Ogromna asteroida będzie widoczna z Ziemi. Zobaczymy ją już za kilka lat

Kategorie: 

Źródło: ZmianynaZiemi

Ogromna i potencjalnie niebezpieczna asteroida Apophis zbliży się do Ziemi za kilka lat. Zgodnie z najnowszymi szacunkami, dojdzie do tego w okolicach 13 kwietnia 2029 roku. Ciało niebieskie o szerokości 340 metrów, znajdzie się wówczas w odległości zaledwie 31 tysięcy kilometrów od naszej planety. Apophis, znajdzie się wówczas bliżej powierzchni Ziemi, niż większość sztucznych satelitów geostacjonarnych.

 

Poświata obiektu będzie tak jasna, że ​​przelot obiektu będzie mogło obserwować blisko dwa miliardy ludzi. Asteroida stanie się widoczna na półkuli południowej jako gwiazda, która przeleci nad Australią, Oceanem Indyjskim i ostatecznie przez równik nad Afryką. Ten niezwykły spektakl był okupiony wielkim niepokojem badaczy, którzy sądzili, że asteroida może znajdować się na kursie kolizyjnym z Ziemią. Dopiero niedawno, oficjalnie wykluczono ją z listy ciał niebieskich zagrażających naszej planecie.

Asteroida Apophis, została odkryta jeszcze w 2004 roku. Wkrótce po jej wykryciu, naukowcy obliczyli trajektorię orbity tego obiektu. 99942 Apophis został odkryty w czerwcu 2004 roku, jednak w grudniu pojawiły się pierwsze obawy odnośnie jego potencjalnej kolizji z Ziemią. Media podawały wówczas iż szansa na zderzenie tego obiektu z naszą planetą, wynosi 1:300.

 

Z biegiem lat, okazało się, iż było to białe kłamstwo społeczności astronomicznej. Rzeczywiste dane NASA sugerowały, iż mowa tu o prawdopodobieństwie rzędu 1:233. W pewnym momencie, zredukowano je jeszcze bardziej do poziomu 1:37. Cały czas, mówiono oczywiście o kolizji, która miała dopiero nadejść, w 2029 roku. Ostatecznie, wykluczono szansę na zderzenie tego obiektu z Ziemią w 2029 i 2036 roku.

 

Jest to dobra informacja dla mieszkańców naszej planety. Szacunki określają energię uwolnioną w przypadku kolizji Apophisa z ziemią, na około 1200 megaton. W ramach porównania tzw. meteoryt tunguski wyzwolił energię 10 megaton, a konsekwencje jego upadku są dostrzegalne po dziś dzień. Lepszym porównaniem jest tutaj erupcja wulkanu Krakatoa, z 1883 roku. Szacuje się, iż miała ona niemal 200 megaton i pozbawiła życia około około 40 tysięcy ludzi. 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: M@tis
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki M@tisa, możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika Quark

Coś słabą mają tą aparaturę

Coś słabą mają tą aparaturę skoro to zdjęcie przypomina raczej gruzowisko niż fotografię . A po drugie poco się przejmować jakąś tam asteroidą skoro i tak żadnej technologii mogącej nas przed ewentualną kolizją nie mamy ? Ciężko jest przewidzieć czy coś nam zagraża ale obronić się przed tym czymś i tak nie możemy . Co więcej nie istnieją też żadne plany ewakuacji , bo ani nie ma jak uciec ani dokąd . Cała nadzieja w tym , że umieszczony na syberii starożytny system obronny zadziała w razie czego .

Portret użytkownika 3plabc

Apophis, czy coś innego bo

Apophis, czy coś innego bo kamyków w kosmosie lata dużo, coś w tych latach z ziemią zdarzy się na pewno. Kolejna atrakcja w gratisie zapewne do III Wojny Światowa...  Smok z Bestią zacierają łapska z niecierpliwości... hehehe.

Skomentuj