Naukowcy nadal nie wiedzą, skąd wziął się Księżyc

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Nowe odkrycia podały w wątpliwość najpopularniejszą dotychczas teorię powstania Księżyca. Zakłada ona, że glob ten został utworzony z gorącej chmury materii wyrzuconej w przestrzeń kosmiczną podczas kolizji Ziemi z inną planetą Teią.  Najnowsze odkrycia odnośnie składu Księżyca, mogą zaprzeczyć tej teoretycznie spójnej hipotezie.

 

Według najpopularniejszej teorii powstawania Księżyca, ponad cztery miliardy lat temu planeta Teia uderzyła w Ziemię. Z powodu kolosalnego zderzenia ogromne masy materii zostały wyrzucone w przestrzeń w postaci gazu i rozpalonego do czerwoności pyłu. Część tej substancji wróciła na naszą planetę, a z pozostałej materii z biegiem czasu uformował się Księżyc.

Teoria ta łączy ze sobą wiele faktów. Wśród nich znaczące nachylenie osi Ziemi, które może być konsekwencją takiej kosmicznej kolizji. Twierdzono również, że teorię wspiera skład chemiczny skał księżycowych przywiezionych na Ziemię przez amerykańskich astronautów. Ale niedawno astronomowie uzyskali dane, które są bardzo trudne do wyjaśnienia w ramach tego modelu.

 

Chodzi o przepływy jonów węgla mierzonych przez półtora roku przez japoński aparat orbitalny KAGUYA. Naukowcy odkryli, że prawie cała powierzchnia Księżyca wydziela te cząsteczki. Średnio 50 tysięcy jonów na sekundę jest wysyłanych w kosmos z centymetra kwadratowego. Jest to znacznie więcej, niż można się było spodziewać, nawet biorąc pod uwagę, że część węgla dociera na Księżyc wraz z wiatrem słonecznym i mikrometeorytami.

Ponadto okazało się, że równiny bazaltowe emitują więcej jonów węgla niż regiony górskie. Sugeruje to również, że pierwiastek ten ma lokalne pochodzenie. Być może niziny pokryte są stosunkowo młode i nie zdołały jeszcze stracić rezerw węgla. Ale najczęstsze związki węgla, takie jak węglany,nie są odporne na wysokie temperatury. Rozkładają się, uwalniając węgiel do środowiska w postaci dwutlenku węgla, który ulatuje w kosmos.

 

Jak zatem tak znaczne rezerwy tego lotnego pierwiastka mogły powstać na Księżycu, utworzonym rzekomo z rozpalonej do czerwoności chmury? To trudne pytanie i nic dziwnego, że odkrycie dokonane dzięki japońskiemu orbiterowi wywróciło dotychczasowe ustalenia. Szczegóły na temat węgla w artykule naukowym opublikowano w czasopiśmie Science Advances.

 

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Dzik

Hejka kuloziemcy. Nie

Hejka kuloziemcy. Nie zapomnijcie zabrać na księżyc szczura:

Dziwna anomalia w kosmosie. Szczur przebiegł po działającym silniku rakiety SpaceX

https://www.youtube.com/watch?v=uC4M4WEyi-k

https://innemedium.pl/wiadomosc/dziwna-anomalia-w-kosmosie-szczur-przebiegl-po-dzialajacym-silniku-rakiety-spacex

Ale jak tam polecicie skoro nie macie technologii aby polecieć na księżyc a technologia lotu na księżyc została zniszczona i bardzo trudnym procesem jest jej odtworzenie Smile o czym mówi czołowy astronauta z NASA Don Pettit

https://www.youtube.com/watch?v=BK-uatwOOeA

A jak powstał księżyc jest napisane w Biblii:

 Potem rzekł Bóg: Niech powstaną światła na sklepieniu niebios, aby oddzielały dzień od nocy i były znakami dla oznaczania pór, dni i lat!
Niech będą światłami na sklepieniu niebios, aby świecić nad ziemią! I tak się stało.
 I uczynił Bóg dwa wielkie światła: większe światło, aby rządziło dniem, i mniejsze światło, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy.  I umieścił je Bóg na sklepieniu niebios, aby świeciły nad ziemią.
 I rządziły dniem i nocą oraz aby oddzielały światłość od ciemności. I widział Bóg, że to było dobre.I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień czwarty.

A w jaki sposób? Być może Bóg go odlał - przykładowe zdjęcie wady odlewniczej z google grafika:

In God we trust

Portret użytkownika Quark

Jedno jest pewne planeta

Jedno jest pewne planeta ziemia jest zbyt mała aby mogła przechwycić grawitacyjnie tak duży obiekt , po drugie gdyby faktycznie doszło do kolizji i uformowania księżyca z orbitujacych resztek to dlaczego pas asteroid w naszym układzie jeszcze się nie skomasował do jednej bryły a tu nie powstały pierścienie ? Podobne pytanie można by odnieść do pierścieni Saturna . A po trzecie istnieją starożytne zapiski (liczące ok. 6.000 lat ) ,mówiące o tym że księżyc pewnego dnia pojawił się na nocnym niebie a to z kolei łączy się z mitem o potopie w podobnym czasie ... Na dokładkę z badań księżycowych wynikło ,że prawdopodobnie jest pusty gdyż zarejestrowano na jego powierzchni rezonansowe długotrwające drgania po celowym zderzeniu z nim sondy. I kolejny raz potwierdza się powiedzenie ,że im się więcej zadaje pytań tym się mniej wie. 

Portret użytkownika inzynier magister

Planeta Ziemia została

Planeta Ziemia została stworzona przez Boga Jehovę Stwórcę ! To jest ciężkie do ogarnięcia ale się da ! Trzeba trochę inteligencji do tego ale można to ogarnąć więc polecam wszystkim lekturę książek kreacjonistycznych ! Wystarczy trochę logiki by zrozumieć że ewolucja to fałsz i zwiedzenie !

Nagłe pojawienie się w zapisie kopalnym od 50 do 100 odmiennych planów budowy ciała z bardzo małym zróżnicowaniem gatunkowym w obrębie typów, popiera wniosek, że teoria ewolucji nie może wyjaśnić pochodzenia wyższych taksonów i głównych planów budowy ciała.

„Jak to jest dobrze wiadomo, większość zachowanych w skamielinach gatunków zjawia się w zapisie kopalnym nagle”. (Tom Kemp [paleontolog, kurator zbiorów zoologicznych w Oxford University Museum], A Fresh Look at the Fossil Record, New Scientist, vol. 108, No. 1485, 5 December 1985, s. 66.)

„Większość gromad, klas, rzędów i typów pojawia się w kopalnym zapisie raczej nagle, często bez anatomicznych form pośrednich gładko łączących ewoluujące taksony z ich domniemanymi przodkami”. (Niles Eldredge [dyrektor działu bezkręgowców, American Museum of Natural History, współtwórca punktualizmu], Macro-Evolutionary Dynamics: Species, Niches, and Adaptive Peaks, McGraw-Hill Publishing Company, New York 1989, s. 22.)

„To jest wciąż kolosalny problem z nagłym różnicowaniem się wielokomórkowców. Ten fakt jest bezdyskusyjny. Ten fakt to prawdziwy fenomen”. (Niles Eldredge, cyt. za: Luther D. Sunderland, Darwin's Enigma: Fossils and Other Problems, Master Book Publishers, Santee, California, 1988, s. 45.)

„Istotnie, główną frustracją jaką powoduje kopalny zapis jest to, że nie mamy empirycznego świadectwa odnoszącego się do ewolucyjnych tendencji większości morfologicznych adaptacji”. (Stephen J. Gould and Niles Eldredge, Species Selection: Its Range and Power, naukowa korespondencja do redakcji Nature, 1988, vol. 334, s. 19.)

Nagłe pojawienie się w zapisie kopalnym od 50 do 100 odmiennych planów budowy ciała z bardzo małym zróżnicowaniem gatunkowym w obrębie typów, popiera wniosek, że teoria ewolucji nie może wyjaśnić pochodzenia wyższych taksonów i głównych planów budowy ciała. W przeciwieństwie do przewidywań teorii ewolucji, liczba wyższych taksonów (phyla) gwałtownie rośnie w geologicznie krótkim czasie (5-10 mln lat) by następnie spadać. Obecnie żyje mniej typów niż po eksplozji kambryjskiej.

„Dlaczego w późniejszych okresach wielkiej ewolucyjnej aktywności kiedy powstawały niezliczone gatunki, rodzaje i rodziny nie powstał żaden nowy plan budowy ciała, żaden nowy typ?”. (Roger Lewin, Science, vol. 241, 15 July 1988, s. 291.)

„Skokowy zapis kopalny i wszystkie dowody wskazują, że ten zapis jest realny: widzimy odbicie prawdziwych wydarzeń w historii życia, a nie artefakty ubogiego kopalnego zapisu”. (Niles Eldredge and Ian Tattersall, The Myths of Human Evolution, Columbia University Press 1982, s. 59.)

„Jest rzeczą oczywistą, że eksplozywna ewolucja typów z różnorodnymi planami ciała nie może zostać wyjaśniona przez ekstrapolacje procesów i tempa ewolucji obserwowanej we współczesnych gatunkach”. (Robert L. Carroll, Towards a New Evolutionary Synthesis [Perspectives], Trends in Ecology & Evolution 2000, 15: 27-32.)

„Kiedy zaczynamy rozważać szczegóły, możemy udowodnić, że żaden gatunek się nie zmienił; nie możemy natomiast udowodnić, że ewentualne zmiany w obrębie gatunku byłyby dla niego korzystne - zaś takie założenie leży u podstaw teorii [ewolucji]”. (Charles Darwin, The Life and Letters of Charles Darwin, vol. 2, editor Francis Darwin, D. Appleton and Co., New York 1898, s. 210.)

„No dobrze, jesteśmy już około 120 lat po Darwinie i wiedza o skamieniałościach bardzo się rozszerzyła. (...) Zasługuje na ironię fakt, że mamy obecnie nawet jeszcze mniej przykładów przejść ewolucyjnych, niż mieliśmy ich w czasach Darwina”. (David M. Raup [paleontolog, kustosz Field Museum of Natural History w Chicago, które posiada około 20% wszystkich gatunków wystepujących w postaci kopalnej], Conflicts Between Darwin and Paleontology, Bulletin of the Field Museum of Natural History, vol. 50, January 1979.)

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika inzynier magister

Chrześcijańscy naukowcy

Chrześcijańscy naukowcy wiedzą skąd sięwziął księżyc ! Zostałstworzony razem z Ziemią i innymi planetami przez Boga Stwórcę.

"Zadziwiającym faktem jest jak nasz Układ słoneczny, każda Planeta w jaki sposób została zaprojektowana przez twórcę - niszczy, całkowicie obala teorię Ewolucji, to żadna nowość gdyż cały świat jest świadectwem na stworzenie i bezsilność okultystycznego wymysłu Ewolucji wtłaczanego społeczeństwu przez sektę ewolucjonistów ! Co mówi nam Teoria Ewolucji? Otóż układ słoneczny uformował się miliardy lat temu z wirujących gazów i pyłów, chmura ta zwana jest Nebulą, jest to tak zwana teoria Nebuli. Więc Nebula zaczęła się obracać przez co w tym procesie spłaszczyła się w dysk, cud sprawił że centralne wybrzuszenie uformowało się w słońce, a materia wokół niego zmieniła się w planety. Zacznijmy od tego że jest to czysta fantazja, choć nie, w rzeczywistości jest to wiara, gdyż Ewolucja jest religią, najbardziej absurdalną religia na świecie do której potrzeba masę wiary.

Co jest nie tak z tą teorią? Nie jest możliwe uformowanie planet z planetozymali, czyli mówiąc łatwiejszym językiem dużych skał w kosmosie które powstały przez łączenie się z sobą mniejszych. Ewolucjoniści wierzą , że Planetozy male stały się tak duże że uzyskały własne pole grawitacyjne i przyciągając się nawzajem przyciągnęły planety, oczywiście nikt nie wie, jak zwykle, jak do tego doszło, najwidoczniej stał się kolejny cud, w Religii Ewolucji dzieje się to ciągle - ponad naturalne cudy, a raczej wiara w ich istnienie jest na porządku dziennym. Przyjrzyjmy się więc planetom w układzie słonecznym, zacznijmy od tych najbliżej Słońca kończąc na tych najbardziej od niego oddalonych. Planety występujące bliżej słońca są planetami skalistymi, dalsze gazowymi, Ziemia również jest planetą skalistą.

Zacznijmy od Merkurego . Merkury jest najbliższą słońca planetą jak i planetą skalistą, to fakt, jest również mniejsza od wszystkich pozostałych planet za wyjątkiem Plutona. Jest on bardzo gorącym miejscem, to logiczne, jest blisko słońca. Na nasłonecznionej jego części temperatura dochodzi do 840 Stopni Fahrenheita, z drugiej strony jeżeli jesteśmy na części odwróconej od słońca, temperatura spada do - 180 Stopni Fahrenheita. n Więc jak to się ma do teorii Ewolucji? Merkury jest ekstremalnie gęsty, posiada największą gęstość ze wszystkich planet oprócz Ziemi. Problem polega na tym, że Merkury jest zbyt mały , aby mieć taką gęstość i za mały by posiadać tak duże pole grawitacyjne. 
Teoria Nebuli mówi, że Merkury nie może być tak gęsty. Ewolucjoniści nie mogąc wytłumaczyć Merkurego wymyślili teorię KOLIZJI, polega o na na tym, że kiedyś Merkury kiedyś pasował do teorii Ewolucji, ALE zderzył się z nim wielki asteroid i zmienił go w to co znamy dziś. Gdzie jest więc dowód na kolizję? Nie ma. Merkury niszczy teorię Ewolucji dodatkowo w paru innych kwestiach. Posiada on pole magnetyczne, problem w tym, że według teorii Ewolucji nie może go mieć. Jedynym sposobem dla planety, aby posiadać pole magnetyczne mając miliardy lat jest teoria dynamo. Teoria Dynamo mówi, że planeta posiadająca ciekłe jądro przewodzące prąd i obracające się, generuje przez ruch pole magnetyczne. Musi więc posiadać metalowe ciekłe jądro którego ruchy teoretycznie generują pole magnetyczne.

Oznacza to, że jeżeli planeta mająca miliardy lat posiada pole magnetyczne, to musi posiadać ciekłe jądro z metalu. Więc jądro musi być w stanie cieczy. Jednak Ewolucjoniści uważają, że Merkury jest tak mały że jego jądro musiało zamarznąć już dawno temu, tak więc jego jądro nie może być ciekłe. Więc według teorii Ewolucji Merkury nie może posiadać pola magnetycznego, problem w tym, że posiada. Jak więc pseudo naukowcy Ewolucji tłumaczą ten problem? Utrzymują, że faktem jest, że jądro musiałoby już zamarznąć, więc ich wytłumaczeniem jest jądro żelazno-siarkowe, innymi słowy jądro z żelaza, ale zmieszane z siarką.
 

Siarka pozwoliłaby, aby jądro stygło wolniej. Jednak jest to niemożliwe według teorii formowania się układu słonecznego, według teorii Nebuli. Ponieważ jedną z tych rzeczy która nie może powstać w bliskiej odległości od słońca jest właśnie siarka która jest bardzo niestała. Więc, aby uratować Merkurego dla teorii Ewolucji Merkury musiałby posiadać siarkę w swoim jądrze, ale nie może jej posiadać ze względu na teorię Nebuli i jej wyjaśnienie na formowanie się układu słonecznego, które zakłada, że Merkury formował się blisko słońca i dlatego tam się znajduje. Merkury całkowicie przeczy teorii Ewolucji która wyjaśnia powstawanie planet w sposób naturalistyczny bez projektanta. Kreacjonizm nie ma żadnego problemu z Merkurym. Następna planeta to Wenus, jest ona najgorętszą planetą w układzie słonecznym, jest gorętsza nawet od Merkurego który znajduje się bliżej Słońca. Wszystko za sprawą jej atmosfery i olbrzymiej ilości chmur ją zakrywających wywołujących efekt cieplarniany. W dodatku chmury te są mieszaniną dwutlenku węgla, a co za tym idzie są trujące. Ewolucja mówi, że Ziemia powinna być bardzo podobna do Wenus ponieważ ziemia jak i ona uformowała się w tym samym czasie, w tym samym miejscu z tych samych materiałów , jednak różnice są olbrzymie, Wenus nie posiada pola magnetycznego pomimo, że teoria dynamo mówi, że Wenus powinno je posiadać. Innym problemem Ewolucji jest to, że powierzchnia Wenus wygląda na młodą ponieważ nie posiada śladów " Milionów lat " Erozji , zarejestrowano na niej skały o ostrych krawędziach a po miliardach lat w tej temperaturze powinny zmienić się w płynną postać .

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika mw

Chłopie, puknij się w końcu w

Chłopie, puknij się w końcu w tą w swoją pustą kalapitrę, to może zmądrzejesz i przestaniesz pisać te nic niewarte, pseudochrześcijańskie farmazony, a przy okazji zniknie twój ból dupy spowodowany przewagą teorii ewolucji nad kreacjonistycznymi bajeczkami dla niedorozwiniętych umysłowo imbecyli. Poza tym pisząc teoria ewolucji zapewne masz na myśli ewolucję biologiczną dotyczącą organizów żywych (bo cóż by innego chciał obalić zaciekły kreacjonista za pomocą mitów i bajek...), a pieprzysz o powstaniu i ewolucji Układu Słonecznego. Trzeba być naprawdę konkretnym idiotą.

Strony

Skomentuj