Niezwykła gra

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Krzykliwy komunikat służy zazwyczaj odwróceniu uwagi od znacznie ważniejszego faktu, który umyka uwadze obserwatorów sceny politycznej. Dziennikarze przodują w podgrzewaniu nastrojów, więc tytuły o „porwaniu polskiego samolotu” podziałały jak magnes i natychmiast uruchomiły komentarze do znanego jedynie strzępka większej układanki. Postrzegając Białoruś jako cichego sąsiada, któremu ktoś nie skąpi trudnych chwil, od czasu do czasu dowiadujemy się, że fundatorami kłopotów prezydenta Łukaszenki są służby rezydujące w Polsce.

 

 

Starając się zrozumieć ten paradoks trzeba poświęcić więcej czasu analizie szczegółów omawianych w rozmaitych mediach. Poza sylwetką negatywnego bohatera najnowszych wiadomości warto wiedzieć o kilku innych drobiazgach z nim związanych. Powodem jego wyjazdu do Grecji był udział w forum globalistów, zorganizowanym w Delphi w dniach 11 – 15 maja b.r. Tematyka obszerna na miarę oczekiwań z Davos z udziałem niższej rangi działaczy, bądź kandydatów na działaczy. Jednym z tematów był „Zielony Ład w Europie”, kolejnym „Jak skutecznie przeprowadzić Reset w Europie”. Uwzględniono również „Wolność prasy w Europie i w Rosji”, „Relacje Europy Wschodniej i Rosji”. Ciekawym rodzynkiem tematycznym dla Polaków mogło być wystąpienie Piotra Naimskiego omawiającego „Realizację Trójmorza”.

Oprócz R. Protasiewicza i towarzyszących mu dam obecna była Swietłana Tichanouska, która miała swoje wystąpienie. Całością forum dyrygował ambasador USA w Grecji Geoffrey R. Pyatt (były ambasador na Ukrainie zapiekły rusofob, który zadbał by Grecja rozluźniła relacje z Rosją). Młodzi Białorusini wśród ogromnej rzeszy gości po coś byli potrzebni. Może tylko nabierali światowej ogłady na salonach. Greckie gazety poinformowały, że podczas pobytu na ateńskim lotnisku do Protasiewicza podszedł mężczyzna mówiący po rosyjsku i zrobił mu zdjęcie, co wydawało się zaskakujące. Kto zna realia działań karteli narkotykowych ten wie, że często wypatrują tak zwanego „muła”, czyli kuriera, by obserwując go niemal jawnie, wykorzystać za odpowiednią cenę do przekazania drogą lotniczą istotnych informacji. Niewielki skład gości z Białorusi, osoba prowadzącego forum ambasadora, przelot do Wilna odgrywają rolę wytrycha, jeśli nie klucza informacyjnego. Detal całkiem niewinny jak przekazanie przez Protasiewicza laptopa i kilku rzeczy osobistych postronnemu pasażerowi na czas przelotu rzucają cień na kryształowość jego roli w hałaśliwie zakończonej przygodzie z Grecją.

W roku 2013 samolot lecący z Moskwy do La Paz z Ivo Moralesem na pokładzie, został zmuszony do lądowania w jednej z baz europejskich, następnie przeszukany mimo statusu prywatnego samolotu prezydenta Boliwii. Pretekstem był rzekomy przelot Edwarda Snowdena na pokładzie. Podnoszący wrzawę mają zbyt krótką pamięć i stosują różną miarę do bliźniaczych zdarzeń. Ewidentnie inspirującą rolę w greckim forum spełnił G. Pyatt, który po zamieszaniu sceną polityczną na Ukrainie dokonał takiego samego zwrotu w polityce Grecji, przy okazji upolityczniając rolę kościoła i doprowadzając do schizmy. Przedłużająca się presja na Białoruś i jej prezydenta w postaci kolorowej rewolucji (białych kwiatków), zamachu na prezydenta zostały udaremnione, ale widać dążenie do wymuszenia otwartego zaangażowania Rosji. Na ten moment czeka głodna władzy opozycja, która ucieka się do pomocy unijnej. Głupota polityków w Polsce podpowiada zamiast unikania problemów mnożenie ich angażowaniem się w działalność antybiałoruską. Polska nie dysponując służbą kontrwywiadu, marnotrawi pieniądze i reputację państwa niezależnego destabilizując wewnętrznie państwo sąsiednie. Finansowanie szkodliwych działań Tichanouskiej, kanału NEXTA z pieniędzy polskiego podatnika jest pracowaniem na reputację państwa wrogiego. Jednocześnie zbliża nas do bezpośredniego sąsiedztwa z Rosją. Płynące z Białorusi głosy prawdy o roli Polski są uogólnieniem, za które wszystkim przyjdzie zapłacić. Bo zawsze jest tak, że rządzący wywołują wojny, a naród za nie płaci najwyższą cenę. Opozycja białoruska nazwana demokratyczną pełni taką samą rolę jak dawniej Unia Demokratyczna w Polsce wielokrotnie zmieniająca barwy i nazwę własną, do dziś pełniąca najwyższe urzędy. Skoro z opisanego kontekstu wizyty w Grecji wynika formowanie owych demokratów na nowej generacji globalistów, to czy warto udzielać im poparcia. Przypomina się powiedzenie: nie czyń drugiemu co tobie niemiłe.

Docierające z białoruskich źródeł oceny najnowszego wydarzenia odsłoniły tajemnicę, że istniejąca w Polsce specjalna centralna grupa do spraw operacji psychologicznych szkoli dziarską opozycję demokratyczną Białorusi. Czyżby tylko? Cała nasza rzeczywistość opisywana jako wojna ze społeczeństwem nie miałaby szans gdyby prowadziło ją paru ministrów, czy posłów. Przyglądając się jak szybko, zaledwie w kilka godzin zmobilizował się świat polityki do oceny i wprowadzenia agresywnych działań przeciwko Białorusi, można nabrać przekonania, ze zdarzenia nie są improwizacją, ale starannie opracowanym scenariuszem, gdzie sprawca przestępstwa krzyczy najgłośniej „łapaj złodzieja”.

Autorstwo: Jola
Na podstawie: Live.delphiforum.gr
Źródło: WolneMedia.net

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika endriu gołota

O cholera, to Białoruś nie

O cholera, to Białoruś nie chce Amber Gold i innych piramid oraz 100 tysięcy żydowskich firm lichwiarskich oszukujących ludzi? Nie chcą reklam w TV co 5 minut? Wyrębu swoich lasów, eksploatacji surowców i wyprzedaży lub zniszczenia przemysłu dla zaspokojenia urojonych roszczeń pejsów? Sklepów z używaną odzieżą po umarlakach z Zachodu? Lombardów co 50 m? Oddawania mieszkań przez staruszków żydom w zamian za głodową rentę? Wyjazdu 4 mln obywateli i sprowadzania w ich miejsce Ukraińców czy Gruzinów w celu wynarodowienia Białorusi? Prostytucji nieletnich dla seksturystów z „cywilizowanego Zachodu”? Oddania finansów jakiemuś rabinowi Kościńskiemu z City of London? Nie chcą zapożyczania się na potęgę u narodu przebranego pod zastaw ziemi i fabryk? Nie chcą darmowego oddawania przez państwo gruntów pod potrzeby żydowskich mafii deweloperskich? Nie chcą Monsanto, Roundapu i bazy USA u siebie??? Nie akceptują i zakazują marszów i promocji LGBT, pornografii i gender? Oraz marszu SS Galizien bez reakcji „cywilizowanego świata”??? Zaiste, dziwny to kraj…

Portret użytkownika OjciecDyrektor

Białoruś to piękny kraj i

Białoruś to piękny kraj i wspaniali ludzie. W ostatnim dziesięcioleciu byłem tam kilkanaście razy.
Moja (była) żona jest Białorusinką.
To co mówili w TV nijak ma się do tego, co jest tam.
Nie ma dobrobytu, nie ma "kapitalizmu".
Jest człowieczeństwo- tak to chyba mogę nazwać ogólnie.
Spokojny spacer z nogi na nogę, a nie wyścig szczurów- chociaż oczywiście wielu jest takich, którzy za paczkę chipsów chcą "do Europy". Tylko oni nie wiedzą, że to nie jest nic dobrego.
Niech żyje Białoruś Lol

Jak będzie przymusz, to chcę zastrzyk w pośladek. Zawsze będę szczerze odpowiadał, że mam szczepionkę w dupie.

Portret użytkownika Kwazar

autor: OjciecDyrektor napisał

autor: OjciecDyrektor napisał: " za paczkę chipsów chcą "do Europy" Powiem, że właśnie o to chodzi, żeby za paczkę Chipsów Dupy nie sprzedawać ! Spokojny spacer z nogi na nogę i o to chodzi w życiu.A Bydlakom wszelkiej maści mówię NIE ! Żadnymi chipsami handlowania nie będzie.

Portret użytkownika Uther Lightbringer

Eurokołchoz po raz kolejny

Eurokołchoz po raz kolejny ingeruje w sytuację wewnętrzną na Białorusi. Tym razem Cichanouska w ramach tzw. "planu wsparcia gospodarki i zmian ustrojowych" dostała 3 mld euro potrzebne jej na obalenie Łukaszenki i destabilizację sytuacji wewnętrznej na Białorusi. Nie ulega tutaj najmniejszej wątpliwości, że Białoruś ma stać się "drugą Ukrainą", a także poligonem doswiadczalnym dla wprowadzania lewackich ideologii.

https://www.bankier.pl/wiadomosc/KE-przedstawila-panstwom-czlonkowskim-warty-3-mld-euro-plan-wsparcia-dla-Bialorusi-8122598.html

Bardzo dużą przysługę dla Cichanouskiej zrobił sam Morawiecki i reszta premierów państw należących do Grupy Wyszehradzkiej, co zresztą sama zainteresowana raczyła podkreślić dziękując za pomoc otrzymaną od eurokołchozu. W ten sposób Morawiecki, Orban i reszta pokazali, że ich celem jest sprowokowanie wojny z Białorusią (która Polsce nic złego nie zrobiła) i przyłożenie ręki do depopulacji Słowian. Tu nie chodzi o wprowadzenie demokracji na Białorusi, ale zrobienie tam zadymy, a także o wydrenowanie pieniędzy oraz surowców naturalnych przez korporacje i organizacje międzynarodowe:

https://www.tvp.info/54062180/bialorus-cichanouska-dziekuje-polsce-za-plan-wsparcia-ekonomicznego

W ogóle jakimś dziwnym trafem namnożyło się aktywistów walczących o rzekomą "wolność i walkę z opresyjnym reżimem na Białorusi", którzy chętnie pokazują się u boku zarówno polskich i zagranicznych polityków, robiących wokół siebie szum, udających cierpiętników, gotowych na sprzedanie swojego kraju za judaszowe srebrniki. Ostatnio głośno było o Janie Shostak, która podczas konferencji prasowej w której udział brał również Biedroń zaczęła nagle rzekomo w geście rozpaczy i proteście przeciwko uprowadzeniu przez białoruskie służby samolotu z Protasiewiczem na pokładzie, zaczęła nagle krzyczeć. Co ciekawe ta pani, brała wcześniej udział w protestach wściekłcych macic i ostentacyjnie okazywała swoją nienawiść do Kościoła Katolickiego  w Polsce. Widać przez kogo jest opłacana:

https://wpolityce.pl/polityka/552147-blyskawice-i-feminizm-kim-jest-krzyczaca-bialorusinka

Portret użytkownika MlotoWiertara

W ogóle jakimś dziwnym trafem

W ogóle jakimś dziwnym trafem namnożyło się aktywistów walczących o rzekomą "wolność i walkę z opresyjnym reżimem na Białorusi", którzy chętnie pokazują się u boku zarówno polskich i zagranicznych polityków,

Do Uther - normalnie , chazaria zostala wypuszczona by robic chaos... wg planu Pikea 

"Wypuścimy Nihilistów oraz ateistów oraz sprowokujemy niezwykły socjalny kataklizm, który w całym tym horrorze wykaże jasno i dobitnie narodom efekty absolutnego ateizmu, pochodzenie zdziczenia i najbardziej krwawe orgie. "

Portret użytkownika Kwazar

To jest BYDLAK w klasycznym

To jest BYDLAK w klasycznym rozumieniu tematu "wolności i emokracji" i tyle A teraz, możemy sie usilnie wdawać w szczegóły tego zbydlęcenia Smile Njapierw musimy dobrze znać jak pewne mechanizmy działają OD FUNDAMENTÓW po takich Bydklaków, wciąż niby pokrzywdzonych.

Portret użytkownika Realista57

Polskie władze muszą zacząć

Polskie władze muszą zacząć pokazywać sprawczość i siłę. W sposób asymetryczny - twardo wobec Łukaszenki i jego świty, przyciągająco i wspierająco wobec zwykłych Białorusinów. I to jest robione - choćby otwierając się na studentów z Białorusi i białoruskie start-upy. Myślę, że wstrząs po zdradzie Polski przez USA w sprawie NS2 - spowoduje, że Polska w końcu zacznie robić swoją aktywną politykę wobec szeroko rozumianego Wschodu. Dotychczasowa linia posłuszeństwa względem USA i koncesje i ustępstwa Polski wobec USA - okazały się całkowicie chybione. Wizyta Dudy w Turcji i zakup dronów bojowych [zamiast "tradycyjnie" i "jedynie słusznie" od USA] - to wyraźny sygnał zmiany kursu. Oby ta zmiana - na patrzenie na swój interes wg swojej kalkulacji - została utrzymana. Na razie wiadomo, że szef naszego MSZ jedzie do Chin na rozmowy bilateralne z szefem chińskiego MSZ - także zaproszono szefów MSZ Serbii, Węgier i Irlandii. Tak samo zapowiedziano otwarcie polsko-irańskiej izby handlowej po wakacjach - dla mocnego zwiększenia wymiany handlowej. Jest to pochodną sojuszu Iran-Chiny, strategicznej irańskiej nitki lądowej Jedwabnego Szlaku niezależnej od Rosji, zmiana sojuszu Iran-Rosja na Iran-Chiny spowodowała decyzję Chin o przyznaniu kredytu 400 mld dolarów dla Iranu - zatem jest silne finansowo pole biznesowe dla wejścia polskiego handlu do Iranu, ale i do realizacji tam wielkich inwestycji infrastrukturalnych. Rosja, po spotkaniu Blinken-Ławrow, szykuje się do sojuszu z USA przeciw Chinom [spotkanie w czerwcu Biden-Putin], w zamian za Europę Wschodnią. Berlin zaś chce otrzymać koncesję od Waszyngtonu na bycie hegemonem Europy - gdzie Europa Wschodnia ma być podporządkowaną Mitteleuropą - czyli kolonią Niemiec. Jednak te ustalenia można złamać nawet po podpisaniu - zdecydowaną kolektywna siłą Polski, Ukrainy, Turcji, Bałtów - ale i NORDEFCO - które powstało jako niezależny sojusz skandynawski po zdradzie Polski 17 IX 2009 i po atomowych ćwiczeniach terrorystycznego pokazu siły ZAPAD2009 - wtedy od razu Skandynawowie z listopadzie 2009 zbudowali NORDEFCO - jako sojusz obrony suwerenności przed zewnętrznymi graczami - by ich nie sprzedano [jak Bałtów w 1945]. Z oczywistych względów do tych traktatów silnych kosztem słabych, będzie chciał dołączyć Izrael - zwłaszcza na bazie zblatowanego paktu Putin-Netanjahu z 9 maja 2018 [w tym samym dniu Trump podpisał 447 - wyraźny bat do uderzenia Polski w razie potrzeby jej sprzedaży - pisałem o tym]. Tyle, że siła państw szeroko rozumianego styku z Rosją - strefy zgniotu pod militarna presja Rosji - jest na tyle duża, że złamie każde ustalenia ponad naszymi głowami. Warunkiem jest zbudowanie koalicji - niezależnej od Waszyngtonu, Kremla, Berlina i innych graczy. Tu najsensowniejsze jest wykorzystanie Chin - ponieważ Chiny absolutnie nie chcą supermocarstwa Lizbona-Władywostok - a jak widać, Biden dokładnie chce powtórzyć błąd resetu z Kremlem i Berlinem - i znowu wyjść z Europy. To oznacza, że dla Polski i sojuszu regionalnego największym oparciem są Chiny - zmuszone nas wspierać - bo swojej siły militarnej nie mają w naszym regionie. W każdym razie zaczyna się wielka gra - każdy będzie ostro grał o swoje. W przypadku państw w strefie zgniotu od Arktyki po Morze Czarne - jedziemy na jednym wózku w kwestiach bezpieczeństwa i utrzymania suwerenności. Wystarczy zwrot Polski na całkowicie suwerenne kierowanie się własnym interesem - bez względu na zdanie Waszyngtonu, Berlina, Kremla czy Tel Avicu - a przy "sprawdzam" okaże się, że tak naprawdę siła USA wynikała jedynie z mirażu wrażenia tej potęgi w głowach naszych polityków - stąd ze schyloną głową Warszawa wszystko wykonywała na rozkaz i bez targowania się o swój interes. W razie naszych decyzji i działań - Waszyngton i inni ościenni gracze - nie mają tak naprawdę żadnej siły do wymuszenia posłuszeństwa. Np. blokada SWIFT spowoduje przejście na chiński system CIPS. Ewentualne obcięcie funduszy unijnych dla Polski przez Berlin w rękawiczkach Brukseli - spowoduje przejęcie przynajmniej kapitału niemieckiego w Polsce - i ustanowienie zasad wymiany handlowej i współpracy na nowych warunkach. Jest to kwestia brutalnej siły i determinacji - a tej Niemcy nie maja - nie mają też determinacji do jej użycia. Jedna brygada pancerna US Army z 80 Abramsami [i to wyrywana na kredyt z USA] - na całą Flankę - to przecież żadna siła. A szantaże emocjonalne Waszyngtonu względem Polski, że jest "po niewłaściwej stronie historii", że jest "wroga LGBTQ i gender" - najlepiej świadczy o braku REALNYCH środków nacisku Waszyngtonu - więc pozostaje im tania propaganda za pięć groszy, która w świecie realpolitik jedynie ośmiesza i kompromituje USA. Generalnie - w razie dotkliwej twardej polityki Polski i całej koalicji strefy zgniotu - USA wycofają się rakiem - i na przeprosiny w zębach przyniosą koncesje, środki finansowe, dostęp do technologii. Tak samo Berlin - będzie musiał zrobić z musu cnotę i zaakceptować awans Polski i strefy zgniotu. Kremlowi pozostaną biadolenie i groźby - typowa reakcja schizofreniczna rozdętego ego. Oraz strach przed mocarnym smokiem na wschodzie - do którego paszczy samobójczo sami włażą na siłę - i pewnie realnie biorąc - już się z niej nie wydostaną. Powtórzę - ustalenia i traktaty to jedno - a realne działania to drugie. Zresztą - warto uczyć się od wrogów - skoro w jeden dzień podpisano pakt Ribbentrop-Mołotow, to równie dobrze np. Polska czy szersza koalicja - może w jeden dzień obrócić się na Pekin - z szokiem dla innych, tak pewnych siebie graczy. W jeden dzień na polskich lotniskach może wyładować się chińska brygada aeromobilna - a WP może przejąć z marszu wyładowane z transportowców Y-20 systemy antyrakietowe/plot HQ-9 i HQ-16. I wtedy - brygadzie US Army powie się "chłopcy - już was nie potrzebujemy - zbierajcie się do domu". Jak nie posłuchają - wystarczy odciąć media i paliwo i żywność - i sami poproszą. Taki właśnie jest świat real-politik. Istotą sprawy jest to, że Polska u siebie jest najsilniejsza i rozdaje karty - jeżeli tylko chce - bo dotychczas wszystko oddawaliśmy za nic na pierwsze tupnięcie. Wystarczy zabrać polskie obywatelstwo 30 tys Żydów - i Netanjahu zaraz na kolanach będzie błagał o ich przywrócenie - oferując np. strategiczne technologie wojskowe. Turcja i Ukraina wyraźnie komunikują potrzebę atomu jako twardego gwaranta suwerenności, to samo Finlandia, która już uruchamia własny suwerenny program jądrowy - od własnego uranu, przez przemysł Yellow Cakes, po przetwarzanie materiałów z elektrowni jądrowych. USA nie chcą nam dać NATO Nuclear Sharing - nic to - będziemy mieli własne głowice. W razie potrzeby -także z pomocą Japonii i Korei Płd - które wyraźnie grają na siebie i ściągają amerykańską smycz. Świat jest wielki, chętnych graczy dużo, tak samo co do strategicznych technologii. Nie będzie suwerennych F-35A, JASSM-ER, Patriota z IBCS i PAC-3MSE i HIMARSA - to sama Korea Płd zapewni nam [z licencją i pełną kontrolą] pod stołem myśliwiec KF-X, balistyczne rakiety HM-2Co zasięgu 800 km, manewrujące HM-3C o zasięgu 1500 km, czy antyrakietowy L-SAM znacznie lepszy od Patriota. Wszystko można zmienić - gdy Polska i region wejdzie na twardo do gry - wtedy czapki z głów będą leciały z szoku w stolicach zbyt pewnych siebie graczy, co to chcą się dogadać naszym kosztem. Jak to mówią - każdy kij ma dwa końce. kopniemy w stolik - i ustawimy nowe reguły gry. W razie fikania np. Kremla - wystarczą ćwiczenia tak z 200 tys żołnierzy Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej przy rosyjskiej granicy - i Kreml zaraz zmieni płytę. Bo powtórzę - dla Chin Polska to bezalternatywny bufor, który Chiny zabezpiecza przed katastrofą geostrategiczną powstania silniejszego od Chin supermocarstwa Lizbona-Władywostok. Gadanie o "przyjaźni" Kreml-Pekin jest pogardliwie kwitowane w samym Pekinie jako przymilanie się hieny do tygrysa. Dla Pekinu Kreml to "pożyteczni idioci", których będą poklepywali po plecach, by za darmo robili za taran przeciwhegemonii USA. Natomiast budowa przez Kreml i Berlin konkurencyjnego supermocarstwa - o! - do tego Pekin nie dopuści i użyje KAŻDYCH środków zaradczych. Dlatego w samym szczycie "resetu" Kreml-Waszyngton [2009-2013] Chiny podpisały z Polską 20 grudnia 2012 traktat o strategicznej współpracy [w tym wojskowej - nasi generałowie kierowani przez gen. Packa latali na narady sztabowe z chińskimi kolegami w Quingdao - to tak radze przypomieć sobie osobom z amnezją wybiórcza] - a Polska została zaliczona przez Pekin do jednego z 7 państw o znaczeniu geostrategicznym dla Chin. Właśnie z tytułu Polski jako bufora na kluczowym przesmyku bałtycko-karpackim [styk Rimlandu i Heartlandu Eurazji], który nie dopuszcza do powstania supermocarstwa Lizbona-Władywostok. Pod tym względem sytuacja nic się nie zmieniała - odwrotnie - właśnie teraz akcje Polski idą do góry w Pekinie [i nie tylko] - i wsparcie dla Polski i regionu ze strony Pekinu - każdymi środkami- jest pewne. Zaś koncentrowanie się ZnZ na dziwacznych życzeniowych interpretacjach obecnej prowokacji służb Kremla w rękawiczkach marionetki Łukaszenki, interpretacjach świadczących o odgórnym wytresowaniu i wypraniu mózgu autora i zapewne stadka klakierów - jest co najwyżej zajęciem dla psychologa, jeżeli nie psychiatry. Tylko się ośmieszacie tym całym bełkotem nowomowy na poziomie dziecka w piaskownicy.

Portret użytkownika Maryjan_66

Świetny wywód taktyczno -

Świetny wywód taktyczno - teoretyczny w temacie geopolityki.

Równie dobrze mógłbym rozmawiac z właścicielem żabki (franczyzobiorcą) o strategiach dywersyfikacji dostaw, wejścia na inne rynki i stworzenia przewag konkurencyjnych. Są tylko dwa problemy: 1 primo - gość związany jest franczyzą i nic nie może zrobić czego nie powie mu franczyzodawca, 2 sekundo - moge o takich rzeczach mówić, ale chyba zrozumie szybciej, że gadam do niego o fizyce kwantowej którą on jakoś nie bardzo...

Gościem z żabki jest nasza 'elita polityczna' , franczyzodawcą - Bruksela, Izrael, USA Rosja - i wszyscy inni trzmajacy elytę za jaja, sklepem - kolonia UE zwana jeszcze Polską. I wcale tej umowy politycy nie staraja się polużnić, a raczej pakują się jeszcze głebiej, co widać w ostatnich decyzjach.

I nawet jeśli otaczaja ich doradcy chociaż na Twoim poziomie, to życzył bym sobie, by jednak 'elyta' pokazała trochę tych jaj, bo jak narazie to leje ciepłym moczem na lud mówiac, że to złoty deszcz, natomiast widoczni to są jedynie doradcy 'pandemiczni' na dodatek z jedną, bezdyskusyjną narracją.

 

Portret użytkownika Realista57

Polska może wziąć pieniądze

Polska może wziąć pieniądze od Unii - a potem, jak będzie silna [dzięki tym pieniądzom] - to ich nie odda. Proste. Rosja carska pożyczyła wielkie kwoty od Francji i innych - a potem sowiety anulowały i nie spłacają do dzisiaj. Mówiąc krótko - trzeba dostać za obiecanki "bycia grzecznym" leninowski sznurek - i powiesić na nim Berlin. I dzięki temu - będziemy także mogli skutecznie wyegzekwować siłą od Niemiec 800 mld euro za II w.św. Niemcy i Rosja są najsłabsze w historii. Niemcy militarnie - a Rosja ekonomicznie, a co ważniejsze po raz pierwszy w historii skończyło się typowe kremlowskie "czapkami nakryjemy" - teraz to Chiny są o rząd wielkości silniejsze ekonomicznie i demograficznie, a tempo wzrostu technologicznego Chin - zdeklasuje Rosję [w tym w kluczowych technologiach strategicznych] najpóźniej do końca dekady, a USA ok. 2035. Polska już pokazała środkowy palec zdrajcom z USA przez sojusz z Turcją i zakup dronów bojowych [amerykańskie koncerny obeszły się smakiem na 270 mln dolarów] . Wizyta w Chinach i deklaracja rozszerzenia współpracy Polski z Chinami w formacie 17+1 - też swoje mówi. A także decyzja o powołaniu izby handlowej Polska-Iran, tu jest pokazanie środkowego palca także Izraelowi. Turcy będą wysyłali swoje myśliwce F-16 do Polski - konkretnie do Marlborka - oficjalnie w ramach przykrywki Baltic Air Policing - tymczasem komunikat strategiczny realnej współpracy militarnej Polska -Turcja jest oczywisty. Nie będę zdziwiony, jeżeli np. tureckie rozpoznawcze Boeing 737 AEW&C będą patrolowały [z zasięgiem rozpoznania radarowego ponad 500 km] trasy od Morza Czarnego aż po patrolowanie na Morzu Bałtyckim - np. dookoła Obwodu Kaliningradzkiego. Czyli - wyraźnie będą sygnalizowały wspólną kontrolę z Polską, Ukrainą i Rumunią - całego pasa pomostu bałtycko-czarnomorskiego. A jeszcze szerzej - możliwe, że będzie to wspólna kontrola pasa od Morza Kaspijskiego [bo Turcja przez Azerbejdżan doszła do Morza Kaspijskiego] - aż po Bałtyk.

Strony

Skomentuj