Nowe zapadlisko w Chinach, zniknął cały akwen wodny

Kategorie: 

Zamiast małego akwenu głębokie zapadlisko

Wczoraj, 12 czerwca w okolicy chińskiej wioski Geleshan znajdującej się w prowincji Chonqing doszło do dużego zapadliska. Zjawisko wystąpiło w miejscu gdzie znajdował się lokalny staw.



Jakieś zjawisko geologiczne spowodowało odpłynięcie wody a dno dosłownie się oberwało. Mieszkańcy wrzucali do otworów kamienie i tyczki bambusowe, ale nie słyszano odgłosu upadku.


Dwa nieregularne otwory zostały już ogrodzone znakami ostrzegawczymi. Mieszkańcom okolicy polecono nie zbliżać się do zapadliska, geologowie próbują oszacować przyczyny jego wystąpienia.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika kaśka

Przeżyją bogaci, elity

Przeżyją bogaci, elity panujące i noże byłe, którzy zabiorą z sobą roboli, naukowców, lekarzy, itp Jednego można być pewnym, że następne cywilizacje będą miały takie same problemy egzystencjonalne jak obecna. Powielając obecne doświadczenia, a tak na pewno będzie, nic na ziemi się nie zmieni po wsze czasy. 

Portret użytkownika mały budda

Witam serdecznie. Chciałbym

Witam serdecznie.
Chciałbym prosić o małą pomoc. Prawdopodobnie dzisiaj wieczorem może pojawić się duży rezonans magnetyczny Szumana. Fala powinna być wyczuwalna poprzez nietypowe zjawiska bądź nietypowy odczuwalny strach. Chodzi mi aby sprawdzić kompasem odchylenia biegunów. Ewentualnie dokonać obserwacji polegającej na sprawdzeniu zmian pola elektrycznomagnetycznego matki ziemi.
Pragnę zwrócić uwagę że matka ziemia, odpowiednio energetycznie będzie się, kalibrować, aby stworzyć nowy wydajny system pola elektrycznomagnetycznego celem poszerzenia świadomości.
Wiem, że bywają tutaj jednostki bardzo wybitne mógłbym stwierdzić, że mające kontakt z naturą czystego uniwersalnego umysłu.
Proszę o nie obrażanie mnie, gdyż mam inny pogląd. Osobiście nie wierzę w boga ani w żadną religię. Ostatni mój wpis na temat energii i zmian pola elektrycznomagnetycznego matki ziemi,oburzył fanatyków wierzących w kościół katolicki. Czy ja obraziłem kogoś? Nie. Mam prawo mieć inny pogląd na temat ludzi o niskich wibracjach. Zaprawdę powiadam nastanie na ziemi czas kiedy nie będzie fanatyzmu religijnego i żadnej religii. Przecież przekazano nam wiedzę, mówiącą, że nadejdzie dzień na ziemi kiedy nasz mózg-będzie w komunikacji telepatycznej z inny istotami.
Pozdrawiam światłych ludzi, którzy mimo oporu ograniczonych świadomościowo ludzi zawsze dążą do poznania prawdy.

Portret użytkownika Ampa Vatis

  Ciekawie ujęte. Na Twoim

 Ciekawie ujęte.Na Twoim miejscu nie przejmował bym negatywną opinią. Z mojej strony plus, ale zastanów się nad wiarą, to nic strasznego.Co do samej religii, to było kilka przekazów tej samej istoty na przestrzeni wielu tysięcy lat, ale ludzie i tak podzielili się na obozy i walczą ze sobą jakby tylko oni mieli rację nie dostrzegając powtarzającej się w każdym przekazie prawdy.Jak poskładasz wszystko do jednego wora możesz dojść do naprawdę interesujących wniosków.Co do artykułu to mam wrażenie, że dopiero rozpoczęły się nasze problemy na tej planecie. 

Chcesz wiedzieć więcej?  http://ampavatis.manifo.com/

Portret użytkownika oyciec

Mały Budda odczucia fali

Mały Buddaodczucia fali Szumana, są różne dla ludzi w zależności od poziomu rozwoju duchowego. Ty jak piszesz nie masz poznania duchowego (nie wierzysz w istnienie Boga), to normalne dla osób, które są na początku rozwoju duchowego. Bez wątpienia jesteś osoba inteligentną ale mądrości jeszcze nieposiadłeś. Sam fakt jak reagujesz na tzw. fanatyków religijnych (agresja i brak miłości w stosunku do nich) świadczy również o powyższym. Nie pisze tego, aby Cię upokorzyć, ale po to aby otworzyć ci oczy. Sytuacja z Tobą jest podobna jak z osobami, które nie mają słuchu muzycznego. Słuch się ma albo nie i jeśli go nie masz to nic z tym nie zrobisz. Nie da się tego zjawiska wytłumaczyć (w chwili obecnej) w sposób racjonalny bo to niższe poznanie zmysłowe (cielesne). Zgodzę się z Tobą, że nadejdzie czas, że nie będzie fanatyzmu religijnego. Religia jednak zostanie, bo Bóg istnieje. To co pisze do Ciebie Monalisa, że przyjdzie coś i przemieni ludzi to nieodpowiedzialność za włąsne lenistwo duchowe. Codzienny wzrost duchowy to nasza powinność i życie prawdami, w które wierzymy na codzień. Kto nie dokona tych zmian odczuje to boleśnie. Z Bogiem.

Portret użytkownika MonaLisa

Mały budda, witam serdecznie!

Mały budda, witam serdecznie! Nie przejmuj się oponentami i arogantami - oni byli i będą zawsze, czy chcemy tego, czy nie, inaczej świat byłby za spokojny i nie ciekawy. Oni potrzebą nas - żeby ostrzyć ząbki "do obiadu" (tak robi też kot czy pies, gryząc kości), a my też potrzebujemy ich - bo oni dają nam napęd"na cztery kola"- pobudzają nas do walki, do refleksji nad sensem życia - w ogóle, i niektórych osobników - szczególnie!Kiedyś słyszałam takie powiedzonko: gdyby ludzie nie gadali, to by w ustach śmierdziało! Bo usta trzeba czas od czasu otwierać i wietrzyć... A teraz na poważnie. Nie tylko wczoraj wieczorem, lecz do teraz coś się musi dziać: mam dziwne uczucie niepokoju wewnętrznego (nie obawy czy strachu), chaotyczność odruchów ciała, ból głowy - w rejonie karku, i w skroniach pulsacja, kołatanie serca, i do tego dziwne odczucie w żołądku - jakbym kłębek żmii (wczoraj nic nie jadłam ciężkostrawnego). Dziś z rana weszłam tu - żeby znaleźć info o wylądowaniu plazmy na Słoneczku, bo właśnie tak na niego reaguję. I jakaś taka melancholia, ale nie zwykła tęsknota za czymś czy kimś w życiu codziennym - tylko za innym światem, za innym wymiarem galaktycznym, jakbym przypadkowo trafiłam na Ziemię i w rozpatrzy starałam się sobie przypomnieć - skąd pochodzę i dokąd mam wracać. Nie odpisuję z książki, piszę o tym, co teraz czuję, myśli same wchodzą mi do głowy - czy tego chcę czy nie.Ale mimo takich przejściowych wahań, przez ten rok 2012 nie opuszcza mnie uczucie - że coś ma się stać pięknego, cudownego w moim życiu, jakaś ma zajść zmiana duchowa, emocjonalna... Życzę przebudzonym cudownej metamorfozy. A "śpiącym" inaczej - pobudki, i pod letni przyśnić! I nie marudzić z rana, a napić sie kawy z mleczkiem!Na Bawarii świeci słoneczko, po tygodniu ulewy!!!

Strony

Skomentuj