Niemal cała największa japońska rafa koralowa obumiera

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Rosnąca temperatura oceanów oraz ich zakwaszanie sprawiają, że rafy koralowe na całym świecie ulegają sukcesywnemu wybielaniu, które w ostateczności prowadzi do ich śmierci. Problem ten został dobrze udokumentowany na Hawajach, a także w przypadku Wielkiej Rafy Koralowej, położonej wzdłuż północno-wschodniego wybrzeża Australii. Teraz okazuje się, że taki sam los spotkał największą rafę koralową u wybrzeży Japonii.  

Japońska rafa koralowa znajdująca się w pobliżu Okinawy znajduje się już na skraju wymarcia – zaledwie 1,4 % całej jej powierzchni pozostało w zdrowym stanie. Tymczasem cała objętość rafy to około 20 na 15 km, w której mieści się aż 350 gatunków koralowców.

 

Uszkodzenia rafy oszacowano na podstawie ponad 1000 zdjęć satelitarnych wód leżących w prefekturze Okinawa. Już w zeszłym roku japońskie ministerstwo środowiska ogłosiło, że 70 % rafy koralowej wymarło, a nawet 90 % uległo intensywnemu wybieleniu.

 

Koralowce osiągają swoją barwność dzięki życiu w symbiozie z mikroglonami. Jednak w przypadku złych warunków bytowych, takich jak zbyt wysoka temperatura, zbyt duże natężenie światła oraz zakwaszenie wody poprzez zanieczyszczenia, mikroglony wymierają, pozbawiając koralowce ich naturalnej barwy oraz warstwy ochronnej.

Problem wybielania koralowców to żadna nowość. W istocie wiadomo, że trwa on od 1991 roku, gdy podczas badań wykazano, że jedynie 15 % rafy koralowej jest zdrowe. Specjaliści twierdzą, że największy wpływ mają na to zmiany klimatu – wraz z rosnącą temperaturą dwutlenek węgla dostaje się do oceanu, przez co obniża pH wody, która staje się coraz bardziej wrogim siedliskiem dla życia.

 

Chociaż rafy koralowe obejmują mniej niż 1 % środowiska morskiego, to są one domem dla ponad 25 % życia w morzu. Nietrudno więc wyobrazić sobie, jakie konsekwencje będzie miało ich całkowite wymarcie.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Scarlet
Portret użytkownika Scarlet

Komentarze

Portret użytkownika Loops

To ciekawe, co mówią

To ciekawe, co mówią publikacje o osobach uprowadzonych na obcą planetę. W jednej z takich publikacji znalazła się bardzo ciekawa informacja. Przeludnienie na obcej planecie istot dużo bardziej cywilizowanych i zaawansowanych technologicznie od ziemian powoduje, że potrzebują planety. Nie odbiorą nam jej siłą, bo są cywilizowani. Nie robią tak, jak Amerykanie, nie zrzucają bomb i nie zabijają ludzi dla ropy. Ich strategią jest przeczekać okres naszego samozniszczenia, a gdy już nic z nas nie zostanie przywiozą urządzenia zdolne do oczyszczenia atmosfery z promieniowania i zanieczyszczeń oraz oczyszczenia oceanów. Dlaczego zniszczymy siebie sami? Fukushima zabija oceany, ropa zatruwa powietrze, plastik zatruwa żywność i wodę. Przez bardzo agresywne środki ochrony roślin i modyfikacje genetyczne roślin gleba w US&A coraz bardziej się wyjaławia. W końcu nie będą mieli co jeść, więc będą potrzebować nowego terytorium. Nie wiemy, który rejon świata sobie wybiorą, żeby pozabijać wszystkich i przejąć ich ziemię. Może to wywołać globalny konflikt nuklearny i samozagładę gatunku. Wtedy pojawią się obcy i kilkadziesiąt lat będą czyścić planetę. Z ludzi też. Tych zdeformowanych i chorych. No i w końcu będą mieć swój nowy dom. To właśnie dlatego skok technologiczny w ubiegłym stuleciu był tak szybki, żeby dać dzikusom zapałki.

Portret użytkownika euklides

Kolejne kłamstwa. W strefach

Kolejne kłamstwa. W strefach tropikalnych woda jest ciepła jak w basenie, a rafy koralowe tam kwitły. Pewni naukowcy jak poj...ni widzą tylko temperaturę i dwutlenek węgla, a nie widzą rozmaitych trucizn, toksyn, azotanów, pestycydów, herbicydów, fungicydów, radioizotopów i innego syfu, który socjalistyczna cywilizacja wrzuca do wody bez poszanowania dla cudzej własności.

Skomentuj