Naukowcy odkryli przyczynę masowego wymierania 200 mln lat temu

Kategorie: 

Źródło: Internet

Naukowcy odkryli, że jednym z głównych czynników, który spowodował masowe wymieranie organizmów żywych pod koniec okresu geologicznego zwanego triasem, był gwałtowny spadek ilości tlenu w wodach otaczającego kontynent Pangaea, Oceanu Panthalassa. Artykuł został opublikowane w branżowym czasopiśmie Geology.

 

Wymieranie triasowe, do którego doszło około 200 milionów lat temu, doprowadziło do śmierci ogromnej liczby organizmów żywych na naszej planecie. Według dzisiejszych szacunków z powierzchni Ziemi zniknęła wtedy połowa wszystkich gatunków. Naukowcy twierdzą, że przyczyn takiego globalnego wymierania istot żywych, było kilka, ale jedną z głównym okazał się gwałtowny spadek stężenia tlenu w wodach Oceanu Panthalassa.

credit: Victor Leshyk

Naukowcy doszli do takiego wniosku po analizach szczątków organizmów występujących na dnie oceanu, a pochodzący z późnego triasu. Wyniki wskazują, że większość z tych mikroorganizmów to zielone bakterie siarkowe. Stworzenia te rozwijają się przy nieobecności tlenu i wytwarzają siarkowodór, który umożliwia dalsze zmniejszenie zawartości tlenu w wodzie.

 

Impulsem do rozwoju tych organizmów żywych jest prawdopodobnie stały ruch płyt tektonicznych skorupy ziemskiej. W wyniku licznych podwodnych erupcji wulkanów do wody dostają się duże ilości dwutlenku węgla. Właśnie w takich sprzyjających warunkach zaczynają się rozwijać zielone bakterie siarkowe. W tak niesprzyjających warunkach życie morskie było skazane na wyginięcie wielu gatunków.

 

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin
Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące.


Komentarze

Portret użytkownika MiterMan

cała historia jest zapisana i

cała historia jest zapisana i ogólna jej wersje zna każdy a i wraz sie znajdą naffkofcy ktorzy chęcia błyśniecia choćby na chwile trzelaja glupotami a to nie tyczy sie tylko ich ale i autorow piszących takie dyrdymaly i zarazem powieląc schemat masowego ogłupiania... taka gra w pomidora jest widoczna w wiekszosci artow////

Portret użytkownika o jejku...

Kompletna bzdura...Około 6

Kompletna bzdura...Około 6 000 lat temu te gatunki zginęły w tzw. "biblijnym potopie"
 To, że były to gatunki wodne nic nie oznacza, gdyż wzburzone masy wodne Potopu niosły ze sobą muł i wiele części stałych a w atmosferze spadł raptownie poziom tlenu z 36% do 21% i te stworzenia się po prostu....
 udusiły... Zginęły w ten sposób również wielkie gady lądowe.
Część atmosfery ziemskiej, w tym drogocenny tlen  wskutek eksplozji termalnej na kilkanaście km, uleciał w Kosmos.
Pole magnetyczne straciło moc o kilkaset %, wskutek spekania tej, jak to ewolucjoniści bredzą "Pangei", która w rzeczy samej była jednolitą skorupą ziemską bez peknięć a prze to posiadająca pole magnetyczne pełne.
 To tak jak z ferromagnetykiem czy neodymowym magensem stałym:
kto zna temat to wie, że 1000 części magnesu nie sumuje mocy pola magnetycznego obiektu jednolitego skałdającego się z tych części.
 Do dzisiaj na orbitach okołoziemskich są ślady w meteorytach i gruzie kosmicznym drobnoustrojów i pierwotniaków z tamtego wydarzenia.
 Nauka głupia celowo, lub po prostu głupia kompletnie, oczywiście imputuje, iż jest to dowód na "powszechność życia" w kosmosie... i ewolucję...
Biedny głupi neandertalski ludek...

Portret użytkownika Pio'76

Wybitny z Ciebie specjalista.

Wybitny z Ciebie specjalista. Zapewne wiele czasu poświęciłeś na badania i analizę danych. Ja będąc tylko przeciętnie wykształconym, małym człowiekiem proszę Cię uprzejmie o wyjaśnienie kilku kwestii, co do których mam wątpliwości, poprzez pomieszanie w głowie jakie zafundowała mi edukacja, później czytane publikacje oraz programy na kanałach dezinformacyjnych typu Discovery, Planete+ czy National Geographic.
1. W jaki sposób stężenie tlenu spadło z 36% do 21% w wyniku wyrzucenia części atmosfery w kosmos? Czy tlen był jakoś bardziej podatny na wysłanie go w kosmos od innych składników atmosfery? Sposób myślenia jaki narzuciła mi edukacja, każe mi przypuszczać, że jeśli część atmosfery została wysłana w próżnię kosmiczną, to wszystkie jej składniki zrobiły to w takiej samej proporcji i składzie jaki był w pobliżu miejsca eksplozji. Jedyne co wg mojej głupiej wiedzy i nieumiejętnego rozumowania mogło się zmienić w wyniku tego zdarzenia, to ciśnienie atmosferyczne (zmniejszenie masy atmosfery).
2. Czemu przy tak raptownym spadku stężenia tlenu, o ponad 41%, wyginęła tylko część zwierząt? Czemu przetrwały pozostałe? Obecnie wartością graniczną stężenia tlenu nie zagrażającą życiu człowieka jest 17% przy 21% normalnie co stanowi spadek o 19%.
3. W jaki sposób na Ziemi doszło do eksplozji termalnej, co mogło być przyczyną? Wybuchła Ziemia czy coś w pobliżu Ziemi? Czy mógłbyś w ogóle wyjaśnić to zjawisko, bo trudno trafić na jakiekolwiek wyjaśnienie takiego pojęcia. Jedyne źródło (dez)infomacji jakie znalazłem to Encyclopedia Britannica gdzie wspominano jedynie o TEORII eksplozji termalnej.
4. Nie potrafię pojąc swoim umysłem, zapewne z powodu kolejnych narzuconych ograniczeń podczas edukacji, jak pole magnetyczne mogło stracić moc o kilkaset procent. Jeśli pole magnetyczne miało jakąś moc, przez głupią naukę nazywaną NATĘŻENIEM, do której odnosimy późniejsze pomiary, to utrata 100% jego wartości, oznaczałaby, że zanikło całkowicie. Jednak Ty wiesz o czymś, o czym ja nie mam pojęcia, ponieważ jak zapewne słusznie napisałeś, jego natężenie straciło kilkaset procent.
5. Co jest źródłem pola magnetycznego Ziemi? Czy jak to twierdzi nauka dla pospolitych, szarych ludzi, jest nim płynne, żelazne jądro, w którym na skutek sił bezwładności, ruchu wirowego Ziemi i ruchów konwekcyjnych w cieczy o różnej temperaturze, na zasadzie dynama powstaje prąd elektryczny, któremu towarzyszy pole (elektro)magnetyczne, czy jak Ty nam uświadomiłeś, jest nim skorupa ziemska składająca się głównie z tlenu, krzemu, glinu, 5% żelaza, sodu, potasu, 2% magnezu i wielu innych w bardzo małych ilościach. Może to ten magnez magnezuje skorupę ziemską?
6. Czy pole magnetyczne Ziemi nadal jest na poziomie jak podczas potopu czy się zregenerowało? Jaki wpływ na wyginięcie zwierząt miał ten zanik pola magnetycznego? Jeśli się nie zregenerowało, to jak to jest, że my tu żyjemy? Jeśli się zregenerowało to jak do tego doszło, skoro skorupa się nie scaliła w jednorodny magnes?
7. Co jest źródłem wiedzy, z którego korzystasz, bo chciałbym być równie mądrą i oczytaną osobą jak Ty.
 
Pozdrawiam i czekam na zaspokojenie mojej ciekawości.

Portret użytkownika ojejku...

Pio'76 napisał: Wybitny z

Pio'76 wrote:

Wybitny z Ciebie specjalista. Zapewne wiele czasu poświęciłeś na badania i analizę danych. Ja będąc tylko przeciętnie wykształconym, małym człowiekiem proszę Cię uprzejmie o wyjaśnienie kilku kwestii, co do których mam wątpliwości, poprzez pomieszanie w głowie jakie zafundowała mi edukacja, później czytane publikacje oraz programy na kanałach dezinformacyjnych typu Discovery, Planete+ czy National Geographic.
1. W jaki sposób stężenie tlenu spadło z 36% do 21% w wyniku wyrzucenia części atmosfery w kosmos? Czy tlen był jakoś bardziej podatny na wysłanie go w kosmos od innych składników atmosfery?
Część atmosfery uleciała w kosmos razem z tlenem. Spadło cisnienie atmosferyczne a miejsce atmosfery wypełniła para wodna...
Przed Potopem nie było opadów atmosferycznych a wilgotnośc atmosferyczna miała stałą gęstość... Nie trzeba być szczególnie wykształconym by to zrozumieć...
 Dlaczego nastąpił spadek tlenu? Otóż dlatego, że wraz z wodnym kataklizmem zniknęła roślinność, która po Potopie miała już inne warunki wegetacji.
Sposób myślenia jaki narzuciła mi edukacja, każe mi przypuszczać, że jeśli część atmosfery została wysłana w próżnię kosmiczną, to wszystkie jej składniki zrobiły to w takiej samej proporcji i składzie jaki był w pobliżu miejsca eksplozji. Jedyne co wg mojej głupiej wiedzy i nieumiejętnego rozumowania mogło się zmienić w wyniku tego zdarzenia, to ciśnienie atmosferyczne (zmniejszenie masy atmosfery).
No masz rację... nienajmądrzejsze to rozumowanie, jeśli się przyjmie, że spadek tlenu nastąpił również w skutek spalania z wybuchających wulkanów, w lini pękania skorupy ziemi.
2. Czemu przy tak raptownym spadku stężenia tlenu, o ponad 41%, wyginęła tylko część zwierząt? Czemu przetrwały pozostałe? Obecnie wartością graniczną stężenia tlenu nie zagrażającą życiu człowieka jest 17% przy 21% normalnie co stanowi spadek o 19%.
Powoli Pio... A jakia tolerancja była u przedpotopowego człowieka?
 Współczesny człowiek jest odporny na tolerancję te 19% a jaką miał przedpotopowy?
 To samo ze zwierzętami. O odporności na tolerancję rozrzutu stężenia tlenu decydowała budowa serca. Poszukaj sobie różnice w budowie u różnych gatunków.
3. W jaki sposób na Ziemi doszło do eksplozji termalnej, co mogło być przyczyną? Wybuchła Ziemia czy coś w pobliżu Ziemi? Czy mógłbyś w ogóle wyjaśnić to zjawisko, bo trudno trafić na jakiekolwiek wyjaśnienie takiego pojęcia. Jedyne źródło (dez)infomacji jakie znalazłem to Encyclopedia Britannica gdzie wspominano jedynie o TEORII eksplozji termalnej.
To pojęcie określiłem sam. Nie znam tej Encyklopedi. Wg mojej definicji eksplozja termalna wystąpiła wskutek zaburzeń grawitacyjnych powstałych z obecności dużego obiektu kosmicznego (uważam, że sprawcą jest Księżyc przechwycony przez pole ziemskie)
Naprężenia w skorupie ziemskiej i powstające pęknięcia spowodowały  przemieszczanie się magmy, wzrost temperatury  i ciśnienia wody w komorach wodnych skorupy oraz eksplozję o wielkiej energii wyrzucającej wodę jak i materię skalną na wiekie wysokości (kilkanaście a i kilkadziesiąt km) z I i II prędkością kosmiczną do momentu wyrównania oddziaływań grawitacyjnych nowego układu. Takie sobie "rozsadziło kocioł C.O....":)
4. Nie potrafię pojąc swoim umysłem, zapewne z powodu kolejnych narzuconych ograniczeń podczas edukacji, jak pole magnetyczne mogło stracić moc o kilkaset procent. Jeśli pole magnetyczne miało jakąś moc, przez głupią naukę nazywaną NATĘŻENIEM, do której odnosimy późniejsze pomiary, to utrata 100% jego wartości, oznaczałaby, że zanikło całkowicie. Jednak Ty wiesz o czymś, o czym ja nie mam pojęcia, ponieważ jak zapewne słusznie napisałeś, jego natężenie straciło kilkaset procent.
Pucujesz się... Weź sobie rozbij magnes neodymowy, czy jakikolwiek inny spiek magnetyczny, który przedtem przyciągał stalowy widelec i spróbuj, czy rozbity też ten widelec przyciągnie. Bez komentarza. No i pole magnetyczne jednak posiada moc, wyrażaną poprzez pracę jaką może owe pole wykonać. Czyż nie mówimy "bardzo silne " czyli "bardzo mocne"
 Nie słyszałem, by nauka określiła pole magnetyczne "NATĘŻONE"..
 LAPSUS POJĘCIOWY
Pojęcie natężenia czegokolwiek mówi nam "ile czego, w jednostce czasu, przez jaki przekrój"...
 Pojęcie natężenia pola magnetycznego sprowadza się głównie do zagadnien energetycznych a nie statycznych, czy kinematycznych.
5. Co jest źródłem pola magnetycznego Ziemi? Czy jak to twierdzi nauka dla pospolitych, szarych ludzi, jest nim płynne, żelazne jądro, w którym na skutek sił bezwładności, ruchu wirowego Ziemi i ruchów konwekcyjnych w cieczy o różnej temperaturze, na zasadzie dynama powstaje prąd elektryczny, któremu towarzyszy pole (elektro)magnetyczne, czy jak Ty nam uświadomiłeś, jest nim skorupa ziemska składająca się głównie z tlenu, krzemu, glinu, 5% żelaza, sodu, potasu, 2% magnezu i wielu innych w bardzo małych ilościach. Może to ten magnez magnezuje skorupę ziemską?
Powygłupiałeś się dość a teraz poważnie: Płynne żelazne jądro? buhahhaa... Ziemia przestałaby się kręcić. nie tylko z powodu jego płynnosci ale również wielkiej masy. Dlatego piłka jest pusta w środku.
Weź sobie surowe jajko i zakręć na stole. Źródłem pola magentycznego ziemi jest "wewnętrzne jądro" ale nie z żelaza, tylko bardzo gorącej plazmy o temperaturze plazmy słonecznej, które zakłócając magnetyczne środowisko Kosmosu wytwarza pole magnetyczne. Prościej mówiąc mająca własności magnetyczne.
6. Czy pole magnetyczne Ziemi nadal jest na poziomie jak podczas potopu czy się zregenerowało? Jaki wpływ na wyginięcie zwierząt miał ten zanik pola magnetycznego? Jeśli się nie zregenerowało, to jak to jest, że my tu żyjemy? Jeśli się zregenerowało to jak do tego doszło, skoro skorupa się nie scaliła w jednorodny magnes?
 Znowu pajacujesz... więc ci wyjaśnię prosto: Silnik ze spalonymi miedzianymi obwodami iskrzy i mało mocy daje.
 Skorupa ziemska to obudowa tego silnika. Wzór geometryczny stracił porządek i wskutek spękania tej obudowy osłabił oddziaływanie pola wewnętrznego słońca ( jądra ziemi) poprzez magnetyczną dyfrakcję. .
A czy spękany magnes możesz posklejac i się zregeneruje? Zapominasz średnio wykształcony, że własności magnetyczne jakiejkolwiek substancji zależą od jej stanu energetycznego.
 Uważam, że skorupa ziemska ma własności magnetyczne wskutek swojego stanu energetycznego przekazywanej energi wewnętrznej jądra ziemi ( oczywiście plazmy a nie jak idioci twierdzą płynnego żelaza"
 
7. Co jest źródłem wiedzy, z którego korzystasz, bo chciałbym być równie mądrą i oczytaną osobą jak Ty.
Acha... źródłem mojej wiedzy jest Encyklopedia Umysłu..
 Właśnie ją poznajesz i możesz uzupełnić swoje średnie wykształcenie do wyższego pzoiomu... -:)
 
Pozdrawiam i czekam na zaspokojenie mojej ciekawości.

 Zapewne nie zaspokoiłem ciekawości, ale wzbudziłem niepokój... Smile
 - również pozdrawiam.. Smile
 P.S. nie czytam, nie oglądam, obserwuję i myślę tworzę modele
ostanio silnik magnetyczny 3,5 KW...  p-m...:)
 Nie płace za prąd, z którego piszę te bzdury... buahhaaaaa...
 A Ty musisz... hehheeee.

Portret użytkownika Pio'76

Trudno o wymianę informacji z

Trudno o wymianę informacji z kimś, kto tworzy własne definicje mieszając je z fantazją. Na tym poziomie działała alchemia i wczesna nauka na przełomie XVIII/XIX wieku. Masz jedynie ten komfort, że nie ponosisz żadnej odpowiedzialności za to co wymyślasz i do niczego Cię te fantazje nie zobowiązują.
"wilgotność atmosferyczna miała stałą gęstość" - co to jest gęstość wilgotności?
"spadek tlenu nastąpił również w skutek spalania z wybuchających wulkanów" - to wulkany spalają tlen? W jakiej reakcji chemicznej?
Jaka była tolerancja na różnice w stężeniu tlenu w atmosferze u przedpotopowego człowieka? Tego nie wiemy. Wiemy, że obecnie groźny dla życia jest spadek jego stężenia o 20%. Twierdzisz, że wcześniej nastąpił nagły spadek stężenia o 40% i nic nam nie było. Organizm jest dostosowany do środowiska w jakim żyje. Nagła zmiana istotnych warunków (jedno pokolenie, biblijne 40 dni?) o jakiej piszesz, byłaby groźna dla wszystkich rozwiniętych organizmów.
Wg Ciebie kataklizm powodujący globalną katastrofę powodującą rozerwanie skorupy Ziemskiej w skutek rozgrzania jej do temperatury zdolnej wywołać to zjawisko nie spowodowywała wyginięcia wszystkich rozwiniętych organizmów żywych Smile - rozumiem, że to tzw. eksperyment myślowy. Chyba nie uwzględniasz wielu danych w swoich eksperymentach bo wyniki są niezwykle optymistyczne. Każdy z tych pomysłów nosi jakieś znamiona prawdopodobieństwa, ale sposób w jakie je łączysz to zwykłe fantazjowanie. Może i przyjemne, ale nieużyteczne.
Nie raczyłeś zauważyć pytania o niezwykle innowacyjny sposób przeliczania procentów jaki zaprezentowałeś. Nalegam, żebyś jednak mi to wyjaśnił, bo na razie mam wrażenie, że w tym miejscu także poniosły Cię emocje.
Pole magnetyczne - poproszę Cię o informację na temat jednostki MOCY pola magnetycznego. Jeśli moc pola istnieje to musi być zdefiniowana, posiadać jednostkę i symbol. Natężenie ma symbol H, a jednostka to A/m. Indukcja ma symbol B, a jednostka to [T]estla.
Siły związane z polem magnetycznym występują w przypadku kiedy pojawia się w nim ładunek elektryczny albo przewodnik. Jeśli poruszamy przewodnik w polu magnetycznym, to indukujemy energię elektryczną - przetwarzamy energię kinetyczną w elektryczną. Jeśli w przewodniku pojawi się prąd, na przewodnik zacznie działać siła - przetwarzamy energię elektryczną w energię kinetyczną (pracę).
Co do argumentu, że "mówimy" o mocy, to tak samo mówimy o wadze różnych przedmiotów i substancji. Tyle, że waga to urządzenie, a nie wielkość fizyczna jaką przy pomocy tego urządzenia mierzymy. Jeśli chcesz gadać o fizyce, stosuj się do reguł i języka fizyki. Na razie widzę, że masz tendencję do używania "mądrych" słów w znaczeniu, którego nie mają, a słowom "głupim" przypisujesz z kolei mądrzejsze ich znaczenie.
Pola magnetyczne się SUMUJĄ. Coś tam o "zasadzie superpozycji". 
Twierdzenie, że wirujący przedmiot o dużej masie zatrzyma się szybciej niż ten o małej masie... Nie masz pojęcia o czym piszesz :/ Tutaj obowiązują takie same reguły jak przy ruchu liniowym. Rozpędzony pociąg ma większą energię niż rozpędzony rower. Wirująca planeta ma więcej energii niż wirująca piłka. A piłka w środku jest pusta, żeby była elastyczna i lekka, i żeby nie uszkodziła zawodnika. Co dłużej wiruje, piłeczka do ping ponga, czy kula bilardowa? Inna sprawa, że jeśli na przedmioty nie będzie działać żadna zewnętrzna siła to energia pędu pozostaje jedynie energią potencjalną. Co do rozważań z jajkiem - Ziemia ma prawie 13 000 km średnicy. Jądro niecałe 3 500 km. Proporcje w jajku są nieco inne. Nie uwzględniasz też proporcji masy pomiędzy jajem i Ziemią.
Odnośnie pytania nr 6, odpowiedziałeś, ale na pytanie którego nie zadałem. Nie wiem o co chodzi. Uciekasz od tematu pytania. Nie dziwię się w sumie. Po co się pogrążać...
Bardzo proszę, dobieraj precyzyjniej formę i słowa, bo w kilku przypadkach nie wiem jaką myśl usiłujesz przekazać.
Zrobiłeś silnik 3,5kW i w związku z tym nie płacisz za prąd? Cóż to za silniki wytwarzają prąd? Język
Widzisz, a mnie stać, żeby płacić za prąd... hehheeee.

Portret użytkownika ojejku...

Acha... przeoczyłem: "Jeśli

Acha... przeoczyłem: "Jeśli poruszamy przewodnik w polu magnetycznym, to indukujemy energię elektryczną -"
 A jesli nie poruszamy to co? Pojawiają się na powierzchni tego przewodnika wolne elektrony!!!
 Cóż to jest wolny elektron? To materia. Magnetyzm indukuje materię choiciaż sam materią nie jest, bo nie ma masy.
 Tak powstał Wszechświat. Przez indukcję Niczego w Coś...
 Czy myśl jest materią? No wiem, że rumieniąc się powiesz, że nie....
 A czy zatem niematerialna myśl tworzy materię? No tak... U człowieka poprzez ciało tworzy materialne produkty...  U człowieka...
A czy myśl Boga potrafi się zmaterializować bez ciała?
 Pewnie tak, dlatego jest Bogiem....
 Ile energii zostało zużytej dla powstania Wszechświata?
Idioci stwierdzą, że nieskończenie wielka.. Ja twierdzę, że "0"!!!
 Magiczna liczba "0" ,do której sprowadzają się wszystkie równania matematyczne!
 Pozdrówko... Smile

Portret użytkownika ojejku...

Pio'76 napisał: Trudno o

Pio'76 wrote:

Trudno o wymianę informacji z kimś, kto tworzy własne definicje mieszając je z fantazją. Na tym poziomie działała alchemia i wczesna nauka na przełomie XVIII/XIX wieku. Masz jedynie ten komfort, że nie ponosisz żadnej odpowiedzialności za to co wymyślasz i do niczego Cię te fantazje nie zobowiązują.
"wilgotność atmosferyczna miała stałą gęstość" - co to jest gęstość wilgotności?
Sięgnij do podręcznika fizyki pod rozdział gęstość i ciężar własciwy oraz objętościowy. Zrozumiesz.
"spadek tlenu nastąpił również w skutek spalania z wybuchających wulkanów" - to wulkany spalają tlen? W jakiej reakcji chemicznej?
? naprawde nie wiesz?... Zabawne S+2 = SO2 to jeden z przykładów.
 Jesteś juz dużym chłopczykiem i wiesz, ze każdy ogień, i ten w ognisku na grillu to spalanie. Spalanie to utlenianie.
Rozżarzona lawa pełga płomieniami, a więc spala. Po za tym nie doczytałeś się, że miejsce atmosfery, która opuściła ziemską, wypełniła para wodna w postaci chmur, których przed Potopem nie było. W ten sposób sklad ilościowy atmosfery uległ zmianie.
Acha... Obecna nauka w dziwny sposób nie definiuje jaki procent atmosfery zajmuje woda w stanie pary i w stanie kropelkowym.. a przeciez zajmuje... Więc do dupy z nauką...
Jaka była tolerancja na różnice w stężeniu tlenu w atmosferze u przedpotopowego człowieka? Tego nie wiemy. Wiemy, że obecnie groźny dla życia jest spadek jego stężenia o 20%. Twierdzisz, że wcześniej nastąpił nagły spadek stężenia o 40% i nic nam nie było.
 Nie twierdzę tak. Nie wiemy czy nie było, czy nie doszło do dgeneracji DNA i pojawił się neanderttalczyk. Elity cywilizacyjne zapewne zaopatrzyły się w odpowiednie środki na ten wypadek
Organizm jest dostosowany do środowiska w jakim żyje. Nagła zmiana istotnych warunków (jedno pokolenie, biblijne 40 dni?) o jakiej piszesz, byłaby groźna dla wszystkich rozwiniętych organizmów.
... które jednak przezyły i sie dostosowały jak widac... Jesteśmy ewidentnie gorszą odmiana człowieka po Potopie pod każdym względem. Równiez umysłowym. Inteligencja spadła... co widać..
Wg Ciebie kataklizm powodujący globalną katastrofę powodującą rozerwanie skorupy Ziemskiej w skutek rozgrzania jej do temperatury zdolnej wywołać to zjawisko nie spowodowywała wyginięcia wszystkich rozwiniętych organizmów żywych Smile - rozumiem, że to tzw. eksperyment myślowy. Chyba nie uwzględniasz wielu danych w swoich eksperymentach bo wyniki są niezwykle optymistyczne. Każdy z tych pomysłów nosi jakieś znamiona prawdopodobieństwa, ale sposób w jakie je łączysz to zwykłe fantazjowanie. Może i przyjemne, ale nieużyteczne.
 Uważam, że bardzo użyteczne... Inny sposób widzenia prehistorii może doprowadzic do cywilizacyjnego skoku. Tak było zawsze...
 Tylko sceptycyzm do aktualnej nauki stanowił iskrę do postępu. i nie możesz temu zaprzeczyć.
Nie raczyłeś zauważyć pytania o niezwykle innowacyjny sposób przeliczania procentów jaki zaprezentowałeś. Nalegam, żebyś jednak mi to wyjaśnił, bo na razie mam wrażenie, że w tym miejscu także poniosły Cię emocje.
 Żadne emocje. Jeżeli 100 jest 100% to 100000 jest 1000%
Jeśli 100Gs to 100% a było 100000 GS to zmniejszenie jest 1000% w stosunku do dzisiejszego. Jakieś inne pytanie?
Pole magnetyczne - poproszę Cię o informację na temat jednostki MOCY pola magnetycznego. Jeśli moc pola istnieje to musi być zdefiniowana, posiadać jednostkę i symbol. Natężenie ma symbol H, a jednostka to A/m. Indukcja ma symbol B, a jednostka to [T]estla.
Siły związane z polem magnetycznym występują w przypadku kiedy pojawia się w nim ładunek elektryczny albo przewodnik. Jeśli poruszamy przewodnik w polu magnetycznym, to indukujemy energię elektryczną - przetwarzamy energię kinetyczną w elektryczną. Jeśli w przewodniku pojawi się prąd, na przewodnik zacznie działać siła - przetwarzamy energię elektryczną w energię kinetyczną (pracę).
 Otóż to... Właśnie dlatego cywilizacja stoi w martwym punkcie!
Moc pola magnetycznego... hehheee nie znajdziesz tego w fizyce...
 dla mnie moc pola magnetycznego P= W/t, gdzie W to praca a t czas.
W = F*s gdzie F to siła a s przemieszczenie.
F w kontekście magnetyzmu to siła odpychania lub przyciagania jednostki masy  przez pole magnetyczne.
Wirnik magnetyczny w polu magnetycznym ( magnesy stałe) wykonuje prace obrotową napędzająca wał ... generatora prądu zamiast silnika spalonowego..
 Czy są silniki magnetyczne??...:)
Są. Zapewniam... Smile
 Obecna fizyka to kupa gówna, celowo głupia...
Co do argumentu, że "mówimy" o mocy, to tak samo mówimy o wadze różnych przedmiotów i substancji.
No nie Pio... "waga" to potoczne okreslenie masy w warunkach pomiaru. "waga" zależy od miejsca, gdzie jest masa mierzona. Nigdzie nie użyłem tego słowa o ile pamietam, więc nie wiem o czym mówisz.
Tyle, że waga to urządzenie, a nie wielkość fizyczna jaką przy pomocy tego urządzenia mierzymy. Jeśli chcesz gadać o fizyce, stosuj się do reguł i języka fizyki. Na razie widzę, że masz tendencję do używania "mądrych" słów w znaczeniu, którego nie mają, a słowom "głupim" przypisujesz z kolei mądrzejsze ich znaczenie.
Pola magnetyczne się SUMUJĄ. Coś tam o "zasadzie superpozycji". 
 Ej, ej... Kłamstwo! Nie sumują się w układzie destrukcji! Jednego magnesu nie zastąpi proszek z niego zmielony!!
W układzie uporzadkowanym albo sie sumują, albo ... redukują, trzymając układ w unieruchomieniu. W tym sęk, by znaleźć punkt, lub go zignorować statycznej równowagi pól magnetycznych...
 Ja to zrobiłem.
Twierdzenie, że wirujący przedmiot o dużej masie zatrzyma się szybciej niż ten o małej masie... Nie masz pojęcia o czym piszesz :/ Tutaj obowiązują takie same reguły jak przy ruchu liniowym.
 Dobrze wiem o czym piszę. Energia kinetyczna układu jest w apogeum, przy rozkładzie masy w  apogeum od jej środka ciężkości!
Im wieksza masa jest zlokalizowana w środku cięzkości ( kula,  czy koło, to działa hamująco na ruch obrotowy).
Dlatego koła zamachowe mają masę w apogeum od środka ciężkości koła.
 To przy założeniu masa = contans każdego z tych układów 
Inteligentny Projekt Wszechświata tym się kierował budując systemy słoneczne i planetarne.
Zresztą...:
zbuduj wielowarstwową kulę i umieść w środku jądro o ciężarze własciwym o jeden rząd wielkości większy od pozostałych warstw. Zakręć taka kulą. Zobaczysz jak szybko sie zatrzyma... Następnie weź strefę o tej samej masie całkowitej... Która się szybciej zatrzyma...?
Zobacz jak działaja prawa niutonowskiej fizyki.
Bo tylko ona jest prawdziwa, chociaz źle interpretowana przez prymitywny i źle rozwinięty umysł popotopowego człowieka.
Nie powtarzaj poedukacyjnych bredni...
Rozpędzony pociąg ma większą energię niż rozpędzony rower. Wirująca planeta ma więcej energii niż wirująca piłka. A piłka w środku jest pusta, żeby była elastyczna i lekka, i żeby nie uszkodziła zawodnika. Co dłużej wiruje, piłeczka do ping ponga, czy kula bilardowa? Inna sprawa, że jeśli na przedmioty nie będzie działać żadna zewnętrzna siła to energia pędu pozostaje jedynie energią potencjalną. Co do rozważań z jajkiem - Ziemia ma prawie 13 000 km średnicy. Jądro niecałe 3 500 km. Proporcje w jajku są nieco inne. Nie uwzględniasz też proporcji masy pomiędzy jajem i Ziemią.
 Manipulujesz. Nie o to chodzi, że lokomotywa ma większą energię od resoraka. To oczywiste... Chodzi o relatywność, która wyłuszczyłem wyżej!
Odnośnie pytania nr 6, odpowiedziałeś, ale na pytanie którego nie zadałem. Nie wiem o co chodzi. Uciekasz od tematu pytania. Nie dziwię się w sumie. Po co się pogrążać...
Bardzo proszę, dobieraj precyzyjniej formę i słowa, bo w kilku przypadkach nie wiem jaką myśl usiłujesz przekazać.
 To moze być problem. Nomenklatura fachowa uzywana w naszej nauce jest tak skonstruowana, by inna myśl nie miała odniesienia do tej stosowanej...:)
Zrobiłeś silnik 3,5kW i w związku z tym nie płacisz za prąd? Cóż to za silniki wytwarzają prąd? Język
 Mój silnik nie wytwarza prądu... Napędza prądnicę.... Smile
Widzisz, a mnie stać, żeby płacić za prąd... hehheeee.
 Mnie też stać, ale żaden Żyd nie dostanie ode mnie ani złotówki!

Portret użytkownika ojejku...

Mnie sie nic nie pomyliło,

Mnie sie nic nie pomyliło, ale gratuluje twojej nieomylności w kwestii 200 mln lat...
 Uswiadom sobie, że człowiek żyje zaledwie 36 500 dni przy dobrym zdrowiu i w czasie jego zycia zachodza zauważalne zmiany erozji materii.
 200 mln lat i te 20 mld lat Wszechświata to banalne kłamstwo, które obalają liczne  dowody naukowe ( niestety zamkniete w szufladach)
 6000 lat to dostatecznie duży obszar czasowy, by odrodzić nie jedną po Potopie cywilizację.
 Jak szybko powsała cywilizacja europejska, rzymska i wiele innych?
200 mln lat temu była... NICOŚC chłopczyku...
 Widze, że jesteś na poczatku drogoi poznania, więc coś ci podeszlę do zapoznania..
https://www.youtube.com/watch?v=VTqP_HUa2WA
 Osobiscie nie wierzę w biblijny opis stworzenia Ziemi i Wszechświata z przyczyn oczywistych.
 Jednak wierzę w inteligentny projekt...
 Ziemia ma nie więcej jak 20 tys. lat

Portret użytkownika Pio'76

Powołujesz się na długość

Powołujesz się na długość ludzkiego życia i "zmiany geologiczne" jakie następują w czasie życia jednego człowieka. A zdajesz sobie sprawę ile długości życia człowieka mija przez te 6000 lat o których wspominasz? Licząc 70 lat życia, to zaledwie 85 osób, które rodziły się w okolicy czasu śmierci poprzedniej. Teraz się zastanów ile czasu powstawały choćby piargi zasypujące Tatrzańskie doliny. 
Odległość pomiędzy Ameryką Południową i Afryką to 5500 km. Uważasz, że lądy oddalają się o prawie 1 km rocznie? A może na początku było zjawisko podobne do hiperinflacji i w pierwszym dniu oddaliła się o 5499 km i następnie rozpoczęły przesuwanie się po kilka cm rocznie... Oczywiście tobie pasuje takie wyjaśnienie, bo pasuje do dziwacznej hipotezy jaka prezentujesz i nie przeszkadza ci, że to trzyma się kupy dużo słabiej niż pogląd, który krytykujesz.
Coś mi się wydaje, że wspomniana NICOŚĆ nie była 200 mln lat temu, ale jest obecna tu i teraz... w głowie pewnego ojejka. Epitety typu "chłopczyku" do rozmówcy świadczą jedynie o marniutkiej kulturze kolegi oraz braku argumentów merytorycznych w dyskusji. Powoływanie się na marne produkcje umieszczane YT dla równie marnych "intelektualistów" świadczą jedynie o twoim poziomie.
To jasne, że nie wszystko się zgadza w obecnych teoriach naukowych, ale zastępowanie ich wyssanymi z palca bzdurami nie jest tutaj żadną odpowiedzią. Jest to, powtórzę to po raz kolejny, dowód na poważne luki w wykształceniu i rozumowaniu tobie podobnym, samozwańczym "ekspertom". Powoływanie się przy tym na "drogę poznania" to już zupełne... Chyba droga do Poznania. Najlepiej krajowa piątka Biggrin

Portret użytkownika ojejku...

Pio'76 napisał: .... Teraz

Pio'76 wrote:

.... Teraz się zastanów ile czasu powstawały choćby piargi zasypujące Tatrzańskie doliny...
No ile?
Odległość pomiędz Ameryką Południową i Afryką to 5500 km. Uważasz, że lądy oddalają się o prawie 1 km rocznie? A może na początku było zjawisko podobne do hiperinflacji i w pierwszym dniu oddaliła się o 5499 km i następnie rozpoczęły przesuwanie się po kilka cm rocznie...
A co się pojawia pomiędzy nimi? Czy one są z gumy, bo mi sie wydaje, że wszystkie lady połączone są ze sobą dnami oceanów i wcale sie nie przemieszczają względem siebie, tylko "falują" jak źle nadmuchany balon...
Coś mi się wydaje, że wspomniana NICOŚĆ nie była 200 mln lat temu, ale jest obecna tu i teraz... w głowie pewnego ojejka. Epitety typu "chłopczyku" do rozmówcy świadczą jedynie o marniutkiej kulturze kolegi oraz braku argumentów merytorycznych w dyskusji.
Hola, hola.!!..Posądzanie mnie, że mi "się pomyliło" nie należy do kulturalnej savoir vivre... Smile Tak mógł napisać tylko nieokrzesany  chłopczyk...Smile
Powoływanie się na marne produkcje umieszczane YT dla równie marnych "intelektualistów" świadczą jedynie o twoim poziomie.
 Czyżby "marne"...? Jakieś uzasadnienie tej tezy?
Wymienione "YT" prezentują właśnie osoby z tytułami naukowymi.. W czym oni są marniejsi od uznanych oficjeli??
To jasne, że nie wszystko się zgadza w obecnych teoriach naukowych... 
( W większości "wyssanych właśnie z palca")
...ale zastępowanie ich wyssanymi z palca bzdurami nie jest tutaj żadną odpowiedzią. Jest to, powtórzę to po raz kolejny, dowód na poważne luki w wykształceniu i rozumowaniu tobie podobnym, samozwańczym "ekspertom". Powoływanie się przy tym na "drogę poznania" to już zupełne... Chyba droga do Poznania. Najlepiej krajowa piątka Biggrin
 No widzsz Pio... też masz luki, bo nie potrafisz sobie wyjaśnić pojęcia eksplozji termalnej i musisz szukac w jakiś Enyklopediach, które też mają luki w wykształceniu.... hehheee...
 A to takie proste... Eksplozja termalna to eksplozja występująca z wydzieleniem termicznym.... Smile i wskutek napięcia powierzchniowego w korelacji z różnicą temperatur ośrodków...
 np. wybuch lodowego jądra komety w pobliżu słońca.... Smile
 To jednak dość obszerne pojęcie...

 Znasz jakiś innych ekspertów? Niesamozwańczych? Czy może chodzi Ci o tytuły naukowe... buhahahhaaa..
Wybacz ale powyżej mgr to idioci... No... czasem z tyt. dr.. jeszcze coś tam kumają...
 Pio... ile masz wynalazków? Nie mówię nawet patentów... Jeśli nie masz to na gówno ci to wykształcenie... Dla tytułu mgr-a?
 Ci co tworzą wynalazki, do nauki podchodzą zawsze sceptycznie i z niedowierzaniem. To sie nazywa POSTĘP!
 RESZTA... NO CÓŻ... TO ZBIERACZE TYTUŁÓW DO PIECZĄTEK...
 I finansowych awansów za biurkiem...
"KAŻDA PRAWDA WYMAGAJĄCA DOWODÓW PRAWDĄ NIE JEST.
PRAWDA TO OCZYWISTOŚĆ" - AMR

Portret użytkownika Pio'76

ojejku... Angelusie, żyjesz

ojejku... Angelusie, żyjesz we własnym świecie bez żadnej samokrytyki. Będzie tylko gorzej :/
Ziemia jako nadmuchany balon... Tak, tak, - ekspandująca ziemia, wewnętrzne słońce, chemtrails i ludzie jaszczury mieszkający po wewnętrznej stronie globu... Ziemia ekspanduje, bo te jaszczury puszczają bąki i wzrasta ciśnienie wewnątrz planety. Udowodnij, że nie!
Mieszasz słówka, które mają mnie zapeszyć, wywołać respekt? Niestety mylisz ich znaczenia. Napięcie powierzchniowe, a rozszerzalność cieplna powodująca naprężenia w materiałach to jakby dwie osobne sprawy. Najlepsze jest to, że z każdym kolejnym wpisem będzie takich perełek coraz więcej Smile Piszesz jak stetryczały, narcystyczny pierdoła. A najgorzej, że nie stosujesz się do żadnych zasad i definicji, zmyślając je wg bieżących potrzeb. Nie usiłujesz wyjaśnić swojego stanowiska. Nieudolnie próbujesz się wywyższać lecząc chyba przy rym swoje kompleksy. Czymś takim możesz zrobić wrażenie tylko na niedouczonych, zakompleksionych miernotach, których na tym forum nie brakuje jak zauważyłeś. Nie wiem jaki rodzaj chorej satysfakcji z tego czerpiesz, ale to ogólnie dziwne...

Portret użytkownika ojejku...

to też przeoczyłem... "Nie

to też przeoczyłem... "Nie wiem jaki rodzaj chorej satysfakcji z tego czerpiesz, ale to ogólnie dziwne..."
 Skoro dziwne to i niepokojące a więc skąd wiesz, że chorej?
 Oczywiście, że jest satysfakcja... mam ją z natury rzeczy i nie muszę się dowartościowywać.
 Wszystko co planowałem to osiągnąłem w granicy swoich wykalkulowanych możliwości.
 Ale nie zazdrośc mi tego... Byc może nie chciałbyś sie ze mną zamienić na życie... Smile

Portret użytkownika ojejku...

Acha... przeoczyłem znowu:

Acha... przeoczyłem znowu: "...Napięcie powierzchniowe, a rozszerzalność cieplna powodująca naprężenia w materiałach to jakby dwie osobne sprawy...."
 Nigdzie nie użyłem tego kontekstu. Pisząc o napięciu powierzchniowym miałem na mysli podziemne wody, które zwiekszyły swoje napięcie powierzchniowe wskutek silnego podgrzania lawą i spowodowały eksplozję.
Spadająca kropla woidy na rozżaną stalową płytę nie paruje, gdyż nie pozwala na to jej napięcie powierzchniowe uzyskujące wartości 1000 atm.
Kropla ta ( wewnątrz pusta) przechodzi w stan błonowaty ( sferyczny) i w pewnym momencie eksploduje.
 W przypadku zjawisk w skorupie ziemskiej, które spowodowały Potop zjawiska rozszerzalności były zapewne też, ale nie ma to znaczenia dla omawianego tematu.

Strony

Skomentuj