Naukowcy odkryli nieznaną dotychczas przyczynę choroby Parkinsona

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Naukowcy z Finlandii odkryli, że to leczenie antybiotykami wiąże się ze zwiększonym ryzykiem rozwoju choroby Parkinsona. Chodzi o florę bakteryjną, ktorą ma każdy człowiek, a która podczas antybiotykoterapii obumiera na równi z innymi, niebezpiecznymi drobnoustrojami. 

 

Jak zauważono, u znacznej części pacjentów cierpiących na Parkinsona, czyli chorobę neurologiczną, zmiany patologiczne mogą wystąpić najpierw w jelitach i to na długo przed wystąpieniem objawów takich jak drżenie, spowolnienie i sztywność mięśni.

 

Skład bakteryjny jelit u osób z chorobą Parkinsona jest nieprawidłowy, ale przyczyna tego zjawiska jest niejasna. Wyniki pokazują, że niektóre powszechnie stosowane antybiotyki bardzo silnie wpływają na mikroflorę jelitową i może to być istotnym czynnikiem chorobowym. 

 

W latach 1998–2014 grupa naukowców monitorowała działanie antybiotyków u 13 976 pacjentów z chorobą Parkinsona i 40 697 zdrowych ochotników. Okazało się, że nadmierne stosowanie antybiotyków mogło być związane z rozwojem choroby.

 

Zauważono, że ryzyko choroby Parkinsona było najbardziej zwiększone przez antybiotyki o szerokim spektrum działania i reagujące przeciwko bakteriom beztlenowym i grzybom. Warto o tym pamiętać zwłaszcza, że w dzisiejszych czasach lekarze często nadużywają antybiotykoterapii i nie jest to obojętne dla naszego organizmu, a szkody mogą się ujawnić dopiero za wiele lat.

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Wmordepchaj Dollar

Niewiedza zagrożeń co prawda

Niewiedza zagrożeń co prawda też często zabija ale nieświadomi zagrożeń ignoranci żyją w swoistym pozbawionym stresu "rezerwacie szczęśliwości", niestety przyswajana często stresogenna wiedza też szkodzi i często zabija: napakowany wiedzą najpierw tracisz optymizm i radość życia więc wpadasz w przygnębienie, potem nadchodzi depresja z wszystkimi jej konsekwencjami często kończącymi się... samobójstwem. Tak źle a tak jeszcze gorzej...

"Pokaż jak sikasz, a powiem ci gdzie jest twoja synagoga".

Portret użytkownika Odważniak

<p>Częste wpadanie w złość

<p>Częste wpadanie w złość też powoduje drżączkę. Wybuchy emocjonajne. Teraz pytanie, czy mikroflora wpływa na nastrój, skoro toksoplazmoza zmienia zachowanie myszy, czyli grzyb powoduje nerwowość, a inny ospałość, czy halucynację.</p>

<p>Drzewa w lesie komunikują się grzybnią. Potrafi jedno drzewo na skraju lasu poinformować o pasożycie i reszta lasu pomaga mu dożywiając. Reszta lasu w tym czasie ma już system obronny. Grzyb w dziewiczej puszczy potrafi mieć 50km2 wielkości i mieć 5000 lat. (Cyfry mogą się nie zgadzać, polecam książkę "Sekretne życie drzew")</p>

<p>Ciekawe, jakim grzybem posypują nas z nieba - i czy dlatego w każdym produkcie "spożywczym" jest cukier? W cukrze można zaprogramować informacje dla grzyba.. łaty do DNA zapisane w cukrze.</p>

<p>Zawsze zastanawiała mnie funkcja grzyba w organizmie. Jaki interes ma grzyb, żeby wykończyć gospodarza. No, i jak to zwykle bywa, kosmos zesłał informację, że grzyb jest potrzebny po to, by rozłożyć ciało zawodnika na przyswajalne naturze elementy, kiedy ten straci moc. Ewentualnie wykończyć jednostki słabsze, by jednak zachować zaburzoną selekcję naturalną. Nie ma możliwości,&nbsp; by pozbyć się grzyba, bo jak to grzyb przyjmujący wszystkie formy - fruwa w powietrzu. W jelicie funkcjonują dwie bandy - banda grzyba i wspomagające życie,&nbsp;odwieczna walka dobra ze złem, ważne, żeby nie walczyły one, ale żyły w symbiozie o ile to możliwe, a przynajmniej, żeby obie drużyny miały tyle samo graczy, żeby zło się nie rozniosło. I wracamy do cukru, którym grzyb się żywi, stąd ciągłe pragnienie słodyczy, grzyb nawet potrafi zmylić pragnienie z łaknieniem. Jesz. Dalej jesteś głodny, mimo, ze zjadłeś, dalej jadłbyś. A to grzyb zamotał i właściwie trzeba się napić, tylko sygnały typu suchość w ustach zamienione zostały z ssaniem w żołądku. Grzyb manipuluje mózgiem.&nbsp;Grzyb nie za bardzo lubi sikanie, woli cukier to i wpływa na zachowanie pacjenta myślącego wyłącznie o czekoladzie i słodzonym browarze. Cwany grzyb. &nbsp;</p>

<p>&nbsp;</p>

<p>Syntetyczny grzyb jak klej, ciągnący, jak silikon, sypany z samolotów, zapakowany w kolorowe celofaniki z wyszczerzonymi nań twarzami, prawdopodobnie ma za zadanie zrobić z ludzi żrących cukier cyborgo-zombiaków - silikonowo-aluminiowe fabryki energii myśli..&nbsp;Grzyb sobie magazynuje otyłość, żeby dłużej pociągnąć,&nbsp; kiedy żywiciel odwali kitę. Można powiedzieć, że grzyby są właściwymi właścicielami świata,&nbsp; sterują ludźmi, kup cukier!&nbsp; Siedź na pupie dłużej, bo kradniesz grzybowi paliwo ruszając się dalej, niż po pilota i do lodówki.&nbsp;</p>

<p>Żyjemy w erze grzyba. Szczególnie, że najpopularniejsze są styropiany na ścianach domów, plastik na podłodze, farby z cholera wie jakim zagrzybionym akrylem, gips z wbudowanym od razu grzybem, odizolowani od kosmicznego prądu, w plastikowych ciuchach ukiszeni, antyprespirantem wyperfumowany grzyb.</p>

<p>Uważam, że grzyb jest przyczyną epidemii głupoty.</p>

<p>Grzyby to kosmici. Niesamowite stworzenia pozwalające zobaczyć powietrze.</p>

Skomentuj