Niesporczak - Superman Natury

Kategorie: 

Źródło: Internet

Może i ludzie są gatunkiem, który najbardziej zdominował Ziemię, ale biorąc pod uwagę odporność na wszelkie naturalne zagrożenia, póki co nie mamy się co równać z niesporczakami. Czy ich zdolności będziemy mogli kiedyś wykorzystać dla siebie?

Niesporczak ma tak niesamowite możliwości, że powinien być bohaterem filmów o superbohaterach. Istnieją bowiem udokumentowane przypadki przetrwania tych małych, liczących od 0,01-1,2 mm długości stworzonek, w temperaturze zbliżonej do zera bezwzględnego (-273,15 st. C), dokładniej są to -272 stopnie. Jedna z odmian niesporczaka, była zdolna przetrwać także w temperaturze ponad 150 stopni Celsjusza na plusie.

Niesporczaki usuwają niemal całą wodę ze swoich organizmów i wytwarzają specjalne krioprotektanty, które sprawiają, że w ich zamarzających ciałach nie powstają niszczące komórki kryształy.

Są zdolne przetrwać ponad 100 lat w stanie całkowitego odwodnienia (anhydrobioza) oraz bez tlenu (anoksybioza). Niektóre są także w stanie przeżyć jonizujące promieniowanie kosmiczne, które jest 1000 razy silniejsze niż to, mogące zabić każdy inny organizm żyjący na naszej planecie.

Co jeszcze ciekawsze, po przebudzeniu się ze stanu kryptobiozy, niesporczaki kontynuują „aktywne” życie w doskonałej kondycji, zupełnie tak, jakby nigdy nie poddały swoich organizmów ekstremalnej przemianie. W czasie kryptobiozy zatrzymują się wszystkie procesy starzenia. Niektóre z odmian tych organizmów, są w stanie przeżyć w ten sposób 120 lat.

Stworzenia te są również zdolne przetrwać w warunkach ciśnienia na poziomie aż 6000 atmosfer.

W 2017 r. naukowcy odkryli unikalne białka, dzięki którym niesporczaki mogą przechodzić w stan kryptobiozy. Gdyby udało nam się odkryć mechanizm działania tego białka, bylibyśmy w stanie opracować środek zapobiegający starzeniu i wielu procesom zagrażającym naszemu życiu.

Spowalniałby on akcję serca i pracę mózgu w przypadkach zapaści krążeniowych. Wprowadzałby ludzkie komórki w stan kryptobiozy, przez co ofiary wszelkiego typu wypadków, zawałów czy udarów, mogłyby bez problemu na czas dojechać do szpitala bez utraty cennych chwil, które są niezbędne do akcji reanimacyjnej. Podobne zastosowanie miałoby ono u pacjentów po ciężkich operacjach chirurgicznych, którym grozi na przykład utrata kończyn.

Jeśli modyfikacje genetyczne staną się na tyle zaawansowane, by można było ludziom dodawać geny niesporczaków, obudzimy się w świecie prawdziwych „X-menów”.

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika baca

niesporaczaki to mięczaki w

niesporaczaki to mięczaki w porównaniu z...? koronawirusem. białko kolczaste które jest prionem powodującym chorobę szalonych krów to dopiero jest twardziel nie do zajebania... nie można go utopić, nie można spalić bo do spalenia potrzeba aż 600 stopni celsjusza więc jest to tak trudne jak spalenie drewna, a niesporczaka można zniszczyć zapałką... koronowirus jest całkowicie odporny na pobyt w kosmosie i w promieniowaniu, nie ruszają go ciśnienia, ba, doskonale trwa we wrzątku i to godzinami i nikt nie wie czym on jest bo to ani bakteria ani wirus - to prion który nie żyje ale ma zdolność do "rozmnażania", jeden "chory" na kolce, dotyka innego prionu na przyssawki i zmienia go w kolczastego, potem te dwa dotykają i przemieniają następne i tak się rozwija nieuleczalna choroba która wkrótce bedzie tematem u zombiaków numer jeden... a sam koronawirus jest praktycznie niezniszczalny - nie da się go zlikwidować dezynfekcją, odporny jest na spirytus, formaldehydy i wszystko inne... niesporczak przy białku kolczastym to cieniak...

i aha, przenika nawet przez najbardziej zaawansowane filtry, nie zatrzymuje go nawet pełny biologiczny kombinezon...

 

Portret użytkownika baca

no tak, każdy człowiek ma

no tak, każdy człowiek ma pełno prionów w mozgu, bo pełnią one rolę naszych ochroniarzy... problem się pojawia gdy do mozgu zawita prion - białko kolczaste... po dotknięciu naszego priona przemienia go w kolczastego i choroba idzie dalej aż do śmierci...

to obrona matki natury przed kanibalizmem, krowy na to chorowały bo je karmiono mączką kostną z innych krów a ludzie kiedy jedli innych ludzi - ostatnia epidemia była w niemczech kiedy tam zjechali "uchodźcy syryjscy" - czyli bandyci z państwa islamskiego którzy na necie chwalili się fotkami że zjadali serca wrogów allacha i ich mózgi Smile

wszsycy padli na chorobę prionową niedawno....

 

Skomentuj