Naukowcy zalecają ograniczone spożycie mięsa jako sposób na spowolnienie zmian klimatycznych

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Według ostatnich badań naukowych stosowanie diety roślinnej może być kluczem do ratowania naszej planety przed zmianami klimatycznymi. Co więcej, naukowcy coraz częściej mówią o tym, jak o konieczności.

 

Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie naukowym Nature analizuje, w jaki sposób świat może wyżywić 10 mld ludzi, którzy mają żyć na Ziemi w 2050 roku. Dobra wiadomość jest taka, że wyżywienie tego ogromu istnień jest możliwe, jednak wymaga to określonego stylu konsumpcji.

 

Nasz obecny model żywieniowy ma ogromny wpływ na środowisko, w tym na emisję gazów cieplarnianych, wylesianie, nadużywanie zapasów wody pitnej oraz zanieczyszczanie gleb nadmiernym stosowaniem nawozów. Ponieważ liczba ludności nadal rośnie, negatywne oddziaływanie naszej diety jedynie się zwiększy – wedle przewidywań o około 50-90%. Chyba, że zaczniemy zmieniać nasz codzienny jadłospis.

Jednym z kluczowych wniosków naukowców co do przyszłej diety 10 mld ludzi ma być ograniczenie spożycia mięsa. Oznacza to przede wszystkim rezygnację z wołowiny na rzecz owoców, warzyw, orzechów oraz roślin strączkowych. Zdaniem badaczy, wystarczyć może jedzenie mięsa raz w tygodniu – jeśli tylko takie działanie podejmie większość świata.

 

Nowy model żywienia to decyzja nie tylko konsumentów, ale także rolników, którzy będą musieli wdrożyć nowe praktyki hodowli zwierząt i roślin. Już sami rolnicy za pomocą zmian uprawy roślin i hodowli zwierząt mogą zmniejszyć negatywny wpływ człowieka na środowisko o około 16%. Czy uda się wprowadzić taką mentalność na skalę globalną?

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Scarlet
Portret użytkownika Scarlet


Komentarze

Portret użytkownika Marv

Obawiam się, że to nie wypali

Obawiam się, że to nie wypali. W nas jest mechanizm, który mówi głośne "NIE" gdy chodzi o rezygnację z czegoś dla jakiegoś większego dobra. Alternatywne scenariusze są dwa:

1) zacząć wreszcie poważnie zasiedlać kosmos (najbardziej zalecane),

2) poczekać aż natura weźmie sprawy w swoje ręce i włączy reset ludzkiej cywilizacji.

Portret użytkownika bler

No tak... bo zwierząt nie da

No tak... bo zwierząt nie da się opatentować. Jeszcze się nie da etyka, bo prawa zwierząt etc. Ale rośliny tak da się opatentować. Więc wszyscy niech jedzą tylko rośliny i jak już mięska brak to wtedy się dowali ceną, wtedy będzie jedyna słuszna kontrola nad żywnością i w razie co to łatwo dokonać ataku na jeden gatunek rozwijany w monokulturze.

Portret użytkownika еuklidеs

Nie można nazwać naukowcem

Nie można nazwać naukowcem kogoś kto ma bardzo wąskie horyzonty i myśli w kategoriach dnia dzisiejszego, przedstawiając tymczasowe odwleczenie problemu, a nie przedstawiając żadnych faktycznych rozwiązań problemu.

Jeśli problemem jest przeludnienie to dlaczego państwa sprowadzają miliony imigrantów i propagują politykę wzrostu demograficznego, po to tylko by przeludniać planetę jeszcze bardziej? Ktoś powinien za to odpowiedzieć i ponieść koszty. Tym kimś powinni być politycy i ich wyborcy. Za kilka dekad politycy i ich wyborcy będą odpowiedzialni za ludobójstwo, ponieważ do tego prowadzi ta krótkowzroczna polityka.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

co za głupi artykul...

co za głupi artykul... Spożywanie mięsa i apetyt na niego wywołany jest reklamą, obfitością i dodatkiem kanibalistycznym w postaci genu ludzkiego dodawanego do karmy zwierząt. Ja miesa prawie nie jem, poza nielicznymi wyjątkami w tym z ryb..

 Nie ma dnia, by przed stoiskiem z chabaniną nie stały kolejki cierpliwie oczekujących na kawałek "ludzkiego" mięsa... kanibale sa od takiego mięsa uzależnieni psychicznie! A zwłaszcza katolicy... Ich jest w tych kolejkach najwięcej!

Strony

Skomentuj