Nowa moda wśród młodzieży - niezaszczepieni nazywają się „czysto-krwistymi”

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Niektórzy młodzi ludzie, zaczęli propagować za pośrednictwem TikToka określenie "pureblooded" czyli „czysto-krwistych”. Ma to podkreślić ich wybór w kwestii nie przyjęcia szczepień na COVID-19. Najnowszy trend przeciwników przymusu szczepionkowego, zyskuje spore zainteresowanie w mediach społecznościowych.

 

Nazwa "czysto-krwisty" odnosi się rzekomo do serii książek z „Harrym Potterem”. Jedna z użytkowniczek TikToka, friedahardy6, zgromadziła ponad 3,4 miliona wyświetleń pod filmem, w którym prosi, aby nazywano ją „czystokrwistą” a nie obelżywym sformułowaniem "antyszczepionkowiec". Jej inicjatywę, podchwycili również inni użytkownicy, którzy opublikowali filmy w których deklarują nowy status swoim obserwatorom. W dzisiejszym świecie, określanie kogoś antyszczepionkowcem, stało się nagminne niezależnie od realnej opinii danej osoby na temat szczepień.

Fakty i logika zostały zastąpione emocjonalnym ostracyzmem. Dla wielu ludzi używających tego zwrotu jest to synonim do słowa idiota, płaskoziemca i szaleniec. W pewnym sensie przypomina to zasadę działania słowa antysemita, które nabrało równie dziwacznego wydźwięku i przynajmniej w Polsce stanowi realny cios w czyjąś wiarygodność w dyskusji. Pogarda do przymusu i chęć bycia pewnym, że powstające w kilka miesięcy preparaty nie wywołają szkodliwych skutków zdrowotnych, to jednak często wystarczające przesłanki aby napiętnować kogoś za wyjście z szeregu. Zmieniając stosowane terminy, można więc zmienić ten stan rzeczy.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

Na prośbę bardzo licznego

Na prośbę bardzo licznego grona lekarzy i tragicznej sytuacji epidemiologicznej w Polsce i na świecie ponownie udostępniam własny schemat leczenia. Uprzedzam, że udostępniam go w oparciu o swoje obserwacje i doświadczenia. Zawsze można go przeanalizować i zmienić w oparciu o własne doświadczenia. Zastrzegam, że to ja jestem autorem tego schematu. To jest mój projekt autorski, ja go stworzyłem, analizowałem i rozwijałem samodzielnie. Podstawową zasadą u mnie przy podejmowaniu się leczenia COVID-19 – lekarz musi mieć stały kontakt z pacjentem i obowiązkiem pacjenta jest codzienna relacja o stanie zdrowia. Nie przewiduję innego scenariusza leczenia. COVID-19 to bardzo nieprzewidywalna i niebezpieczna choroba, bywa śmiertelna. W żadnym przypadku pacjent nie może samodzielnie rozpocząć ani przerwać leczenia bez konsultacji z lekarzem.
Im szybciej tym lepiej. Im szybciej wkraczamy z leczeniem tym lepiej, w ten sposób skracamy czas niekorzystnego oddziaływania wirusa na organizm i późniejsze powikłania. Jeśli mamy charakterystyczne objawy możemy z wielkim prawdopodobieństwem podejrzewać infekcję COVID-19. Według mnie, nie czekając na wynik testu należy wdrożyć leczenie chlorowodorkiem amantadyny. Niezależnie od leczenia wykonujemy test. Jeśli test jest dodatni i objawy to leczenie rozpoczynamy natychmiast.
Dyskwalifikacja z leczenia. Z leczenia amantadyną bezwzględnie dyskwalifikuje się pacjentów z ciężką arytmią, niewydolnością nerek, czy z chorobami psychicznymi.
Warianty dawkowania chlorowodorku amantadyny
11.04.2021 UWAGA! Zmiana zaleceń dawkowania i uproszczenie!
Wariant 1
Poniżej typowy wariant dawkowania amantadyny:
godzina 0 dwie dawki (200mg)
następna co 6 godzin jedna dawka 100mg, podawana przez 48 do 72 godzin w zależności od stanu pacjenta.
Później redukcja do leczenia podtrzymującego do 2×1 – 100mg. Nie ma potrzeby podawania wysokich dawek zbyt długo.
Wariant 2 – Osoby starsze ze zmniejszonym metabolizmem oraz osoby do 40 roku życia
(11.04.2021) Bazując na wnikliwych analizach, oraz własnych obserwacjach, osoby młodsze częściej zgłaszają nadmierne pobudzenie czy zaburzenia rytmu serca. Wynika to ze zwiększonej reaktywności układu współczulnego i przywspółczulnego, w tym nerwu błędnego. Zalecam stosowanie wariantu drugiego do około 40 roku życia. Te mniejsze dawki u tych osób będą w zupełności wystarczające, gdyż wydolność odpornościowa i immunologiczna jest na dość wysokim poziomie.
Dodatkowo, gdy jest wolniejszy metabolizm (zazwyczaj 70+), podajemy:
godzina 0 dwie dawki (200mg)
następnie 100 mg co 8 godzin przez 2-3 dni.
Następnie redukujemy zgodnie ze schematem do leczenia podtrzymującego 2×1 – 100mg.
Wariant 3 – pacjenci powyżej 75 roku życia, bezobjawowi, wyłącznie z testem dodatnim
Zalecane leczenie amantadyną 2×1 – 100 mg – profilaktyka przez 14 dni.
Następnie leczenie podtrzymujące
Leczenie dawkami podtrzymującymi powinno trwać dość długo. Nie ma złotego środka, każdy przypadek może wymagać modyfikacji. Jest to okres w sumie (licząc od dnia rozpoczęcia leczenia) minimum 7-8 dni, ale czasami nawet 10-14 dni w zależności od długości choroby i od czasu włączenia amantadyny.Przy braku ewidentnej poprawy. Jeśli pacjent nie ma spektakularnej poprawy po 2-3 dobach i jeszcze nie ma pełnej stabilizacji, można podejrzewać, że może mieć już powikłania, na przykład zapalenie płuc. Trzeba go zbadać i bezwzględnie osłuchać płuca (w przypadkach wątpliwych wykonać tomografię komputerową lub przynajmniej RTG, które mogą wykazać zmiany zapalne – niesłyszalne na słuchawkach). Słyszalne osłuchowo zmiany bezwzględnie wymagają antybiotykoterapii, najlepiej kompozycji dwóch antybiotyków domięśniowo lub dożylnie. Nie stosujemy sterydów bez potrzeby, chyba że musimy je użyć w sytuacjach kryzysowych. W pierwszym etapie choroby odczyny śródmiąższowe widoczne w tomografii powinny się cofnąć po leczeniu amantadyną.Jako pulmonolog, gdy mam wyraźne zmiany osłuchowe zapalenia płuc – nie odważę sie leczyć doustnymi antybiotykami, nawet dwoma ‘bo może się uda’. Nawet przy jednoczesnym podawaniu amantadyny to nie gwarantuje sukcesu. Owszem, amantadyna zawsze hamuje wirusa, ale nie zawsze leczenie zapalenia płuc doustnymi antybiotykami będzie skuteczne. Przestrzegam, w tej chorobie nie ma na to czasu! Leczymy dwoma antybiotykami domięśniowo lub dożylnie ponieważ flora bakteryjna po 40 roku życia jest mieszana i podanie jednego antybiotyku w niskich dawkach jest mało skuteczna.Wielokrotnie napisałem już, że jeśli nie ma ewidentnej poprawy po trzeciej dobie to oznacza, że są już powikłania dokonane przez wirusa. Nie ma innej możliwości. U wszystkich pacjentów jest takie same oddziaływanie amantadyny na wirusa, czyli hamowanie i stabilizacja po 48 godzinach. Podkreślam jeszcze raz, że pacjenta trzeba koniecznie zbadać i osłuchać. Wspominałem, że wielu lekarzy nie bedąc pulmonologami nie słyszy mało nasilonych zmian osłuchowych w płucach. A jeśli są one w okolicy międzyłopatkowej, są wręcz nie do wysłuchania. Zdarza się, że w nielicznych przypadkach mimo bardzo rozległego zapalenia płuc u pacjenta nie ma zmian osłuchowych. Sam bywałem kilka razy zaskoczony, choćby przykład z przed 2 dni:W mojej ocenie pacjent osłuchowo bez zmian. Wydawałoby się, że w stanie średnim, ale w RTG bardzo rozległe i zaawansowane zmiany naciekowe w płucach. Dlatego jeszcze raz proszę o bezwzględną diagnostykę płuc w 3-4 dobie, przy braku spektakularnego efektu w leczeniu amantadyną. Jeśli mamy zmiany osłuchowe, to wiemy, że pacjent ma zapalenie płuc i nadkażenie bakteryjne. Jeśli nie, to konieczna jest diagnostyka TK lub przynajmniej RTG płuc. Same odczyny śródmiąższowe cofają się w bardzo szybkim tempie, ponieważ eliminacja wirusa daje całkowity regres zmian zapalnych. Nawet jeśli pacjent jest osłuchany przed podaniem amantadyny i osłuchowo jest bez zmian, to do chwili stabilizacji potrzeba 48 godzin. W tym okresie przejściowym wirus może być aktywny i może dojść czynnego zapalenia płuc.
Specyfika choroby COVID-19 i leczenie objawowe.W COVID-19 w pierwszym etapie w większości przypadków występuje przewaga zmian w dolnej prawej stronie płuc. W tej chorobie jest pełne leczenie objawowe jak w innych chorobach. Wszystkie leki stosuje się w zależności od objawów. Zawsze podkreślam, że amantadyna nie jest lekiem za coś czy w zamian. Nie odstawiamy leczenia objawowego, amantadyna to lek dodatkowy działający bezpośrednio na wirusa, czyli na patogen – hamując jego rozwój.Efekty niepożądane. Uwaga! Należy pamiętać, że pojawienie się wczesnej arytmii wymaga odstawienia amantadyny. Z mojego doświadczenia to 1-2 przypadki na 100 osób.
Efekty niepożądane nie wpływające na leczenie W większości przypadków odczuwamy suchość w jamie ustnej, które nie są żadnym przeciwwskazaniem. Przy stosowaniu chlorowodorku amantadyny przynajmniej w pierwszym etapie intensywnego leczenia zalecamy podawanie znacznej ilości płynów, 3-4 litry. W około 10% przypadków leczonych pacjentów może wystąpić w 3-5 dobie lekki niepokój lub okresowe pobudzenie, zaburzenie snu. W przypadku zaburzenia snu zalecane jest podanie leku nasennego. Jest to w zupełności wystarczające. Organizm wypoczywa we śnie, w pełni się regeneruje. Objawy ustępują, a na pewno nie nasilają się. Stosowanie innych leków. U pacjentów w żadnym wypadku nie odstawiamy leków, które są stosowane w leczeniu chorób przewlekłych. W przypadku stosowania mocnych leków moczopędnych, trzeba rozważyć modyfikację schematu leczenia lub odstąpienie od leczenia amantadyną. Specyfika choroby – niewydolność krążeniowa U wielu pacjentów w momencie przełomu choroby czyli w 3-4 dobie występuje spadek ciśnienia, przejściowa lekka niewydolność sercowo-krążeniowa. Pacjenci nie gorączkują, objawy choroby zaczynają ustępować. Jednocześnie występuje gorsza tolerancja na wysiłek, nawet na samo chodzenie. Nazywam to momentem odbicia, trwa to maksymalnie 1-2 doby.Zalecenia dla pacjentów po przebytej chorobie U wielu pacjentów po przechorowaniu COVID-19 występuje częściowa niewydolność krążenia. Pacjenci mogą normalnie funkcjonować, lecz w przypadku większego i dłuższego wysiłku mogą wystąpić objawy niewydolności sercowej. Zalecane jest przynajmniej z 3-4 tygodnie rekonwalescencji i ewentualna konsultacja kardiologiczna. Inne uwagi. Uwaga! Zbyt długie przebywanie na słońcu w czasie trwania objawów choroby COVID-19 może spowodować, że w zaledwie kilka godzin nastąpi bardzo dramatyczne nasilenie jej przebiegu. Szczególne zastrzeżenie. Pacjent nie może na własną rękę podejmować leczenia ani go przerywać. Lek jest wyłącznie na receptę. Apeluje do lekarzy, że nie można wypisywać recept pacjentowi na zapas jeśli lekarz nie będzie leczył choroby. Pisząc receptę na zapas istnieje ryzyko, że w sytuacji krytycznej pacjent nie mając pomocy znikąd, sam rozpocznie kurację. Leczenie bez nadzoru lekarskiego może być niezmiernie niebezpieczne. Należy pamiętać, że im wcześniej rozpoczniemy kurację choroby COVID-19, tym lepiej! Pacjent dzięki temu nie ma powikłań lub są bardzo niewielkie. Jeśli z objawów wynika, że może to być COVID-19 wkraczamy natychmiast, nie czekając na wyniki testów, bo obecnie czekamy na to nawet kilka dni. Test robimy niezależnie od leczenia. Jeśli będziemy czekać, to w przeciągu tego czasu pacjenci mogą mieć już bardzo dużo powikłań. Obecny sposób leczenia Wyłączne stosowanie tylko antybiotyków nie jest skuteczne w leczeniu tej choroby. Dotychczasowe leczenie na świecie nie jest leczeniem przyczynowym tylko leczeniem objawowym, nie ma ani jednego leku o tak spektakularnym efekcie leczenia choroby COVID-19. Chlorowodorek amantadyny to diametralnie zmienia, jest to jedyny na razie lek, który bezpośrednio hamuje rozwój i oddziaływanie wirusa na organizm. Mam wiele dociekliwych pytań o saturację. Zgadzam się, że pomiar wysycenia tlenem jest w pewien sposób pomocny i może być odzwierciedleniem ciężkości choroby. Jednocześnie stałe mierzenie poziomu przez pacjenta i okresowe wahania potęgują u wielu duży niepokój i lęk, co nie jest dobre dla psychiki pacjenta i może mieć po części znaczenie w efektywności leczenia. Należy pamiętać, że w dość ciężkim przebiegu choroby mamy do czynienia z niewydolnością krążenia i nawet niewielki wysiłek np. przejście do toalety daje wyraźny krótkotrwały spadek saturacji – co wcale nie świadczy o pogorszeniu stanu zdrowia. Powoduje chwilowe wahania, niewspółmierne do stanu zdrowia. Amantadynę możemy włączyć na każdym etapie choroby, o ile podejrzewamy, że wirus może być jeszcze aktywny. Nawet w 10 czy 14 dniu choroby, a być może jeszcze później – to określi nauka w przyszłości. Późne włączenie amantadyny nie uratuje zdrowia pacjentowi, ale może mu uratować życie.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Życie bezmyślne nie jest warte życia.

To jest strach, twój wróg, kiedyś najlepszy przyjaciel. Pokochaj go jak brata będzie Ci towarzyszył przez całe życie.

 

Portret użytkownika inzynier magister

FDA nie zgodziła się na

FDA nie zgodziła się na trzecią dawkę depopulacyjnej szczepionki przeciw Covid-19 dla całej populacji. 

Komitet Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) – wbrew oczekiwaniom sekretarza zdrowia USA oraz kierownictwa firmy Pfizer-BioNTech – odmówił wydania zgody na trzecią dawkę tak zwanych szczepionek przeciwko Covid-19 dla całej populacji. Wcześniej urzędnicy pozwolili na podawanie następnej dawki osobom w wieku powyżej 65 lat i osobom o wyższym ryzyku narażenia na wirusa, w tym zatrudnionym w służbie zdrowia, na „pierwszej linii” i niektórym pracownikom niezbędnym w sytuacjach awaryjnych.

 

Firma Pfizer-BioNTech pierwotnie chciała pełnego zatwierdzenia tzw. dawki przypominającej dla wszystkich osób, które już przyjęły preparat. Spośród 18 członków komisji FDA, 16 było przeciw. Wskazywali oni na brak wystarczająco mocnych danych dotyczących bezpieczeństwa i skuteczności szczepienia populacji ogólnej kolejną porcją. 

Decyzja FDA nie jest po myśli zespołu ds. zdrowia prezydenta USA Joe Bidena, który planował rozpoczęcie następnej tury masowego aplikowania zastrzyków w poniedziałek 20 września.

Co istotne, decyzja FDA zwiększa rosnące napięcie w kwestii „dawki przypominającej” , ponieważ urzędnicy zdrowia publicznego, specjaliści od chorób zakaźnych oraz decydenci nie są zgodni co do ich celowości stosowania i bezpieczeństwa.

Członkowie komisji FDA stwierdzili, że chociaż istnieją dowody na to, że odporność wywołana preparatem słabnie z czasem, podanie w pełni „zaszczepionym” osobom kolejnej dawki prawdopodobnie będzie miało niewielki wpływ na faktyczne kontrolowanie pandemii, gdyż większość nowych przypadków i ciężkich chorób jest napędzana przez osoby, które zastrzyku nie przyjęły.

Biały Dom ogłosił w sierpniu, że popiera wprowadzenie „dawki przypominającej” dla ogólnej populacji od 20 września, to jest przed czasem, zanim FDA dokonała przeglądu bezpieczeństwa i skuteczności takiego postępowania.

Ten ruch wyprzedzający administracji państwowej wzmógł podejrzenia, że w przypadku tak zwanych dawek przypominających nie chodzi o naukowe uzasadnienie, ale o polityczne działanie.

„Podczas całodniowego piątkowego spotkania członkowie komisji dyskutowali o sile i jakości danych pokazujących słabnącą ochronę wśród wszystkich dotychczas zaszczepionych oraz o tym, co to oznacza dla kontrolowania transmisji i rozprzestrzeniania się Covid-19. Członkowie panelu zapoznali się z wnioskami od izraelskich urzędników zdrowia publicznego, którzy mają najbardziej szczegółowe, choć wciąż niekompletne, dane na temat słabnącej odporności i wpływu dawki przypominającej, a także od badaczy z amerykańskiego CDC, którzy rozumieją dynamikę amerykańskiej pandemii” – pisze time.com.

Jak dodaje cytowane medium, Pfizer-BioNTech twierdzi, iż około miesiąc od podania drugiej dawki, chroni ona w 96 proc. przed objawami Covid-19. Około dwóch do czterech miesięcy później ta skuteczność spada do 90 proc., a po sześciu miesiącach – do 84 proc. W sumie skuteczność szczepień ma spadać o 6 proc. co dwa miesiące.

„I chociaż firma Pfizer-BioNTech dostarczyła dane pokazujące, że dodatkowa dawka szczepionki może zwiększyć poziom przeciwciał neutralizujących przeciwko SARS-CoV-2, wirusowi wywołującemu Covid-19, nie dostarczyła odpowiedzi na pytania o to, na ile ta ochrona może powstrzymać transmisję choroby. Brak odpowiednich danych dotyczących bezpieczeństwa trzeciej dawki wśród młodszych osób, które są narażone na wyższy poziom ryzyka rozwoju rzadkiego zapalenia tkanki serca było również jednym z powodów, dla których komisja postanowiła nie zalecać obecnie dawki przypominającej dla populacji ogólnej, powołując się na potrzebę uzyskania większej liczby dowodów na poparcie bezpieczeństwa, ukierunkowania mieszania i dopasowywania dawek oraz wpływu dawki przypominającej na transmisję wirusa” – zaznacza portal Time. Dodaje, że nie ma także badań na temat skutków mieszania dawek różnych szczepionek odnośnie reakcji immunologicznych. Chodzi o otrzymanie tzw. dawki przypominającej innej niż pierwsze dwie dawki. Jakieś wyniki wysłano do czasopisma naukowego, ale nie zostały jeszcze opublikowane.

De facto, dane takie będą zbierane w ciągu najbliższych miesięcy w związku z eksperymentami na młodszych osobach w Izraelu. Uczeni z tego kraju badają także, w jaki sposób trzecia dawka wpływa na przenoszenie wirusa w populacji.

Koncern Pfizer-BioNTech nadal twierdzi, że preparaty wystarczająco chronią ludzi przed poważnym przebiegiem choroby Covid-19, chociaż są „niepokojące oznaki, że w przypadku Delty, bardziej zakaźnego wariantu, który jest obecnie dominującym wirusem odpowiedzialnym za nowe infekcje, nawet ten trend się zmienia” – czytamy. W Izraelu więcej zaszczepionych osób, które cierpią na przełomowe infekcje, zapada również na cięższą chorobę i skuteczność zastrzyków wyraźnie słabnie.

Właśnie dlatego firma poprosiła FDA o zgodę na „dawkę przypominającą – w celu przywrócenia części początkowej ochrony. Firma przedstawiła dane z pierwotnego badania I fazy od 23 osób, które otrzymały dawkę przypominającą sześć do ośmiu miesięcy po drugiej dawce, a także 306 osób, które początkowo otrzymywały placebo, ale po otrzymaniu zezwolenia na zastosowanie szczepionek w sytuacjach awaryjnych w grudniu, przyjęły dwie dawki szczepionki. Ponieważ badani otrzymali dwa zastrzyki później, dawkę przypominającą otrzymali później – około trzech do czterech miesięcy po drugiej. Porównując te dwie grupy, naukowcy z Pfizer-BioNTech mogli określić, jak bardzo zanikła odporność i jak dawka przypominająca wpłynęła na słabnącą odporność” – opisuje portal, wskazując, że dane wykazały, że po pierwszej dawce poziom szczepionki poziom przeciwciał, które mogą neutralizować SARS-CoV-2, pozostaje niski. Dlatego zalecono drugą dawkę trzy tygodnie później, kiedy szczepionka została po raz pierwszy dopuszczona do obrotu w grudniu 2020 r.

W najnowszych analizach dostarczonych FDA, firma utrzymywała, że ​​chociaż poziom przeciwciał nie podskoczył po pierwszej dawce, ludzie nadal byli chronieni. Dodano, że odporność buduje się z każdą kolejną dawką.

Starszy wiceprezes ds. badań klinicznych i rozwoju szczepionek w firmie Pfizer, dr William Gruber przyznał jednak, że dane z Izraela sugerują niepokojący trend rosnącej liczby nie tylko przełomowych infekcji (zarażenia mimo przyjęcia dwóch dawek), ale również cięższych objawów choroby i przypadków hospitalizacji wśród osób zaszczepionych dwiema dawkami.

Komisja FDA wysłuchała m.in. dr Sharon Alroy-Preis, dyrektora publicznej służby zdrowia w Ministerstwie Zdrowia w Izraelu oraz Rona Milo, profesora Instytutu Weizmanna, którzy przedstawili dane dotyczące przełomowych zakażeń i wyjaśnili, dlaczego krajowe władze zdrowotne zdecydowały się zatwierdzić „dawkę przypominającą” dla wszystkich zaszczepionych osób.

FDA odpowiedziała jednak, że istniejąca ochrona, zwłaszcza przed cięższymi chorobami, pozostaje wystarczająca, a dane nie pokazują, że spadek odporności koniecznie naraża ludzi na ryzyko. Ponadto w przeglądzie Komitetu zauważono, że badanie Pfizer-BioNTech nie dostarcza najsilniejszych danych potwierdzających skuteczność dawki przypominającej w tym czasie. Dr Joohee Lee, urzędnik medyczny w oddziale ds. przeglądu klinicznego w FDA, podsumował badanie firm dotyczące dawek przypominających i zauważył, że „nie zostało ono zaprojektowane do oceny względnej skuteczności szczepionek w grupie krzyżowej w porównaniu z oryginalną grupą [szczepionkową] i analiza post hoc ma charakter eksploracyjny”. Zauważył również, że ponieważ osoby biorące udział w badaniach wiedziały, iż wszyscy otrzymują szczepionkę, mogły zafałszować wyniki.

Członkowie panelu wyrazili również obawy co do siły dowodów na poparcie dawki przypominającej w tym czasie, przynajmniej dla populacji ogólnej, zwracając uwagę na stosunkowo niewielką liczbę osób biorących w badaniu Pfizer-BioNTech i krótki okres obserwacji, szczególnie młodszych osób. – Wydaje się, że krąży wiele danych, które byłyby pomocne w naszej dyskusji, ale w tej chwili nie są dostępne, zostaną zaprezentowane wkrótce, więc w tej chwili trudno jest dziś podjąć decyzję o [ogólnych] dawkach przypominających – stwierdził dr Steven Pergam, dyrektor medyczny w Seattle Cancer Care Alliance.

Członkowie FDA zapowiedzieli, że ich decyzja może ulec rewizji, kiedy tylko pojawi się więcej danych.

Francis Collins, dyrektor National Institutes of Health (NIH), powiedział w niedzielę, że „jest zaskoczony”, iż szczepionka przypominająca przeciw Covid-19 nie zostanie rozszerzona. – Na podstawie danych, które już widzieliśmy zarówno w USA, jak i w Izraelu, jasne jest, że malejąca skuteczność tych szczepionek to rzeczywistość i musimy na nią zareagować – mówił w Fox News.

Zapytany w niedzielę przez gospodarza programu Chrisa Wallace’a, czy uważa, że ​​zastrzyk przypominający będzie potrzebny wszystkim, Collins nie był pewien, czy będzie to konieczne dla „absolutnie wszystkich”, ale powtórzył, że byłby zaskoczony, gdyby nie zalecało się stosowania dawki przypominającej osobom poniżej 65. roku życia w nadchodzących tygodniach.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Prorocznia

zaciekawiło mnie ,że NIKT nie

zaciekawiło mnie ,że NIKT nie zauważył kiedy wyłączono Braunowi mikrofon, podczas słynnego "będziesz pan wisiał". Braun podał, zgodnie z danymi, że NOPy w USA w 1/3 to poronienia...

i dopiero wtedy, przy wyłączonym mikrofonie,  wygłosił swoją słynną kwestię...

Ciekawi mnie też jak będzie teraz wyglądało przetaczanie krwii w szpitalach? I ile ofiar będzie po takiej transfuzji? Wątpię żeby ktoś to liczył.

Portret użytkownika Set

a powiedzcie mi, skąd się

a powiedzcie mi, skąd się wzięło info, że białko kolca utrzymuje się w organizmie pół roku a nie nie więcej, podobbo miało pływać w ciele cały czas.

Głosuj za
13
Portret użytkownika Set

Ludzie to takie jebane kurwy

Ludzie to takie jebane kurwy są, że lubią piętnować za własne wybory myślących, jakoby człowiek myślący byłby kimś gorszym od nich, godnym do splunięcia i pogardy właściwie nie wiadomo za co. I tak dzisiaj wyrasta mnóstwo królów i królowych dramatu, z małej rzeczy stworzą esej na temat dwnej osoby, jaka to nie jest głupia bo potrafi wybierać po swojemu i trzyma się zdala od jebanego stada skurwieli.

Strony

Skomentuj