Ogromne ulewy spowodowały chaos w stolicy Chin

Kategorie: 

Zalana dzielnica Chaoyang w Pekinie

Pekin znalazł się pod wodą. Ulewy, jakie nawiedzają ostatnio Państwo Środka biją kolejne rekordy intensywności. Wczoraj w stolicy Chin w niektórych miejscach spadło do 35 centymetrów deszczu na metr kwadratowy. Taka ilość deszczu  to po prostu zbyt wiele dla praktycznie każdej instalacji kanalizacyjnej. W efekcie opadów śmierć poniosło przynajmniej 10 osób.

 

Opad był na tyle szczególny, że zawaleniu uległo wiele dachów. Warunki były ekstremalne i zawieszono większość lotów z pobliskich lotnisk. Rekordowy opad miał miejsce w jednej z dzielnic Pekinu, gdzie zanotowano średnio 363 milimetry wody na metr kwadratowy w ciągu 8 godzin opadów. Średni Opad dla Pekinu to aż 160 milimetrów.

Ulewy nękają Chiny od dłuższego czasu i są już przyczyną wielu dramatów. W rejonach górskich dochodzi wciąż do osuwisk w wyniku, których śmierć poniosło już kilkadziesiąt osób. Szczególnie doświadczona jest prowincja Syczuan. Straty infrastrukturalne liczone są już w setkach milionów dolarów.

Wielkie ulewy występują praktycznie na całym świecie. Wczoraj pisaliśmy o zalanych Mińsku dzisiaj zalała Pekin. Media zamiast donosić bezrefleksyjnie o kolejnych kataklizmach powinny zacząć doczekać, dlaczego pogoda w 2012 roku zachowuje się tak radykalnie inaczej niż w latach poprzednich. Skąd w atmosferze tyle wody? Brak zainteresowania tym tematem przez tak zwany mainstream jest intrygująca.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Agora

Słuchajcie kr...ni. Gdy

Słuchajcie kr...ni. Gdy wybetonuje się tak wielkie połacie ziemi to woda nie ma gdzie uciekać ani wsiąkać. Rozumiecie już dlaczego są tak duże powodzie na tych terenach czy dalej będziecie bredzić, że to spisek?

Portret użytkownika Inny

I tu niestety się nie

I tu niestety się nie zgodzę........wszak budowle w tym " betonowanie wielkich połaci" nie zostały wybudowane w tym czy nawet w zeszłym roku tylko systematycznie od dziesięcioleci a zjawiska występujące obecnie na całym świecie, o których słyszymy w swojej obfitości ukazały się nam w tym roku.

Portret użytkownika Piciu505

Coś się na tym świecie

Coś się na tym świecie dzieje, jesli chodzi o te zjawiska pogodowe...Nie da się ukryć. Tylko pytanie jest takie - Czy podobne zjawiska zawsze miały miejsce, tylko ludzi się o tym nie informowało, czy naprawde klimat zaczyna się drastycznie zmieniać??? Zobaczymy, czy w 2013 roku też będzie tak wiele zmian klimatycznych, czy troszeczkę się to z dnia na dzień uspokoii, hehehe... Bo Drodzy Państwo, bądźmy też dorośli za wiele ma się w tym całym 2012 roku wydarzyć, żeby w to wierzyć... Jak nie kończący się kalendarz majów, to Nibiru, jak nie Nibiru to przebiegunowanie, atak  3 stacjonujących statków obcych w okolicy Wenus, upadek meteorytu, potem spisek rządów światowych których celem jest wyeliminowanie gatunku ludzkiego ( bo jest jakiś spisek o kolonizacji ), itp, itd, możnaby tak długo... Od apokalipsy w której wyginęły dinozaury minęły setki tysięcy lat, a człowiek który tak poprawdzie rozwinął się technologicznie i umysłowo w ostatnim stuleciu, chciałby mieć zaszczyt akurat w 2012 roku doświadczyć jakiegoś armagedonu... Egoizmem ludzkim to nawet zalatuje troszke

Portret użytkownika MonaLisa

Pisius, kiedyś przyszedł czas

Pisius, kiedyś przyszedł czas na zagładę dinozaurów? A czemu teraz akurat nie miał znów nadejść ten czas, godzina zero? Jesteśmy lepsi od dinozaurów? Oni zabijali, żeby uspokoić głód fizjologiczny. My, ludzi - dla wzbogacenia się, ze złości, z nienawiści, po pjanemy, wiele do wyliczania. Dlatego musimy opuścić Ziemię, prawa kosmiczne regulują prawo-porządek w całym wszechświecie. A czymże jest nasza cywilizacja tak wspaniała? Zabrudziliśmy, zatruliśmy, zanieczyściliśmy, zniszczyliśmy naszą planetę. Dawno powinniśmy zostać rozliczeni.My nie czekamy specjalnie na zagładę! My sądzimy, ze ona musi oczyścić świat i nasze duszę. To proste, no nie? 

Portret użytkownika Dajd

Piciu505Z jednym miałeś tylko

Piciu505Z jednym miałeś tylko racje że z pogodą dzieje się cos dziwnego.A druga sprawa z koncem swiata jest taka iż:jak zauważyliśmy nasze słonce jest coś odtatnio nawet bardzo aktywne (przypominam że to już było zapowiadane dawno że bedzie sie cos z sloneczkiem jeb*ć,a przebiegunowanie nastąpi dlatego że słońce jebnie w nas zabójczy rozbłysk i jak tak pierdolnie to nasza kula się odwróci czyli przebiegunuje.No wyobraź sobie że nasza kula się kraci bardzo szybko (no bo się kręci)i się nagle zatrzyma wszystkie wody się wyleją oceany morza itp i zaleje praktycznie cały świat super wulkan pierdolnie a i wogóle nie będe tłumaczył jak dziecku co się stanie bo to chyba każdy wie a z nibiru to raczej jest bajka no bo była by już widziana weź se napisz na youtube dokładnie tak "AUDYCJA RADIOWA KONIEC ŚWIATA" i tam są 4 częsci po 6 do 9 min.(chyba)a w tedy będziesz całkowicie poinformowany o wszystkim.

Portret użytkownika Piciu505

Słuchaj, może i się dzieje

Słuchaj, może i się dzieje coś z tym naszym słoneczkiem, ale prawdopodobnie działo się to zawsze bo słońce ma tam jakąś swoją cykliczność jeśli chodzi o te wybuchy plam i rozbłyski co za tym idzie. Spowodowane jest to z tego co mi przynajmniej wiadomo tym, że słońce kumuluje energię i w pewnym momencie jest jej nadmiar i jakaś część musi zostać uwolniona, a potem wszystko wraca do normy. To tak samo jakby garnek z ziemniakami zatkać pokrywką i gotować w nieskończoność, nie da się bo w pewnym momencie nadmiar wody wykipi. I tak samo jest ze słońcem tylko tu chodzi o wybuch energetyczny, a z garczkiem o wode. Pewniakiem jest tylko absolutnym to, że zarówno jak w garku się kiedyś woda wygotuje, tak samao w słoneczku się kiedyś energia wytraci. I wtedy bedzie to problem, a nie to że mamy rozbłyski, które porównójąc do tego co był w XIX wieku są niczym wielkim. Zresztą do czego je przyrównywać jak nasza technika właściwie dopiero od XIX wieku jako taka zaczęła się rozwijać, więc co możemy wiedzieć o rozbłyskach sprzed 500, 1000, czy 3000 lat, żeby siłę tych co są teraz do czego kolwiek przyrównywać i mówić o ich niebezpieczeństwie. Co do Nibiru, to mi się nie chce nawet wypowiadać, pozdr

Strony

Skomentuj