Odkrywanie pochodzenia covid może zmienić w walkę wywiadowczą

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Odkrywanie początków COVID-19 może przekształcić się w bitwę wywiadowczą i arenę konfrontacji propagandowej. Alexander Łomanow, szef Centrum Studiów Azji i Pacyfiku - IMEMO RAN.

 

Specjalista wyjaśnił, że chińska agenda jest zdominowana przez apele do Stanów Zjednoczonych o upublicznienie wszystkich informacji o amerykańskim laboratorium wojskowym Fort Detrick, które według Pekinu może być również zaangażowane w pojawienie się koronawirusa.

 

Dlatego w odpowiedzi na amerykańskie publikacje o informacjach znalezionych w bazie danych laboratorium Wuhan, które zostały pozyskane przez amerykańskie służby wywiadowcze, Chiny mogą opublikować „sensacyjne niejawne informacje” o Fort Detrick. Innymi słowy, zmieni się wyobrażenie o tym, co dokładnie oznacza szukanie informacji o koronawirusie.

„Z amerykańskiego punktu widzenia jest to publikacja wszystkich danych o Chinach, o chińskich programach badawczych. Z chińskiego punktu widzenia jest to wydanie wszystkich danych dotyczących programów amerykańskich ”- powiedział ekspert z Chin.

 

W takim przypadku strony będą w równym stopniu wyrzucać sobie nawzajem kłamstwa. Ostatecznie może to negatywnie wpłynąć na międzynarodową współpracę między naukowcami, aby rzucić światło na pochodzenie COVID-19.

 

„W rzeczywistości będzie to bardzo złe dla wszystkich, ponieważ będzie to oznaczać całkowitą niezdolność społeczności światowej do koordynowania praktycznych wysiłków w celu zwalczania pandemii” – powiedział Łomanow.

 

Wcześniej CNN podało, że amerykańskie służby wywiadowcze były w stanie uzyskać dane genetyczne na temat wirusów, które były badane w laboratorium w Wuhan. Publikacja nie zawiera informacji o tym, kiedy i w jaki sposób wywiad amerykański uzyskał dostęp do danych. Dziennikarze przyznają jednak, że stało się to w wyniku włamania się na serwery związane z badaniami w laboratorium w Wuhan.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika Max77

Gadowski tylko spekuluje.

Gadowski tylko spekuluje. Natomiast o problemach z zabezpieczeniami laboratorium w Wuchan wiedziano od dawna zanim wyciekł covid. Przed otwarciem ośrodka na początku 2018 roku amerykańscy naukowcy ostrzegali przez „wyciekiem” wirusa, jak miało to miejsce i to nie raz z wirusem SARS w Pekinie w roku 2004. Tim Trevan, konsultant ds. Bezpieczeństwa biologicznego z amerykańskiego Maryland, powiedział specjalistycznemu magazynowi „Nature”, gdy laboratorium było w przeddzień otwarcia, że ​​martwi się, znając chińskie sposoby zabezpieczania tego rodzaju a obiektów, że może uczynić instytut bardzo niebezpiecznym. „Nature” przypomina, że wirus SARS „uciekł” i to wiele razy z laboratorium w Pekinie.

Portret użytkownika sandnigger

Amerykanie to, Amerykanie

Amerykanie to, Amerykanie tamto. Serio odklejeni jesteście. Doskonale wiecie, że to przekręt na światową skalę, bez wyjątków, a Chiny to najzwyczajniej wygodny "kozioł ofiarny", bo na kogoś musieli zganic. ALE NIEEE Gadzinoski wyczytał w niezależnych dokumentach swoich sponsorów, że to jednak Krzynówek, a nie Boruc nasrał w szatni w przerwie meczu. Zamiast gonic radnych w swoich regionach, to zaprzątacie sobie głowy takimi pierdołami, a później wysrywacie takie wpisy.

Skomentuj