze

Portret użytkownika Haszkers1986

To moze od razu zrezygnujemy

To moze od razu zrezygnujemy z dowodow osobowych i tylko z FB bedziemy korzystac ?? Po usunieciu kilku moich postow tej stronie podziekowalem .... Wystarczy ze nowe telefony juz maja FB wbudowanego i nie da sie go usunac.

 

Portret użytkownika Funky Koval

Musimy w Polsce powołać

Musimy w Polsce powołać komisję do walki z sorosem, tak jak na Węgrzech !  "U podstaw gospodarczych III Rzeczpospolitej stoi nieformalny deal pomiędzy żydowsko-amerykańską finansjerą, PZPR-owską nomenklaturą i liderami ówczesnej Solidarności. Była to umowa dotycząca żywotnych z perspektywy polskiej racji stanu kwestii, zawarta za plecami społeczeństwa, które ostatecznie musiało zapłacić cenę za efekty „terapii szokowej”. Jak zatem dzisiejsza Polska może być państwem w pełni suwerennym, gdy u jej podstaw leży grzech pierworodny rzutujący niemal na wszystkie elementy życia społecznego? Całe społeczeństwo przepełnione było słusznymi obawami o przyszłość nowego tworu państwowego. „Terapia szokowa” – oficjalnie autorstwa Leszka Balcerowicza, przyniosła korzyści w postaci znacznego obniżenia inflacji i deficytu budżetowego, likwidacji niedoborów rynkowych i centralnego rozdzielnictwa materiałów, uzyskano zgody wierzycieli na redukcję zadłużenia zagranicznego oraz osiągnięto znaczący przyrost rezerw dewizowych. Plan Balcerowicza miał jednak swoją ciemniejszą stronę; drastyczny wzrost bezrobocia, zwiększenie poziomu ubóstwa biedniejszej części społeczeństwa, dzika prywatyzacja, masowe rozkradanie majątku wypracowanego przez pokolenia Polaków czy przejęcie za bezcen przez podmioty zagraniczne wielu prosperujących przedsiębiorstw to też skutki planu… no właśnie – czyjego? Okazuje się bowiem, że Plan Balcerowicza był planem polskiego ekonomisty jedynie z nazwy. Faktycznie jego główne założenia opracował prof. Jeffrey Sachs, a jeszcze konkretniej – George Soros, który finansował działalność specjalisty Uniwersytetu Harvarda poprzez Fundację Batorego. I nie są to żadne teorie spiskowe czy wyssane z palca bajki. O swojej działalności w Polsce na przełomie lat ’80 i ’90 opowiada sam Soros w książce „Underwriting Democracy. Encouraging Free Enterprise and Democratic Reform Among the Soviets and in Eastern Europe” (Nowy Jork 1991)."

Je­dynym do­wodem na to, że is­tnieje ja­kaś po­zaziem­ska in­te­ligen­cja, jest to, że się z na­mi nie kon­taktują. Albert Einstein

Portret użytkownika Blupa Dada ❗

Dziękuję za jasne postawienie

Dziękuję za jasne postawienie sprawy: "Musimy w Polsce powołać komisję [...]" - jak wiemy, jeśli chcemy zatrzymać działanie czegoś, należy powołać komisję (Parkinson się kłania). Ja się jeszcze jedynie chcę dowiedziec, czy Pan bierze od Filantropa jakąś pęgę, robi to za friko, czy może z jakiegoś strasznie ważnego powodu.

--

pzdr

Portret użytkownika Funky Koval

Szatański pomiot chce

Szatański pomiot chce zniszczyć Polskę !  Masoni chcą wpisać do paszportów "Kadzy obywatel regionu polskiego oddaje pokłon bestii 666" ! „Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński udzielił odpowiedzi Rzecznikowi Praw Obywatelskich na jego zastrzeżenia dotyczące umieszczenia w polskich paszportach dewizy Bóg, Honor i Ojczyzna”, informuje portal wpolityce.pl.– Mamy obowiązującą konstytucję z 1997 roku, która w sposób równy traktuje osoby wierzące i niewierzące – powiedział na początku marca na antenie TVN24 Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, który skomentował umieszczenie hasła „Bóg, Honor, Ojczyzna” w nowym wzorze paszportu wydawanym od jesieni 2018 roku.– Dostałem 1600 skarg od ludzi, którym nie podoba się, że to hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” zostało wpisane w obrys ich twarzy – powiedział Bodnar. Dodał, że on sam „nie ma problemu, jeśli chodzi o ten napis”. – Wiem, że „Bóg, Honor, Ojczyzna” pojawia się w różnych sytuacjach naszego życia publicznego. Jednak mamy obowiązującą konstytucję z 1997 roku, która w sposób równy traktuje osoby wierzące i niewierzące – stwierdził.RPO poinformował również, że w związku ze skargami zwrócił się do ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego o rozważenie zmian w przepisach związanych z paszportami.W piśmie wysłanym w odpowiedzi do Adama Bodnara minister Brudziński przypomniał, że „proces projektowania i odbioru owej książeczki paszportowej był prowadzony przez Zespół Ekspertów działający przy Ministrze Spraw Wewnętznych i Administracji” w jego skład którego weszli przedstawiciele Policji, Straży Granicznej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centrum Personalizacji Dokumentów oraz pracownicy MSWiA.

Je­dynym do­wodem na to, że is­tnieje ja­kaś po­zaziem­ska in­te­ligen­cja, jest to, że się z na­mi nie kon­taktują. Albert Einstein

Strony

Skomentuj