Nowa hipoteza może ostatecznie wyjaśnić, jak powstała Ziemia

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

W rzeczywistości nie wiemy, jak powstała nasza planeta. Mamy ogólne pojęcie, ale drobniejsze szczegóły są znacznie trudniejsze do ustalenia. Mamy model, który jest obecnie uważany za najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie: Ziemia powstała w wyniku stopniowego łączenia się asteroid. Jednak nawet tutaj istnieją pewne fakty dotyczące powstawania naszej planety, które są trudne do wyjaśnienia. W nowej pracy, która łączy eksperymenty i symulacje, odkryto nową ścieżkę formacji, która znacznie bardziej odpowiada charakterystyce Ziemi.

 

Dominująca teoria w astrofizyce i kosmochemii głosi, że Ziemia powstała z asteroid chondrytowych. Są to stosunkowo małe, proste bloki skał i metali, które powstały na początku ewolucji Układu Słonecznego. Problem z tą teorią polega na tym, że żadna mieszanina tych chondrytów nie może wyjaśnić dokładnego składu Ziemi, która jest znacznie uboższa w lekkie, lotne pierwiastki, takie jak wodór i hel, niż moglibyśmy się spodziewać.

 

Proces formowania się planet rodzi wiele pytań, ale naukowcom udało się nakreślić jego część. Kiedy gwiazda powstaje z gęstej kępy materii w obłoku molekularnym pyłu i gazu w kosmosie, otaczająca ją materia zwija się w dysk, który krąży i owija się wokół rosnącej gwiazdy.

 

Ten dysk pyłu i gazu nie tylko tworzy talię rosnącej gwiazdy - małe, gęste cząstki wewnątrz tego wiru również łączą się w mniejsze, zimniejsze grudki. Małe cząstki zderzają się i zmagają się ze sobą, najpierw elektrostatycznie, a potem grawitacyjnie, tworząc coraz większe obiekty, które mogą ostatecznie urosnąć do postaci planety. Nazywa się to modelem akrecji i jest silnie wspierany przez dane obserwacyjne.

 

Ale jeśli sklejone ze sobą skały są chondrytami, to kwestia brakującego światła, lotnych pierwiastków pozostaje otwarta. Naukowcy przedstawili różne wyjaśnienia, w tym ciepło generowane przez zderzenia, które może spowodować odparowanie niektórych lżejszych pierwiastków. Jednak nie jest to koniecznie potwierdzone: ciepło powinno odparować lżejsze izotopy pierwiastków, z mniejszą liczbą neutronów, zgodnie z ostatnimi pracami eksperymentalnymi prowadzonymi przez Saussy'ego. Ale lżejsze izotopy wciąż są obecne na Ziemi w mniej więcej takich samych proporcjach jak w chondrytach.

 

Badania grupy zostały opublikowane w czasopiśmie Nature Astronomy.

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Lucek Wąchozlewski

Po chuj się wogóle nad tym

Po chuj się wogóle nad tym zastanawiać. Jak zostanie wynaleziony wehikuł czasu, to dowiedzą się coponiektórzy co tego dożyją i wielu innych pasjonujących historii. My musimy się zaspokoić wyłącznie hipotezami i fantasmagoriami naukowców, którym przez gardło nie może przejść słowo: nie wiem.

Lucek Wąchozlewski

słowian dobrej woli jest więcej -słowiański wiec , słowiański zew , słowiański duch , słowiańska krew !

Portret użytkownika Endymion

"dowodów naukowych jak nie

"dowodów naukowych jak nie było tak nie ma", ale przelew na konto co miesiąc wpada plus różne granty za sponsorowane teorie i hipotezy. Tu nie chodzi o to, aby złapać króliczka, tylko aby go gonić..

Młody mecenas pracujący u ojca w renomowanej kancelarii dla bogatych cwelebrytów, przychodzi do ojca pełen dumy ze słowami:

-tato, tato, wygrałem moją pierwszą sprawę na pierwszej rozprawie!

Na to ojciec:

- ty debilu, a za co teraz będziesz żył?

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Portret użytkownika Batek

Bo co innego ci sataniści

Bo co innego ci sataniści mogą powiedzieć? Oni dobrze wiedzą kto stworzył ziemię ale im to przez gardła nie może przejść. Żal tylko tych idiotów co wierzą w TEORIĘ wielkiego wybuchu i chodzą w ciuchach z logo nasa.

Portret użytkownika Q

A wystarczyłoby gdybyś

A wystarczyłoby gdybyś pomyślał i byś się nie wygłupił.. Gdy zderzają się kosmiczne kamienie, energia kinetyczna (pęd wynikający z ruchu) zamieniana jest na energię cieplną (wzbudzenie drgań atomowych do wyższej częstotliwości) i w ten sposób topią się skały. Gdy protoplanetarna masa jest już wystarczająco gorąca by się upłynnić w całości - cięższe pierwiastki opadają ku jej wnętrzu pod wpływem grawitacji i tak powstaje jądro. 

Portret użytkownika Q

Mówisz do mnie w liczbie

Mówisz do mnie w liczbie mnogiej a to już sugeruje pewne zaburzenia psychiczne.. W praktyce nie chodzi o kamienie jakie znajdziesz tu na ziemi i ciśniesz jednym w drugi, lecz o zderzenie dużych obiektów jak komety, planetoidy i asteroidy które uderzając w grawitacyjnie połączone skupisko owych "kamieni" - czyli skalistą pierwotną protoplanetę bez jądra przetapia ją a resztę wyjaśniłem wcześniej. Tak to wygląda, powstaje ciekła masa skalna i resztą rządzi już prawo ciążenia:

Bąble w kuli. Niezwykłe odkrycie we wnętrzu Ziemi

To się nie dzieje w jeden dzień... proces powstawania jądra trwa długo ale takie kolizje we wczesnym stadium formowania się układów słonecznych są bardzo częste.

Portret użytkownika Q

Aha.. czyli tylko

Aha.. czyli tylko teoretycznie spadasz na ziemię zaraz gdy podskoczysz ? mhm... Na przyszłość nie myl pojęć "teoria" i "teoretycznie" - bo teoria w tym przypadku jest opisem obserwacji i jej wyjaśnieniem a coś teoretycznego to przypuszczenie wymagające dopiero potwierdzenia. 

Skomentuj