Niedobór żywności w najbliższych dekadach doprowadzi do wojen na skalę globalną

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com
Jak wynika z szacunków, do 2050 roku na Ziemi będzie żyło około 9 miliardów ludzi - na dzień dzisiejszy jest nas o 2 miliardy mniej. Fred Davies z amerykańskiej Agencji Rozwoju Międzynarodowego (USAID) ostrzega, że nasza planeta może nie pomieścić tak wielkiej ilości ludzi oraz może dla niej zabraknąć wody, żywności i energii.

 

Naukowiec uważa, że biotechnologia czy nowe techniki rolnicze mogą okazać się niewystarczające, aby wyżywić stale rosnącą populację. Nawet wzrost produkcji żywności nie będzie wystarczająco skuteczny, ponieważ głód i tak będzie miał miejsce ze względu na nierównowagę ekonomiczną a wielu rolników nie będzie w stanie pozyskać nowej technologii.

 

Tak zwana "Zielona Rewolucja", prowadzona w latach 60. zeszłego wieku, miała zlikwidować zjawisko głodu na Ziemi poprzez zwiększenie produkcji żywności. Program ten spowodował również gwałtowny wzrost liczby ludności na świecie, a co za tym idzie, aby ludzkość przetrwała potrzeba jeszcze więcej żywności. Davies powiedział, że tym razem technologia może nie rozwiązać problemu.

 

Co więcej, kwestia niedoboru żywności może z czasem mieć polityczne konsekwencje a w najgorszym przypadku dojdzie nawet do wojny na skalę globalną. Konflikty między różnymi narodami na świecie toczyłyby się między innymi o żywność, tak jak w Afryce już w najbliższych latach może wybuchnąć pierwsza wojna o wodę.

 

 

Źródło: http://news.discovery.com/earth/weather-extreme-events/food-wars-could-rage-by-2050-140418.htm

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika zulus

Poczytajcie o szczurach

Poczytajcie o szczurach Calhouna, albo obejrzyjcie film - niestety nie dane mi było widzieć początku u znajomych - nie posiadam tv, ale film zacny, pewnie jest w sieci. Może jest to "Masa Krytyczna".

Otóż pan badacz zamknął pewną ilość szczurów w jakiejś przestrzeni. Dostarczał im nadmiar pożywienia i czekal, badając, co się stanie. Przez jakiś czas szczury mnożyły się na potęgę, a gdy zabrakło miejsca, zaczęły się dewiacje seksualne, homoseksualizm, bandytyzm, agresja, zaniedbywanie młodych, brak rozmnażania, stres. Pozostałe osobniki umierały ze starości i populacja ginęła.

Doświadczenie powtórzył wiele razy od 1947 roku, zawsze z tym samym efektem. Wprowadzał też modyfikacje, ale to już trzeba obejrzeć lub poczytać.

_____
Peace and Love

Portret użytkownika cyzxer5

Mieszkam w szwecji i z

Mieszkam w szwecji i z przerazeniem patrze na to co ludzie robia tu z jedzeniem. Domy starcow, szkoly, przedszkola, szpitale.... w kazdym miejscu CODZIENNIE wyrzuca sie nawet kilkadziesiat kilogramow dobrego nie tknietego jedzenia! Co bystrzejsi po kryjomu zabieraja czesc tego jedzenia do domu bo ilosci jakie sa wyrzucane w ciagu jednego dnia wystarczylyby 4 osobowej rodzinie na tydzien obiadow jednak oficjalnie jest zakazane zabieranie jedzenia bo ma ono znalezc sie w smieciach. 
Te kilkadziesiat kilogramow to tylko i wylacznie ilosc z jednego miejsca z 3 posilkow w ciagu dnia a tak robi sie w calej szwecji w kazdej instytucji ktora oferuje wyzywienie. 
W skali calej szwecji jest to kilkanascie ton swiezego, jeszcze cieplego jedzenia ktore laduja w koszu!

Wszystkie moje komentarze reprezentuja MOJA opinie na dany temat do ktorej mam PELNE PRAWO.

Portret użytkownika euklides

System zbudowany na wadliwych

System zbudowany na wadliwych socjalistycznych aksjomatach upadnie tak czy owak. Indoktrynowanie ludzi hasłami powszechnej równości, propagowanie zachowania kolektywnego, rozbudzanie postawy roszczeniowej doprowadzi do konfliktu. Z kolei redystrybucjonizm, interwencjonizm państwowy , przerzucanie odpowiedzialności na instytucje państwowe doprowadzi do kryzysu ekonomicznego i społecznego.
Tylko powszechne zrozumienie zasad libertarianizmu mogło by zapewnić społeczeństwom harmonijną przyszłość. Obecne pokolenia są stracone.

Portret użytkownika SurvivorMan

Każdego kto sądzi, że Ziemia

Każdego kto sądzi, że Ziemia jest w stanie pomieścić i wyżywić 2-3 razy większą populację niż obecna, spisałbym, a następnie (zgodnie z ich durnymi obliczeniami, ile to kilometrów kwadratowych ma Ziemia i ile metrów przypada na jednego cżłowieka) dał im te metry kwadratowe w takich miejscach jak: Antarktyda, Bagna Everglades, Sahara, Wyżyna Kimberley, solnisko Salar de Uyuni w Boliwii, środek Atlantyku i inne "wolne i czekające" na osiedlenie się ludzkiego pasożyta miejsca!!!
Poza tym: Do k.wry nędzy, NIE TYLKO LUDZIE ŻYJĄ NA TEJ PLANECIE!!! SETKI TYSIĘCY INNYCH GATUNKÓW SSAKÓW, GADÓW, PTAKÓW, PŁAZÓW, RYB CZY OWADÓW, TEŻ CHCE TU ŻYĆ!!!
Ja pier..lę, co za bezczelnośc i egoizm... Jednak trzeba depopulacji i to szybko, bo ludziom tak się w głowach popier....ło, że zrujnują tę piękną planetę na całe tysiąclecia!!!

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Ractaros96

Wiesz między przyrodą a

Wiesz między przyrodą a człowiekiem jest taka subtelna różnica, że człowiek może się rozwijać wzwyż, a przyroda tylko w poziomie. Nawet nie wiesz jak piękne ogromne miasta będziemy w stanie zbudować w przyszłości i wcale nie mówie tu o obecnych miastach-molochach, tylko o miastach doskonale przystosowanych do ludzkich potrzeb. Ludzie będą mogli szczęśliwie żyć, a dla przyrody miejsca nie zabraknie.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika laryzombie

Systemem bez pieniędzy miał

Systemem bez pieniędzy miał być tak zwany pełny komunizm. Do stworzenia takiego czegoś dążył (przynajmniej w teorii) Związek Radziecki. Ten system ma podstawową wadę, mianowicie zakłada że ci wszyscy ludzie potrzebni do zarządzania byliby aniołami i nie robili przekrętów a "rząd światowy" czy inne cudo nie zrobiłby z ludzi niewolników.

Portret użytkownika SurvivorMan

Twoich teorii w żaden sposób

Twoich teorii w żaden sposób nie da się poprzeć dowodami!
Po pierwsze: Wielkie aglomeracje ludzkie nigdy nie żyły i nie będą żyć w symbiozie z lokalnie występującą florą i fauną, za sprawą ludzkiej słabości, jaką jest PIENIĄDZ!
Po drugie: Pasożyt zwany potocznie "cywilizowanym człowiekiem" nie jest w stanie żyć szczęśliwie bez pieniądza... A pieniądz zawsze generuje zniszczenia w ekosystemie!!!
Po trzecie: Subtelna różnica między człowiekiem a przyrodą polega na tym, że żadne inne stworzenie żyjące na Ziemi, nie podcina gałęzi na której siedzi i nie dąży do samozagłady, w przeciwieństwie do pasożyta, zwanego "cywilizowanym" człowiekiem!

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Ractaros96

Może to trochę rozjaśnię.

Może to trochę rozjaśnię. Mówię tu o świecie bez pieniędzy, w którym ludzie pracują dla dobra ogółu wzamian za wszystko co jest im potrzebne do życia. Państwa nie działają oddzielnie, lecz tworzą wspólnią Federację, którą kieruje rząd składający się z Rady Światowej i Parlamentu, w którego skład wchodzą członkowie wszystkich krajów. Nie będę zdradzać wszystkiego, bo to moja prywatna koncepcja doskonałego ustroju politycznego.
 
Powiedzmy że człowiek w tym hipotetycznym świecie funkcjonuje tak jak powinien.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika SurvivorMan

Mówisz o jakiejś

Mówisz o jakiejś czarodziejskiej abstrakcji... Człowiek cywilizowany nie jest już w stanie funkcjonować bez pieniądza! Poza tym sugerujesz że rząd światowy to coś dobrego a to bzdura! Rząd Światowy to zniewolenie dla wszystkich, chyba że nie istniałby pieniądz, ale to niemożliwe... Nieistnienie pieniądza równa się nieistnieniu cywilizowanego człowieka (to by mi akurat pasowało, bo ja spokojnie się odnajdę na łonie Matki Natury)... Jednym słowem... Jedno wyklucza drugie... Pieniądz może i zniknie, ale razem z nim cywilizowany człowiek! Świat bez pieniądza jest możliwy, ale prawda jest taka, że aby taki świat powstał, cywilizowany człowiek musiałby całkowicie rozwalić ziemski ekosystem wojnami i degradacją środowiska!

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Ractaros96

A powiedz mi dlaczego

A powiedz mi dlaczego cywilizacja nie może funkcjonować bez pieniędzy? Pieniądze powstały po to, aby ludzi mogli nabywać rzeczy potrzebne im do życia. Jednak skoro dzięki rozwojowi naukowemu możliwe jest zaspokojenie potrzeb wszystkich ludzi to pieniądze stają się automatycznie zbędne.
 
W teorii rząd światowy to rząd jak każdy inny, istotne jest jedynie to kto będzie stał na jego czele przewodząc tym samym całej ludzkości.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika SurvivorMan

Kuźwa... Stary, daj spokój...

Kuźwa... Stary, daj spokój... Na prawdę nie ogarniasz, że cywilizowany człowiek nie jest w stanie funkcjonować bez pieniądza? Przecież aby to było możliwe, trzeba by było cofnąć ludzi do korzystania tylko z dóbr potrzebnych do przeżycia, czyli do przysłowiowych JASKIŃ! Czy nie widzisz że ta cywilizacja zaszła za daleko i uzależniła się od swoich własnych wynalazków???
1. Czy właściciel Apple zacznie zamieniać najnowsze technologie na drób?
2. Czy Shell zacznie zamieniać wydobyte baryłki ropy na pszenicę?
3. Czy koszykarze NBA, kierowcy F1, albo piłkarze, podpiszą aneks do umowy który będzie mówił że wypłatą będzie woda pitna, warzywa i owoce???
4. A co ze złodziejskimi bankami? Myślisz że żydowscy władcy tego świata, nagle zrezygnują z pieniądza?
O CZYM MOWA??? Pieniądz zniknie, jeśli cywilizowany człowiek zniknie!!!
 

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Ractaros96

Wcale nie o to mi chodzi, aby

Wcale nie o to mi chodzi, aby powrócić do wymiany towarowej.
Ehh...Zacznijmy od początku. Ja uważam że kapitalizm jest zły, jednak, abyśmy mogli dojść do czegoś lepszego potrzebujemy go, aby się rozwinąć na tyle byśmy mogli zastąpić go czymś lepszym. Kapitalizm to swoisty okres przejściowy w historii ludzkości. Kluczem do nowego lepszego systemu jest rozwój technologiczny, który sprawi że większość rzeczy będą wykonywać roboty.
Natomiast chodzi mi o zastąpienie pieniędzy równomiernym podziałem dóbr między ludzi zgodnie z zasadą "Wszyscy, albo nikt", przez to że dzięki rozwojowi technologicznemu poszczególne dobra staną się tak powszechne, że każdy człowiek będzie mógł je posiadać. Tym samym zniknie generowana przez kapitalizm niesprawiedliwość wynikająca z nierównomiernego rozdzielenia bogactwa w społeczeństwie.
Społeczeństwo będzie funkcjonować podobnie jak pszczoły czy mrówki, wszyscy pracują dla dobra ogółu i po równo dzielą się wypracowanymi dobrami.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika VIolinovy

Ludzie nie są mrówkami, ani

Ludzie nie są mrówkami, ani pszczołami. Posiadają indywidualne pragnienia i potrzeby. Nie ma lepszej metody na optymalną realizację wspomnianych wyżej, niż wolny rynek, z możliwością akumulacji kapitału, gdzie uczestnicy ładu rozszerzonego poprzez próbę jak najlepszego służenia innym (sic!), starają się zapracować (sic!!) na możliwość spełnienia swoich potrzeb i marzeń. To się nazywa praca i zarabianie. Pieniądz to artefakt reprezentujący pewną umowną wartość, jako taki służy jedynie ustaleniu potencjału nabywczego na podstawie wymiany dóbr i usług, a więc transakcji służących obydwu stronom. Nie jest żadnym złem wcielonym, ani szatanem, a przynajmniej nie bardziej niż młotek, albo żarówka.
Jeżeli wydaje się Panu, że obecnie taki układ panuje, nazywa Pan obecyny system liberalnym, albo wolnorynkowym kapitalizmem, to jest Pan w błędzie. Ludzie mówiący o podobnych antyutopiach jak Pan, wprowadzają elementy centralnego planowania, redystrybucji (dlaczego niby po równo miałoby oznaczać sprawiedliwie?), regulacje i koncesje. Uważają w swej pysze, że lepiej wiedzą od każdego człowieka, co mu jest potrzebne i co dla niego jest dobre. Stawiają się tym samym ponad "maluczkich", w tym np. ponad mną. Z przykrością stwierdzam, że Pan zajmuje podobne stanowisko.
Proponuję, aby spróbował Pan empirycznie zweryfikować swoje wyobrażeniu o idealnym świecie na małą skalę, z podobnymi Panu osobnikami. Wyniki, jak mnieman nie bedą odbiegały od wszystkich innych podobnych prób, które odbyły się w przeszłości. Mam w tym tylko jedną prośbę; Niech Pan z łaski swojej, propaguje swoje oświecone teorie wśród chętnych do takiej egzystencji, jaką Pan sobie wyobraża, a ludziom, którzy pragną uczciwie żyć i pracować, dla siebie i swoich bliskich (więc w perspektywie globalnej dla wszystkich chętnych do podobnego życia), w tym mnie, nie próbuje za kilka lat na siłę wciskać kolejną wersję jedynie słusznego ustroju społecznego opartego na sprawiedliwości społecznej, solidarności społecznej i innych społeczniactwach.

Strony

Skomentuj