Naukowcy planują modyfikację bakterii, aby zaczęły czerpać pożywienie z gazów cieplarnianych

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Nieoczekiwanie rozwiązaniem na opanowanie nadmiaru dwutlenku węgla w atmosferze może się okazać inżynieria genetyczna. Przeprogramowane drobnoustroje mogą absorbować gazy cieplarniane, co stanowi szansę na rozwiązanie problemu globalnego ocieplenia.

 

Kluczem do sukcesu okazała się modyfikacja bakterii ze szczepu Escherichia coli. Zespół, kierowany przez Rona Milo, biologa z Instytutu Nauki Weizmanna w Izraelu, zastosował metodę znaną jako ukierunkowana ewolucja, aby zmusić bakterie E. coli do konsumpcji dwutlenku węgla zamiast zwykłego spożywania węglowodanów. Milo i jego zespół połączyli inżynierię genetyczną i ewolucję laboratoryjną, aby stworzyć szczep bakterii zdolnych do użycia węgla z CO2.

Skonstruowany szczep zbiera energię z mrówczanu, który można wytwarzać elektrochemicznie ze źródeł odnawialnych. Mrówczan jest organicznym związkiem jednowęglowym, który nie służy jako źródło węgla do wzrostu E. coli. 

 

Autorzy twierdzą, że jednym z głównych ograniczeń ich metody jest to, że spożycie mrówczanu przez bakterie uwalnia więcej CO2 niż jest zużywane przez wiązanie węgla. Ponadto potrzebne są dalsze badania, zanim możliwe będzie przejście do zastosowań przemysłowych. Szczegóły badania opublikowano w czasopiśmie branżowym Cell. 

 

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

Czy może być problem ? Jak

Czy może być problem ? Jak już zmodyfikują te bakterie i będa one pochłaniać gazy cieplarniane to dobiorą się do nich te wirusy  (opisane w jednym z artykułów) wylewane do morza (Wirusy to też takie wtyczki. Mogą zmieniać genom) i zmodyfikują z kolei te bakterie tak, że będą pobierały tlen jako pożywienie....ufff ...Czy może być problem ? 

 

Mam ciężki dzień.Cierpie na sztućną inteligęcję.

Portret użytkownika euklides

Obrazki powinny dotrzeć do

Obrazki powinny dotrzeć do największego nawet debila, ale i tak nie dotrą do zombie edukowanych przez państwo.

https://pbs.twimg.com/media/Du6tIP8UwAAAyzD.jpg

Idiotom wydaje się, że wzrost plonów (z hektara) w rolnictwie nastąpił na skutek stosowania pestycydów czy mechanizacji rolnictwa. Oczywiście gdzieś tam wysoko, ellity ukryte za politycznymi pacynkami dobrze wiedzą, że dramatyczny wzrost wydajności rolnictwa zbiega się emisją CO2. Redukcja emisji CO2 ma doprowadzić do klęski głodu i wymarzonej depopulacji.

Portret użytkownika Ghjy

No chyba ich pojeb*** za

No chyba ich pojeb*** za przeproszeniem. Przeciez dwutlenek wegla jest potrzebny roslinom do fotosyntezy, jak go zabraknie to wygina rosliny a pozniej my! Pozatym rosliny zmieniaja dwutlenek wegla w TLEN! Najlepszym sposobem na wyjscie z sytuacji gdzie jest nadwiar co2 to zasadzenie duzej ilosci roslin zielonych. Tj. Albo lasow albo konopii siewnych ze wzglad na bardzo szybki wzrost w przeciwienstwie do klasycznych drzew.

Portret użytkownika Kmieć

Szajba tych popaprańców jest

Szajba tych popaprańców jest wprost niewiarygodna!!!

Naókafcy tworzą BAKTERIE zdolne pobierać dwutlenek węgla (jaki on trujący! Ay Steve Vay!!!).

Przypominam zatem pieprzniętym w sam pusty łeb naókafcom, że całe królestwo roślin pobiera węgiel z dwutlenku węgla.
Tenże dwutlenek węgla jest roślinom tak niezbędny do życia jak zwierzętom TLEN, wy urwie pustynne syny!!!

Więc na jasny oskalpowany uj jeszcze jakieś sztucznie stworzone bakterie??? Chyba w celu wykończenia życia na Ziemi?!!!

Bez dwutlenku węgla w atmosferze i w oceanach rośliny WYMRĄ, a co za tym idzie cały łańcuch pokarmowy szlag nadjordański trafi. Razem z naókafcami pod "gender studies"!!!

 

 

"Wybiórczość empatii dyskwalifikuje moralnie."
Internauta Oscar

Portret użytkownika Groot

Aby zrozumieć jaki idiotyzm

Aby zrozumieć jaki idiotyzm głosi premier Mateusz Morawiecki przed szczytem klimatycznym COP25 w Madrycie w kwestii ograniczenia emisji CO2 przeczytaj ten krótki tekst i podaj dalej. Stań na drodze tym idiotom!

Sprawa Grety Thunberg – BZDURA, którą żyje świat. Obszczymajtka obszymajtką, ale z tymi wszystkimi dziennikarzami dzieje się coś groźnego, podsuwają im jakieś nierozgarnięte dziecko a oni dyskutują, dyskutują … nie sprawdziwszy, że tego dwutlenku węgla (gazu cieplarnianego) jest w atmosferze 0,0411 % a więc 411 cząstek na 1 000 000 cząstek powietrza (4 na 10 000!) i co najciekawsze ten stan się zupełnie nie zmienia od dziesiątków lat.

Skład powietrza na dziś i na wczoraj … i 100 lat temu:
Składnik % – ppm (z ang. parts per million)
—————————————————————–
1. azot 78,0840 – 780 840
2. tlen 20,9460 – 209 460
3. argon 0,9340 – 9 340
4. CO2 0,0411 – 411

Puknijcie się w głowy wszyscy, którzy zabieracie głos na temat CO2 a zobaczycie jak dudni.
411 cząstek CO2 na 1 000 000 cząstek powietrza – 4 na 10 000! – i to niezmienne w czasie. Zdolności adaptacyjne organizmu ludzkiego pozwalają na zachowanie niezmienionej aktywności przy stężeniu osiągającym wartość do 0,15%. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zdefiniowało poziom maksymalny tego gazu podczas pracy w warunkach szkodliwych. NDS, czyli najwyższe dopuszczalne stężenie, wynosi ok. 5000 ppm (0,5%). Głównym źródłem CO2 w miejscach pracy, nauki i zamieszkania są ludzie, a dokładniej wydychane przez nich powietrze. Dorosły człowiek wydycha przeciętnie ok. 20l dwutlenku węgla na godzinę, a ilość ta wzrasta kilkukrotnie podczas wzmożonego wysiłku. Spadek poniżej 200 ppm oznacza zatrzymanie procesu fotosyntezy, i początek kolapsu łańcucha pokarmowego, tlen u ludzi transportowany przez krew może być przez nią oddany do komórek tylko w obecności CO2, wartość przy której krew pracuje najsprawniej 800-1200ppm, dlatego pacjentom niedotlenionym podaje się tlen a potem CO2.
Wiem, że żadnej wiedzy nie macie, ale to co robicie z tym CO2 to jest jakiś upadek cywilizacji. To upokarzająca bezmyślność, poziom debila z zielonych.
4 na 10 000 cząstek CO2 w atmosferze ziemskiej znaczy mniej w bilansie energetycznym planety Ziemia niż włożenie patyka do Wisły w celu zakłócenia jej cieku/biegu.

Inna sprawa to zawartość pary wodnej w powietrzu (wilgotność względna). Jest ona zależna od wielu czynników i zmienia się w zakresie 0–4%. To jest 100x więcej jak CO2 i to ona, para wodna, ma pewien niewielki wpływ na temperaturę powietrza w nocy. Bardzo zresztą niewielki.

Def.: wilgotność względną, określającą stosunek ilości pary wodnej zawartej w 1 m³ powietrza, przy określonym ciśnieniu i temperaturze, do ilości pary wodnej nasyconej w tej samej temperaturze i ciśnieniu powietrza.

Stężenie CO2 (ppm, Wacko Efekt oddziaływania na organizm człowieka
350-450 ppm, 0,035-0,045% Świeże powietrze atmosferyczne, warunki idealne.
poniżej 600 ppm, 0,06% Akceptowalne warunki świeżości powietrza w pomieszczeniach mieszkalnych / biurowych.
poniżej 1000 ppm, 0,1% Wymóg minimum higienicznego, skala Pettenkofera.
1500 ppm, 0,15% Powietrze odczuwane jako duszne i nieświeże
2000 ppm, 0,2% U osób osłabionych i/lub z chorobami układu oddechowego pojawia się kasłanie, czasem również omdlenia i zasłabnięcia.
10 000 ppm, 1,0% Lekki wzrost częstotliwości oddechów.
15 000 ppm, 1,5% Maksymalna tolerowana dawka dla osób pracujących w trudnych warunkach, pod kontrolą medyczną, m.in. w browarach, na łodziach podwodnych i statkach kosmicznych. Wdychanie powietrza przez dłuższy czas powoduje łagodny stres metaboliczny, który objawia się przyspieszeniem oddechu i zaburzeniami równowagi kwasowo-zasadowej krwi.
20 000 ppm, 2,0% Pogłębiony oddech, wzrost częstotliwości oddychania o ok. 50%. Wdychanie powietrza przez dłuższy czas powoduje bóle głowy i uczucie zatrucia.
30 000–40 000 ppm, 3,0%-4,0% Wzrost trudności oddechowych, występują efekty podobne do działania narkotyków, m.in. osłabienie słuchu, bóle głowy, wzrost ciśnienia tętniczego krwi i przyspieszenie akcji serca.
50 000 ppm, 5,0% Brak swobody w oddychaniu, dzwonienie w uszach, zaburzenia widzenia. Dwutlenek węgla przybiera ostry zapach zbliżony do zapachu wody sodowej.
70 000-100 000 ppm, 7,0-10,0% W ciągu kilku minut następuje utrata przytomności.
100 000 ppm i powyżej, 10,0% i powyżej Szybka utrata przytomności, przedłużająca się ekspozycja prowadzi do śmierci przez uduszenie.

Portret użytkownika 3plabc

Ci naukowcy to kompletnie już

Ci naukowcy to kompletnie już dawno pogłupieli. Kolejne zabawy w Boga, teraz motywowane potrzebą walki z globalnym ociepleniem. Kiedyś jakieś cudowne bakterie, wirusy czy inne mikroby GMO wymkną im się z pod kontroli i wyjdzie z tego jakaś pandemia, albo inne świństwo.

Jedyny sposób na walkę z globalnym ociepleniem to w pierwszej kolejności energetyka WODOROWA, w drugiej powstrzymanie wycinki lasów zwrotnikowych, w trzeciej nasadzenia drzewostanu na wolnych areałach, odbudowa wykarczowanych lasów. Reszta działań może być perspektywicznie najwyżej działaniami towarzyszącymi, ale mądralom należy patrzeć na ręce... doświadczenie podpowiada, że dobrymi chęciami piekło wybrukowane, więc na pewno te postępowe rozwiązania wyjdą światu bokiem.

Strony

Skomentuj