ONZ chce stworzyć świat bez granic dla migracji

Kategorie: 

Źródło: ONZ

Już w grudniu odbędzie się głosowanie w sprawie formalnego przyjęcia Światowego Paktu ws. Migracji. Niektóre państwa już zapowiedziały, że odrzucą ten niebezpieczny dokument, lecz zdecydowana większość krajów członkowskich ONZ zamierza go podpisać i przestrzegać zawartych w nim ustaleń.

 

Porozumienie, nazywane Światowym Paktem dla Bezpiecznej, Uporządkowanej i Regularnej Migracji, choć jest niewiążące, uznaje, że migracja jest prawem człowieka i wynosi tę kwestię na skalę globalną.

 

Należy tu zaznaczyć, że dokument nie mówi o uchodźcach wojennych, czy osobach, które uciekają z jednego kraju np. z przyczyn politycznych i ubiegają się o azyl w drugim. Pakt ONZ dotyczy wszelkiej możliwej migracji, w tym migracji ekonomicznej, oraz uznaje, że każdy ma do niej prawo, a poszczególne państwa mają ją respektować i chronić.

„Uchodźcy i migranci mają prawo do tych samych powszechnych praw człowieka i podstawowych wolności, które muszą być szanowane, chronione i spełniane przez cały czas.”

Porozumienie to zawiera 23 cele, które państwa sygnatariusze powinny zrealizować. Jeden z nich, punkt nr 3, wymaga, aby uruchomiono i udostępniono strony internetowe, w których pojawią się wszystkie najważniejsze informacje, dotyczące między innymi polityki migracyjnej danego państwa, prawa, możliwości zatrudnienia się oraz warunków życia. Bazy danych mają pozwolić migrantom na wybór dowolnego kraju, w którym będą chcieli się osiedlić.

„Uruchomienie i upublicznienie scentralizowanej i publicznie dostępnej krajowej strony internetowej, aby udostępnić informacje o legalnych opcjach migracji, takich jak prawa i polityka migracyjna kraju, wymagania wizowe, formalności związane z wnioskami, opłaty i kryteria konwersji, wymagania dotyczące pozwoleń na pracę, wymagania dotyczące kwalifikacji zawodowych, ocena wiarygodności i równoważności, możliwości szkolenia i nauki, koszty i warunki życia, w celu poinformowania o decyzjach migrantów.”

Zgodnie z punktem nr 16, państwa muszą respektować kulturę, tradycje i zwyczaje imigrantów, promować akceptację różnorodności i integrować obcokrajowców ze społeczeństwem. Rządy muszą także zapewnić im „godną pracę”, dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej oraz możliwość sprowadzania rodzin. Dalej czytamy obowiązku wspierania wielokulturowości poprzez sport, muzykę, sztukę i inne wydarzenia społeczne.

„Promować wzajemny szacunek dla kultur, tradycji i obyczajów społeczności docelowych oraz imigrantów poprzez wymianę i wdrażanie najlepszych praktyk w zakresie polityk integracyjnych, programów i działań, w tym sposobów promowania akceptacji różnorodności oraz ułatwiania spójności społecznej i integracji.”

„Wspieranie działalności wielokulturowej poprzez sport, muzykę, sztuki, festiwale kulinarne, wolontariat i inne wydarzenia społeczne, które ułatwią wzajemne zrozumienie i docenienie kultur migranckich i społeczności docelowych.”

Równie niepokojący jest punkt nr 17, który zakłada promowanie i wspieranie mediów poprawnych politycznie oraz wycofywanie środków publicznych i wsparcia dla tych, które szerzą nietolerancję, ksenofobię i rasizm wobec imigrantów. Zaproponowano również wprowadzenie ustaw, które pozwolą karać za „zbrodnie nienawiści” przeciwko imigrantom, oraz zapewnienie szkoleń dla organów ścigania i urzędników celem zapobiegania i reagowania na wszelkie akty przemocy przeciwko imigrantom. Punkt ten postuluje walkę z wszelkimi przejawami nienawiści lub niechęci do imigrantów.

„Uchwalenie, wdrożenie lub utrzymanie ustawodawstwa, które będzie karać zbrodnie nienawiści i zaostrzone przestępstwa z nienawiści skierowane do imigrantów, a także szkolić organy ścigania i innych urzędników publicznych w celu rozpoznawania, zapobiegania i reagowania na takie zbrodnie i inne akty przemocy skierowane do migrantów, jak również w celu zapewnienia opieki medycznej, pomocy prawnej i psychospołecznej dla ofiar.”

„Promowanie niezależnego, obiektywnego i jakościowego raportowania mediów, w tym informacji w internecie, w tym przez uwrażliwianie i edukowanie specjalistów od mediów na kwestie związane z migracją i terminologię, inwestowanie w standardy sprawozdawczości etycznej i reklamę oraz zatrzymywanie alokacji środków publicznych lub wsparcia materialnego dla mediów, które systematycznie promują nietolerancję, ksenofobię, rasizm i inne formy dyskryminacji wobec migrantów, przy pełnym poszanowaniu wolności mediów.”

Światowy Pakt dla Bezpiecznej, Uporządkowanej i Regularnej Migracji można podsumować krótko – jest korzystny dla imigrantów a zarazem niebezpieczny dla państw i jego rodowitych mieszkańców. Wystarczy spojrzeć na problemy, z jakimi już dziś zmaga się Europa, gdzie imigranci nie integrują się, tworzą równoległe społeczeństwa i dochodzi do różnych konfliktów.

 

Co więcej, dokument ONZ głosi, że państwa i jego mieszkańcy mają tolerować wszystkie kultury i religie, a tymczasem islam, który agresywnie rozprzestrzenia się po Europie właśnie dzięki imigracji, nie toleruje chrześcijaństwa. Pamiętajmy również, że gdy nielegalna migracja stanie się legalną i promowaną przez państwa, na pomoc dla obcokrajowców będą oczywiście składać się podatnicy.

 

Światowy Pakt dla Bezpiecznej, Uporządkowanej i Regularnej Migracji sprzyja globalizacji, jest krokiem ku zniesieniu granic i zaprowadzeniu globalnego porządku. Głosowanie nad tym dokumentem i jego przyjęcie nastąpi już w grudniu, ale jego treść nie jest szeroko omawiana i można śmiało założyć, że zdecydowana większość Polaków, a także mieszkańców innych państw, nawet nie ma pojęcia, co zawiera ten tekst. Dlatego bez zgody opinii publicznej, wyrażonej na drodze referendum, poprzedzonym odpowiednią kampanią informacyjną, nie powinien być przyjmowany. Powinien trafić do kosza.

 

Dokument: https://www.un.org/pga/72/wp-content/uploads/sites/51/2018/07/migration.pdf

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika Korwin-Szmorwin

Ozjasz Goldberg zmienil imie

Ozjasz Goldberg zmienil imie i nazwisko na Janusza Korwina-Mikke. To jest inteligentny i okrutny Chazar, ktory udaje Polaka. Na tym portalu dobrze to wiemy. Na prozno tu ciagle trollujesz o tych "3 %".

archiwa-ipn.blogspot.com/2012/03/jak-goldberg-sta-sie-korwinem-mikke.html?_escaped_fragment_

Portret użytkownika Nicco

A jakie źródło tych rewelacji

A jakie źródło tych rewelacji? Amataorska strona i z czapy wymyślone nazwiska? Jakby miał zmieniać nazwisko, to chyba wybrałby sobie bardziej polsko brzmiące, jeśli miałbym udawać Polaka.

Sam Korwin-Mikke mówił o swoich przodkach po mieczu"

Postawmy kropkę nad ı – a raczej dwie kropki nad u. Moja rodzina przywędrowała ze Szwecji przez Saksonię – do Polski przybyła z królami saskimi. Nazywała się Mücke, z umlautem – co można obejrzeć na cmentarzu ewangelickim w Warszawie (mój pra-pradziad był superintendentem Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego). Dopiero gałąź, która przeszła na katolicyzm, na mocy praw W.X. Litewskiego otrzymała herb Korwin – i spolszczyła nazwisko na Mikke

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Janusz Korwin-Mikke urodził się 27 października 1942 roku w okupywanej przez Niemców Warszawie. Przed wojną jego ojciec był szefem wydziału konstrukcji silników w państwowych zakładach lotniczych.

Jego matka zginęła podczas powstania warszawskiego a ojciec po wojnie trafił na rok do więzienie, więc opiekę nad Korwinem przejęła jego Babcia.

Podczas nauki w liceum Janusz dołączył do drużyny harcerskiej.

W 1957 roku Korwin-Mikke należał do Związku Młodzieży Socjalistycznej.

2 lata później zdał maturę, a następnie rozpoczął studia na Wydziale Matematyki Uniwersytetu Warszawskiego.

Na drugim roku studiów postanowił studiować jeszcze jeden kierunek - Filozofię.

Od 1962 roku należał do Stronnictwa Demokratycznego jednak wystąpił z niego w okresie stanu wojennego na znak protestu przeciwko poparciu przez partię ustawy o przymusie do pracy.

W 1964 roku został aresztowany na 10 dni za rozpowszechnianie ulotek protestacyjnych. Został wtedy zawieszony w prawach studenta a kiedy wyszedł z aresztu okazało się że Służba Bezpieczeństwa pozbyła się jego dokumentów z uczelni przez co nie mógł dalej studiować matematyki, chociaż do zakończenia studiów zabrakło mu tylko 2 egzaminów.

Korwinowi udało się otrzymać drugi indeks i przez kolejne lata studiował prawo, psychologię, socjologię i filozofię.

W 1966 roku poślubił Ewę Mieczkowską z którą ma 2 synów.

W marcu 1968 roku znów został aresztowany za udział w protestach studencki. Janusz w areszcie spędził 4 miesiące oraz został wyrzucony z uczelni.

Z pomocą dziekana wydziału Filozofii i Socjologi udało mu się odzyskać skonfiskowane dokumenty i wznowić naukę.

W 1969 roku Janusz zdobył tytuł magistra filozofii, a pozostałych kierunków studiów nie dokończył. W tym samym roku rozpoczął pracę w Instytucie Transportu Samochodowego, a następnie na Uniwersytecie Warszawskim.

W celach zarobkowych rozpoczął karierę zawodowego brydżysty i udało mu się nawet awansować do kadry narodowej.

Pod koniec lat 70-tych założył wydawnictwo drugiego obiegu w którym wydawał książki bez pozwolenia. W swoim mieszkaniu prowadził również prywatne seminarium o nazwie „Prawica-Liberalizm-Konserwatyzm”.

W latach dziewięćdziesiątych założył tygodnik „Najwyższy CZAS!”, który jest wydawany do dziś.

W 1973 roku wziął rozwód z żoną, a następnie związał się z Małgorzatą Szmit z którą ma 3 dzieci.

W 1982 roku został zatrzymany za dystrybucję książek drugiego obiegu. Po 3 miesiącach został wypuszczony i podpisał tak zwaną deklarację lojalności.

Pięć lat później został koordynatorem partii Ruch Polityki Realnej, a następnie został jej prezesem. W międzyczasie z nieformalnego związku urodziła mu się córka w 1983 roku.

W 1991 roku dostał się do sejmu gdzie przez 3 lata pełnił funkcję posła. W kolejnych latach jego partia nie odnosiła żadnych sukcesów a Janusz zrezygnował z pełnienia funkcji jej prezesa w 1997 roku. Funkcję ta objął ponownie 2 lata później, jednak ze stanowiska ustąpił w 2002 roku.

W między czasie wystąpił w kliku filmach i serialu. W kolejnych latach Korwin-Mikke ubiegał się o mandat do parlamentu europejskiego, kilkakrotnie startował w wyborach prezydenckich a w 2011 roku założył nową partię która później zmieniła nazwę na Kongres Nowej Prawicy

Portret użytkownika dziiadek ze wsi

Nie wysilaj się. Wstęp do

Nie wysilaj się. Wstęp do żydowskich lasów w polin, Ozajasz wymyślił dla polskich gojów za JEDYNE 5 euro jednorazowy bilet. Wymyślił też wiele innych rzeczy. Mimo wszystko to bardzo mądry i przebiegły żyd. Powinien występować razem z szabesgoim Marianem K. z Lublina, wspólna prezencje by mieli wtedy wyśmienitą jak Flip i Flap. Zamiast kampanii wyborczych mogli by serwować cyrkowe występy, plotąc ecie pecie o płaskiej ziemi itp - wielu wesołków i alkoholików by na nich zagłosowało. Więcej niż te twoje 3%.

Portret użytkownika euklides

To właśnie z tym dziwnym

To właśnie z tym dziwnym stwierdzniem, że lasy trzeba oddać w prywatne ręce, ale nie poslkie(!), poznałem, że coś z nim nie tak. Korwinek nagle stwierdził, że jak lasy będą własnością Polaków to Polacy je wykarczują(!).

Inna dziwna przypadłość to dbałość o poststalinowskie elity z którymi państwo umówiło się na wysokie emerytury, a umów jak wiadomo trzeba przestrzegać. Szkoda tylko, że z nami nikt się nie umawiał, że będziemy na te emerytury płacić.

Korwin to ostatni zawór bezpieczeństwa demokracji, który ma trzymać pod kontrolą elitę intelektualną narodu.

Portret użytkownika Wolność

Dlaczego kłamiesz jak

Dlaczego kłamiesz jak większość Polaków ? Gdzie Korwin stwierdził, że jak lasy będą własnością Polaków, to je wykarczują ? Jakoś przez tysiące lat nie wykarczowali, dopiero mafia, którą dopuściliście do władzy to robi..

Portret użytkownika еuklidеs

"Nie można prywatyzować po

"Nie można prywatyzować po hektarze, bo wtedy wiadomo, że każdy wybije swoje zające, bo jak nie to wybije sąsiad. To muszą być całe puszcze sprzedawane jakimś miliarderom, to wtedy będzie ich stać na utrzymanie tego"

Korwin lewak.

Strony

Skomentuj