Naukowcy wiedzą jak dolecieć do najbliższej gwiazdy w ciągu 20 lat

Kategorie: 

Źródło: NASA

Silnik fotonowy składający się ze 100 milionów laserów, pozwoli ludzkości dotrzeć do Alpha Centauri, najbliższego nam układu gwiezdnego. Podróż do Alpha Centauri konwencjonalnymi metodami podróży zajmie około 100 lat. Zgodnie z założeniami badaczy, można to osiągnąć w ciągu zaledwie 20 lat. Australijscy naukowcy, odkryli jak przyspieszyć międzygwiezdnego nanosatelitę, rozwijanego w ramach projektu Breaktrough Starshot. 

 

Naukowcy z Australian National University, zaproponowali sposób na wystrzelenie żaglowca kosmicznego na najbliższą gwiazdę. Zgodnie z ich pomysłem silnik fotonowy - system, który w sumie zawiera do 100 milionów laserów - pomoże nadać urządzeniu niezbędną prędkość. Naukowcy przedstawili swoje obliczenia w Journal of the Optical Society of America B.

 

Zgodnie z założeniami badaczy, nanosonda o wymiarach 3,5 na 3,5 centymetra i wadze około grama, wyposażona w czujniki, kamerę, antenę radiową i akceleratory, zostanie podłączona do żagla słonecznego o wymiarach cztery na cztery metry, grubości 100 nanometrów i wadze jednego grama. Pomysł takiego żagla – urządzenia wykorzystującego do ruchu siłę światła – nie jest nowy: jako pierwszy wysunął go Konstantin Ciołkowski, a teoretycznie uzasadnił jeden z pionierów rakietowych, Friedrich Zander. 

Warto wspomnieć, że technologia żagla słonecznego istnieje w praktyce, od conajmniej 2010 roku. Wówczas, w kosmos wystartował japoński IKAROS. Stany Zjednoczone wysłały również pojazdy LightSail-1 i LightSail-2. Australijscy naukowcy, zaproponowali jednak sposób na znaczące przyspieszenie kosmicznego żaglowca. Zgodnie z ich obliczeniami, moze do tego dojść już po wyniesieniu satelity na orbitę geostacjonarną i skierowaniu na nią sieci systemów laserowych. 

Program Breakthrough Starshot zakłada, że ​​wymagana moc optyczna to około 100 gigawatów. Zbliżenie się do takich wartości jest narazie niemożliwe, a najpotężniejsze z istniejących akumulatorów, mają 100 razy mniej energii. Planowo, tysiąc sektorów z tysiącem modułów, z których każdy będzie miał 100 laserów, wystrzeli wiązkę o długości fali 1064 nanometrów i będzie emitował kilowat energii optycznej.

 

Koszt takiego systemu, może sięgnąć ośmiu miliardów dolarów, a koszt samej akceleracji, wyniesie około sześciu. Dodatkowo, przy obsłudze takiego urządzenia laserowego, konieczne jest uwzględnienie wpływu atmosfery ziemskiej. Zniekształca ona wychodzącą wiązkę laserową, co powoduje jej zbaczanie z pożądanego kierunku. Aby rozwiązać ten problem, badacze zamierzają przekierować światło do specjalnego przekaźnika, określanego przez nich jako laserowa gwiazda prowadząca.

Dotarcie do Alpha Centauri kosmiczną żaglówką napędzaną silnikiem fotonowym ma zająć 20 lat przy prędkości 20% światła. Zakłada się, że pięć lat po wykonaniu pomiarów przez satelitę, astronomowie otrzymają pierwszy zestaw danych dotyczący gwiazdy Proxima Centauri, planety typu ziemskiego Proxima Centauri b, a także innych egzoplanet w tym układzie, o ile zostaną wykryte. Naukowcy podkreślają jednak, że ta przełomowa technologia, to wciąż tylko koncepcja, wymagająca wielu lat badań.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (2 votes)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika Vetinari

Dokonałem prostych obliczeń

Dokonałem prostych obliczeń prędkości najszybszych dotychczasowo wysłanych sond Voyager przez odległość od Alphy Centauri i wyszło mi bagatela 77117 lat podróży, a trzeba uwzględnić że te sondy wykorzystywały grawitację kilku planet by przyspieszyć, w unikalnym ułożeniu gazowych gigantów w jednej linii jakie trafiło się pod koniec lat 70-tych a wypada raz na 150 lat, także też nie wiem jakich "współczesnych" metod oni używali jako punktu odniesienia.

Portret użytkownika lol22

Ludzie to lepiej niech

Ludzie to lepiej niech zostaną na Ziemi, wystarczy jedna zniszczona planeta. Zaraz znalazłoby się paru mesjaszy i wizjonerów chętnych na wprowadzenie w innym świecie ziemskiego porządku. Oby obcy dezintegrowali statki przybyszów w ułamku sekundy. Jeśli są na wyższym poziomie na pewno tak właśnie z nami postąpią. Doskonale wiedzą co się tu dzieje. 

Portret użytkownika Maryjan_66

Może zejdźmy bliżej Ziemi -

Może zejdźmy bliżej Ziemi - przydalo by się 'wrócic' najpierw na Księżyc i odswieżyc wetknietą tam onegdaj falgę - albo z duchem czasu podmnienić ją na jaką tęczową lub BLM. Z Juziem jako prezydentem wszystko jest mozliwe. Niech obce cywilizacje wiedzą z czym mają do czynienia zbliżajac sie do planety - Ziemia. I jakby sie udało w ciągu tych 20 lat to fajnie bo jak narazie filmy sci-fic nakręcone w latach 80-tych a próbujące przewidzieć lata obecne w obszarze kosmicznych podbojów wydaje się, że wyprzedziły rzeczywistośc o kilkaset lat, podobnie jak chciejstwa naukowców.

Portret użytkownika Wojtek12

Nikt nigdy nie przekroczył

Nikt nigdy nie przekroczył firmamentu - jesteś oszukiwany - nie ma czegoś takiego jak "przestrzeń"...

Nie ma czegoś takiego jak „obcy”; całe oszustwo „obcych” i „innych planet” jest wykorzystywane do oczerniania i banalizowania stworzenia Pana Jezusa Chrystusa.

Gdybyś mógł przejść przez firmament (co nie jest możliwe), powitałby cię ogromny zbiornik wodny zamiast próżni wyobrażonej „przestrzeni” – dlatego niebo jest niebieskie – patrzysz na ocean na niebie; tak jak oceany Ziemi są ciemne w nocy i niebieskie w ciągu dnia, tak ocean poza firmamentem jest ciemny w nocy i niebieski w ciągu dnia.

Jeśli nie wierzysz Biblii, *MUSISZ* UDAĆ SIĘ DO PIEKŁA...

Przestań grzeszyć - pokutuj i odrodź się na nowo, zanim będzie za późno.

Portret użytkownika Szkarłatny Leon

Wojtuś trollujesz Płaską

Wojtuś trollujesz Płaską Ziemię, musisz sobie uświadomić że Stwórca nie ma nic wspólnego z waszymi pustynnymi bożkami i zbiorami mitów powstałych po wielkim katakliźmie. Jesteś w błędzie twierdząc że na górze jest ocean, nikt z Płaskoziemców tego nie może stwierdzić jednoznacznie, błękit nieba to zasługa elektrycznego słoneczka które powoduje zjawisko elektroluminescencji gazów atmosferycznych, niebo także nie ma kształtu kopuły tylko jest płaskie, a jego krzywizna to zasługa perspektywy. Zasada działania sekstantu burzy kulisty firmament jak i kulistą ziemię.

 

Chcesz uratować czyjeś życie? Nie pozwól by mengelowcy "leczyli" go substancją zwaną Remdesevir/ Veklury.

 

Strony

Skomentuj