Niemiecki sąd pozwolił mężczyznom sikać na stojąco

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Sąd w Niemczech rozpatrywał niedawno niezwykłą skargę mężczyzny ukaranego za nieostrożne oddawanie moczu. Właściwie sądowi przekazano do rozpatrzenia czy mężczyźni mogą sikać na stojąco.

 

Zarządca budynku, w którym doszło do feralnego sikania domagał się kary za zbrukanie marmurowej podłogi. Była to kara niebagatelna, bo aż 1900 euro. Sprawa znalazła więc swój finał przed wymiarem sprawiedliwości.

 

Na szczęście sędzia z Duesseldorfu uznał, że sikanie na stojąco jest kulturową normą i jako takie jest to dopuszczalne. Normalny człowiek zastanowiłby się nad poziomem absurdu, do jakiego doszliśmy w debacie publicznej, ale okazuje się, że ten poziom abstrakcji dziwi już coraz mniej osób.

 

Wcześniej na temat sposobu korzystania z toalet wypowiadali się przedstawiciele feministycznych ruchów lewackich ze Skandynawii. Okazuje się, że tę absurdalną debatę udało się wprowadzić również w Niemczech. Jak grzyby po deszczu pojawiają się kolejne toalety promujące "równościowy" i rzekomo bardziej higieniczny sposób korzystania z toalety, czyli na siedząco.

 

Powstało nawet specjalne logo stylizowane na znak drogowy, które ma wskazywać, że w tym miejscu powinno się oddawać mocz na siedząco. Po niemiecku mężczyzn, którzy ulegają tej dziwnej lewackiej propagandzie nazywa się specjalnym nieco pogardliwym słowem - Sitzpinkler.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Wmordepchaj Dollar

Odkąd stwierdziłem - a będzie

Odkąd stwierdziłem - a będzie już prawie 4 dekady! - że sikanie na siedząco daje zero niewidocznych aerozolowych rozbryzgów o muszlę, zero "niecelnych strzałów" w światło muszli, daje suchą deskę i potem brak tego "wszechzapaszku utleniającego się moczu" - siadam z własnej, wyrokami Wysokiego Swądu nieprzymuszonej woli... A wiersz - prima sort!!! Znakomicie oddaje stan...torowisk PKP a nie toalet w wagonach!! Stan w/w jest tylko i wyłącznie pochodną fatalnego na pewnych odcinkach stanu torów, rozjazdów itp...

"Pokaż jak sikasz, a powiem ci gdzie jest twoja synagoga".

Portret użytkownika keri

Zapraszam na ekspertyzy do

Zapraszam na ekspertyzy do toalet w polskich pociągach:
Mężczyzna jest najcelniejszy i ma najprościej.
Kobieta kucająca na palcach (muszle są zdecydowanie za wysokie) ma dużo większy problem z trafieniem, więc toaleta po wyjściu kobiety wygląda zdecydowanie gorzej.
Dzieci robią to w pozycji siedząco-leżacej na rękach matki, więc leci po ścianach i ogólnie nie wiadomo, w którą stronę (wzięcie nocnika czy jakiejś miseczki nie przyjdzie matkom do głowy).
Na koniec podróży oburzeni stanem toalet pasażerowie patrzą na siebie z pogardą.
 
Na pocieszenie dodam, że toalety w pociągach niemieckich sa czyściutkie, suche (czyt. nieobs...) i można na nich usiąść. Pasażerowie wychodząc z przedziału sprzątają po sobie (z wykładziny, ze stołu).

Portret użytkownika tmp

Ot, takie luźne

Ot, takie luźne skojarzenie:
***
Poranek wczesny Jadę pospiesznym
Wprost do Warszawy Załatwiać sprawy
Pociąg o czasie Ja w drugiej klasie
Wagon się kiwa Piję trzy piwa
Lodź Niciarniana W pęcherzu zmiana
Pęcherz nie sługa A podróż długa
Ruszam z tej racji Do ubikacji
Kto zna koleje Wie, jak się leje
Wyciągam łapę Podnoszę klapę
Biada mi biada Klapa opada
Rzędnie mi mina Trza klapę trzymać
Łokieć, kolano Trzymam skubaną
Celuję w szparkę Puszczam Niagarkę
Tryska kaskada Klapa opada
Fatum złowieszcze Wszak wciąż szcze jeszcze
Organizm płynną spełnia powinność
Najgorsze to, że przestać nie może
Toczę z nim boje Jak Priam o Troję
Chce się powstrzymać Ratunku ni ma
Pociąg się giba A piwo spływa
Lecę na ścianę Z mokrym organem
Lecąc na drugą Zraszam ją strugą
Wagonem szarpie, leję do skarpet
Tańcząc Czardasza Nogawki zraszam
O, straszna męko Kozak, flamenco
Tańczę, cholera Wzorem Astair\'a
Miota mną, ciska Ja organ ściskam
Wagon się chwieje Na lustro leję
Skład się zatacza Ja sufit zmaczam
Wszędzie Łabędzie Jezioro będzie
Odtańczam z płaczem La Kukaraczę
Zwrotnica, podskok Spryskuje okno
Nierówne złącza Buty nasączam
Pociąg hamuje Drzwi obsikuję
I pasażera Co drzwi otwiera
Plus dawka spora Na konduktora
Resztka mi kapie Na skrót PKP
Wreszcie pomału Brnę do przedziału
Pasażerowie Patrzą spod powiek
Pytania skąpe "Gdzie pan wziął kąpiel?"
Warszawa, Boże! Nareszcie dworzec!
Chwilo szczęśliwa Na peron spływam
Walizkę trzymam Odzież wyżymam
Ach, urlop błogi! Od fizjologii
Ulga bezbrzeżna Pociąg odjeżdża
Rusza maszyna Hen w dal
Po szczy... Po szynach.
***
Autor tego wierszydełka może jawić się swoistą niespodzianką Wink
 
Pozdrawiam Smile

Portret użytkownika Zenek :)

  Bo w polszewi wśród

 
Bo w polszewi wśród UBERMENSCHEN z iSSraela obsranie cudzej toalety traktowane jest jak WYCZYN, jak zdobycie EVERESTU.
 
A ponieważ pustynni sekciaże sami z siebie śmierdzą uryną to także w ramach nienawiści do "NAJSPRAWIEDLIWSZYCH NA ŚWIECIE" obsrywają co się da znacząc tak swoją "ziemię obsikaną i obsraną".
 
Wygląd publicznych toalet jest pochodną "śmietników tuż za płotem wybajerowanych willi" bo "co za płotem to nie śmieciarza a państwowe" więc chamy co się dorwały do władzy okazują ją właśnie zasrywając przestrzeń publiczną bo ich rabe nie nauczył czynić inaczej.
 
 

Strony

Skomentuj