Naukowcy straszą dramatycznym topnieniem lodowców, co ma zagrażać milionom ludzi

Kategorie: 

Źródło: zmianynaziemi

Zmiany klimatyczne przyspieszają topnienie lodowców, co prowadzi do drastycznego wzrostu poziomu mórz i oceanów na całym świecie. Najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie "Proceedings of the National Academy of Sciences", ukazują niepokojący obraz tego zjawiska.

 

 

Kluczową rolę w tych badaniach odegrała fińska misja satelitarna ICEYE, która od marca do czerwca 2023 roku monitorowała zmiany na powierzchni Ziemi. Wykorzystując zaawansowaną technologię InSAR (interferometryczny radar z syntetyczną aperturą), naukowcy uzyskali szczegółowe informacje na temat dynamiki lodowców, ze szczególnym uwzględnieniem "lodowca zagłady" - Thwaites.

 

Według profesora Erica Rignota, lidera zespołu badawczego, ciepła woda oceaniczna dostaje się pod pokrywę lodową, przyczyniając się do jej topnienia. Proces ten jest wzmacniany przez geotermalne strumienie oraz tarcie, które dodatkowo podgrzewają lodowiec od spodu. Słona woda, mająca niższą temperaturę zamarzania, odgrywa kluczową rolę w tym procesie.

Badania wskazują, że topnienie lodowca Thwaites prowadzi do 60-centymetrowego wzrostu poziomu mórz, co ma poważne konsekwencje dla społeczności przybrzeżnych na całym świecie. Dotychczasowe prognozy były niedoszacowane, co oznacza, że niszczycielskie skutki dla infrastruktury i ekosystemów mogą nadejść szybciej, niż przewidywano.

 

Podniesienie poziomu mórz o 60 cm to poważne wyzwanie, zwłaszcza dla miast i regionów położonych na nisko położonych terenach. Wzrost poziomu wód może prowadzić do częstszych i bardziej intensywnych powodzi, erozji wybrzeży oraz zasolenia wód gruntowych, co wpłynie na dostępność świeżej wody i rolnictwo. Społeczności przybrzeżne, szczególnie w krajach rozwijających się, mogą znaleźć się w szczególnie trudnej sytuacji, zmuszając miliony ludzi do migracji w poszukiwaniu bezpieczniejszych miejsc.

 

Naukowcy podkreślają konieczność podjęcia działań mających na celu ograniczenie emisji gazów cieplarnianych oraz adaptację do zmieniających się warunków klimatycznych. Inwestycje w zrównoważoną infrastrukturę, wzmacnianie wałów przeciwpowodziowych oraz rozwój systemów wczesnego ostrzegania to tylko niektóre z kroków, które mogą pomóc w łagodzeniu skutków wzrostu poziomu mórz.

 

Badania prowadzone przez zespół Uniwersytetu Kalifornijskiego pokazują, jak ważne są nowoczesne technologie satelitarne w monitorowaniu i zrozumieniu zmian klimatycznych. Dane z misji ICEYE pozwoliły na uzyskanie precyzyjniejszych informacji na temat dynamiki lodowców, co jest kluczowe dla prognozowania przyszłych zmian i planowania odpowiednich działań adaptacyjnych. Kontynuacja takich badań jest niezbędna dla skutecznego przeciwdziałania skutkom zmian klimatycznych na globalną skalę.

 

Ocena: 

2
Średnio: 2 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika S

" Zmiany klimatyczne

" Zmiany klimatyczne przyspieszają topnienie lodowców, co prowadzi do drastycznego wzrostu poziomu mórz i oceanów na całym świecie "

BREDNIE ! Żaden poziom mórz i oceanów się NIE PODNOSI !

Dla durni, którzy nie ukończyli nawet podstawówki i którym prawo Archimedesa niewiele mówi, oraz nie mają pojęcia o różnicach w objętości tej samej ilości lodu i wody, mam  proste manualne doświadczenia:

1. Lód zajmuje więcej powierzchni, niż zajmowała woda, z której powstał - weźcie pojemnik do lodu (albo małe naczynie), nalejcie wody po brzegi i wstawcie do zamrażarki. Powstały lód będzie wystawał poza krawędź.

    Szokujące odkrycie z tego doświadczenia: góry lodowe wypychają więcej wody (podnoszą bardziej jej poziom), niż będzie jej po ich rozpuszczeniu (prawo Archimedesa ma tu zastosowanie).

    Dla ułatwienia obliczeń przyjmijmy, że lód zajmuje jednak tyle samo miejsca co woda, z której powstał. Na Ziemi jest 20 milionów km3 lodu (dane z Google). Czyli 20 000 000 000 000 litrów (w rzeczywistości mniej, ale niech będzie)

    Wszystkie morza i oceany to 1,3 zeta litrów (1 300 000 000 000 000 000 000 litrów).

    Teraz czarna magia dla debili, zwana MATEMATYKĄ: zgodnie z tymi danymi lód na Ziemi to tylko ok. 1,5% całej wody, z czego mniej więcej połowa jest na lądzie, więc gdy się rozpuści, to faktycznie doleje się do oceanów (choć większość tej wody po prostu wsiąknie w glebę i do wód gruntowych po drodze). Ale policzmy znowu z górką, że na lądzie mamy 1% całej ziemskiej wody w postaci lodu, (a pływającego tylko 0,5%) i że cały ten rozpuszczony 1% spłynie do oceanu. Jak ktoś ma 100 litrowy basen, to niech doleje do niego 1 litr wody (czyli ten straszny 1%) i opowie nam jaka potężna i niszczycielska powódź powstała Wink

2. I doświadczenie drugie:

   Bierzemy szklankę, wrzucamy do niej kostki lodu. Jak chcemy zachować proporcje dla lodu-wody na planecie, to lód powinien mieć objętość ok. 3,75 mililitra, czyli maleńka kosteczka na dnie szklanki.

   Ale my pojedziemy na bogato i wrzucamy nawet 4-5 dużych kostek z worka do lodu (to będzie wielokrotnie więcej lodu niż jest w skali Ziemi). Jak chcecie zaszaleć, dajcie nawet i pół szklanki lodu, a co tam! Szklankę stawiamy na kartce papieru, żeby było widać wycieki, gdy poziom wody "dramatycznie się podniesie" po rozpuszczeniu lodu. I na koniec BARDZO OSROŻNIE nalewamy do szklanki wodę aż do samego brzeżka.

  Po rozpuszczeniu się lodu w szklance (którego w skali mamy wielokrotnie więcej, niż naprawdę na planecie) - NIC się nie stanie. Poziom wody w szklance pozostanie TAKI SAM.

SZOK, NIEDOWIERZANIE,  eko-debilom zawalił się świat, dziękuję dobranoc ROFL

Portret użytkownika Pittt

Generalnie też jestem

Generalnie też jestem sceptyczny co do teorii lodowcowej powodzi i tak samo zauważyłem problem z objętością lodu (większa niż ciekłej wody). Źródłem problemu musiałyby być więc pokłady lodu na lądzie. Ale twoje prześmiewcze podejście do 1% jest kompletnie bezmyślne, a przykład z basenem pokazuje, że zupełnie nie rozumiesz skali. W dużym uproszczeniu biorąc średnią głębkość oceanów równą 3700m, dla +1% mamy 37m wzrosu poziomu wód.

Portret użytkownika Mahatma

Lodowiec Thwaites to ogromny

Lodowiec Thwaites to ogromny fragment lądolodu Zachodniej Antarktydy, także gamoniu nie pływa jak kostki lodu w wodzie :D. W ciągu ostatnich 21 tys. lat poziom wody w oceanach podniósł się o ok. 120 m. Prawie 15 tys. lat temu doszło do chwilowego przyspieszenia w podnoszeniu się oceanów. Jego początek datowano na 14 tys. 650 lat temu. Okazało się, że częściowo współwystępuje on z tzw. okresem Boellingu – krótkotrwałą fazą ocieplenia. W tym czasie poziom wód oceanicznych na całym świecie podniósł się o 14 m. Trwało to mniej niż 350 lat. Badacze uważają, że za wzrost poziomu oceanów odpowiedzialne było również topnienie lodowców na Antarktydzie (do 50 proc. udziału). Dotąd uważano, że woda, która wówczas dostała się do oceanów, pochodziła wyłącznie z półkuli północnej.

Portret użytkownika r.abin

Jeden (wybrany - na potrzeby

Jeden (wybrany - na potrzeby propagandy) lodowiec, nie jest obrazem - lodowców Antarktydy. Jak donosiliście wcześniej, ilość opadów (na Antarktydzie - w ciagu ostatnich 200 lat) - zwiększyła się. Antarktyda (pomimo ocieplenia) - oziębia się  A lodowce, będą się zsuwać do morza (cielić) - niezależnie od zmian klimatu (grawitację - opisał już Newton). 

Skomentuj