Ogromne ilości siarki w jądrze Ziemi wzmacniają hipotezę zderzenia z planetą Theia

Kategorie: 

Źródło: Internet

Naukowcy z Durham University w Wielkiej Brytanii, przeanalizowali rozkład izotopowy miedzi na powierzchni Ziemi i porównali go z dystrybucją miedzi w meteorytach. W rezultacie, naukowcy doszli do wniosku, że na Ziemi brakuje 90 procent siarki, która powinna wchodzić w reakcje z miedzią. Jedynym wyjaśnieniem tego zaskakującego odkrycia jest założenie, że siarka ta znajduje się w jądrze Ziemi. Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem tego zjawiska jest starożytna kolizja naszej planety z innym dużym ciałem niebieskim.

 

Od dawna wiadomo, że masa jądra Ziemi jest zbyt mała, aby składało się ono wyłącznie z pierwiastków ciężkich, takich jak żelazo i nikiel. Naukowcy zakładali obecność siarki, krzemu, węgla i tlenu. Jednak bezpośrednie potwierdzenie tej hipotezy jest niemożliwe ze względu na to, że próbki należałoby zebrać 2900 km pod ziemią, a tego nikt nie potrafi. Sama siarka topnieje w stosunkowo niskiej temperaturze i stąd skłonność do migracji tej substancji, utrudniającej uzyskanie składu izotopowego. W związku z tym, autorzy zaczęli badać miedź, która charakteryzuje się znaczącym powinowactwem do siarki, a często wchodzi z nią w związki.

 

Początkowo naukowcy zmierzyli proporcje różnych izotopów miedzi w skorupie ziemskiej oraz w skałach, powstałych w wyniku ekspansji płaszcza Ziemi. Potem porównano izotopową charakterystykę miedzi w podgrupie meteorytów zwanych chondrytami. Zostały one utworzone z obłoku protoplanetarnym, a więc ich kompozycja jest uważana za bardzo bliską podstawowej strukturze wnętrza Ziemi. Stwierdzono, że udział miedzi-65 dla próbek naziemnych ma o 0,025 procent mniejszą zawartość niż ten sam izotop w meteorycie.

Deficyt w skorupie i płaszczu izotopów miedzi bardziej podatnych na tworzenie się związków z siarką, oznacza, że znaczna część płaszcza gdzieś zniknęła. Według naukowców, jedyne miejsce, gdzie mogła się dostać brakująca siarka jest jądro Ziemi. Według ich obliczeń, znajduje się tam 8,5 trylionów ton siarki, co odpowiada 90 procent całkowitej ilości tego pierwiastku na świecie. Dla zobrazowania to tylko 10 razy mniejsza masa od tej jaką ma Księżyc.

 

Powstaje pytanie, co może doprowadzić do takiej selektywnej migracji siarki z płaszcza do rdzenia. W normalnych warunkach wymagałoby to więcej czasu, niż istnieje nasza planeta. Dlatego autorzy uważają, że migracja siarki musiała nastąpić na skutek ekstremalnego rozgrzania płaszcza. Związki siarki i miedzi stopiły się i stworzyły znaczną warstwa cieczy w płaszczu Ziemi. Po tym, migracja związków zawierających siarkę do jądra mogła przebiegać o wiele szybciej. Według ekspertów, najbardziej prawdopodobnym powodem takiego rozgrzania płaszcza była kolizja Ziemi z planety Theia, do której rzekomo doszło kilka miliardów lat temu i co doprowadziło do powstania Księżyca.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik

Wow, tekst niepodobny do

Wow, tekst niepodobny do reszty artykułów ADMINA, wygląda tak jakby był przynajmniej raz przeczytany przed wrzuceniem na serwer (czytaj: niewiele dziwnie brzmiących zdań :P)
Brawo panie Admin, każdy może poprawić swój styl przy odrobinie chęci Szczesliwy
I LIKE IT Smile

Portret użytkownika Natenczas Wojski

Nie znam się na fizyce ani na

Nie znam się na fizyce ani na astronomii, co z góry przyznaję, ponieważ chciałem zadać proste pytanie. Dlaczego pod ziemią powstają pióropusze magmy sięgające powierzchni? Dlaczego wraz z głębokością odwiertów rośnie temperatura? Dlaczego według obowiązującej teorii naukowej wnętrze planety jest rozżarzone i płynne, z ew. stałym jądrem? Te pytania da się zagregować do wspólnej kwestii: DLACZEGO WE WNĘTRZU ZIEMI JEST TAK GORĄCO? Dlaczego przez miliardy lat Ziemia nie ostygła, a aktywność wulkaniczna w obecnej dobie wręcz się nasila? JAKIEŻ TO PALIWO PODTRZYMUJE WEWNĘTRZNY ŻAR ZIEMI? Słyszałem coś o rozpadzie pierwiastków promieniotwórczych, ale dla mnie brzmi to jakoś mało przekonywująco. Wszak i takie pierwiastki mają określony czas połowicznego rozpadu, a potem szlus - reakcja zwalnia. Może ktoś zorientowany mógłby mi to wyjaśnić: - zagadkę utrzymującego się w nieskończoność wewnętrznego rozgrzania naszej planety!
 
 

Portret użytkownika Arcanum

Jądro jest gorące bo w

Jądro jest gorące bo w większości energia pochodzi z regularnego rozpadu uranu, toru i potasu. Np. stabilny izotop toru ma ogromny okres połowicznego rozpadu - 14 mld lat, uran naturalny ponad 4 mld. Więc nie dziw, że się jeszcze nie wypaliło.

Portret użytkownika ten, który wie...

Naprawdę...?

Naprawdę...? buhahhaaaaa...
Zimna fuzja w Ziemi? Jak możesz wierzyć w te brednie podawane przez naukę?
 Ziemia nie wystygła, gdyż ma wewnętrzne słońce, które utrzymuje się w punkcie przecięcia lini sił pola magnetycznego i własnie to natężenie lini sił  "zgniecione" w tym punkcie wyidukowało kiedyś wewnętrzne słońce...
 Ziemia jest pusta w środku a jej czasza powstała własnie wskutek ostudzenia korony Ziemi ( jak naszego Słońca) w procesie izomorficznym zmiany materii.

Portret użytkownika Natenczas Wojski

Nie rozumiem co ma wspólnego

Nie rozumiem co ma wspólnego zimna fuzja z rozpadem pierwiastków promieniotwórczych?! Zdaje się, że fuzja (zimna czy gorąca) polega na ŁĄCZENIU, a nie na ROZPADZIE. To całkiem odwrotne zjawisko! W temacie pustej Ziemi nie podejmuję dyskusji bo nie interesują mnie te zagadnienia, więc się na tym nie znam.

Portret użytkownika vito

Tak Tubylec to co piszesz

Tak Tubylec to co piszesz dawno temu ...chyba w 18-19 wieku potwierdzil matematyk z ktorym kazdy sie zetknał w szkole, a mianowicie Leibnitz. Wyliczył on matematycznie,że wszystkie planety muszą być w srodku puste inaczej siła odsrodkowa wyrzuciła by je z ich orbit. Kazdy choc troszke dociekliwy może to sam sprawdzic i sie przekonac. Takie są fakty !!!

Portret użytkownika tubylec

Nie ma żadnego płynnego jądra

Nie ma żadnego płynnego jądra Ziemi, Ziemia jest w środku pusta i zamieszkana .. świeci tam małe słońce o  średnicy około 1000 km i już niedługo Matka Ziemia je "urodzi" i wtedy będą 2 słońca co znacie z przepowiedni (Apokalipsa, fragmenty o niewieście, porodzie i smoku), bo tak rodzą się gwiazdy .. każda planeta jest pusta i ma lub miała w środku dojrzewającą gwiazdę, to takie kosmiczne nasiona - z zewnątrz łupinka a w środku nasiono .. takie podobieństwo zgodnie z zasadą "jako na niebie tak i na ziemi". Oczywiście "poród" nasionka nie pozostanie bez konsekwencji dla mikrożyjątek zamieszkujących powierzchnię łupinki .. tak więc szykujcie się, żuczki Smile bo "zahuczy morze i fale" a "ludzkość ogarnie trwoga w oczekiwaniu rzeczy które przyjdą na świat". Nie wiem tylko którędy odbędzie się poród ale coś mi podpowiada że będzie to krater jednego z superwulkanów .. może Kilauea? Nasilająca się ostatnio aktywność wulkaniczna, zapadliska i inne anomalie to oznaki że "brzuch" Matki Ziemi się powiększa .. to oznaki zbliżającego się porodu.

Strony

Skomentuj