Niezwykła panika na świecie ze względu na rozbłysk słoneczny, którego nie było

Kategorie: 

Źródło: NASA

Kika dni temu w sieci rozprzestrzeniała się alarmistyczna informacja wedle której Ziemi grozi wielka burza magnetyczna. Wiele znanych portali przedłużyło tą wiadomość sugerując, że doszło do rozbłysku X, który trafi naszą planetę czym wywoła globalne perturbacje. 

 

W rzeczywistości ostatni rozbłysk X na Słońcu miał miejsce 10 września 2017 roku i od tego czasu nasza gwiazda wpadła w swoisty letarg. Jednak nawet na pozbawionym plam Słońcu może dochodzić do zjawisk skutkujących burzami magnetycznymi na Ziemi. 

 

Kolportowana w Internecie historia zakładała, że 16 marca doszło do jakiegoś ogromnego rozbłysku X i 18 marca w Ziemię uderzy strumień naładowanych cząstek, co wywoła jakiś rodzaj technologicznej katastrofy. Wszelkie wskazania kosmicznych obserwatoriów śledzących Słońce nie potwierdzały jednak, że do takiego rozbłysku rzeczywiście doszło. Mimo to historia ta zaczęła żyć własnym życiem i zaczęły o tym pisać kolejne portale.

Ostatnie rozbłyski słoneczne - źródło: NOAA/Solarham.com

Wczoraj wile osób patrzyło z tego powodu z niepokojem w niebo oczekując nadejścia apokalipsy z powodu aktywności słonecznej. W pewnym momencie 18 marca wiele osób uznało, że zjawisko zaczęło się, bo indeks fluktuacji magnetycznych Kp doszedł do poziomu 6, co oznacza średniej wielkości burzę magnetyczną G2. 

Zjawisko to nie miało jednak związku z rozbłyskiem tylko było skutkiem dziury koronalnej. Jest to otwór w słonecznej atmosferze, który pozwala na swobodny wypływ naładowanych cząstek, które w formie strumienia omiatają przestrzeń kosmiczną. Niekiedy taki strumień trafia w Ziemię wywołując nagły wzrost prędkości wiatru słonecznego prowadzący w rezultacie do powstania burzy magnetycznej. Wiatr słoneczny w szczytowym momencie osiągał około 550 km/s

 

Obecnie dziury koronalne to właściwie jedyny powód burz magnetycznych, bo rozbłyski są niezwykle rzadkie. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że we wrześniu zeszłego roku sytuacja była podobna do tej obecnie. Słońce również pozostawało przeważnie bez plam, aż w końcu pojawiła się niepozorna grupa plam o numerze 2673. 

Ten region zaczął nagle strzelać rozbłyskami o największym stopniu intensywności, czyli klasy X. Co więcej rozbłysk X9.3 z 6 września 2017 roku i X8.1 z 10 września 2017, to najsilniejsze rozbłyski w ciągu trwającego  cyklu słonecznego. W sumie plama ta wyprodukowała aż 4 rozbłyski X i wszystkie wyemitowały w stronę naszej planety komponenty plazmy, które dotarły wywołując dużą burzę magnetyczną.

 

To właśnie przed takim zjawiskiem przestrzegano 18 marca bieżącego roku. Wszystko wskazuje jednak, że do niego nie doszło, bo gdyby doszło do wielkiego geoefektywnego rozbłysku X, każdy kto ma w zwyczaju patrzeć w niebo z pewnością by to zobaczył w postaci zorzy polarnej. Nie można wykluczyć, że nawet na pozbawionej obecnie jakichkolwiek plam tarczy słonecznej pojawi się jakiś bardzo aktywny region, który zacznie ostrzeliwać Ziemię.

Gdyby dzisiaj doszło do czegoś takiego jak w 1859 roku, co jest nazywane obecnie wydarzeniem Carringtońskim od nazwiska astrofizyka, który zaobserwował ogromny rozbłysk słoneczny. Gdy wyemitowana w nim plazma dotarła do ziemskiej magnetosfery wywołała potężne zorze polarne widziane daleko na południe. Zjawisko indukcji magnetycznej na kablach telegraficznych spowodowało kumulację ładunków elektrycznych, które poraziły wielu operatorów telegrafów.

 

Takie zjawisko, w naszych technologicznie zaawansowanych czasach, z pewnością wywołałoby regres cywilizacyjny. Wszechobecne ładunki elektrostatyczne szalejące w trakcie takiej monstrualnej burzy magnetycznej, spowodowałaby, że praktycznie wszystkie urządzenia elektroniczne zostałyby uszkodzone i przestałyby działać. Byłyby też potężne problemy z zasilaniem, którego przywrócenie mogłoby potrwac wiele miesięcy. Jest zatem zupełnie racjonalne, że takich solarnych zjawisk należy się obawiać, a przeciwdziałanie im polega głównie na odpowiednio szybkim ich wykryciu i właściwej reakcji aby zminimalizowac straty i przeczekać okres naporu plazmy.

 

 


  

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro

loading...


Komentarze

Portret użytkownika alojzy

Sprawa nie dotyczy obecnego

Sprawa nie dotyczy obecnego wydarzenia, ale mylące informacje były także podawane w radiu na terenie Polski (nie wiem co to za rozgłośnia), ale pod koniec 2017 roku dwa razy podano informację o jakiejś katastrofie naturalnej. Nie pamiętam czego dotyczyło bo było to tak absurdalne że aż prawie zjechałem z drogi (jedna na pewno dotyczyła wybuchu na słońcu). Potem zero sprostowania, żadnego wyjaśnienia - jakby nic nie nadano.
Nie wiem czemu, ale coraz częściej w ważnych mediach pojawiają się informacje tak bardzo z dupy, że wprawiają w osłupienie. I żadna stacja nie ponosi żadnych konsekwencji za puszczanie bzdur.
Jedno jest pewne - to nie jest przypadkiem i na pewno nie dla rozrywki ludzików.
I w ogóle uważam, że ostatnia zorza w Polsce (chyba 2-3 lata temu) nie miała wiele wspólnego ze słońcem, bo była za silna.
Bardziej stawiam na to, że w kosmosie planuje się hurtowo detonować niewielkie ładunki atomowe i trzeba uwagę ludzi wprowadzić w maliny i maksymalnie zdezorientować.

Portret użytkownika b@ron

tyle że w 1859roku, to

tyle że w 1859roku, to napewno nie był strzał X10  a gruuubo więcej, o ile mnie pamięć nie myli, jakieś źródła donosiły, że na dzisiejszą skalę, mogło to być X27 prosto w ziemię  sposób na "ocalenie" jest jeden i od dawna realny, mianowicie wszystkie kable i transformatory począwszy od samej elektrowni do odbiorcy końcowego, umieścić pod ziemią a nie liniami napowietrznymi i niech sobie strzela do woli ... problem w tym, że ludzkość wszystko przelicza na kasę i jak zwykle wychodzi z założenia "po co wydawać kasę na wymianę lini, jak może nic się nie stanie skoro tyle lat nic się nie stało" no a co tu dużo mówić ... dzisiejsze linie energetyczne to potężne anteny które przy odpowiednim rozbłysku napewno spowodują reset ...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika SAJANIN

Naprawde sadzicie ze to sie

Naprawde sadzicie ze to sie stanie watpie w to chyba ze na ich korzysc chociaz snowden cos wspominal o jakims blackoutcie 10 dniowymw tym roku ale teraz to sa chyba dla nich najlepsze czasy na mindcontrol i mieli by to wszystko rozpieprzyc tyle przygotowan na nic zwlaszcza ze niedlugo wchodzi 5G

Skomentuj