Niepokojące odkrycie naukowców. Większość deszczów pada z wirusami

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Okazuje się, że deszcze mogą pełnić ważną rolę w przenoszeniu wirusów. Kanadyjscy naukowcy jako pierwsi, zbadali ilościowo masę cząstek wirusowych, które są przenoszone przez wiatr z powierzchni ziemi do troposfery. Tam wirusy te mogą zostać przetransportowane na tysiące kilometrów, po czym spadają z powrotem na Ziemię w formie deszczu z wirusami.

 

Dr Curtis Suttle i jego koledzy z University of British Columbia opublikowali artykuł w czasopiśmie The ISME Journal, opisujący ich odkrycia w zakresie transportu wirusów po kuli ziemskiej. Naukowcy szukali odpowiedzi na pytanie dlaczego wykrywa się wirusy genetycznie identyczne w zupełnie różnych obszarach na całym świecie.

 

Przyjęto hipotezę, że wirusy te docierają z masami powietrza podróżując z jednego kontynentu na drugi. Według naukowców, każdego dnia w morskim aerozolu i w kurzu, przenoszone jest 800 milionów wirusów na każdy metr kwadratowy powierzchni Ziemi.

 

Potem te cząstki pyłu i aerozoli z wirusami i bakteriami transportuje wiatr. Mogą one wzrosnąć do wysokości 2,5 do 3 km, czyli do troposfery. Tam pył i morski aerozol natrafiają na silniejsze atmosferyczne prądy strumieniowe, które przenoszą zarazki na duże odległości. 

Ze względu na mały rozmiar cząsteczek wirusów efektywności transferu w taki sposób jest spora. Biorąc pod uwagę fakt, że cząstki te często dają podstawę do powstawania jąder kondensacji, można powiedzieć, że wraz z deszczem padają na nas wirusy z troposfery. 

 

Nowe ustalenia na temat koncentracji wirusów i ich uczestnictwa w cyrkulacji atmosferycznej były możliwe dzięki użyciu specjalnych platform badawczych zlokalizowanych hiszpańskich górach Sierra Nevada. Odkryto miliardy wirusów i dziesiątki milionów bakterii. Statystycznie rzecz ujmując spotykano 461 razy więcej wirusów niż bakterii. 

 

Oczywiście nie każdy z tych wirusów i drobnoustrojów krążących w atmosferze jest dla nas niebezpieczny. Niektóre z nich są wręcz przydatne dla zdrowia. Jednak niewątpliwie formalnie można powiedzieć, że każdy deszcz oprócz wody przenosi też miliony wirusów.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika nil

"Morowe powietrze" znane było

"Morowe powietrze" znane było już naszym prapradziadom. Ilościowe oznaczanie patogenów w morowym powietrzu w niczym nam nie pomoże. Wydaje mi się, że te badania mają wyłącznie znaczenie militarne. Ktoś chce niszczyć narody.

Portret użytkownika X

Jeśli wiatr przenosi piasek z

Jeśli wiatr przenosi piasek z sahary do szwecji, anawet na biegun,  to chyba tylko dureń zakłada, ze nie przenosi wirusów, bakterii, jaj pasożytów, roztoczy, jaj owadów i grzybów.

Niemniej ciekawe pozostaje to dlaczego te formy nie rozwijają sie. Dlaczego salmonellę musieli Indianom przynieść Hiszpanie?  Była w pyle atmosferycznym, ale nie zarażała.

To jest ciekawe.

Strony

Skomentuj