Niemcy zobowiązują wszystkie swoje stacje benzynowe do umożliwienia ładowania samochodów elektrycznych

Kategorie: 

Źródło:

Wszystkie niemieckie stacje benzynowe będą musiały pełnić funkcję ładowania pojazdów elektrycznych, zgodnie z planem ożywienia gospodarki przedstawionym przez niemieckie Ministerstwo Finansów. Ponadto państwo podwoi dotacje na zakup pojazdów elektrycznych od trzech do sześciu tysięcy euro, a także zainwestuje w badania w dziedzinie akumulatorów i innych komponentów pojazdów elektrycznych.

 

Władze wielu krajów rozwiniętych planują w nadchodzących dziesięcioleciach prawie całkowicie przejść na samochody elektryczne. Mają one już swoje mocne strony w porównaniu z klasycznymi samochodami z silnikami spalinowymi, w tym brak szkodliwych emisji i często lepszą dynamikę jazdy. Jednak ich ogólną dystrybucję utrudniają niedociągnięcia obecnej generacji maszyn elektrycznych. Jednym z głównych problemów jest ładowanie. Musi być przeprowadzane często, zwykle co 200 - 300 kilometrów, a sam proces zajmuje dużo czasu, od jednej do kilku godzin.

 

Zwykle państwa, które wspierają przejście obywateli na samochody elektryczne, pomagają im poprzez dotacje, które znacznie zmniejszają różnicę cen między porównywalnymi modelami elektrycznymi i benzynowymi. To w ogóle nie wpływa na wady techniczne pojazdów elektrycznych. Na początku czerwca niemieckie Ministerstwo Finansów wprowadziło pakiet środków mających zaradzić kryzysowi wywołanemu przez pandemię nowego koronawirusa, a także stymulować dalszy rozwój, o łącznej wartości 130 mld euro. Dużo uwagi w tym dokumencie poświęcono wsparciu państwa dla pojazdów elektrycznych.

 

Kilka środków dotyczy rozwoju systemów ładowania. Państwo planuje zobowiązać wszystkie stacje benzynowe i wysokoprężne do zapewnienia możliwości ładowania pojazdów elektrycznych. Ponadto w dokumencie stwierdzono, że w najbliższej przyszłości konieczne jest opracowanie jednolitego systemu płatności za pobieranie opłat. W dokumencie stwierdzono również, że państwo będzie wspierać prowadzanie ćwiczeń w instytucjach publicznych, takich jak szpitale, kompleksy sportowe i inne. Na te działania, a także wspieranie badań w dziedzinie części do pojazdów elektrycznych, Niemcy planują przeznaczyć 2,5 miliarda euro.

 

Państwo podwoi również swój udział w dopłatach do pojazdów elektrycznych o wartości do 40 tysięcy euro z trzech do sześciu tysięcy (kolejne trzy tysiące jest subsydiowane przez producenta). Dokument zawiera także inne innowacje dotyczące transportu elektrycznego. Inne kraje również wprowadzają środki rządowe w celu dystrybucji stacji ładowania. Na przykład w Wielkiej Brytanii wprowadzono wymóg, aby wszystkie nowe domy były w nie wyposażone. Bez tego nie można postawić nowego obiektu.

 

Klasyczne stacje ładowania mają jak dotąd słabo rozpowszechnioną alternatywę w postaci stacji szybkiego ładowania. Kierowca może zadzwonić, a stacja automatycznie zmieni rozładowany akumulator na naładowany w ciągu kilku minut. Niedawno chiński producent pojazdów elektrycznych Nio ogłosił, że właściciele wydanych przez nich samochodów skorzystali z tej usługi 500 tysięcy razy.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Dzik

Kolejna przewaga kraju w

Kolejna przewaga kraju w którym nie ma potępionego w biblii kultu królowej nieba. (Jer. 44:22-23)

http://eliasz.dekalog.pl/goscie/palla/krolowa.htm

W sam raz się przyda ładowanie elektryczne na czas gdy ceny roby będą tak wysokie że rzadko kto będzie tankował ropę. Ci co sobie nie wyobrażają takich cen ropy uwierzą dopiero jak je zobaczą po atakach rakietowych I_ran – I_zrael.

A u nas w katolandzie odbył się IV Międzynarodowy Protest Przeciw Przymusowi Szczepień  6 czerwca 2020 w Warszawie. Protestowało setki ludzi a w mediach w telewizji i Internecie cisza…

Cenzura pełną gebą…

W Niemczech sczepienia dzieci sa dopiero po 6 miesiącu życia po uzyskaniu minimalnej odporności i w dodatku sa to szczepienia dobrowolne. Nie tak jak w kato-watykańskim ciemnogrodzie gdzie lekarza który walczył o to aby sczepienia były tak jak w Niemczech po 6 miesiącach pozbawili prawa do wykonywania zawodu – Dr Huberta Czerniaka, gdzie prezydent Duda

Poprzez podpisanie ustawy o przymusowych sczepieniach noworodków :

https://natemat.pl/zdrowie/153005,kalendarz-szczepien-bedzie-rozszerzony-prezydent-podpisal-ustawe

doprowadza do depopulacji i wzrostu autyzmu w Polsce:

Minister Zdrowia Konstanty Radziwiłł zagwarantował firmom farmaceutycznym przymusowe szczepienie dzieci urodzonych od 1 stycznia 2017 r. kolejnymi szczepionkami. Bez odpowiedzialności za powikłania. Obowiązek szczepienia przeciw pneumokokom dotyczy tylko trzech państw w Europie. Przetarg wygrała szczepionka tańsza i zawierająca więcej aluminium i producenta, z którym powiązany jest wiceminister. Urzędnicy nie przewidują prawa do odmowy. Za odmowę rodziców czeka grzywna do 50 tys. zł. 

https://stopnop.com.pl/obowiazkowe-pneumokoki-i-afera-z-przetargiem-polska-jest-szczepionkowym-skansenem/

In God we trust

Portret użytkownika Quark

Historia znowu się powtarza ,

Historia znowu się powtarza , kiedyś zmuszono ludzkość do likwidacji elektrycznego transportu miejskiego by zrobić miejsce dla samochodów a teraz wywiera się presję by te spalinowe zastąpić elektrycznymi. I znowu chodzi oto ,żeby ktoś zarobił nie ważne jakim kosztem . A mnie się wydaje ,że raczej należałoby powrócić do korzeni. 

https://www.youtube.com/watch?v=fuE1Rc7bGRk - (od 33 min.)

Portret użytkownika euklides

Tallin wie co pisze, bo od

Tallin wie co pisze, bo od dawna tankuje swój elektryczny ciągnik na stacji wysokoprężnej. A mój plan ożywienia niemieckiej gospodarki jest taki - zmusić wszystkich Niemców by nosili spodnie ogrodniczki i jodłowali w czasie pracy. Tak ożywiona gospodarka niemiecka nie wyemituje nawet grama CO2, bo przestanie istnieć, a przecież o to chodzi jakimś nieżytom.

Skomentuj