Naukowcy stworzyli "wyłącznik" dla organizmów GMO

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Naukowcy z Washington University w St. Louis opracowali pierwszy w historii „wyłącznik” dla organizmów żywych. Mechanizm został umieszczony w drobnoustroju GMO i powoduje on jego kompletne samozniszczenie. Jest to uważane z jedyny sposób na zabezpieczenie ludzkości w razie pojawienia się genetycznego potwora dr Frankensteina.

 

 

Mikroby GMO to zaledwie kwestia kilku lat. Niektóre z tych organizmów są opracowywane do leczenia chorób, inne do spożywania toksycznych odpadów. Niektóre z nich, mogą się jednak okazać szkodliwe dla człowieka. Aby zwalczyć te obawy, powstają różne mechanizmy mające zwalczyć organizm GMO, gdy wyczerpie swoją przydatność.

 

Na przestrzeni ostatnich lat, nie stworzono niezawodnego systemu do autodestrukcji tych organizmów. Wiele z dotychczasowych „przełączników” nie działa lub mikroorganizmy zaprogramowane z takim „przełącznikiem” rozwijają się zbyt szybko i znajdują sposób, aby go ominąć.

 

Przedwczesne samozniszczenie może spowodować, że drobnoustrój nie wykona swojego zadania, takiego jak zjedzenie toksycznych odpadów lub dostarczenie ukierunkowanego leku przeciwnowotworowego. Późna autodestrukcja może spowodować, że organizmy opuszczą zamierzony cel i zanieczyszczą ludzkie ciało, a nawet dadzą organizmowi wystarczająco dużo czasu na nadpisanie przełącznika.

Naukowcy z Washington University w St. Louis, opracowali czteropoziomowy „przełącznik”, który według nich jest bezpieczny i praktycznie niezawodny. Aktywuje się on automatycznie po osiągnięciu określonej temperatury. Szczegóły nowego rozwiązania, zostały opisane w czasopiśmie Nature Communications

 

Skuteczność czterostopniowego przełącznika, została potwierdzona eksperymentalnie. Przełączniki były codziennie testowane i pozostawały w pełni aktywne przez 28 dni. Wytworzenie takiego systemu, jest bardzo ważne dla dalszego rozwoju organizmów GMO. Otwiera to pole do szerokiego zakresu użytecznych zadań, takich jak odkwaszanie gleby i pozbywanie się szkodliwych chemikaliów.

 

W komunikacie prasowym zauważono, że eksperymenty przeprowadzono również na myszach GMO. Oznacza to, że jeśli naukowcy kiedykolwiek stworzą organizm, który stanie się zagrożeniem dla ludzi, bez względu na to, czy będzie to pożerający plastik mikrob, czy coś zupełnie innego, każde z tych stworzeń zostanie łatwo "zutylizowane".

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika nalepka

A co jeśli ten wyłącznik do

A co jeśli ten wyłącznik do genetycznie modyfikowanych organizmów posłuży do wyłączania ludzi zaszprycownych preparatem mRNA, który jest "terapią genową" po której ludzie tracą prawa człowieka bo stają się organizmami zmodyfikowanymi?

Portret użytkownika Ruchomy Cel

Szkodliwość dodatków

Szkodliwość dodatków żywnościowych - Dobrze smakują i trują. 

Smaczne - Pachnące - Kolorowe. 

"Nowa Alchemia: To Jest Złe, Bo w Przemyśle..."

http://nowaalchemia.blogspot.com/2016/01/to-jest-ze-bo-w-przemysle.html?m=1

Szczególnie uważaj na takie składniki, jak:
– aldehyd C-17 – nadaje lodom smak wiśniowy, w przemyśle używany do produkcji barwników i gumy
– aldehyd C-18 – nadaje lodom smak czekoladowy, w przemyśle używany jest do produkcji płynów do mycia naczyń i innych detergentów,
– aldehyd masłowy – nadaje lodom smak orzechowy, w przemyśle stosowany jest do produkcji klejów kauczukowych,
– octan benzylu – nadaje lodom smak truskawkowy, rozpuszczalnik azotanów,
– octan etylu – nadaje lodom smak ananasowy, w przemyśle używany do czyszczenia skór,
– piperonal – nadaje lodom smak waniliowy, stosowany w przemyśle perfumeryjnym i jako środek do zwalczania wszy.
Tekst krąży w internecie od paru lat, czasem wyłaniając się w mniej lub bardziej sensacyjnego formie, na przykład w zeszłym roku pod tytułem "środek na wszy w lodach". No bo jeśli nie chce się dyskutować o tym czym są te substancje, najlepiej wywołać skojarzenie z czymś obrzydliwym.
Problem z taką argumentacją polega na tym, że wiele substancji ma gdzieś w przemyśle zastosowania o jakich nigdy byśmy nie pomyśleli, ale samo to nic nam nie mówi na temat tej substancji.
Woda jest składnikiem ścieków, używa się jej do produkcji leków psychotropowych, jest zawarta w komórkach rakowych a w średniowieczu była narzędziem tortur, co świadczy tylko o jej wszechstronnych zastosowaniach. Oleje roślinne mogą posłużyć do produkcji środków wybuchowych. Niektóre składniki popularnych przypraw służą do otrzymywania narkotyków, inne do wypełnień dentystycznych. Olejek eteryczny ze skórki pomarańczy jest dobrym rozpuszczalnikiem do niektórych tworzyw sztucznych, ze względu na ilość przetwarzanych pomarańczy względnie tanim*. Olejek lawendowy przez wiele wieków był używany do rozcieńczania farb olejnych.

Dyskusja na temat substancji powinna być więc merytoryczna i opierać się o to jaka konkretnie jest to substancja i o jakich ilościach mowa. Bez tego pusta lista przemysłowych zastosowań staje się straszeniem czytelnika, obliczonym na to, że przecież i tak nikt nie sprawdzi.
Zajrzyjmy więc na powyższą listę i zobaczmy czym są wymienione składniki:

Piperonal to inaczej heliotropina, ładnie pachnący związek występujący w wielu kwiatach i roślinach aromatycznych, w tym głównie w lasce wanilii, kwiatach fiołka pachnącego i czarnym pieprzu od którego wywiedziono jego nazwę. Przemysłowo otrzymuje się go albo z utlenienia safrolu, związku o zapachu gałki muszkatołowej wyodrębnianego z owoców sassafrasu, albo z katecholu. Używany jest do produkcji perfum i nawaniaczy powietrza, w lodach stanowi zapewne składnik zapachu.
Czy jest używany na wszy? Owszem, wszy nie lubią jego zapachu i dlatego nie żerują w miejscach posmarowanych preparatem w tym związkiem. Istnieje wiele pachnących substancji których zapachu wszy nie lubią, jak choćby wanilina. Piperonal jest używany głównie dlatego, bo jest nietoksyczny i można go użyć w dużym rozcieńczeniu. [2] Na podobnej zasadzie linalol odstrasza komary, a jakoś nikt nie panikuje, że produkty aromatyzowane trawą cytrynową "zawierają repelent ". 

Octan etylu - to ester kwasu octowego i alkoholu etylowego, ma zapach owocowy, w stanie czystym używany jako rozpuszczalnik, na przykład w bezacetonowych rozpuszczalnikach do paznokci. W niewielkich ilościach składnik aromatów owocowych.

Octan benzylu - ester o zapachu jaśminowym, a nie truskawkowym. Oleista ciecz, może być użyty jako rozpuszczalnik do modyfikowanej celulozy, octanu i azotanu, w zastępstwie do eteru.

Aldehyd masłowy - oleista ciecz o ostrym zapachu, w mniejszym stężeniu podobnym do czekolady, jeden ze składników olejku lawendowego, łatwo utlenia się do kwasu masłowego. Nietoksyczny. Polimeryzuje i stąd zapewne odniesienie do jakichś klejów.

Aldehyd C17 - czyli 3-fenyloglicydan etylu, środek zapachowy o intensywnym owocowym zapachu[3]. Jego pochodna 3-metylowa to tak zwany aldehyd truskawkowy, składnik zapachu truskawek. Nie znalazłem natomiast potwierdzenia, że ten konkretnie związek jest używany do produkcji gumy. Prawdopodobnie chodziło o to, że glicydany, będące epoksydami, mogą służyć do produkcji żywic i polimerów, jednak ten konkretny jest zużywany raczej jako składnik aromatów.

Aldehyd C18 - czyli gamma nonalakton, nazywany też laktonem kokosowym, to środek zapachowy o zapachu słodko-kokosowym, będący laktonem kwasu pelargonowego.[4] Nie wiem natomiast o jaki detergent produkowany z tego związku chodzi. Albo o których z sulfonianów, albo o eter poliglikolowy, w każdym razie związek sam w sobie detergentem nie jest.

Jak więc widać te straszne zastosowania wynikają albo z tego, że związek może rozpuszczać w sobie inne substancje, albo stąd, bo jego pochodne są do czegoś używane
----------
* Jedząc pomarańcze weźcie kawałek skórki i zegnijcie go w palcach, aby prysnął olejek. Jeśli napryskacie go na styropian, okaże się, że olejek pomarańczowy dobrze go rozpuszcza.

---

[1] http://smakujeczytruje.pl/przeczytaj-zanim-zjesz-kolejnego-loda/
[2] http://phthiraptera.info/Publications/45246.pdf
[3] http://www.prasadorganics.com/files/fruity/c17.pdf
[4] http://www.thegoodscentscompany.com/data/rw1000532.html

===

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika inzynier magister

kolega "Wojciech" oraz Motis

kolega "Wojciech" oraz Motis wykryli globalną sensację ! to jest niezwykle szokujące, to zestawienie faktów ! możliwe że na ZnZ wykryliśmy prawdziwy cel śmiercionek !!!! to jest zgodne z przepowiednią Biblii, że w przyszłości bedzie straszny mord nad ludzkością !!!

"Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd7 i nigdy nie będzie. 22 Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony."

ten cytat z Ewangelia wg św. Mateusza 24:21 poasuje jak ulał !!! "nikt by nie ocalał" !!!!

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika demodemo

Problemem jest brak kotroli

Problemem jest brak kotroli na nałkofacami.

Mojemu wujkowi ci co posiadali napis na klamrach pasa " Gott mit uns " , kolesie pokropieni przez papamobile a na tych nałkach opiera swoje wywody mgr inż  ( można gówno robić i nieskromnie żyć ) i paru innych nawiedzonych tu na znz czyli oprawcy z III Rzeszy przeszczepiali skórę szczurów, mysz , królików , fretek itd... na plecy wtedy kilkuletniego mojego wujka.

Nigdy się nie rozbierał latem , nie kąpał się w jeziorze z kolegami , wstydził się tego , że na placach ma "pamiątki" po doświadczeniach , które frimował swoim kropidłem Pius XII poświecając armię III Rzeszy za kasiorę ( konkordat ) , które płaciły nazistowskie niemcy. Za kasiorę ksiądz się modli !

A potem była akcja kryptonim ODESSA gdzie watykan przerzucał swoich zwyroli z SS z III Rzeszy do argentyny jako zakonników - oczywiście za "zarobione" na wojnie środki.

Ale frazesy z ust są zawsze takie same - miłosierdzie boże wg. zwyroli z watykanu.

____________________________________________________

"Rym cym cym z dupy dym"     F. Kiepski

Strony

Skomentuj