Niech ten Marian Banaś w końcu ujawni wszystkie brudy PiS-u…

Kategorie: 

Źródło: Internet

Ostatnie wydarzenia wokół szefa Najwyższej Izby Kontroli - Mariana Banasia - pokazują, że wewnątrz środowisk rządowych trwa wojna o wpływy. Dobrze by było, gdyby Banaś nie poszedł w ślady Assange’a i Snowdena.

Sprawa wygląda tak, że Banaś ma ponoć dowody na afery PiS-u, a PiS chce Banasia utrącić, zanim „szambo wybije”. Szef NIK zamiast jednak wywalić „kawę na ławę”, bawi się w zapowiadanie sensacji i mówi „zostańcie Państwo z nami”.

 

My już to przerabialiśmy, gdy szef WikiLeaks - Julian Assange - zapowiadał bomby informacyjne, które miały wstrząsnąć opinią publiczną. Na to samo liczyliśmy w przypadku Edwarda Snowdena. Oczywiście działania rządu PiS i jego afery, to nie jest ta sama skala, co afery z udziałem rządu USA, ale podobieństwo w opieszałości Banasia, przypomina to, co działo się z nigdy nie ujawnionymi sensacjami zachodnich renegatów.

 

Banaś niby oskarża, a nie oskarża; niby są skandale, a ich nie ma. No tak się z PiS-em nie wygra. Albo szef Najwyższej Izby Kontroli tak wszystkie działania partii rządzącej skontrolował, że ma niezbite dowody na machlojki ekipy Kaczyńskiego, albo tylko szuka poklasku. Jeśli ma Pan te haki, to czekamy. I prosimy o mniej kunktatorstwa.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Alien1974

.............................

...................................... Mariana odwiedził już seryjny samobójca, czyli koleś od okręcania kół. To tak na początek. Seryjny samobójca jest nie do namierzenia, bo on przypomina raczej ducha w narodzie w myśl zasady; " kto nie jest z nami, ten przeciwko nam". 

Portret użytkownika baca

u pedałów z partii Pedofile I

u pedałów z partii Pedofile I Sodomici jest tak że najpierw szpak dziobał bociana a potem bocian dziobał banasia...
co z tego że banaś ma haki na karakana skoro nie ma jaj, a karakan napletka...
poskaczą, poskowyczą w tej parodii tańca homoseksualno godowego a potem sobie wyliżą trzecie oko i będzie im wszystkim dobrze...

 

Portret użytkownika Irekolsztyn

No ok, ale powiedzmy szczerze

No ok, ale powiedzmy szczerze- gdyby okazało się, że ludzie z rządu kradli, gwałcili, robili przekręty i wszystko, co tylko do głowy wpadnie. To co z tego? W trybunale kumple, w sądach koledzy, w mediach ich ludzie... Trochę pogadaloby się w internecie, na forach i poszło by zaraz w historię bez konsekwencji. Idealny przykład był z podsłuchów u sowy. Czy ktoś się zainteresował tym, co było tam mówione? Czy ktoś wyciągnął konsekwencje? Przecież ludzie z rządu, którzy mają takie zdanie o obywatelach, powinni na wielkich kopach prosto w tylko wylecieć aż pod kosmos. A tymczasem jedynymi, którzy mieli problemy, byli kelnerzy, nielegalnie podsłuchiwali... Oni w pośladkach mają wszystkie te " sensację", bo wiedzą, że możemy im nadmuchać. Jedyne wyjście, to powrót do zasad sredniowiecznych, czi widły w ręce i pod pałac. Tam wyciągnąć za łby na plac i gilotyna. Tak zrobić z jednym, potem drugim, trzecim... Dopiero wtedy, gdy poczują grozę linczu, będą liczyć się z ludźmi...

Portret użytkownika Ractaros96

Mamy niby w tym kraju coś

Mamy niby w tym kraju coś takiego jak Trybunał Stanu, ale nawet w czasie 25 lat swojego życia nie pamiętam, aby jakikolwiek polityk został przez ten Trybunał surowo skazany. Przy tym co ci ludzie wyprawiają, to najsurowsze wyroki jakie ta instytucja może wydawać (utrata mandatu poselskiego na maksymalnie 10 lat) powinny się sypać jak z rękawa. Zaraz by się nam beton polityczny rozkruszył, jakby stare wygi nie mogły w Sejmie mieszać.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Strony

Skomentuj