Nieznani ludzie wywiesili portret Putina na moście w Nowym Jorku

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Duży baner z wizerunkiem prezydenta Rosji Władimira Putina pojawił się na Manhattan Bridge w Nowym Jorku, podaje CBS.

 

 

Banner o rozmiarach 6 x 9 metrów został powieszony w czwartek wieczorem. Pod zdjęciem widnieje podpis Peacemaker.

 

Dzisiaj poinformowano, że banner został szybko usunięty z mostu. Policja przegląda nagrania z kamer, aby dowiedzieć się, kto umieścił portret Putina. Do tej pory nikogo nie aresztowano w tej sprawie. Przypomnijmy, że prezydent Rosji świętuje swoje urodziny w dniu 07 października.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (5 votes)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika U_P_Adlina

podawałem ci już analizy

podawałem ci już analizy ekonomistów, którzy zgodnie twierdzą, że upadek petrodolara to kwestia krótkiego czasu!!..........Nie bredź więc, bo hegemonia uSSmanii i jej wirtualnej waluty dobiega końca!!......PS: Źle? Gdzie?.......U ciebie na nazi-upadlinie?.......to wiemy !!

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Portret użytkownika Lechicki

„Duży baner z wizerunkiem

„Duży baner z wizerunkiem prezydenta Rosji pojawił się na Manhattan Bridge w Nowym Jorku”.

 

Niech szanowny autor tego artykułu wyjaśni mi, co to jest „Manhattan Bridge”!? Bo jeżeli chodzi o most na Manhattanie, to powinien być użyty wyraz polski „most”, nie zaś angielski „bridge”. Co to ma być? Jesteśmy w Polsce, czy w kraju anglojęzycznym? Jesteśmy w Polsce!

 

„Pod zdjęciem widnieje podpis Peacemaker”.

Może tak przetłumaczylibyście łaskawie co ten napis oznacza – czyli „twórca pokoju”. Bo nie wszyscy Polacy (na szczęście) angielski znają!

 

Ja za czasów komuny miałem w podstawówce obowiązkowy rosyjski i nie uczyłem się go wcale (tylko tyle, aby przejść do następnej klasy) – bo był to język mi narzucony przez marionetkowy wobec Moskwy rząd PRL-u. Dziś także, świadomie, zdecydowałem, że nie będę się ani uczył, ani nigdy posługiwał angielskim, ponieważ dokładnie tak samo, jest ten język mi narzucany (i całemu światu) prawie siłą – jak niegdyś rosyjski.

Kiedyś język rosyjski narzucał komu zdołał Związek Radziecki, dziś język angielski narzuca całemu światu imperium Anglosaskie. I to jest dokładnie ta sama sytuacja!

Wszyscy WON!!!

 

Ludzkość powinna mieć język międzynarodowy, ale żaden kraj ani naród nie powinien być uprzywilejowany, bo najczęściej jest to wtedy wykorzystywane do narzucania własnej kultury (lub anty kultury w przypadku Ameryki) oraz własnego „sposobu” patrzenia na świat, własnego systemu (także politycznego i ekonomicznego) – innym krajom i narodom.

 

Podobnie starożytni Rzymianie narzucali łacinę podbitym ludom. I po latach takiego urabiania, wiele ludów, plemion i kultur zanikło i rozpłynęło się, odeszło.

 

Niech takim językiem międzynarodowym będzie esperanto! Wtedy będzie sprawiedliwie dla wszystkich! Jak się chce Amerykanin czy Anglik z ludźmi innych narodowości porozumieć – niech się także wysili i nauczy języka obcego, czyli esperanto. A tak to won z angielskim jak i wcześniej z rosyjskim, a w przyszłości może z chińskim!

 

Ucząc się angielskiego i korzystając z niego – wspieracie imperium Amerykańskie, przez które na świecie wylano już morze łez, cierpienia i bólu!

 

Polski jest zresztą o niebo piękniejszy od ubogiego i prymitywnego (w swej konstrukcji) języka angielskiego. Po co więc cofać się w rozwoju i uczyć języka stojącego niżej w swej złożoności, konstrukcji i pięknie, od tego, którym już mówimy – od mowy ojczystej!?

 

I bez żadnego wstydu, jak nas zapyta ktoś na ulicy po angielsku –

do you speak English?” (czyli „czy mówisz po angielsku?”),

odpowiadamy wtedy pytaniem na pytanie, czyli 

do you speak Polish” (czyli „czy ty mówisz po polsku?”)

i w ten sposób, bez kompleksów, dajemy wyraźny sygnał, że nie jesteśmy małpami i mówić potrafimy, tyle tylko, że po naszemu, a nie po ichniemu. (wymowę można znaleźć w necie)

 

Mam już serdecznie dość tego kaleczenia języka polskiego na każdym kroku! A do języka angielskiego zaczynam żywić taką samą żywą urazę, jaką miałem od najmłodszych lat do języka niemieckiego! Niemcy wyrządzili Polakom ogrom cierpień i chyba dlatego nie mogę słuchać tego języka od zawsze. Powoli zaczynam czuć odrazę także do angielskiego, za to co imperium Amerykańskie czyni światu!!!

 

Jestem za esperanto (jako międzynarodowy)!

Polacy nie gęsi – własny język mają!!!

Strony

Skomentuj