Odnaleziono przyczynę szybkiego topnienia lodowców z Himalajów

Kategorie: 

Źródło: własne

Himalaje mają najwyższe szczyty spośród wszystkich pasm górskich na świecie. Posiadają również największy rezerwat śniegu lodowcowego poza kręgami arktycznymi i antarktycznymi. Z tego powodu Himalaje nazywane są czasami „trzecim biegunem”. Jednak wysokość i izolacja nie chroniły gór przed przemysłowym zanieczyszczeniem powietrza, które może stymulować ich topnienie.

Cząsteczki węgla, pochłaniające światło, osadzają się na śniegu i lodzie i przyspieszają topnienie lodowców. W nowym badaniu, opublikowanym w czasopiśmie Environmental Science & Technology Letters, naukowcy przeanalizowali skład cząstek w powietrzu nad grzbietami górskimi i odkryli obfitą i niepokojącą obecność brązowej sadzy węglowej.

 

Zanieczyszczenia w atmosferze na skutek spalania dzielą się na czarną sadzę i brązową sadzę. Sadza powstaje w wyniku niecałkowitego spalania substancji w wysokich temperaturach. Najczęściej tworzy się podczas spalania biomasy lub roślinności i prowadzi do powstania żywicznych małych lepkich kulek o średnicy kilkuset nanometrów.

Zespół naukowców pobrał próbki powietrza ze stacji badawczej w Himalajach. Naukowcy odkryli, że około 28 procent z tysięcy cząstek w próbkach powietrza to kulki żywiczne. Przejrzeli również archiwa i zauważyli, że odsetek ten wzrastał w dni o wysokim poziomie zanieczyszczenia - zwłaszcza w okresach spalania pszenicy na polach.

 

Wspomniana brązowa sadza pochłania zarówno światło, jak i energię cieplną. Utrudnia to śniegowi i lodowi odbijanie promieni słonecznych. Konsekwencją tego procesu jest to, że lodowce zaczynają topnieć jeszcze szybciej.

 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Skomentuj