Ogromna farma wiatrowa na sztucznej wyspie zasili w energią elektryczną część Europy Zachodniej

Kategorie: 

Źródło: TenneT na youtube.com

Ogólnoświatowe inwestycje w odnawialne źródła energii nie słabną. Niedawno pojawiły się informacje na temat planów stworzenia sztucznej wyspy, usytuowanej przy wybrzeżu Yorkshire, należącym do północno-wschodniej Anglii.  Wyspa może w niedalekiej przyszłości zostać przekształcona w największą na świecie nadmorską farmę wiatrową.  

 

Wyspa o powierzchni 5-6 km2 powstanie na rozległej ławicy o nazwie Dogger Bank, która charakteryzuje się stosunkowo płytkim dnem, co ułatwi ustawienie tysięcy turbin. Szacuje się, że koszt budowy elektrowni wiatrowej na wynieść około 1,5 mld euro. Mimo to holenderscy pomysłodawcy z firmy TenneT sądzą, że inwestycja się opłaci, ponieważ Dogger Bank jest bardzo dogodnym miejscem i prędzej czy później zostałoby ono zajęte.

 

Sztuczna wyspa jeszcze nie powstała, jednak już znane są konkretne kraje, które będą użytkować wytwarzaną przez nią energię. W sumie z projektu ma skorzystać 5 państw należących do Europy Zachodniej: Holandia, Wielka Brytania, Belgia, Niemcy oraz Dania.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, farma będzie zdolna do wygenerowania oszałamiających 30 gigawatów energii elektrycznej. To około 2 razy więcej od wyników osiąganych obecnie przez wszystkie europejskie farmy wiatrowe razem wzięte.

 

Wielu specjalistów w dziedzinie energii odnawialnych ostro krytykuje cały pomysł Holendrów, twierdząc że wyzwanie inżynieryjne jest zbyt duże. Sam transport energii ze środka morza będzie problematyczny i zarazem kosztowny – zgodnie z propozycjami twórców rozważa się przesyłanie jej za pośrednictwem przewodów. Jednak tego, kto ma rację, dowiemy się w 2027 roku.  

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)




Komentarze

Portret użytkownika xxxx

"Sam transport energii ze

"Sam transport energii ze środka morza będzie problematyczny i zarazem kosztowny – zgodnie z propozycjami twórców rozważa się przesyłanie jej za pośrednictwem przewodów."

albo? kajakiem w wiaderkach?

Skomentuj