Nowa ustawa o nasiennictwie furtką do wprowadzenia GMO w Polsce

Kategorie: 

sxc.hu

Jeśli ktoś jeszcze się łudzi, że Polska jest wolna od GMO to czas uwierzyć, że może być wręcz przeciwnie. Zauważyła to też wszechmocna Komisja Europejska, która pogroziła palcem suwerennej oczywiście Polsce strasząc nas karami finansowymi za brak rejestracji upraw GMO. Nasi władcy na prędce skręcili ustawę i planują teraz implementację zapisów w projekcie prezydenckim ustawy o nasiennictwie.

Już sam fakt, że Prezydent zajmuje się stanowieniem prawa w nasiennictwie jest dziwny sam w sobie. Teraz jednak do tego tajemniczego projektu planuje się wprowadzenie przepisów powodujących legalizację upraw roślin zmodyfikowanych. Całe zamieszanie polega na tym, że w Europie inaczej niż w USA jest obowiązek informowania o tym czy dany produkt zawiera zmodyfikowane organizmy. Z Europy płynie do nas przekaz, z którego wynika, że istnieje obawa, że żywność z Polski to GMO, które jest poza kontrolą.

 

Wytknięto nam, że nie ma u nas rejestru upraw i nikt nie wykonuje testów czy na polach nie rosną rośliny GMO. Niestety istnieje duże prawdopodobieństwo, że większość upraw na naszych Mazurach to GMO. Rolnicy kupują pestycydy i wytrzymujące je nasiona w miejscach zwanych Centralą. Trudno, jaką skalę ma ten proceder, ale Komisja Europejska wymusiła zmiany w zakresie ewidencjonowania upraw tego typu.

 

Jak zwykle przy okazji dyskusji na temat GMO media elektroniczne usiłują prowadzić akcję informacyjną mającą przekonać do dobrodziejstw GMO. Dzisiaj w mediach można było na przykład usłyszeć tytułującego się profesorem specjalistę, który stwierdził autorytarnie, że rośliny GMO są zdrowe i tu cytat "Od jedzenia wołowiny nikomu przecież rogi nam nie wyrosły a znajduje się tam przecież  gen powodujący u krów wzrost rogów"

 

Uprawy zmodyfikowane przedstawiane są często, jako technologia, która pomoże wyżywić ludzkość. Może być ona jednak tragiczna dla środowiska. Zdaje się, że dlatego właśnie w ustawie wspomina się  o prowadzeniu upraw szklarniowych i laboratoryjnych. Czy to oznacza, że nagle GMO zostanie zamknięte pod dachem? To mało prawdopodobne, a jeśli gdzieś widzicie podejrzane uprawy bez chwastów za to z dorodnymi roślinami, to raczej na pewno mamy wtedy do czynienia z uprawą roślin zmodyfikowanych genetycznie.

 

Źródła:

http://wyborcza.pl/1,91446,12380626,Instytut_Spraw_Obywatelskich__ustawa_o_GMO_pilnie.html

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/gmo;w;polsce;rzad;chce;wlaczyc;nowele;ustawy;o;nasiennictwie;do;projektu;prezydenta,244,0,1161716.html

http://www.ekonomia24.pl/artykul/706257,928367-Polska-zaplaci-za-brak-kontroli-GMO-.html

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika pyzia

Postęp technologiczny a tym

Postęp technologiczny a tym samym cywilizacyjny każdy widzi. Pytanie jest tylko gdzie jest ta granica. Rozważając problematykę wprowadzenia przepisów unijnych (w USA dawno w tym temacie istnieje prawodawstwo) należy się przede wszystkim zastanowić ile wyrządzi to "naszej" społeczności szkód a ile pożytków. Założę się, że większość z was co najmniej raz w życiu używała suplementów diety, albo od czasu do czasu kupowała takie specyfiki jak magnez, czy potas w tabletkach? czy to nie jest chemia? pytanie tylko jest takie w jakiej formie "nasz rząd" przyjmie wytyczne UE? rudymentarnym prawem każdego obywatela jest prawo decydowania o sobie (oczywiście z pewnymi ograniczeniami"). Kwestia wprowadzenia żywności GMO nie oznacza zmodyfikowane czyli gorsze. To jest właśnie to co większość z was"łyka" każdego dnia, z myślą aby uzupełnić suplementy diety. To, że producent wzbogaci dany produkt dodatkowo o takie mikroelementy, to raczej dobrze niż źle. O ile modyfikacja pozostanie pod ścisłą kontrola ze strony państwa nie powinno być żadnych obaw ze strony społeczeństwa.Przede wszystkim ustawodawstwo powinno zapewnić obywatelom informację, czy dany produkt jest naturalny czy nie. Nie oszukujmy się jednocześnie, ze kupując np. jajka z hipermarketu są one z naturalnej hodowli. Każdy by chciał spożywać produkty naturalne, ale patrząc przez pryzmat cen nie jest to adekwatne do zarobków. Osobiście gdybym miała wybrać "pseudo naturalnego pomidora" (a czy tak naprawdę ktokolwiek wie skąd on jest?), a pomidora gdzie są podane np. składniki ulepszające np. K czyli potas,który jest składnikiem podstawowym tego produktu, to przynajmniej miałabym wybór i świadomość tegp co jem. Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek w obecnym stanie taką wiedzę posiadał. Poza tym dajmy wybór ludziom, którzy żyją za najniższa krajowa i wszystkie fundusze przeznaczają na wydatki konsumpcji "koniecznej", a i tak nikt nie jest w stanie zagwarantować im jakości spożywanych produktów (zawsze działa jakieś lobby). Dajmy ludziom prawo wyboru. Kampania powinna przebiegać pod hasłem "Wiem co jem i mam wybór". A może da się oszczędzić kupując pomidora z dodatkowa zawartością K zamiast Asparagin? I nie każdego stać, żeby kupować produkty z najwyższej półki, a nie wielu z nas zdaje sobie sprawę, ze to co kupujemy w marketach na pewno tym nie jest!

Portret użytkownika bionda119

TAKIE BZDURY TO MOZECIE

TAKIE BZDURY TO MOZECIE OPOWIADAC SWOIM DZIECIOM W PRZEDSZKOLU,POD SCISLA KONTROLA PANSTWA !DOBRE SOBIE JAK PISALISCIE ZE JESTESCIE PRAKTYCZNIE POPYCHANI PRZEZ KOMISJE EUROPEJSKA.NIE SADZE ZE LUDZIE W POLSCE CHCA ZYWIC SIE ZMODIFICOWANYM  GENETYCZNIE JEDZENIEM.JAK SIE MOZNA ZACHWYCAC CZYMS O CZYM SIE NIE MA POJECIA ALBO SIE UKRYWA FAKTY JAK TO PAN ROBI.O SKUTKACH PRZYRODNICZYCH I ZJAWISKU TIME-LAG MILCZYCIE! SKUTKI MOGA BYC NIEODWRACALNE,RAZ WPROWADZONE GENY JUZ NIE USUNIECIE.CHCECIE JAK W USA I EUROPIE ZMUSIC ROLNIKOW DO JEJ UPRAWY?JESTESCIE PEWNI O CALKOWITEJ NIESZKODLIWOSCI DLA LUDZI I DLA ZWIERZAT?W USA ,KANADZIE I ARGENTYNIE ZE WYTWORZYLI ,,SUPER CHWASTY''GMO NARUSZA KONWENCJE O OCHRONIE ROZNORODNOSCI BIOLOGICZNEJ.PODJECIE TAK TRUDNEJ DECYZIJ WYMAGA REFERENDUM .JAK NA DZISIAJ NIE POSIADACIE NORMPRAWNYCH KONTROLUJACYCH NORMY SIEWNE I DYSTRYBUCJ PRODUKTOW GMO ,NIE POSIADACIE LABORATORIOW ANI KADR DO PRZEPROWADZANIA ANALIZ.DLACZEGO NIE PODEJMIECIE WLASNYCH BADAN W POLSCE NAD GMO?

Portret użytkownika pyzia

Postęp technologiczny a tym

Postęp technologiczny a tym samym cywilizacyjny każdy widzi. Pytanie jest tylko gdzie jest ta granica. Rozważając problematykę wprowadzenia przepisów unijnych (w USA dawno w tym temacie istnieje prawodawstwo) należy się przede wszystkim zastanowić ile wyrządzi to "naszej" społeczności szkód a ile pożytków. Założę się, że większość z was co najmniej raz w życiu używała suplementów diety, albo od czasu do czasu kupowała takie specyfiki jak magnez, czy potas w tabletkach? czy to nie jest chemia? pytanie tylko jest takie w jakiej formie "nasz rząd" przyjmie wytyczne UE? rudymentarnym prawem każdego obywatela jest prawo decydowania o sobie (oczywiście z pewnymi ograniczeniami"). Kwestia wprowadzenia żywności GMO nie oznacza zmodyfikowane czyli gorsze. To jest właśnie to co większość z was"łyka" każdego dnia, z myślą aby uzupełnić suplementy diety. To, że producent wzbogaci dany produkt dodatkowo o takie mikroelementy, to raczej dobrze niż źle. O ile modyfikacja pozostanie pod ścisłą kontrola ze strony państwa nie powinno być żadnych obaw ze strony społeczeństwa.Przede wszystkim ustawodawstwo powinno zapewnić obywatelom informację, czy dany produkt jest naturalny czy nie. Nie oszukujmy się jednocześnie, ze kupując np. jajka z hipermarketu są one z naturalnej hodowli. Każdy by chciał spożywać produkty naturalne, ale patrząc przez pryzmat cen nie jest to adekwatne do zarobków. Osobiście gdybym miała wybrać "pseudo naturalnego pomidora" (a czy tak naprawdę ktokolwiek wie skąd on jest?), a pomidora gdzie są podane np. składniki ulepszające np. K czyli potas,który jest składnikiem podstawowym tego produktu, to przynajmniej miałabym wybór i świadomość tegp co jem. Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek w obecnym stanie taką wiedzę posiadał. Poza tym dajmy wybór ludziom, którzy żyją za najniższa krajowa i wszystkie fundusze przeznaczają na wydatki konsumpcji "koniecznej", a i tak nikt nie jest w stanie zagwarantować im jakości spożywanych produktów (zawsze działa jakieś lobby). Dajmy ludziom prawo wyboru. Kampania powinna przebiegać pod hasłem "Wiem co jem i mam wybór". A może da się oszczędzić kupując pomidora z dodatkowa zawartością K zamiast Asparagin? I nie każdego stać, żeby kupować produkty z najwyższej półki, a nie wielu z nas zdaje sobie sprawę, ze to co kupujemy w marketach na pewno tym nie jest!

Portret użytkownika Arachanti

proponuję tym wszystkim,

proponuję tym wszystkim, którzy wypowiadają się na temat, wiążąc go z brakiem chwastów na polach o wcześniejsze zorientowanie się w temacie bo widać nie mają pojęcia o czym piszą - braki chwastów mogą być wynikiem używania pestycydów lub innych chemicznych substancji, natomiast GMO to genetycznie zmodyfikowane rośliny a to zupełnie inna bajka

Portret użytkownika BOZ

OCZYWIŚCIE ŻE GMO! Hodowca

OCZYWIŚCIE ŻE GMO!Hodowca krów zaopatrzający jedną ze znanych firm w melko, choduje pastewną odmiane kukurydzy i karmi tym krowy - bo taka pasza jest tańsza. z jego punktu widzenia nasiona GMO są lepsze bo dają lepsze plony - oszczędza więc na paszy dla krów. NIGDY nie wytłumaczycie takim ludziom, że GMO może być niebezpieczne. dla niego to jest kwestia zwykłej opłacalności, ryzyka związanego z tym itd. to już dawno jest robione - kto kontroluje jakie nasiona chłop zamawia na sadzonki do paszy dla zwierząt?  rozmawiałem na ten temat z córką tego człowieka,  ona też uważała że to zabobon z tym GMO. "rosnie zdrowa duża kukurydza i o co wam wszystkim chodzi" heheczytałem tymczasem  w "nauka i zycie" czy "świat nauki", wywiad z naukowcem, który twierdził, że to wszystko jest bezpieczne bo trzyletnie testy niczego nie wykazały, żadnej szkodliwości. chciaż w filmach na ten temat jest wspomniane, że koncekwencje będą w trzecim pokoleniu, kiedy te zmainy staną się dziedziczne - "krowa wnuczek" krowy jedzącej GMO będzie bezpłodna.   jako że wszyscy już dawno spożywamy GMO w róznych postaciach (soja - dodatki sojowe do konserw, pasztetów, mleko, mięso od ziwerząt karmionych tym itd.) anomalie krażą już dawno w naszym obiegu. pełen relaks ogólnie - wyginiemy przez ludzką głupotę - bo to ludzie konkretni podejmowali te konkretne decyzje - z chęci zysku - krótkotermonowe zyski dominuja nad długotermonowymi korzyściami - jest to kalsyczny przykład głupoty ludzkiej na szeroka skalę. więc spoko. ja sie nie gniewam. może kiedyś uda się światu objawić w jakiejś mądrzejszej formie Wink

Portret użytkownika Anarchiusz

Ludzie prosze was nie

Ludzie prosze was nie schodzmy na tor dyskusji o szkodliwosci i dobrodziejstwasz GMO bo nie w tym rzecz. rzecz w tym ze idac teraz do lasu czy na łąkę moge zerwac owoc, zborze itd. i zasiac u siebie i nikt mi nic nie zrobi z tego powodu.  Żywnosc modyfikowana genetycznie jest objeta patentem, wiec jej włascicielem zawsze bedzie firma która ja(jej nasiona) wytworzyła. To jest prawdziwy problem! Nie boje sie tego ze mi wyrosnie trzecia reka od jedzenia boje sie tego że nie będe mógł nic zjeść.

Strony

Skomentuj