Nowy rząd w Jemenie gotowy jest przyjąć kapitulację Arabii Saudyjskiej

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Rozwiązanie sytuacji w Jemenie jest niezwykle trudne. Przekonana o swojej potędze bogata Arabia Saudyjska, posiadająca równie bogatych sojuszników w regionie oraz wsparcie od Wielkiej Brytanii i USA, od wielu miesięcy nie potrafi unicestwić proirańskiej rebelii. Saudowie, mimo wszystko, nadal prowadzą swoją kampanię zbrojną w Jemenie aby uniknąć ośmieszenia (ogłoszenie porażki wobec słabo uzbrojonego przeciwnika, mimo zaawansowanych technologii wojennych i przewagi w powietrzu, byłoby czymś nie do pomyślenia) i nie dopuścić do tego, aby wróg mógł bez większych problemów zająć sąsiednie państwo i odebrać wpływy.

 

Organizacja Narodów Zjednoczonych nadzorowała negocjacje pomiędzy byłym prezydentem Hadim, który uciekł w zeszłym roku do Arabii Saudyjskiej i oficjalnie zrezygnował ze swojego stanowiska (po czym wycofał swoje oświadczenie), a byłym prezydentem Salehem, który rządził Jemenem w latach 1990-2012 i jest obecnie popierany przez rebeliantów. Saudowie stawiali ostre warunki - domagali się kapitulacji, opuszczenia stolicy Sany, uznania Hadiego jako prezydenta oraz oddania zapasów broni ciężkiej.

 

Jak można się domyślić, strona przeciwna nie przystała na te niekorzystne dla niej warunki. Wydaje się to dość oczywiste - Arabia Saudyjska nie potrafi pokonać rebelii zbrojnie ale stawia żądania, choć jest na przegranej pozycji. Gdy uznano, że rozmowy nie prowadzą do niczego dobrego, jemeńscy bojownicy znów przypuścili atak. Z doniesień medialnych wynika, że zdołali nie tylko przekroczyć jemeńsko-saudyjską granicę, ale znaleźli się również w pobliżu miasta Narjan, stolicy prowincji o tej samej nazwie, zamieszkanej przez około pół miliona ludzi.

 

Wtedy Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i arabscy sojusznicy Saudów potępili Jemen i rozpoczęli intensywne bombardowania. W zeszłym tygodniu samoloty uderzyły w szkołę, zabijając 10 dzieci. Zniszczono most na głównej trasie zaopatrzeniowej do Sany, która pozwala dostarczać żywność do mieszkańców. Kilka dni temu zbombardowano szpital - w wyniku nalotu zginęło ponad 30 cywilów, w tym personel placówki medycznej.

Bogata Arabia Saudyjska wypłaciła aktywnym uczestnikom tego konfliktu dodatkowe premie i szantażowała ONZ, przy cichym poparciu USA. Saudowie grozili, że jeśli zostaną oskarżeni o jakiekolwiek zbrodnie wojenne w Jemenie to zatrzymają wszelkie płatności dla programów ONZ i stało się - raporty w tej sprawie zostały oczyszczone. Nie ma w nich żadnej wzmianki o bombardowaniach ludności cywilnej.

 

Wojna sprawiła, że Jemen jest kompletnie zniszczony, ale siła rebeliantów jest wystarczająco duża aby odpowiadać na każdą agresję Saudów i ich sprzymierzeńców. Mimo potężnego wsparcia od zachodnich sojuszników oraz broni wartej miliardy dolarów, Arabia Saudyjska przegrywa tę wojnę. Mało tego - mimo bombardowań, w Sanie odbyło się ważne głosowanie podczas którego uformowany został nowy rząd. Światowe media nie były zbytnio zainteresowane tym faktem.

 

Państwo Saudów jest teraz w bardzo trudnej sytuacji. Kampania zbrojna w Jemenie okazała się dość kosztowna i nieudana. Kolejne naloty na ten kraj mogą jedynie pogorszyć sytuację, gdyż proirańska rebelia jest gotowa wkroczyć w głąb Arabii Saudyjskiej, choć wtedy może narazić się na interwencję zbrojną innych państw. Tymczasem Iran będzie mógł wywołać kolejną wojnę i podburzyć mieszkańców kolejnego państwa, gdzie szyici stanowią większość, np. w Bahrajnie. W ten właśnie sposób obserwujemy powolny upadek Arabii Saudyjskiej.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika fix

Ten jemen. Byl kiedys

Ten jemen. Byl kiedys dokument o dziewczynkach stamtad wykorzystywanych min przez bogatych z a.s. oraz wiadomo przez swoich.odradzała sie tam organizacja pomagajaca skrzywdzonym dzieciom.przeraza mnie mysl co tam jest obecnie za piekło. Szczegolnie gdy slyszy sie, ze kekarze bez granic tez musza sie wycofac.wtedy nasuwa sie pytanie gdzie jest bog. A drugie pytanie gdzie jest czlowiek.bo nawet zwierzeta nie tworza sobie takiego piekla.

Portret użytkownika A K

Witam. W Tczewie, mieście w

Witam. W Tczewie, mieście w którym mieszkam od urodzenia, powstał niedawno pierwszy bar ukraiński "ivanka" czy jakoś tak. Firma flex (dawniej flextronics) wybudowała 3 halę produkcyjną dla ukrów, narazie zatrudniają i przeszkalają kadre a za jakiś czas, jak to powiedziała koleżanka z działu hr tej firmy, będą przyjmować każdego ukra co ma 2 ręce i 2 nogi żeby mogli pracować na lini, bez żadnego wykształcenia czy chociażby doświadczenia... Kolejna koleżanka z urzędu pracy mówi, że dostali wytyczne aby ukry, zatrudnione w którejkolwiek z Tczewskich firm, pracowali wyłącznie na trzeciej, nocnej zmianie. Tak to niestety wygląda, nie udało się sprowadzić większej liczby ciapatych i czarnych do Polski żeby mogli siać terror, to sprowadzają nam tysiące ukrów. Jest ich już w naszym pięknym kraju prawie 2 miliony, a będzie więcej. Żydoelita udająca Polaków poprzez sprowadzanie ukrainców realizuje plan B. Jakoś przecie muszą rozpalić kociołek wschodnioeuropejski... Pozdrawiam ludzi zdrowo myślących

Portret użytkownika debaucher

Przybywa i będzie przybywać

Przybywa i będzie przybywać.Nasz"rząd" robi tę samą przysługę ukraińskiemu "rządowi" jaką nam czyni "brytyjski" rząd.Po prostu,gdyby Polska nie otworzyła się na Ukraińców,to ci młodzi Ukraińcy rozjebaliby ten śmieszny "rząd" w pizdu!!
To samo jest w Polsce - niech młodzi spierdalają za granicę,wtedy nie będą robić dymów w Polsce.Proste upuszczenie pary z kotła.
Wyobraźcie sobie,że ten niezadowolony milion Ukraińców siedzi u siebie i klepie biedę...Petroszenko zawija dupę i jedzie na Seszele!
To są zwykłe pierdolone mechanizmy "władzy" żeby utrzymać lud pod kontrolą.

Każdy ma z tego życia dokładnie tyle,ile SAM sobie weźmie.

Portret użytkownika dziadek ze wsi

O tym, że jesteśmy 52 Stanem

O tym, że jesteśmy 52 Stanem Ameryki, z prawami takimi jak żyjący w rezerwatach Indianie, piszą dzienniki amerykańskie. Zastrzegam, że to nie moje określenie, ale Veterans Todays.

Fakty świadczą, że niewątpliwie jest to prawda!  Przykładowo, Pan Prezydent już w pierwszym tygodniu urzędowania podpisał ustawę o przymusie szczepień dzieci, podobnie jak to robią niektóre stany USA, chociaż nawet teoretycznie nie miał czasu zapoznać sie z jej treścią.

Na czyją korzyść była napisana ta ustawa? Oczywiście na korzyść koncernów amerykańskich zwiększających zyski, czyli oskubujących polskie społeczeństwo z pieniędzy.

Zauważ, jakie to proste. Jacyś nieznani ludzie, pojawiający się zupełnie nie wiadomo skąd, ustalają, co dla Twojego dobra mogą kupić za twoje pieniądze. Jak sprawdzisz ich wykształcenie, to niektórzy z nich nawet nie zbliżyli się do medycyny. Jedynym beneficjentem tego interesu będą koncerny szczepionkarskie, które już i tak opanowały rynek polski. Ostatnio, po 2011 rynek tzw. podróbek przejmuje firma Teva. Jak podała p. E. Kopacz, będąc jeszcze ministrem zdrowia, żadnych badań tych preparatów nie będzie się prowadziło. W każdym bądź razie nie znam żadnych uczelni w Polsce, które kontrolowałyby i porównywały jakość znajdujących się na rynku, czyli w aptekach, leków różnych producentów. Jest to zabronione!

Trzeba pamiętać, że Pentagon, to wszystko najemnicy. Podpisuje się umowę na ileś tam lat i fertig. Pentagon stworzył od 1945 roku do dziś ponad 50-milionową armię weteranów. Jak znosili owi ludzie służbę w Pentagonie, świadczy liczba samobójstw. Veterans Todays podaje że dziennie aż 20 weteranów próbuje, lub popełnia samobójstwo. Jaka to służba, najlepiej świadczy przypadek polskiego najemnika pentagonu. Swego czasu znaleziono w Bieszczadach zamarzniętego człowieka. Okazało się, że to właśnie członek armii petagonu.

Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść!

Skomentuj