Nowy minister finansów zapowiada Polskę bezgotówkową. Czy wszyscy będziemy mieli chipy?

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Mało kto zauważył, że Polska ma nowego Ministra Finansów. Został nim, urodzony w Londynie, Tadeusz Kościński, który od lat jest współpracownikiem premiera Mateusza Morawieckiego. W jednej z pierwszych wypowiedzi dał do zrozumienia, że jednym z priorytetów jefo rządów będzie walka z obrotem gotówkowym. 

 

Nowy minister finansów jest postacią bardzo tajemniczą. Jak zauważają jego krytycy, jego życiorys zaczyna się po pięćdziesiątce i nie wiadomo skąd w ogóle się wziął. Wiadomo tylko, że Tadeusz Kościński studiował geologię, botanikę i zoologię. 

 

Jego rzekome studia na uczelni Goldsmiths University of London, którego jest absolwentem, to zaledwie sezon 1976/1977. Poza tym wtedy gdy ukończył tą szkołę, nazywała się jeszcze Goldsmiths College , a to dowodzi, że formalnie ma on wykształcenie średnie, a nie wyższe. To chyba pierwszy taki przypadek w historii III RP.

Jednak nie ma się  obecnym premierem pan Kościński pracuje od czasów Banku BZWBK. W poprzednim rządzie pełnił funkcję wiceministra i sekretarza stanu w Ministerstwie Finansów. Na stanowisku Ministra Finansów zastąpił pana Mariana Banasia, obecnego szefa Najwyższej Izby Kontroli. 

 

O istnieniu pana Kościńskiego wie nadal bardzo niewielu Polaków. Można odnieść wrażenie, że jego obecność w rządzie jest wręcz ukrywana. Na próżno szukać jakiegokolwiek wywiadu z nim w telewizji. 

 

Da się za to znaleźć wypowiedzi pana Kościńskiego w internecie i okazuje się, że jest to człowiek o fizjonomii generała z IDF, który operuje językiem polskim bardzo podobnie do sposobu wypowiedzi ambasadorów Izraela w Polsce. Jednak dużo ważniejsze jest nie to jak mówi, ale co mówi. 

 

Nowy tajemniczy minister już na samym początku swojego urzędowania zasugerował, że Polacy lubią płatności bezgotówkowe i będzie wspierał jeszcze większe ich upowszechnienie, a w konsekwencji likwidację gotówki, którą nazwał nawet "zagrożeniem bakteriologicznym". Skrytykował również to, że  Polacy rzekomo trzymają w przysłowiowych skarpetach aż 190 mld złotych w gotówce i wyraził nadzieję, że pieniądze te trafią do banków, umożliwiając nowe inwestycje.

 

Minister Kościński przechodzi też od słów do czynów. Jeszcze kilka lat temu limit transakcji gotówkowych dla przedsiębiorców wynosił 10 tysięcy euro, czyli około 45 tysięcy złotych. Obniżono go do 15 tysięcy złotych, a teraz ogłoszono, że limit znowu zostanie obniżony, tym razem do zaledwie 8 tysięcy złotych. Jeśli będzie to postępowało w tym tempie, to już wkrótce wszystkie transakcje będą dozwolone wyłącznie za pomocą banków. 

 

Uprzywilejowanie bankowości nie może nas dziwić skoro rządzą nami banksterzy, ale likwidacja gotówki to bardzo poważne zagrożenie.  Jest to natychmiastowa, pełna inwigilacja wszystkich ludzi. Dzieci też musiałyby mieć chipy, bo to one najczęściej korzystają z gotówki. Albo wszyscy posiadaliby karty z RFID, albo chipy byłyby wszczepiane, być może od razu po urodzeniu. 

 

Likwidacja gotówki,  to teoretycznie likwidacja całej szarej strefy, chyba, że pojawi się barter, albo w ruch pójdą kryptowaluty. W takim świecie będzie dużo trudniej ukryć cokolwiek przed władzą. Będzie to też z pewnością pokusa dla władzy, aby odłączać niepokornych od wirtualnego pieniądza i niech sobie radzą jak przetrwać. Nadciągają ciężkie czasy. 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Gargulec

Ale o co chodzi? Przecież

Ale o co chodzi? Przecież wszyscy uwielbiają w Polsce wszelkie "nowinki technologiczne", uwielbiacie być tacy nowocześni. Wystarczy wejść na stronę aplikacji "M Obywatel" w Google Play, żeby zobaczyć jak leniwe plolactwo sika po nogach z ekscytacji, bo nie musi nosić klasycznych dokumentów, które są przecież beee i tak ciężkie, że urywają kieszenie, nareszcie dowodzik, prawo jazdy itd mają w jednej apce i są taaaacy wolni, do tego jeszcze płatności telefonikiem przez nfc i mają wręcz raj na ziemi, bo dla większości nawet pobranie gotówki z bankomatu jest takie męczące, archaiczne i wstydliwe niczym choroba weneryczna. Drugiego tak głupiego i naiwnego ludu, już chyba nie ma na tym świecie. Niejaki Otto von Bismarck jednak niał rację stwierdzając, że Polakom wystarczy dać władzę, a sami się zniszczą. Nasi pradziadkowie i prababki przewracają się w grobach, widząc jak po 80 latach od ich krwawego poświęcenia, pokolenie debili samo założyło sobie łańcuch inwigilacji i ucisku na szyję i jeszcze się z tego cieszy.

Portret użytkownika euklides

Gwoli ścisłości klasyczne

Gwoli ścisłości klasyczne dokumenty są beee, bo to początek zakładania kagańca na człowieka. Dowody osobiste wprowadził w Polsce nie kto inny jak Hitler, a po drugiej stronie barykady Stalin. Tak to już jest, że jak łańcuch psu wrośnie w szyję to już nie wyobraża sobie świata bez lańcucha.

Portret użytkownika asa

Ludzieeee czy WY to czytacie

Ludzieeee czy WY to czytacie ze zrozumieniem??????? Szydzi są wszędzie w nierządzie, chcą stworzyć olbrzymi obóz pracy  z wszczepianymi czipami i numerami dla każdego POLAKA> Czy to coć WAM  nie przypomina??????????

Portret użytkownika Kmieć

O take Polske! (Polinezję(?))

O take Polske! (Polinezję(?)) skakał Bolek przez płot z motorówki, Polacy nic nie robili leżąc na styropianie, a największy we Wszechświecie kremófkożerca odmieniał oblicze tej ziemi...

P.S. Wolności się Polakom zachciało... Za małośta byli wolni, to teraz każden jeden będzie wolny jak konik polny!
Każden jeden wolny, demokratyczny Polak będzie mógł wypier...ać w świat, gdzie go oczy poniosą.

Bo to już nie jest polska ziemia!

Tak żeśta naodmieniali i taką żeśta, styropianowcy, wolność wywalczyli paląc polskie opony z polskiego STOMILu i spawając do polskich szyn z polskich hut polskie pociągi wyprodukowane w polskich fabrykach!

Teraz już nie ma polskich hut, polskich fabryk produkujących pociągi, nie ma polskiego STOMILu.
A za chwilę zupełnie nie będzie też polskich pieniędzy.

Ale jest DEMOKRACJA. 
Tylko że ona nie polska...

 

 

"Wybiórczość empatii dyskwalifikuje moralnie."
Internauta Oscar

Portret użytkownika Felipesku

Juz nie wiedza jak dalej sie

Juz nie wiedza jak dalej sie dobrac do naszej prywatnej kasy... pojdzcie na to a bedzie to koniec suwerennosci czlowieka... Poza yym juz teeaz widac w sklepach uprzywilejowanie dla posiadaczy kart co jest niesprawiedliwoscia bo kazdy ma prawo decydowac o sobie a w yym jaka forme pieniadza wybiera... i za yo ze wybiera goyowke yo jest zmuszany stac w kolejce gdzie posiadacz karty skorzysta z szybkiej kasy samoobslugowej. Ten proceder szerzy sie wszedzie np. Auchan Jubilerska... 9 kas hotowkowych i 18 kas dla kart... widac roznice golym okiem kogo sie dyskryminuje!!!

Strony

Skomentuj