Ogromna asteroida zmierza w kierunku Ziemi

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Astronomowie donieśli o zbliżaniu się potencjalnie niebezpiecznej asteroidy zwanej 2018 AH, która przeleci obok Ziemi pod koniec grudnia. NASA przypomniała, że ​​obiekt przeleciał już nad naszą planetą w 2018 roku, po czym ze względu na swoją ciemność przez długi czas pozostawał niezauważony. Obliczenia astronomów pokazują, że nie ma niebezpieczeństwa kolizji podczas tego przelotu.

Asteroida 2018 AH minęła Ziemię już w 2018 roku, ale od czasu do czasu będzie powracać ze względu na swoją eliptyczną orbitę. Jeśli tym razem odległość między nim a Ziemią wynosi 4,5 miliona kilometrów, to nie wiadomo, jaka będzie podczas następnych lotów. Trzy lata temu 2018 AH przeleciał niecałe 300 000 km. Najnowszy przelot odbędzie się 27 grudnia.

 

Według ekspertów to ciało niebieskie osiąga średnicę 84-190 metrów, co czyni je większym niż rzekomy meteoryt tunguski z 1908 roku. Uważa się, że upadek tego obiektu na Ziemię może doprowadzić do katastrofy na dużą skalę, a moc wybuchu na wypadek kolizji mogłaby osiągnąć 12 megaton. Oznacza to, że kolizja może spowodować bardziej destrukcyjne zniszczenia niż wybuch bomby atomowej. To zmusza nas do traktowania asteroidy jako poważnego niebezpieczeństwa w przypadku, gdyby w 2018 AH zmienił kierunek i leciał w kierunku Ziemi.

Naukowcy przypominają, że meteor czelabiński, mający zaledwie 17 metrów długości, był w stanie spowodować uszkodzenia około siedmiu tysięcy budynków w Rosji w 2013 roku. Wcześniej masywne asteroidy wielokrotnie przelatywały w kosmosie blisko Ziemi.

 

Zgodnie z klasyfikacją asteroid NASA, 2018 AH jest uważany za obiekt z grupy Apollo, co odpowiada maksymalnemu poziomowi zagrożenia dla Ziemi. Orbity takich ciał niebieskich mają punkty przecięcia z orbitą Ziemi, ale eksperci agencji nie mogą w pełni stwierdzić, czy obiekt zderzy się z naszą planetą już teraz, czy jeszcze nie. Astronomowie są skłonni wierzyć, że tym razem jeszcze tak się nie stanie. Kolejnej naprawdę masywnej asteroidy należy spodziewać się na orbicie Ziemi nie wcześniej niż w 2028 roku, kiedy do Ziemi zbliży się asteroida 2001 WN5 o średnicy około kilometra.

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika KittySlayer

Niewielka i szkody by były

Niewielka skała to i szkody by były "niewielkie" gdyby sobie trzasnęła w Ziemię ale na to szanse są mniej niż "niewielkie".

Pamiętajmy, że Ziemia to w  70% woda a ląd, pomimo tego, że jest nas około 8 miliardów, to i tak jest w niewielkim stopniu zaludniony - obszary lądu są w przeważającej części puste.

Podsumujmy:

- niewielka szansa (gdzieś w okolicach błędu statystycznego) na walnięcie w ziemię a nawet gdyby do tego doszło, to
- najprawdopodobniej trzasnęła by sobie ta skała w ocean a gdyby zechciała sobie trzasnąć w
- ląd, to i tak zapewne był by to niezamieszkały ląd 
- gdyby jednak na przekór przeciwnościom doszło do walnięcia w miasto (a tych jest od groma i różnej wielkości), to i tak strata niewielka, bo i skała niezbyt duża i  powstałby krater o średnicy zapewne max dwóch kilometrów a to za mało aby zdmuchnąć z mapy niewielką Warszawę a potencjalne ofiary to straty do zaakceptowania i w żadnym przypadku nie zagrażają egzystencji ludzi na Ziemi, zapewne więcej ludzi ginie w wypadkach samochodowych rocznie albo np. w szpitalach na skutek błędów konowałów itd.

Straty trudne do oszacowania, bo te zależały by wielu zmiennych np.od rodzaju czy budowy skały, jej prędkości a nawet kąta uderzenia i co jasne rodzaj gruntu w który by sobie ta skała zechciała walnąć i jeszcze  wiele innych elementów można by było tutaj wymienić.

Przypuszczam, że szybciej "trafię" szóstkę w Lotto jak ta skała w Ziemię ale news jest i można postraszyć ludzi a może kupią jakieś pierdoły z tym "zagrożeniem" związane albo zwyczajnie odwrócimy uwagę od czegoś - proste.

 

 

Portret użytkownika Q

Może i statystycznie gęstość

Może i statystycznie gęstość zaludnienia na powierzchnię globu ziemskiego nie jest za duża ale za to zdatnych do zamieszkania terenów i gleby wystarczająco urodzajnej by tam coś urosło jest już za mało dla tych którzy już tu są. Jeśli uważasz inaczej , to odpowiedz na pytanie - dlaczego ludzie mieszkają w górach wkładając dużo wysiłku w budowanie poletek tarasowych ? I dlaczego w krajach afrykańskich często panuje głód mimo ogromnych niezamieszkanych obszarów ? Australia to też głównie pustynia - ludzie mieszkają jedynie na wybrzeżach. Antarktyda to pustynia lodowa a też jest wliczana do ogólnej puli lądów. W Azji są ogromne obszary pustynne i stepy na których nic poza lichą trawką nie rośnie z powodu braku opadów i osłony przed promieniami słońca. Ludziom się wydaje , że miejsca i ziemi "nie zabraknie" - mylą się , bo już brakuje. Te obszary lądu są puste bo nie ma tam warunków do życia.

Portret użytkownika Endymion

Robi się coraz ciekawiej:

Robi się coraz ciekawiej:

https://globalna.info/2022/05/04/chiny-potwierdzaja-pierwsze-przypadki-h3n8-u-lidzi-czy-nadchodzi-nowa-pandemia/

"Chociaż wirus H3N8 występuje powszechnie u ptaków i niektórych innych zwierząt, w tym koni i psów, organy ds. zdrowia publicznego na całym świecie nadal zapewniają opinię publiczną, że przenoszenie ptasiej grypy ze zwierzęcia na człowieka jest nadal rzadkie. "

"w tym koni i psów"; czytając to widzę oczyma wyobraźni szwadrony uzbrojonych "dobrych samarytan" wchodzących do naszych domów i utylizujących nasze psy, albo do stajni i zabijających konie..

"według najnowszych danych z całego świata, uśmiercono ponad 53 miliony kurczaków, indyków i innego drobiu", toż to wielki holokaust, myślę, że Telaviv należy przeznaczyć na osadnictwo "zarażonego" drobiu, psów i koni. Żydki kwarantanny nie przeszły, nie dali rady zmądrzeć, to może zwierzęta wykorzystają ten teren aby uniknąć holokaustu. 

Myślałem że mój pies obroni mnie przed "dobrymi samarytaninami", a to ja będę musiał go bronić Sad Jak zabijać, to 5 naraz, wyrok ten sam, co za jedną głowę zaprzedanego służbisty..

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Portret użytkownika Kwazar

Etap do którego dotarła

Etap do którego dotarła cywilizacja ludzka, to ta przysłowiowa ŚCIANA. Jak nie asteroida, to z pewnością coś innego zakończy tą AGONIĘ ! To jest tylko kwestią niedługiego czasu. Tak się bowiem dalej nie da, na tych wyjałowionych ze wszystkiego i przede wszystkim rozumu PUSTYNIACH W pewnym momencie wszystko poszło w złym kierunku i tylko szatan się cieszy, że ludzkość może być do tego stopnia pozbawiona rozumu A było tak żyźnie i urodzajnie, że tylko było żyć w szczęściu i dostatku.Niestety,zbyt niewielu chciało zbyt wiele.Zyt wielu nie miało już nic. Życie w kłamstwie,obłudzie  i na odwrót stało się normą i.... a ty nastąipł KONIEC Z mojej strony,to dodam że jeśli to ktoś dczytuje jako jakiś przekaz religijny z Bogiem w tle to, nie to i mówiąc delkikatnie,pomylił się w czytaniu intencji Lol

Portret użytkownika Zedds

Nasa to najwieksi

Nasa to najwieksi bajkopisarze, od 1949 nic nie odnalezli, ani nic nie wynalezli.
I sa tacy zajebisci ze sam ksiezyc robil im zdjecia gdy wracali z powrotem na ziemie :) :)

na swojej stronie maja zdjecia z photoshopa, powklejany ksiezyc, powklejane chmurki na "ziemii" i tak dalej,...
Kogos w ogole zastanawia co nasa ma do powiedzenia?

Portret użytkownika Endymion

A nie mówiłem?..

A nie mówiłem?..
Zaczyna się straszenie obiektami z Kosmosu, tylko patrzeć jak wprowadzą nowy ogólnoświatowy podatek na rzecz obrony planety na rzecz takich śmiałych akcji jak "Armagedon" z Brucem Willisem. To nam szykują, wiele klęsk na raz:

 

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Skomentuj