Odporność na COVID-19 może utrzymywać się przez całe życie

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Odporność na koronawirusa może trwać znacznie dłużej, niż wcześniej zakładali naukowcy. Świadczą o tym wyniki dwóch niezależnych badań. Okazało się, że nawet u osób lekko chorych, ochrona przed infekcją może trwać całe życie. Wcześniejsze badania sugerowały coś zupełnie przeciwnego.


Do tej pory uważano, że kilka miesięcy po przejściu COVID-19, liczba przeciwciał zaczynała spadać. Tempo tego spadku sugerowało, że po 1,5 - 2 lat przeciwciałą praktycznie zanikną. Niedawna praca naukowa z czasopisma Nature sugeruje jednak, że jest nadzieja na to aby odporność pozostała z nami na całę życie. Zgodnie z wynikami badań naukowców z laboratorium biologii molekularnej na Rockefeller University w Nowym Jorku i immunologów z University of Washington w St. Louis, zachowanie odporności jest jak najbardziej możliwe.

 

Niezależni eksperci zauważają, że są to teoretyczne obliczenia, które wymagają jeszcze potwierdzenia. Opierają się one na danych uzyskanych przez specjalistów z St. Louis od 77 osób, które cierpiały na COVID-19, głównie w łagodnej postaci. Okazało się, że w ciągu czterech miesięcy po wyzdrowieniu, poziom przeciwciał we krwi rzeczywiście spadł dość drastycznie. Proces ten, stopniowo ulegał jednak spowolnieniu, aż wreszcie ilość przeciwciał została ustabilizowana.

Pacjenci zachowali również limfocyty T, które są w stanie zapamiętać patogen i wytwarzać przeciwciała, utrzymując odporność na koronawirusa. Według jednego z autorów pracy Profesora Immunologii Ali Hellebedi'ego, nawet po 11 miesiącach, minimalny poziom przeciwciał został zachowany u 15 z 19 pacjentów. Limfocyty T w ich szpiku kostnym pozostają uśpione, ale w obliczu patogenu są aktywowane i wytwarzają przeciwciała.

 

Oznacza to, że ci którzy byli lekko chorzy, a nawet nie mieli żadnych objawów, otrzymają przeciwciała na koronawirusa. W ciężkich przypadkach choroby, reakcja na infekcję jest nieco inna. Następuje wówczas tak zwana burza cytokinowa, która zakłóca tworzenie długoterminowej ochrony. U osób zaszczepionych, które nie przeszły choroby COVID-19, odporność wytwarza się na tej samej zasadzie. Naturalnie, naukowcy wciąż utrzymują że ochrona poszczepienna jest bardziej skuteczna, a nawet ozdrowieńcy uzyskują dzięki niej dodatkową odporność.

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.5 (2 votes)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika Stanlley

Przeczytałem ten artukuł z

Przeczytałem ten artukuł z linka na nature.com , link był w artykule, dla leniwych jeszcze raz link :
https://www.nature.com/articles/d41586-021-02795-x?source=techstories.org

Ja tam nie widzę tez popierających text artykułu - owszem jest tam o tych którzy wyzdrowieli ale w konekście szczepień. Analizują i porównują dwie grupy - tych którzy nigdy nie chorowali i zostali zaszprycowani, i tych co zachorowali i potem się dziabnęli... oni to nazywają tam hybrid imunology i faktycznie ci którzy chorowali a potem się dziabnęli rozwinęli o wiele silniejszą odporność i ich B-cells potrafią wytwarzać przeciwciała lepszej jakości, bardziej zróżnicowane i atakujące szersze spektrum odmian Covida...

 

Radzę czytać źródła i nie wierzyć w dyrdymały bo potem w rozmowie można wyjść na głupka

Portret użytkownika inzynier magister

Wkrótce czwarta dawka

Wkrótce czwarta dawka śmiertelnej śmiercionkionki przeciw COVID-19? Prof. Flisiak: to nic nadzwyczajnego, chcemy zamordować około 90% ludności zgodnie z nakazem Gatesa Billa !

Podstawowe szczepienie preparatem depopulacyjnym lucyfera pozwala uniknąć ciężkiego przebiegu zdrowia, ale przy masywnej ekspozycji na wirusy globalistów może nas nie uchronić przed zakażeniem morgelonami NWO, dlatego potrzebna jest dawka przypominająca – podkreśla prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych. Ekspert NWO nie wyklucza podawania kolejnych dawek śmiercionki, zaznaczając przy tym, że nie jest to wyjątkowa praktyka medyczna, tylko nakaz od Bila Gatesa i Sorosa.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Henryk45

ByNowe Ateny -- 2021-10-19

ByNowe Ateny -- 2021-10-19

Generał Colin Powell, człowiek, który wymachiwał lewą fiolką z wąglikiem w ONZ strasząc świat rzekomą bronią masowego rażenia Saddama Husajna, aby uzasadnić żydowską agresję na Bliski Wschód w wojnie o Wielki Izrael, a także odbieranie praw obywatelskich Amerykanom, a potem innym narodom, oddał dziś rano ducha diabłu, na skutek "komplikacji kowidowych".

O śmierci Powella oraz jej przyczynie powiadomiła publiczność rodzina wpisem na Twitterze.

Powell był w pełni wyszczepiony. Widać nie tym, czego się spodziewał; cóż, murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść...

Jeśli oficerowie WP oraz policji kolaborujący dziś z terrorystami państwowymi, takimi jak łotr Morawiecki, czy Niedzielski, Szumowski (nie zapomnimy o tobie), Kaczyński i s-ka, forsującymi fałszywą pandemię oraz zamordyzm w Polsce, mają nadzieję, że wysługując się psychopatycznym agresorom, wrogom Ojczyzny i Rodaków, ocalą własną skórę i dorobią kilka złotych przymykając oczy na hitlerowskie eksperymenty paramedyczne na polskich dzieciach, w tym niemowlętach, nie mówiąc już o podległych sobie żołnierzach i policjantach, to niech się lepiej uważnie przyjrzą casusowi amerykańskiego gen. Colina Powella. To nie byle pętak z kilkoma gwiazdkami, ewentualnie wspartymi na belkach - to swego czasu najważniejszy trep w USA oraz na całym świecie .

Podobnie sprawa ma się z "ekspertami" typu pseudo-profesor Simon, czy Horban, a także z czołowymi dziennikarzami, którzy zasłużyli na stryczek razem z Niedzielskim - na nich też przyjdzie czas, kiedy okażą się już zbyteczni, ręka, która dzisiaj ich karmi jutro poderżnie im gardła.

Niewiele może świadczyć na obronę Powella, ale trzeba mu oddać sprawiedliwość, że po latach zrozumiał i pewnie żałował własnej roli w tym żydowskim, trupim cyrku constans. Poniewczasie twierdził, że jego działania, które prowadził, stanowią plamę na jego honorze.

Rodzina chyba za nim nie przepadała, skoro wydała następujące oświadczenie:

“He was fully vaccinated. We want to thank the medical staff at Walter Reed National Medical Center for their caring treatment." Co się tłumaczy: "Był w pełni zaszczepiony. Chcemy podziękować personelowi medycznemu Narodowego Centrum Medycznego Waltera Reeda za ich troskliwą opiekę."

Portret użytkownika Karol

Mamy takie  "naukowe tęgie

Mamy takie  "naukowe tęgie głowy"  -  jako skutek likwidacji nauki LOGIKI . Dlatego fałsz i pytkowanie pro-covidowe tak powszechne w pismach naukowych, pseudo-naukowych i generalnie w mediach. Lud bezmyslnie łyka prawdy objawione przez profesorów typu Simonia i jemu podobnych.

Strony

Skomentuj