Naukowcy nie rozumieją, dlaczego europejski orbiter nie znalazł metanu w atmosferze Marsa

Kategorie: 

Źródło: ESA/Medialab

Europejska sonda Trace Gas Orbiter (TGO), która w tym roku zajmowała się badaniem marsjańskiej atmosfery, nie znalazła żadnych śladów metanu. Wyniki badań są dla naukowców totalnym zaskoczeniem, ponieważ analizy atmosfery Marsa, których dokonano na przestrzeni wielu lat wyraźnie wskazywały na obecność tego gazu.

 

Już w 2003 roku, naukowcy z NASA wykryli ślady metanu w marsjańskiej atmosferze. Odkrycie to zostało potwierdzone rok później przez orbiter Mars Express Europejskiej Agencji Kosmicznej. Z kolei łazik Curiosity nie tylko znalazł ślady metanu – na przestrzeni 6 ziemskich lat (3 lat marsjańskich) prowadził badania, które pozwoliły określić cykl metanowy. Okazało się, że stężenie tego gazu jest najwyższe w marsjańskim okresie letnim (0,65 części na miliard) i najniższe w okresie zimowym (0,24 części na miliard).

 

Co ciekawe, sonda Trace Gas Orbiter, która w tym roku dokładnie przestudiowała marsjańską atmosferę z pomocą instrumentów NOMAD i ACS, nie znalazła dosłownie żadnych śladów metanu. W środowisku naukowym wywołało to zdziwienie i zaniepokojenie. Pojawiły się obawy, że niezwykle czułe instrumenty europejskiej sondy kosmicznej mogły zostać uszkodzone, lecz szybko wyeliminowano tę możliwość.

Zespół naukowy, odpowiedzialny za pracę łazika Curiosity sugeruje, że cykl metanowy może mieć pochodzenie biologiczne lub geologiczne. Niewykluczone, że sonda Trace Gas Orbiter, która analizuje atmosferę Marsa z orbity, nie będzie w stanie wykryć śladów metanu. Jednak TGO będzie pracować aż do 2022 roku, więc możliwe, że do tego czasu wykryje obecność gazu, a naukowcy rozwiążą zagadkę jego pochodzenia.

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll
Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika Alojzy

Z którejś strony patrząc to

Z którejś strony patrząc to całkiem dobra wiadomość, że są ludzie którzy w takiej sytuacji, pracując w takiej instytucji, po wydaniu milionów $, po latach badań, są w stanie publicznie powiedzieć: "nie wiemy co się dzieje".

Skomentuj