Naukowcy odkryli, że wirus odry może skutecznie zwalczać nowotwory

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

Naukowcy sugerują, że wirus odry może skutecznie zwalczać nowotwory. Jeden z przeprowadzonych eksperymentów wykazał, że choroba doprowadziła do rozkładu guza wielkości piłki golfowej w ciągu zaledwie 36 godzin.

Doktor Angela Dispenzieri z amerykańskiej kliniki Mayo wyjaśnia, że wirus odry powoduje łączenie się komórek nowotworowych, a następnie ich eksplozję. Odra stymuluje ponadto układ odpornościowy w celu wykrycia nawracających komórek nowotworowych i "zmiażdzenia ich" po raz kolejny.

 

Proces leczenia nowotwora za pomocą odry lub innych wirusów fachowo jest określany jako wiroterapia. Kluczowe w przebiegu zwalczania choroby jest zastosowanie odpowiednio mocnej dawki. Dispenzieri i jej współpracownicy zmodyfikowali genetycznie szczep wirusa odry i podali go w dawce wystarczającej do zaszczepienia aż 10 milionów ludzi, kobiecie ze szpiczakiem mnogim (nowotworem układu krwiotwórczego).

Wiroterapia była ostatnią nadzieją dla 49-latki, która wcześniej przeszła każdy rodzaj chemioterapii i dwa przeszczepy komórek macierzystych. Żadna z prób nie przyniosła powodzenia. Odpowiedź organizmu kobiety na dawkę wirusa była natychmiastowa. W ciągu pięciu minut pacjentkę zaczęła boleć głowa, a temperatura jej ciała przekroczyła 40 stopni Celsjusza. Chwilę później kobieta zaczęła wymiotować. 

 

Historia zakończyła się szczęśliwie, ponieważ po upływie 36 godzin guz nowotworowy uległ dezintegracji. Wszystkie oznaki raka zniknęły z organizmu kobiety w ciągu dwóch tygodni. Doktorzy, którzy przeprowadzili zabieg stwierdzili, że terapia przyniosła sukces, ponieważ zastosowano wyższą dawkę niż zazwyczaj. Naukowcy z University College w Londynie w swoich badaniach zgodzili się z lekarzami Mayo Clinic, że wiroterapia może być obiecującą drogą naprzód w walce z nowotworem.

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (3 votes)
Opublikował: ZychMan
Portret użytkownika ZychMan

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl od ponad 2 lat. Specjalista z zakresu Internetu i tematyki naukowej. Nie stroni również od bieżących tematów politycznych.



Komentarze

Portret użytkownika osa

Nic nie zrozumiałeś z tej

Nic nie zrozumiałeś z tej metody. najwyraźniej. I tak właśnie powstają teorie spiskowe. To nie przypadek, że najczęściej rozsiewają je ludzie, którzy nie mają pojęcia o czym mówią.

Ale jest lek na ignorancję, nazywa się edukacja.

Portret użytkownika baca

no tak... wirusem odry można

no tak... wirusem odry można zwalczyć raka a potem wirusem eboli można załatwić wirusa odry... na ebolę działa wirus rzerzączki a ten likwiduje łatwo wirus kiły... ten ginie po zanurzeniu pacjenta w formalinie i terapia dobiega hm... końca

sukces jest gwarantowany i należy się nobel za terapię rak-kiła-i-mogiła... myślę że studenci powracający jesienią ze zbiorów szparagów, nie zawiodą jeśli bayer rozpocznie w generalnej guberni rekrutację do testów klinicznych

 

Portret użytkownika Max 1983

Medium wolała byś mieć guza

Medium wolała byś mieć guza wielkości pileczki golfowej i wyrok śmierci ,czy Odre??Jak ktoś ma na sobie wyrok śmierci to chwyci sie każdej metody zwiększającej szansę na uratowanie.Jednak coś mi w tym artykule nie gra i to mocno ,albo jest on źle napisany ,albo w ogóle to jakieś wymysły.Bo z poczatku arrtykułu wynika że naukowcy coś sugerują że jest nadzieja ....a potem sa opisy wyleczenia chorych i nawet konkretna nawza tej metody leczenia(wiroterapia).No to albo trwaja pracę badawcze, albo jest już metoda dająca realne szansę!!! Albo metoda jest ,ale pomoże jednemu na sto, a u reszty jeszcze pogorszy sprawę ,to ja dziekuję za takie metody.   Zakładam że dla ludzi umierających na raka taki detal ma znaczenie.

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Portret użytkownika Max 1983

Może nie rozumiem głębokiego

Może nie rozumiem głębokiego sensu twojej wypowiedzi ,ale mam wrażenie że takich co cię rozumieją wielu nie ma.Ja bym się z tematu nie nabijał, bo w przeciwieństwie do ciebie nie uważam że choroba jest karą za grzechy, a wyleczyć ją można siłą woli i piciem ziółek.Nawet na tym forum ,wśród czytających ten artykluł może być kilka osób chorych na raka i warto się wykazać przyzwoitością komentując rzeczy związane z nowotworami.Niestety ja po tym artykule nie mam nadal pojęcia co autor miał na myśli i czy jest jakaś rewolucja w leczeniu chorych na raka ,czy zwyczajnie opisał jedną z metod stosowanych w akcje desperacji i dającą efekt raz na wiele przypadków??Wyobrażam sobie jak ktoś komu zostało pare miesięcy życia czytając taki artykuł chwyta się jakiejś iluzorycznej nadziei ,zaczyna wypytywać lekarzy ,a najgorzej to rozbudzić nadzieję a potem ją błyskawicznie zgasić.

PS.Skoro ją przechorowałaś i żyjesz to jak widać lepsza Odra od zaawansowanego nowotworu gdzie dają ci pare tygodni ,miesięcy życia.

 

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Strony

Skomentuj