Nawet najmniejsza prowokacja, lub operacja fałszywej flagi, może wywołać wojnę na Półwyspie Koreańskim

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Wszystkie kraje, łącznie z Chinami, zdają sobie sprawę z tego że władza w Korei Północnej nie utrzyma się zbyt długo. USA z przyjemnością pozbyłyby się Kim Dzong Una i zdestabilizowały jego kraj, który znajduje się przecież tuż przy Chinach i Rosji. Jednak jak dobrze wiemy z historii, wypowiedzenie wojny i otwarty atak na drugie państwo nie jest w naturze Amerykanów.

 

7 marca rozpoczną się największe na Półwyspie Koreańskim manewry, wymierzone przeciwko Korei Północnej. Weźmie w nich udział 290 tysięcy żołnierzy z Korei Południowej i 15 tysięcy ze Stanów Zjednoczonych. Ćwiczenia będą symulować napaść na północnokoreański reżim, działania zbrojne na terenie tego kraju, przejęcie kontroli nad najważniejszymi obiektami wojskowymi oraz zabezpieczenie granic zanim w konflikt zaangażują się Chiny i Rosja.

 

Manewry te będą zatem wyglądać dość jednoznacznie. USA i Korea Południowa nawet nie ukrywają tego, że będą ćwiczyć atak na Koreę Północną, ale oburzają się gdy Kim Dzong Un grozi wojną nuklearną. Naczelne Dowództwo Koreańskiej Armii Ludowej oświadczyło we wtorek, że zaatakuje bez uprzedzenia amerykańskie bazy wojskowe w jej zasięgu i południowokoreański Błękitny Dom, siedzibę prezydenta, jeśli ćwiczenia militarne dojdą do skutku.

 

Należy pamiętać, że groźby tego typu pojawiały się każdego roku. Manewry na Półwyspie Koreańskim zawsze drażniły Kim Dzong Una ale trzeba przyznać, że gdyby Korea Północna chciała kogoś zaatakować to już dawno by to zrobiła. Może się okazać, że rozwijany arsenał nuklearny rzeczywiście ma charakter wyłącznie obronny. Z drugiej strony nie wiemy jaka jest prawda, ponieważ zachodni eksperci mogą kłamać i jeszcze się okaże, że Korea Północna nie posiada żadnej broni masowego rażenia.

Przecież niemal wszystko co wiemy o tym kraju to informacje zdobyte przez amerykańskie i południowokoreańskie służby wywiadowcze. Wynika z nich, że Korea Północna od dawna posiada nie tylko broń nuklearną, ale także chemiczną i biologiczną. Jednak jeszcze przed inwazją na Irak nieustannie ostrzegano nas przed bronią masowej zagłady a po wojnie okazało się coś zupełnie innego.

 

Uważa się, że Korea Północna posiada około milion czynnych żołnierzy i ponad 8 milionów w rezerwie, 3700 czołgów, 2100 wozów bojowych i transporterów opancerzonych, prawie 18 tysięcy jednostek artylerii, 11 tysięcy dział przeciwlotniczych oraz 10 tysięcy ręcznych wyrzutni rakiet przeciwlotniczych i przeciwczołgowych. Otwarta wojna z tym krajem byłaby zatem zbyt ryzykowna.

 

Z drugiej strony, Stany Zjednoczone i Korea Południowa mogą przeprowadzić jakąś prowokację lub operację fałszywej flagi aby usprawiedliwić inwazję na Koreę Północną. Skoro USA mają wszędzie swoje bazy i rozmieściły tarcze antyrakietowe nie powinny obawiać się odwetu, a raczej skupić się na szybkim eliminowaniu zagrożeń na lądzie. Czas pokaże czy nadchodzące manewry zakończą się tak jak każde inne, czy też są to przygotowania do wojny.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu

loading...


Komentarze

Portret użytkownika anonymus

Jeśli byłaby wojna z Koreą

Jeśli byłaby wojna z Koreą Północą  to potencjalnemu najeźdźcy przyszłoby się mierzyć z fanatycznym oporem, przecież zdecydowana większość obywateli Korei Północnej ma całkowicie wyprany mózg tym czerwonym ścierwem

Portret użytkownika Odważniak

Mnie najbardziej boli, że

Mnie najbardziej boli, że podczas wszelkich zabaw wojskowych, najbardziej masakrują ląki, drzewa, robaczki, ptaszki i całą resztę rajskiego wyposażenia Ziemi. Bo to, że ludzie są idiotami i muszą się zabijać, to mnie nie interesuje, niech giną. Jeżeli ktoś ma taką potrzebę, to niech napieprza innego podobnego pięścią, czy mieczem, ale na litość boską, zostawcie kwiatuszki, dzieciątka i pszczółki, zostawcie w spokoju tych, którzy chcą żyć i podziwiać piękno życia. Oby niebawem ludzkość zmądrzała, zanim zniszczy rajską planetę. Szukamy życia w kosmosie, jednocześnie trzebiąc życie u siebie. Co za absurd.

Portret użytkownika zniesmaczony

na tej twojej pieknej

na tej twojej pieknej planecie wszystko od bakterji do slonia wojuje z soba i sie zabija od milionow lat , bo te przepiekna ale okrutna planete stwozyl zly a nie Bog ,Bog nas tu wslal abysmy widzieli i wiedzieli jak sie zyje i umiera w przedsionku piekla,abysmy lepiej docenili to co dla nas czyni Bog.

Portret użytkownika And

Jest warte ale nie na wyrost

Jest warte ale nie na wyrost ani nie bardziej od życia innych.
 
Dostaliśmy przekaz, ale od serca.
 
Jakby co, ja wiadomości nie oceniam zbyt często
 
NWO znaczy nowy porządek świata. Może mieć dwa konteksty bo zależy od tego, kto je wprowadzi, czy masoni czy Stworzyciel.
Obrzydzenie do wyrazu NWO jest podobne jak obrzydzenie do swastyki, bo kojaży się z nazizmem, a NWO z masonami.
Najlepszy byłby nowy stary porządek świata, czyli taki jaki był gdy ludzie żyli w harmonii z Ziemią. Smile
 

Portret użytkownika Sama_Prawda

Jestem za ty aby wysłaś tam

Jestem za ty aby wysłaś tam komitet negocjacyjny międzynarodowy na czele z Lechem Wałęsą celem złagodzenia napięcia.
Lech Wałęsa to Wielki autorytet, laureat pokojowej nagrody Nobla, ryzykował swoje życie dla obalenia komuny w Polsce.
Lecz wielu polaków popełnia dziś zbrodnie wypowiadając złe słowo w kierunku Lecha Wałęsy

Portret użytkownika n..

Mówisz, że hańba słynnemu

Mówisz, że hańba słynnemu Korwinowi...? Jesteś pewien...?
– Kiszczak był genialnym manipulatorem. Wszyscy uwierzyli w komedię Okrągłego Stołu – powiedział w „Minęła dwudziesta” Janusz Korwin-Mikke z partii KORWiN, komentując list, jaki napisał do byłego szefa MSW w 1991 roku, opublikowany teraz przez IPN. Polityk odniósł się też do dokumentów o TW „Bolku”. Zdaniem Korwin-Mikkego, akta znalezione w szafie Kiszczaka nie są fałszywkami. – O tym, że Wałęsa był agentem bezpieki, wiedziałem od 1981 roku, od pierwszego zjazdu Solidarności – przekonywał.
W dokumentach znalezionych w domu generała Kiszczaka jest m.in. list Janusza Korwin-Mikkego z 1991 roku, w którym zarzucał Kiszczakowi, że „prawie połowa” Okrągłego Stołu to agenci generała. – Uważałem, że Kiszczak wykonał majstersztyk, bo zrobił Okrągły Stół i przekazał władzę swoim agentom – powiedział w TVP Info Korwin-Mikke.
„Komedia Okrągłego Stołu”
Przyznał, że jest zachwycony swoim stylem pisania sprzed prawie 30 lat. Wyjaśnił, że odpowiedzi od Kiszczaka nigdy nie otrzymał, ale przeprowadził wywiad z generałem Kiszczakiem, podczas którego potwierdził swoją wcześniejszą diagnozę dotyczącą rozmówcy. – To był genialny manipulator. Wszyscy uwierzyli w tę komedię Okrągłego Stołu – mówił. Na potwierdzenie swoich tez przypomniał, że Solidarność została rozwiązana w 1983 roku. – A w 1988 roku pan Wałęsa na polecenie bezpieki zrobił Solidarność bis. I podejrzewam, że z założycieli to niemal wszyscy byli agentami Kiszczaka. Te nazwiska warto teraz sprawdzić – dodał.
„W szafie nie było fałszywek”
Europoseł przyznał, że już wówczas przewidział, że Kiszczak zachował sobie jakieś ważne dokumenty. Uważa, że w szafie Kiszczaka znaleziono prawdziwe akta. – O tym, że Wałęsa był agentem bezpieki, wiedziałem od 1981 roku, od pierwszego zjazdu Solidarności, gdzie jego koledzy mi bardzo staranie donieśli i udowodnili, że nim był – przekonywał.

Strony

Skomentuj