Nemezis, brązowy karzeł orbitujący wokół Słońca, może być kluczem dla rozwikłania tajemnicy Planety X

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Naukowcy od lat spierają się o istnienie dodatkowego ciała niebieskiego, którego obecność widać w anomaliach ruchu obiektów transneptunowych. Eksperci coraz częściej potwierdzają, że coś tam rzeczywiście istnieje. Jedna z teorii zakłada, że to grawitacyjne oddziaływanie wywołuje nieudana gwiazda, zwana Nemezis, która jest towarzyszem Słońca.

Ma to być tak zwany brązowy karzeł, obiekt gwiazdopodobny o masie zbyt małej, aby zaszły w niej reakcje przemiany wodoru w hel. Jego wielkość szacowana jest na 10 do 20 razy wielkości Ziemi. Ten hipotetyczny brązowy karzeł krąży wokół Słońca na ogromnej orbicie, która jest aż 60 razy dalej niż Neptun. Przechodzi on przez wewnętrzną część układu słonecznego, gdy słońce osiąga najwyższą pozycję w galaktyce.

 

Przyczyną anomalii orbit obiektów krążących daleko poza Neptunem jest według tej teorii własnie ten nieznany dotychczas towarzysz naszej gwiazdy, a nie czarna dziura, co sugerowano niedawno. Ruch orbitalny tego brązowego karła jest skorelowany z ruchem orbitalnym Słońca.

Brązowy karzeł 54 Psc B - źródło: wikipedia

Gdy Słońce porusza się wyżej i osiąga najwyższy punkt powyżej płaszczyzny Galaktyki, co trwa kilka tysięcy lat, jego towarzysz zbliża się do niego i przechodzi przez wewnętrzne planety układu słonecznego. W tym czasie Nemezis może się stać widoczna nawet gołym okiem.

 

Niektórym może się wydawać dziwne, że aż do teraz astronomowie nie byli w stanie wykryć tego ciała niebieskiego mimo jego wielkości i zmierzonego wpływu grawitacyjnego. Jest tak dlatego, że brązowe karły są na ogół bardzo trudne do wykrycia, ponieważ nie emitują prawie żadnego światła widzialnego. 

Warto przypomnieć, że pierwszy brązowy karzeł została odkryty całkiem niedawno, bo dopiero w 1995 roku. Brązowe karły mogą zostać wykryte w podczerwieni, ale nawet posiadając takie urządzenia jak kosmiczny teleskop WISE jest są one bardzo trudne do wykrycia. 

 

Jednak, gdy ten towarzysz Słońca będzie przechodzić przez wewnętrzną część Układu Słonecznego, jego wpływ na naszą planetę będzie ogromny z powodu intensywności jego pola magnetycznego. Brązowe karły to gęste ciała astronomiczne w porównaniu do gwiazd i ich pola magnetyczne są czasami nawet większe niż te, które towarzyszą dużym plamom słonecznym.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika kolo

jeśli dobrze pamiętam to

jeśli dobrze pamiętam to wędrówka między wychyleniami "góra - dół" w dysku galaktyki, zajmuje słońcu podobno 64-67 tys. lat i obecnie wędrujemy ku jednemu z tych wychyleń, w dodatku bliżej nam do max wychylenia niż do zera w tym układzie... i jeśli dobrze pamiętam to właśnie przy wychyleniach były wymierania, natomist im bliżej punktu "0" tym większa różnorodność życia... ile w tym prawdy nie wiem, nie jestem naukowcem... co do karła, być może jet gdzieś tam i nasza gwiazda tworzy układ podwójny... ale z tym przejściem prez wewnętrzny układ i zaburzeniami to faktycznie "lekkie" przegięcie...

Portret użytkownika last_starfighter

Brązowy karzeł "10 do 20 razy

Brązowy karzeł "10 do 20 razy większy (?) od Ziemi" ? Gdyby chodziło o promień, to może. Jeżeli te 10 do 20 razy odnosi się do masy obiektu, to nie mógłby to być brązowy karzeł. 10 do 20 razy to jest kategoria wagowa Uran-Neptun, daleko im do brązowych karłów które są masywniejsze od Jowisza, a Jowisz jest ponad 300 razy cięższy od Ziemi. Lubię ten portal, wiele tu wiadomości przy których można popuścić wodze fantazji ale ten news to informacyjny niewypał.

Portret użytkownika mnemo

troszeczkę nie rozumiecie

troszeczkę nie rozumiecie całej teorii ktora się tworzy : planeta X to tylko zasłonienie prawdy o zblizajacych się znamianach w polu magnetycznym za 4 lata pole magnetyczne zniknie powodując depopulację o 90 % a nam będą wmawiać że planeta X jest blisko ziemi....

 

Portret użytkownika R

A niby czemu by miało zniknąć

A niby czemu by miało zniknąć . Jeśli chodzi ci o przemieszczanie się bieguna północnego, to przesuwa też się biegun południowy, ale nie wokół ziemi tylko oba w kierunku rownika. Cała oś magnetyczna przesuwa się, ale nie obraca. 

Portret użytkownika Łukasz Inny

Początek to może i o brązowym

Początek to może i o brązowym karle nie przeczę zabużenia obiektów trnas neptunowych ok,

ale dalej to bzdury typu inne medium autorowi , się portale porąbały, brązowy karzeł przechodzący przez Wewnętrzne planety układu słonecznego,  i w dodatku zaburzający tylko elektromagnetyzm ?  to chyba faktycznie nocny karzeł musi być...  jak pisze AMR

Portret użytkownika Esteban

Admin, coś ty chłopie opalił?

Admin, coś ty chłopie opalił?  Jakie promieniowanie magnetyczne? Przejście przez układ słoneczny tej wielkości obiektu z jego masą i jego grawitacją rozpiepszyloby całą układankę. Albo tłumacz Google źle ci przetłumaczył, albo nie masz bladego pojęcia o czym piszesz. Zresztą jedno nie wyklucza drugiego.

Portret użytkownika Esteban

Admin, coś ty chłopie opalił?

Admin, coś ty chłopie opalił?  Jakie promieniowanie magnetyczne? Przejście przez układ słoneczny tej wielkości obiektu z jego masą i jego grawitacją rozpiepszyloby całą układankę. Albo tłumacz Google źle ci przetłumaczył, albo nie masz bladego pojęcia o czym piszesz. Zresztą jedno nie wyklucza drugiego.

Skomentuj