Nieznani sprawcy obrzucili koktajlami mołotowa ukraińską ambasadę w Atenach

Kategorie: 

Flickr (CC BY-SA 2.0)

W nocy 20 stycznia doszło do ataku na ukraińską ambasadę w Atenach. Budynek został obrzucony koktajlami mołotowa przez nieznanych sprawców. Na szczęście nie doszło do ofiar w ludziach.

 

Zgodnie ze słowami rzeczniczka prasowego MSZ, Mariany Betsy, zaatakowany został obszar podlegający jurysdykcji ambasady ukraińskiej. Dodatkowo fakt, że nie była to pomyłka ani przypadek ma potwierdzać podpalenie samochodów należących do obsługi ambasady przez zamaskowanych sprawców – tę sprawę opisały lokalne greckie media.

 

Władze Grecji, które skupiają w swoich szeregach zarówno prawicowych populistów jak i lewicowców, postrzegane są jako prorosyjskie. Obecny premier tego państwa, Alexis Tsipras, który początkowo niekoniecznie wspierał koncepcję sankcji przeciwko Federacji Rosyjskiej, ostatecznie zaczął je popierać jako „wspólną decyzję narodów Europy”.

 

O całym zajściu napisał na Twitterze Minister Spraw Zagranicznych Ukrainy, Pavlo Klimkin:

„Noc temu podjęto próbę zaatakowania bombami-butelkami naszej ambasady w Atenach. Najprawdopodobniej zrobili to radykałowie zainspirowani przez Rosję. Nikt nie został ranny. Zgodziliśmy się na kooperację z Grekami i zapewnienie naszym ludziom 24-godzinnej ochrony.”

Pavlo Klimkin ma odbyć konwersację telefoniczną z greckim MSZ w celu wyjaśnienia całego zajścia.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)



Komentarze

Portret użytkownika Maxxx

Ci Rosjanie to są

Ci Rosjanie to są wszechwładni. Wszędzie mają swoich ludzi i stoją za każdym mniejszym lub większym "incydentem". Są tak potężni że potrafią kontrolować pogodę i zasypały USA grubą warstwą śniegu. Niedługo okaże się że to oni stoją za zamachami  9/11. Z jednej strony mogą czuć się dumni, że mają takie wpływy na świecie Smile

Skomentuj