Nieznany inwestor zapłacił 650 tysięcy dolarów za jacht w metawersie

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

W zeszłym tygodniu sprzedano wirtualny mega-jacht, warrt około 650 000 dolarów w ethereum. Łódź została sprzedana jako NFT (non fungible token), który istnieje tylko w metawersie. Jacht, nazwany „Metaflower Super Mega Yacht”, został sprzedany za 149 ETH, co czyni go najdroższym aktywem NFT na platformie.

 

Jacht jest olbrzymi i składa się z czterech pięter z salonami, jacuzzi, parkietem tanecznym, kabiną DJ-a i dwoma lądowiskami dla helikopterów. Należy on do kolekcji, Fantasy Collection Republic Realm, gamy luksusowych nieruchomości zaprojektowanych dla platformy The Sandbox, która obejmuje narty wodne, łodzie motorowe i prywatne wyspy wraz z przystaniami i klubami plażowymi. Podczas gdy wydawanie tak dużej ilości pieniędzy na wirtualny jacht, wywołuje oczywiste zdumienie, dla wielu ludzi, kupno NFT jest znakiem statusu społecznego, tak jak dla innych jest nim posiadanie luksusowego samochodu.

 

W odróżnieniu do klasycznych inwestycji w nieruchomości lub samochody, ponieważ jacht jest w pełni cyfrowy, nie trzeba go konserwować ani serwisować. Dodatkowo, tak długo jak istnieje kryptowaluta Ethereum, NFT nie straci na wartości, a może nawet zyskać. Dla wielu posiadaczy kryptowalut, zakup NFT wydaje się bardziej opłacalny niż spieniężanie swoich zarobków, co często wiąże się z koniecznością zapłaty horrendalnych podatków. 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: M@tis
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki M@tisa, możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika Tif

Moje kolejne spotkanie z

Moje kolejne spotkanie z kasynem online 'Hell Spin' utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to miejsce stworzone dla poszukiwaczy mocnych wrażeń. Ta platforma Moje kolejne spotkanie z kasynem online 'Hell Spin' https://pl-slotsup.com/kasyno-online/hell-spin utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to miejsce stworzone dla poszukiwaczy mocnych wrażeń. Ta platforma gier utrzymana w tematyce piekielnej oferuje szeroki zakres emocjonujących slotów i gier stołowych, które zapewniają nie tylko rozrywkę, ale i realne szanse na wygrane. Co więcej, regularnie organizowane są tu wydarzenia tematyczne, które dodają grze dodatkowego pikanterii i pozwalają na zdobycie unikatowych bonusów i nagród.

Portret użytkownika wodzu

I tu masz ta wybór mrzesz

I tu masz ta wybór mrzesz połknąć czerwoną tabletkę i zobaczyć, jak wygląda prawda o świecie, w którym żyje, lub zażyć niebieską, zapomnieć o wszystkich swoich niepokojach i obudzić się rano we własnym łóżku.

Portret użytkownika irfy

Pralnia. Powiedzmy, że

Pralnia. Powiedzmy, że zarobiłem 700 tysięcy USD na handlu narkotykami. Mam je oczywiście w gotówce, bo takich transakcji raczej nie rozlicza się przelewem na konto. Znajduję kogoś, kto ma odpowiednią ilość kryptowaluty a jednocześnie nie jest powiązany z handlem prochami. Daję mu moją gotówkę, którą on sobie powoli rozdysponuje a on, z odpowiednią marżą, nie wiem, niech będzie 50 tys. baksów, sprzedaje mi ethereum.

W tym momencie zaczynam już znikać z celownika "organów", ponieważ transakcje kryptowalutowe są mniej zinfiltrowane przez "władze". Następnie kupuję ten idiotyczny "jacht", nawet od jakiegoś swojego kumpla. W ten sposób on wchodzi w posiadanie krypto a ja w posiadanie bezwartościowego, cyfrowego badziewia. Następnie zmieniam sobie rezydencję podatkową na kraj, w którym transakcje na kryptowalutach nie są traktowane jako dochód i nie trzeba od tego płacić jakichś kolosalnych podatków. Sprzedaję "jacht" kolejnemu kumplowi, który chce sobie przeprać kasę, sam zyskuję krypto.

Ale jakieś inne, żeby było jeszcze mętniej. Jakieś dog-coiny czy inne barachło. Później upłynniam je na jakiejś platformie do zamiany kryptowalut na realne pieniądze i przelewam je sobie na konto założone w kraju, w którym mi tego nie opodatkują. Tydzień, dwa i kupa kasy przeprana. Mogę ją sobie nawet przelać na konto w amerykańskim albo europejskim banku, a jak przyjdą smutni z pytaniem, skąd mam kasę, to przedstawię dowody sprzedaży wirtualnego jachtu za krypto, w kraju, w którym od takich transakcji nie ma haraczy. Cześć i czołem.

Portret użytkownika Quark

Zapomniałeś tylko o jednym ,

Zapomniałeś tylko o jednym , że najpierw trzeba tą kasę mieć by kupić to coś wirtualnego i oto zapytają ci smutni panowie (skąd ona ?) a nie oto ile dostałeś za odsprzedaż tego co wirtualne tylko było. Dlatego gry liczbowe i ogólnie hazard są idealnym miejscem do ukrycia nielegalnego dochodu bo nikt nie sprawdzi ile osób faktycznie odwiedziło kasyno czy lotto i ile forsy tam zostawiło.

Portret użytkownika Kokosz

Mają wszystkie pieniądze

Mają wszystkie pieniądze świata i co im zrobisz? Przy takiej forsie zaczyna się zabawa w boga przez małe "b" i potem nie rajcuje już samolot czy nawet wirualny jacht za prawie bańkę dolków, gdy te podniety nie dają już wyrzutu hormonów, wtedy zaczyna się zabawa w bestię. Takie gry jak z tego chorego serialu koreańskiego, dzieciaki, msze. Nie będę nawet o tym pisał bo to plugastwo trzeba trzymać z dala od serca.

 

Chcesz uratować czyjeś życie? Nie pozwól by mengelowcy "leczyli" go substancją zwaną Remdesevir/ Veklury.

 

Portret użytkownika Shshhssh

Jeden nie ma 10 złoty na

Jeden nie ma 10 złoty na kebaba pomimo iż pracuje po 10 godzin dziennie a inny kupuje przedmiot w gierce za parę milionów pomimo iż nie przepracował ani jednego dnia ... Ciężka praca jednak nie popłaca bo nie zdążysz się dorobić...

Strony

Skomentuj