Niemcy mogą wycofać wojska z tureckiej bazy Incirlik

Kategorie: 

Źródło: Flickr/madinoman/CC BY-NC-ND 2.0

W ostatnich miesiącach obserwujemy pogłębianie się konfliktu na linii Niemcy-Turcja. Po nieudanym puczu wojskowym w Ankarze z lipca 2016 roku, Erdogan zaczął grać bardziej agresywną polityką w stosunku do Unii Europejskiej szantażując ją wznowieniem napływu islamskich uchodźców, jeśli Turcja nie będzie mogła przystąpić do tej wielonarodowej organizacji.

 

Pierwsze poważniejsze problemy zaczęły się kilka miesięcy temu, gdy w Niemczech i Holandii odwołano spotkania delegacji z Turcji z jej obywatelami. Wtedy Erdogan porównał naszego zachodniego sąsiada do nazistów a niedługo potem zapowiedział, że zjednoczy świat islamski przeciwko "eurofaszyzmowi". Z drugiej strony Niemcy nie chcą odpowiadać agresją na agresję, aby Turcja nie przeszła do rosyjskiej strefy wpływów.

 

Kolejne wymiany słów i oskarżeń jedynie pogorszyły relacje między państwami. Turcja jest bardzo niezadowolona, ponieważ Niemcy przyznały azyl polityczny żołnierzom, którzy zostali oskarżeni przez Erdogana o udział w nieudanym zamachu stanu z lipca 2016 roku.

 

Doszło do tego, że w tym tygodniu Turcja, po raz kolejny zresztą, zabroniła niemieckiej delegacji parlamentarnej spotkać się z żołnierzami, którzy stacjonują w bazie Incirlik w mieście Adana. Przebywa tam 250 niemieckich wojskowych oraz powietrzny tankowiec i myśliwce Tornado, które biorą udział w operacjach w Syrii i Iraku przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu. Minister Obrony Niemiec Ursula von der Leyen postanowiła odwiedzić bazę wojskową Azraq w Jordanie, która może stać się alternatywą dla bazy w Incirlik. Na dzień dzisiejszy nie podjęto jeszcze żadnych decyzji, lecz niemieckie władze stwierdziły, że jeśli Turcja znów nie wpuści delegacji do Incirlik to wojsko może zostać przeniesione na Cypr, do Jordanu lub Kuwejtu.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

pisowcy już się ugięli pod

pisowcy już się ugięli pod naciskiem enwuowców ! zdradzili Węgrów ! "Według Witolda Waszczykowskiego, ministra spraw zagranicznych, polski rząd pozostaje otwarty na „przyjęcie uchodźców z terenów wojny, jeśli dotrą do naszych granic”. Nie ma za to zgody na przesiedlenia uchodźców wbrew ich woli.Tego rodzaju stanowisko minister Waszczykowski wygłosił na łamach niemieckiego „Die Welt”. Szef MSZ podkreślił przede wszystkim, że Unia Europejska nie powinna dokonywać przesiedlenia uchodźców wbrew ich woli.– Ludzie, którzy uciekają przed wojną w Syrii lub z innych regionów (…) szukają nie tylko bezpiecznego życia, lecz także większego dobrobytu. Uchodźcy wolą udać się do Niemiec, Belgii, Austrii lub Szwecji, bo tam uzyskają większe wsparcie finansowe – powiedział. Minister zaznaczył przy tym, że „rząd RP pozostaje otwarty na przyjęcie uchodźców z terenów wojny, jeśli dotrą do naszych granic”.http://www.pch24.pl/polski-rzad-jest-otwarty-na-uchodzcow-z-terenow-wojny--na-przymusowe-przesiedlenia-zgody-nie-bedzie,51713,i.html#ixzz4hmbHCT2V

Módlmy się do Maryi Dziewicy i Jezusa miłosiernego za Polskę !

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Zenek ;)

"Opublikowano 16 maja 2017 r

"Opublikowano 16 maja 2017 r
Pilot linii lotniczych komercyjnego zgłosił, że widział dwa niezidentyfikowane obiekty latające na niebie w pobliżu Guernsey. Jasne, żółte płaskie kształty dysku, szacowane na dwa razy większe od Boeinga 737, zostały zauważone w poniedziałek, 12-15 mil na północny wschód od wyspy.

Kapitan Ray Bowyer latał samolotem Aurigny z Southampton do Alderney, kiedy zobaczył przedmioty przez lornetkę.

Pan Bowyer powiedział, że jest "całkiem wstrząśnięta" obserwacją. "To nie jest coś, co widać każdego dnia w tygodniu - to było dość straszne", powiedział.

Początkowo myślał, że to właśnie słońce odbija się od szklarni w Guernsey. Powiedział, że przedmioty były jasne jak słońce, ale nie zaszkodził mu w oczy, kiedy patrzył na nich. Stacjonarne obiekty obserwowano również przez inne statki powietrzne i pasażerów w samolocie."

(http://cheops4.org.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=21&p=70081#p70081)

Skomentuj