Naukowcy doprecyzowali jak powstaje tsunami

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Nowe badania NASA kwestionują długotrwałą teorię na temat tworzenia tsunami na podstawie energii z ruchu pionowego dna morskiego. Większość tsunami jest wynikiem ogromnej dyslokacji dna morskiego, zazwyczaj spowododwanej zajściem jednej płyty tektonicznej pod drugą.

 

Doświadczenia przeprowadzone w zbiornikach fal w latach 70-tych wykazały, że pionowe podniesienie dna może powodować fale tsunami. W następnej dekadzie japońscy naukowcy modelowali pomieszczenia na wzór dna morskiego i zauważyli, że otrzymana energia nie była istotna. Doprowadziło to do powszechnego przekonania, że pionowy ruch dna morskiego jest głównym czynnikiem generowania tsunami.

 

W 2007 roku Tony Song, oceanograf z NASA zakwestionował teorię, po przeanalizowaniu ogromnego trzęsienia ziemi na Oceanie Indyjskim w 2004 roku. Dane z sejsmografu oraz dane GPS wykazały, że należy wyrównać poziomy dna, ponieważ pionowy ruch dna morskiego nie dostarcza wystarczającej ilości energii dla stworzenia potężnego tsunami. 

Aby przetestować założenia, Song oraz naukowcy z Uniwersytetu Oregon modelowali trzęsienia ziemi w Sumatrze oraz Tohoku z 2004 roku, używając zarówno bezpośrednich pomiarów, jak i obserwacji satelitarnych. Symulowano poziomy ruch ziemi, stosując dodatkowo falowód tłokowy, zdolny do generowania większej prędkości. Wzięto także pod uwagę stosunek głębokości wody do wielkości przemieszczenia poziomego w rzeczywistym tsunami.

 

Nowe eksperymenty wykazały, że poziome przemieszczenie dna morskiego stanowiło ponad połowę energii, która spowodowała tsunami w 2004 i 2011 roku. Z badań wynika, że należy wziąć pod uwagę nie tylko pionowy, ale także poziomy ruch dna morskiego, w celu dokładnego przewidzenia kolejnych klęsk żywiołowych.

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Scarlet
Portret użytkownika Scarlet

Skomentuj